Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 12:05:57

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1373 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 92  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 14:21:14 
Założenia metodologiczne takie same jak w przypadku poprzednich płyt, czyli: kolejne utwory wyceniam gwiazdkami W RAMACH JEDNEJ PŁYTY. 5 gwiazdek z "Beatles For Sale" NIE RÓWNA SIĘ 5 gwiazdkom z "Abbey Road"!!!!!! Na koniec zbiorcza i dająca się już porównać z innymi ocena CAŁEJ płyty.


-------------------------------------------------------------------------------

THE BEATLES - "Beatles For Sale", 1964

1. No Reply. Zaczyna się sofciarsko, ale ma te zakrzyki środkowe, które ratują sytuację. Najlepszy fragment od 1:08 do 1:30. Ogólnie średnie i ocena adekwatna: * * *

2. I'm a Loser. Ciekawy początek i potem takie amerykańskie, truckowe śpiewanie. No i jeszcze ta fajna harmonijka. Dobrze chłopcom wyszło, tak na * * * * 1/2

3. Baby's in Black. To też mi się podoba, choć utwór trochę jednostajny. Mocne * * * * 1/4

4. Rock and Roll Music. Sięgnęli po klasyka (Chuck B.) i wychodzi im to całkiem przyzwoicie - sa zmiany tempa, jest chrypa, slajdy po pianinie. Gdyby to był ich własny utwór to byłaby lepsza ocena, a tak to po prostu dobry kower i za to * * * 3/4

5. I'll Follow the Sun. Zawsze bardzo lubiłem ten utwór i nie widzę w nim żadnych nieciekawych potknięć. Zbliża się do pięciu gwiazdek, a nawet je dostaje: * * * * *

6. Mr. Moonlight. Hehe.... Piosenka o dilerze sprzedającym dobry stuff? ;-) Tekst mocno wskazujący na spożycie. Ciekawe eksperymenty dźwiękowe w środku. Utwór strasznie głupi, ale zarazem śmieszny. Za to daję mu * * * *

7. Medley: Kansas City & Hey, Hey, Hey, Hey. Na początku widać fascynację kolesi bezkresami Midwestu ;-) Część "Kansas City" fajna dzięki temu. Potem medlej przenosi nas w Hey Hey Hey Hey - klimaty z baru w Blues Brothers, można sobie wyobrazić jak rednecy rzucają w McCartneya butelkami. Lubię Amerykę i amerykański bluesrock, więc wykonawcom kowerów daję * * * *

8. Eight Days a Week. Nie za bardzo trawię ten kawałek. Wlecze się tak na jedno kopyto i jest po prostu nudny. * * 1/3

9. Words of Love. Kolejny kower. Fajne gitarkowe intro, ale potem pojawia się ten obrzydły florydzko-kurortowy rytm i klimaty których nie trawię. * * 1/3

10. Honey Don't. Następny kower, znowu Blues Brothers się kłania. Gdyby to był _jedyny_ kower na płycie, to oceniłbym go wyżej, ale zaczyna mi się to juz nudzić, więc maks to * * 3/4

11. Every Little Thing. To też zawsze mi się podobało, ale jest to już n-te potwierdzenie, że Bitle grają na jedno kopyto, piszą kiepskie teksty i śpiewają w kółko o tym samym!!!! Ten smętny stan rzeczy zmieni się dopiero za jakieś dwie płyty. * * * 3/4

12. I Don't Want To Spoil The Party. Interesujące patenty wokalne tu się pokazują - brzmi ciekawiej i lepiej niż połowa utwórów na tej płycie * * * * 1/2

13. What You're Doing Chyba pierwszy numer który się jakoś klimatycznie wybija ponad ogólną przeciętność formalną Bitli. Psuje to ten gitarowy motywik który nawraca w tle, niestety. Koło 1:26 pojawia się na chwilę psajkedeliczna gitara, która poprawia klimat. * * * * 1/2

14. Everybody's Trying To Be My Baby. Ile tych kowerów jeszcze będzie... Uff. To już ostatni utwór na płycie, więc no more yawns. Sam w sobie "Everybody's Trying..." nie jest taki zły, ale mogliby się kurde kolesie zdecydować i nagrać 2 płyty czysto kowerowe, a potem zabrać się za samodzielną pracę. * * *

Całość płyty * * * z minusem


Ostatnio zmieniony czw, 16 marca 2006 16:57:35 przez Y, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 15:23:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Boskey, napisałem co mi przeszkadza w HWDP. Niby przykop, ale taki jakby po nieprzespanej nocy ;-) Tak to odczuwam. Owszem, płyta jest bardziej równa od With The Beatles, ale tamta ma o ileż więcej czaru :-)

Co do Beatles for Sale - właśnie sobie włączyłem, bo akurat chwilowo jestem w posiadaniu. Słucham ściśle pod kątem recenzowania. Niestety dotyczhczasowe przesłuchania wykształciły mi opinię, że to moja najmniej ulubiona płyta Beatlesów... Ale zobaczymy.

Kacper, a co ci robi za różnicę, kowery czy nie? Jeżeli kowery sa kiepskie, to jasne, jeżeli stylistycznie nie pasują (czytaj: Roll Over na drugiej czy Dizzy Miss Lizzy na Help), to oczywiście won z nimi. Ale co komu szkodzi kower, który gdybyś nie miał okładki z nazwiskiem kompozytora, brzmiałby idealnie jak oryginalny numer?

Pytam o założenia, bo np. nie pamiętam kowerów na tej płycie, oprócz Berry'ego, z którym akurat jest problem, bo to zbyt znane i nic odkrywczego z tym nie zrobili. Ale z definicji odrzucasz? Kowery potrafią być genialne!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 15:30:13 
Krejzi, nie nie odrzucam kowerów z założenia - tylko uważam, że jest ich za dużo. Zespół taki niby zdolny ;-) a nie pisze własnych utworów, które mogłyby wypełnić całą płytę??? Lubię, tak ogólnie, dobre kowery - ale na dwóch zasadach:
a) płyty całkowicie kowerowe - takie tribjuty.
b) na całej płycie jeden kower, ale za to taki zzzzz...... świetny! Żeby ten kower był przysłowiowym rodzynkiem w cieście.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 16:30:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
ojej
ależ słabe to jest :(

po wsłuchaniu się jest jeszcze gorzej, niz kiedy leciało w tle

The Beatles For Sale * *

i to nie wiem, czy nie zawyżone. Cóż, zobaczmy po kolei...

No Reply * * 1/2, sofciarskie, średnie, jako rzekłeś.

I'm a Loser * * * 1/2
zdecydowanie jeden z lepszych momentów, ale zastanawia mnie np. zachwyt Gera nad tą piosenką. A właściwie widzę pewną prawidłowość. Kompozycyjnie utwór jest naprawdę bardzo dobry. Natomiast pod względem wykonania (instrumenty, aranżacja, bo wokal jest OK) jest żaden. Takie country i to bez jaja. Mimo wszystko kompozycja zarówno refrenu jak i zwrotki na tyle dobra, że to się pamięta! Trzy i pół gwiazdki oznacza "dobry" i tak niech zostanie.

Baby's In Black - tjaa.. no, może być, czemu nie, na pewno ciekawsze od No Reply; a więc * * *

Rock'n Roll Music * * * też, bo choć wykonanie naprawdę w pełni dobre, to jednak takiego standardu nie ma co zamieszczać na płycie, jezeli się nie ma koncepcji, jak by go przetworzyć.

I'll Follow the Sun * * * * 1/4
chyba numer jeden na płycie. Śliczne a nie sztampowe ani sentymentalne, prosty, ale poetycki tekst pasujący do sposobu śpiewania - przy tym krótkie i zwięzłe. Tak.

Mr Moonlight * * *, nie wiem, co w nim głupiego, bo tekst mnie nie obchodził, ale to akurat całkiem ciekawy kower.

Medley * * 1/2, śreeednie. Może być, ale po co.

Eight Days a Week * * * * , wreszcie cos z jajem! Zdecydowanie ponad 8 Miles High ;-). Fajnie buja i klaszcze, ma tempo, trochę się drą jak trzeba... Obok Follow the Sun zdecydowanie najlepszy song (ale i żaden z nich rewelacyjny).

I tu płytę należy wyłączyć już ostatecznie!!! Nie ma potem nic, co by usprawiedliwiało dalsze marnowanie prądu. Od bidy jeden kawałek ujdzie.

Words of Love *, cienkie aż piszczy. Tu akurat z daleka smierdzi słabym kowerem.

Honey Don't * 1/2 czy * *. obojętne. Tylko nieco lepsze od poprzedniej.

Every Little Thing * * 1/2, wiem, że co poniektórzy cenią, ale od bardzo dawna znam tę piosenkę, i zawsze była jedną z moich najmniej ulubionych w repertuarze Bitelsów (tych naprawde słabych nie znałem ;-)). Soundropsi nawet skowerowali, ale zrobili se w ten sposób worst moment na swojej najlepszej płycie ;-)

I Don't Want To Spoil the Party * *, nie widzę w tym NIC.

What You're Doing * * *, to jest wyraźnie lepsze. Jeden z kilku tych trzygwiazdkowych, a więc niezłych utworów, obok Baby's In Black, Moonlight i coweru Chucka Berry. Stanowią przeciętną normę tego albumu :?

Everybody's Trying To Be My Baby * * 1/2. Może być, ale po co po raz kolejny.

Przykro było pisać :-(

Pewnie się za chwilę okaże, że Boski, Gravi i Gero uważają płytę za przełom i poczatek lepszych dokonań zespołu ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 16:57:00 
O, w wielu punktach się bardzo zgadzamy, choć paradoksalnie moje oceny są wyższe. Postanowiłem więc co zrobię: każdej z płyt do Rubber Soul odejmuję niniejszym po jednej gwiazdce. W związku z tym płyty od Rubber włącznie będę oceniał na chłodno, ale zarysuje to uczciwie różnicę miedzy płytami starymi a nowszymi i będzie bardziej rozsądnym gwiazdkowaniem by KTWSG.


EDIT: stało się. Kolejne płyty aż do końca oceniać teraz będę surowiej. Po staremu piosenki będą ocenianie w ramach jednej płyty, ale ocena ostateczna ma się nadawać do porównania. Dzięki za zwrócenie mi na to uwagi - teraz będzie rozsądniej!


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 17:25:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
1. No Reply * * * * 1/16
Bardzo dobry numer - zwrotka jak (i ten przejmujący) bridge... W końcu jakoś to brzmi...

2. I'm A Loser * * * 1/2
Znowu całkiem przyzwocie - znowu kowboj, ale już ucywilizowany... Numer dostał by 1/4 gwiazdki więcej gdyby nie te zawodzące "ama luuuzeeer". No i świetne intro perkusji.

3. Baby's In Black * * * 1/2
Fajny jest ten wygibas gitarowy na początku. Bardzo fajny numer - głównie wokalnie, tylko tempo trochę męczące.

4. Rock And Roll Music * * * *
Wixa!!! Zwracam uwagę na bardzo ciekawe brzmienie wokalu. Uwielbiam ten numer, szkoda, że nie ma piszczących lasek w tle. Typical Lennon.

5. I'll Follow The Sun * * * * z małym minusem
Numer pasuje bardziej do Rubber Soul'a... Wiadomo - klasyk, choć ja wolę szybsze numery - no i ten tragiczny refren... Trochę już mi zbrzydł. - wole jak Krejzi to śpiewa.

6. Mr Moonlight *
Ryk kaukazkiego pasterza czy co? Bezwartościowy gniot.

7. Kansas City * * 1/2
Może być. Taka muza do palenia peta na hajłeju.

8. Eight Days A Week * * * *
Ooo, jakie intro! Fajne klaskanie! Bardzo dobry numer - no i ta zmiana klimatu: "aj loo-oo-o-owju" - całkiem udane. Ale niestety dosyć oklepany numer. Utwór-zapowiedź, nie pasujący do reszty płyty.

9. Words Of Love * * * 3/4
Ładne! Niedzielny poranek.

10. Honey Don't * *
Fajne intro, ale pózniej się jakos rozłazi - by wrócić z elvisowskim refrenem. Numer ciekawostka/kabaret.

11. Every Little Thing * * * *
Fajny tekst. Świetny refren.

12. I Don't Want To Spoil The Party * * 1/19
Zapychacz. Ale ujdzie.

13. What You're Doing * * * 1/2
Fajna gitarka, ciekawa melodia!

14.Everybody's Trying To Be My Baby * * z małym minusem
Niepotrzebny numer, w dodatku kiepsko zrealizowany wokal. Ale lubię tą kompozycje.


Chłopaki zaczynają się rozwijać, ale kosztem rockendrolowych hiciorów
Płyta jest ok, ładnie też brzmi - choć brakuję troszkę przebojowości. * * * * 1/3


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 18:09:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
A Hard Day's Night * * * 3/4

A Hard Day's Night * * * *
I Should Have Known Better * * *
If I Fell * * *
I'M Happy Just To Dance With You * *
And I Love Her * * *
Tell Me Why *
Can't Buy Me Love * * * *
Any Time At All * * * *
I'll Cry Instead * *
Things We Said Today * * *
When I Get Home * * *
You Can't Do That * * *
I'll Be Back * * * * *

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 22:06:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Boskey pisze:
wole jak Krejzi to śpiewa.

hehe, bardzo mi miło :-) zawsze mam wrażenie, że nie moge tego wyciągnąć :roll:

Niestety to jedyne z twojej recenzji, co mi sie podobało :-) Wiedziałem, że się okaże, że wszyscy tę płytę lubicie :-( :-( :-(
(tez bym chciał ją lubić, ale co tam do lubienia?)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 22:40:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4932
Obrazek

Najważniejsze napisał Crazy - ta płyta nie brzmi tak świeżo jak poprzednia. Dla mnie ona nie jest prawdziwa i to jest mój najmniej ulubiony album jako calość... Może po prostu mi się przejad kiedyś :oops:

A Hard day's Night** i 1/2
Nie przeszed próby częstotliwości nadawania. Ale plusy za otwierający akort i solówkę (zwolnili obroty taśmy, nagrali i przyspieszyli do pierwotnego tempa zapewne)

I Should Have Known Better ** i 3/4
Przepraszam. Wszystko obiektywnie na miejscu, ale mnie nie rusza. Dobry middle-eight.

If I Fell****
W liceum to był nasz popisowy numer. Z Crazym też się świetnie śpiewao. A na płycie nie ma przestrzeni, niestety. Kompozycja i harmonie jednak doskonałe, poruszające.

I'm Happy just to Dance with You * i 1/2
Nie lubię. Komercja. Beatlemania a nie muzyka.

And I Love Her* i 1/2
Nie lubię. Nie podoba mi się ta produkcja i ta aranżacja. Problem z tym i z Till There Was You nie polega na tym że te wykonania są zbyt oszczędne tylko odwrotnie - powinny być jeszcze bardziej surowe, tak jak Julia na Białym Albumie. Za wcześnie napisali...

Tell Me Why***
O, lepsza melodia, ciekawe rozwiązanie z tymi szybkimi słowami na falsecie, mogłoby być lepiej wykonane.

Can't Buy Me Love****
Ha! na koncercie żre jak nie wiem co, a tutaj taki popik trochę. TO GEORGE MARTIN ZARŻNOŁ TOM PŁYTĘ robiąc z niej "czołowy album British invasion". Beatlesi byli zespołem rockowym a nie popowym!

Anytime at All****
Bardzo dobry numer, mimo że - jak słusznie zauważył Lennon - sa, początek jest pewnego rodzaju przeróbką "It Won't Be Long". Ale zgadzam się z Boskim, pierwsza sekunda genialna. JEPS! Anytime at all...

I'll Cry Instead****
Lubię ten numer bo to on, a nie "I'm a Loser", wygląda mi na pierwszą zawoalowaną próbę przekazania przez Lennona jakiejś rozwalającej go od środka rozpaczy. Wreszcie nie jest tak różowo.

Things We Said Today**** i 1/4
Pierwsza naprawdę dobra kompozycja McCartneya, dobry pomysł na ciemną - znowu - muzykę i kontrastujący z nią, podnoszący na duchu tekst

When I Get Home**** i 1/2
świetny numer! mamy z otoKarem świetny pomysł na jego przeróbkę, może się uda kiedyś nagrać... Nie podoba mi się trochę tylko to rozwiązanie wykonawcze "whoa-o-AAH!!!": to "AAAH!" powinno wginać w ziemię, a nie robi tego bo jest źle wyprodukowane, falsety dominują, znowu za wcześnie napisali (łink)

You Can't Do That**** i 3/4
Doskonały, wyrazisty, świetnie zaśpiewany numer. Wersja koncertowa z Antologii już zupełnie na pięć gwiazdek... Nie wiem czy to nie jest mój ulubiony wokal Lennona ever... Ten gniew aż można dotknąć i ten krzyk przed solówką (o! świetne solo, takie szorstkie i dzikie, Lennon to gra a nie Harrison, przynajmniej na koncercie, a myślę że i w studio)

I'll be Back*****
Zaśpiewanie tego z Morellą i otoKarbalcym u Slepego, oraz Crazym i Morellą na Wigilii było dla mnie wielkim przeżyciem, bo to świetna kompozycja, jak słusznie zauważył Kacper, znacznie wyprzedzająca swój czas. Produkcja trochę duszna, ale nie jest źle, dobre pomysły z gitarą akustyczną, ciekawe progresje akordowe, trójgłosy bez skazy, brylant!

Obrazek

_________________
The Hilgrims spotify


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 23:18:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4932
Obrazek

No Reply*****
Jaki początek świetny! WDECHthis happened once before... Od razu widać że to będzie dobra płyta! I jest, i byłaby, gdyby nie te kowery... I saw the light! O jaka harmonia mocna! I środek, wstrząsający wręcz: WHEN YOU GAVE ME NO REPLY-Y!!!!

I'm a Loser*****
Piękny utwór i bardzo (jak na rok 1964) mądry tekst. Zwracam uwagę na bieganinę McCartneya na basie w poprzek harmonii wokalnych w refrenie. Zapewne sztampowe, ale jakże trafne, hej hej, w końcu dojrzali Beatlesi nastali!!!

Baby's In Black*****
Daję pięć gwiazdek bo sam raz byłem w takiej sytuacji jak mówi ten tekst o, dlatego zapewne odkrywam tym numerze rzeczy których w nim nie ma, hehehe.

Rock and Roll Music**i 1/2
Nie jest złe, ale w porównaniu do numerów autorskich... Ale naprawdę nie starczało im już wlasnych kompozycji z ambitnym planem dwóch albumów na rok i jeszcze singla nr 1 co kwartał...

I'll Follow the Sun*****
Numer zapewne w rodzaju "And I love Her", ale o ileż lepiej wyprodukowany... W gitarze akustycznej jest więdej przestrzeni niżw klasycznej, może o to tu chodzi mi... Uwielbiam harmonię Lennona z McCartneyem w dygresji...

Mr Moonlight* i 3/4
Żart który się nie udau?

Kansas City/ Hey Hey Hey Hey* i 1/2
Zupełnie mnie ten numer nie interesuje, poza chórkami n agłosy w zakończeniu. Nie lubię, nie znoszę wręcz.

Eight Days a Week****
Bardzo lubię, zwłaszcza dygresję, zwłaszcza to zatrzymanie "i lo-oo-oo-ve you". Na Antologii jest wczesna wersja z urzekającym wstępem uu-uu-u-u-u, jeśli to potrzebne.

Words of Love**** i 1/2
Czasem aż zapomina się że to cover jest, bardzo fajny pomysł z niskimi harmoniami, natomiast nie przekonuje mnie zakończenie, to że stopniowo niby coraz bardziej otwierają usta, od "MMMM" do "AAAAA", trochę warsztatami wokalnymi zalatuje, strasznie sztuczne.

Honey Don't*
Wraz z utworem Matchbox z EP-ki "Long Tall Sally" (i płyty "Past Masters I") stoi na antypodium z napisem "najgorszy utwór Beatlesów"

Every Little Thing****
McCartney mówi że jak to napisał to myślał że to jest numer na hitowego singla, a potem okazało się że czegoś mu brakuje. Trafna obserwacja.

I Don't Want to Spoil the Party*****
Bardzo lubię ten numer mimo że zdaję sobie sprawę że pewnie napisany jest trochę na odwal, a może po prostu po to żeby był jeszcze jeden numer na płytę. Ale jakoś wszystko mi się podoba: i tekst, i solówka i rozłożenie akcentów emocjonalnych między zwrotką a refrenem i wokale. Co tam, przecież nie ma czegośtakiego jak obiektywna ocena muzyki! Pięć gwiazdek!

What You're Doing*****
Trochę mniej melodii niż zawsze, ale z nawiązką rekompensuje to nieco awangardowy charakter kompozycji, świetna produkcja i dobry tekst. BEST MOMENT: Should you need a love that's true, its me-ee-ee-ee-ee-ee-ee. Brawo Paul! Kompozycja na miarę "Not a Second Time" (a jednak)!
Aa, a ten moment gdy główny wokal śpiewa "you", a chórek "I" w tym samym momencie to zamierzone było, czy tak wyszło i zostawili dla jaj?

Everybody's Trying to be My Baby****
Bez większych zarzutów, choć też i nic nadzwyczajnego. Miłe.

Obrazek

_________________
The Hilgrims spotify


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 marca 2006 23:29:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
wiedziałem, że tak będzie! czytam i nie rozumiem :-)

sześć piosenek na pięć gwiazdek a u mnie z trudem dwa na cztery.. ot, rozbieżność!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 17 marca 2006 11:58:38 
Założenia metodologiczne takie same jak w przypadku poprzednich płyt, czyli: kolejne utwory wyceniam gwiazdkami W RAMACH JEDNEJ PŁYTY. 5 gwiazdek z "Help!" NIE RÓWNA SIĘ 5 gwiazdkom z "Abbey Road"!!!!!! Na koniec zbiorcza i dająca się już porównać z innymi ocena CAŁEJ płyty.


-------------------------------------------------------------------------------

THE BEATLES - "Help!", 1965

1. Help! Hmmm.... Wszyscy UWIELBIAJĄ ten numer - i zawsze, ale to zawsze mnie to dziwiło. Cóż, słaby nie jest, ale do wielkości to mu jeszcze sporo brakuje. Muzycznie jest w porządku, nie wybija się jednak za bardzo. Pewnie chodzi o te wszystkie wokalne pasaże, chórki i progresje - tu fakt - wyszło chłopcom nieźle. Mimo wszystko maksymalnie wyciągnięta ocena to * * * *

2. The Night Before. Ha! Muszę przyznać, że ten mi się już bardziej podoba. Dalej nie jest to nic, co by mnie szczególnie zachwyciło, ale jest w porządku. Czemu tylko ten Ringo jest takim cieniasem :-( Perkusja jest moim zdaniem najsłabszym ogniwem w muzycznej machinie Bitli. Piosenka na * * * * 1/4

3. You've Got To Hide Your Love Away. No wreszcie! To jest utwór, któremu nie mam NIC do zarzucenia. Głos wreszcie taki jak powinien być zawsze. Piątka! * * * * *

4. I Need You. A tu spadek lekki, choć nie drastyczny. Piosenka poprawna, w skali the Beatles wczesnych ponadprzeciętna. Zasługuje na * * * * 1/2

5. Another Girl. Nie lubię. Cofają się w czasie. Wokalnie nienajgorzej, ale ten prostacki rwany dźwięk gitary rytmicznej i automatyczna wręcz perkusja.... * * * z minusem.

6. You're Going To Lose That Girl. Cała siła tego utworu tkwi w wokalach, bo muzycznie jest to mielizna. Właśnie! Czy największym problemem młodych Bitli (oprócz w 75% kiepskich tekstów) nie było własnie ubóstwo muzyczne??? Jest tam bez wątpienia MELODIA, ale techniki i popisów za grosz. Najgorszy ten benadziejny Ringo :-( Za wokale daje tej piosence * * * *

7. Ticket To Ride. To jeden z bardziej cennych wyjątków od zarzutu który wyżej podniosłem. Muzycznie jest fajnie (poza - oczywiście! - prymitywnymi bębnami), wokalnie znakomicie, tekstowo so-so. Ogólnie jednak na * * * * 4/5

8. Act Naturally. Zaczyna się źle i ogólnie jest źle. To nie jest już fajny amerykański Midwest pojawiający się na poprzednich płytach, ale chamskie południe, rednecy i pola bawełny. Beznadziejny pastisz (jeśli to było na serio, to byłaby pełna, jedna gwiazdka). To the Ass. * 1/2

9. It's Only Love. Tu też zaczyna się źle, od tej szadołsowskiej gitarki, ale szybko lepiej się robi. Fajna piosenka. Muzycznie jest bardzo ładnie, wokalnie też, podba mi się - jakoś czuję się blisko z tym kawałkiem. * * * * 4/5

10. You Like Me Too Much. Nudzi mi się z'deczka... Ringo niezdarnie próbuje trochę podziałać, ale słychać, że jego zestaw skłąda się z najwyżej czterech elementów ;-) Gitarki wporzo w miarę, ale tak w sumie jest słabawo. * * *

11. Tell Me What You See. To akurat lubię. Nie jest źle, wokale fajne, ornamentyka muzyczna oszczędna, tradycyjnie kiepska perkusja, gitara się bardziej nieco stara... Może być, a nawet trochę lepiej. * * * *

12. I've Just Seen a Face. Bardzo lubię ten początek! W ogóle jest to świetny kawałek, pasowałby to soundtracku Absolwenta. Czuć w nim Amerykę, tą najlepszą. Ulice Nowego Jorku widziane o poranku z okien autobusu sieci Greyhound. Ładne. * * * * *

13. Yesterday. No, to już jest Wiadomo-Co. Piękna ballada, która już mi się nieco przejadła, ale nadal jednak cieszy. Świetny tekst, bardzo ładnie zaśpiewane, bardzo trafny podkład muzyczny. Taka porządna piątka. * * * * *

14. Dizzy Miss Lizzy. ....i na koniec takie coś. Mogliby cholera skończyć tym Yesterdayem, ale musieli OCZYWIŚCIE wrzucić kower. Kower sam w sobie nienajgorszy, fajnie zaśpiewany, bardzo dobrze zagrany, ale NA BOGA nie w TYM miejscu!!!! Oceniając utwór per se: * * * * 1/3

Całość płyty * * * 3/4 Zbliżało się (wg nowej, ostrej metody) do 4, ale czterech dostać nie może, bo następna płyta to Rubber Soul!

Tu uwaga porządkowa: stronę wcześniej zaznaczyłem, że wszystkim poprzednim płytom odjąłem po jednej gwiazdce. Od "Help!" włącznie oceny będą już 'usurowione', tak żeby dało się je porównać w skali całej dyskografii.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 17 marca 2006 12:21:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28620
Hmm... Nie znam się na gwiazdkowaniu, ale uważam, że skoro uznajemy, że na płycie 'Help' znajdują się pięciogwiazdkowce, to obiektywnie rzecz biorąc wśród nich powinien znaleźć się utwór 'the night before'. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby...

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 17 marca 2006 12:40:42 
Założenia metodologiczne takie same jak w przypadku poprzednich płyt, czyli: kolejne utwory wyceniam gwiazdkami W RAMACH JEDNEJ PŁYTY. 5 gwiazdek z "Rubber Soul" NIE RÓWNA SIĘ 5 gwiazdkom z "Abbey Road", choć TUTAJ ta różnica nie jest aż TAK dramatyczna jak w przypadku wcześniejszych płyt. Na koniec zbiorcza i dająca się już porównać z innymi ocena CAŁEJ płyty.


-------------------------------------------------------------------------------

Wchodzimy w zdecydowanie najlepszy okres twórczości Zespołu!

THE BEATLES - "Rubber Soul", 1965

1. Drive My Car. Jakby to powiedział 3Bajki: Wkórwia mnie ten utwór! Muzycznie jest fajnie, bo są tu różne swietne pomysły i ogólnie jest ciekawie, ale ten KRETYŃSKI tekst i jeszcze to beznadziejne nie przypiął ni przyklepał "...and Baby I Love You!" jest... Dramatyczne :-( Za ten tekst, a zwłąszcza za ten idiotyczny zaśpiew wyżej wymieniony * *

2. Norwegian Wood (This Bird Has Flown). O, a to jeden z moich ulubionych utworów The Beatles _w_ogóle_ Piękna piosenka, rewelacyjny tekst, same best momenty 'and I noticed that there wasn't a chair' świetnie zaśpiewane... świetnie zagrane.... Sitar! ....'it's time to bed' .... i ta nieporadność... This bird has flown... * * * * * *

3. You Won't See Me. I kolejny fajny kawałek, czuć w tym ducha nadciągających czasów. I te harmoniczne You Won't See Me i gęste od dźwięków tło... Hammond! Tylko "la la la" mi przeszkadza. * * * * *

4. Nowhere Man. No i następny świetny utwór. Żadna z poprzednich płyt The Beatles nie miała pod rząd trzech kawałków na przynajmniej 5 gwiazdek. Ba, niektóre miały maksymalnie jedną taką piosenkę! Nołłer men ma * * * * *

5. Think For Yourself. Jaki przester w gitarze! Fuzz do basu i tylko wah-waha do gitar brakuje! Psychodelia kipi, aż się pokrywa na tym garze podnosi. Kolesie dorośli już prawie-prawie do this is the best part of the trip... Kolejny, tak! KOLEJNY utwór na maksa: * * * * * 1/2

6. The Word. Najlepszy moment zaczyna się od drugiej minuty, z tym takim psajkedelicznym sprzężeniem. Ogólnie utwór bardzo fajny, ale mniej fajny od kilku poprzednich * * * * 3/4

7. Michelle. Hehe... Ja Michelle bardzo lubię i gwiazdek zawsze by, dodał, ze względu na Michelle Pfeiffer oczywiście. W końcu jej jest ta piosenka dedykowana, czyż nie? * * * * *

8. What Goes On. Ten numer mi się niezbyt podoba. Znowu teksasem czuć, a mi taki kowbojski (kowbojski z Południa!) rytm przeszkadza. Nie bardzo, oj nie bardzo... * * * z minusem

9. Girl. Łoooo!!!! Uwielbiam tą piosenkę! Bardzo fajna jest brzmieniowo, zagrana świetnie, ma te różne efekty specjalne (kilkakrotne zaciąganie się fają wodną, czy co to tam jest?!), wokalnie ekstra. * * * * * *

10. I'm Looking Through You. Też bardzo fajny utwór - kolejny bardzo bardzo dobry na tej płycie. Do kroćset! Rubber Sould pozwalałoby na zatrzaśnięcie drzwi za starymi Bitlami i zapomnienie o nich forever and ever! To co było do Rubber... jest kilka klas niżej! A te konkretnie piosenka dostaje * * * * 3/4

11. In My Life. Znowu jeden z mocih fejworitów. With lovers and friends I still can recall, some are dead and some are living In my life I love them all. Wspaniała piosenka. Muzycznie ma pełno perełek, jest świetnie zaśpiewana. I to pianino od półtornej minuty! Cóż. Trzecie już * * * * * *

12. Wait. Też fajne, też fajnie zrobione, bogate brzmieniowo i aranżacyjnie, zaśpiewane ciekawie, no nie ma się do czego przyczepić. Nie jest to jednak czołówka tej płyty (oldoł dystansuje prawie wszystko do płyty "Help!" włącznie): * * * * 1/2

13. If I Needed Someone. Lekko gorzej, poprzednie kilka utwórów było na dużo wyższym poziomie. Jest to jednak nadal bardzo przyzwoicie zagrane i fajnie zaśpiewane. * * * * 1/3

14. Run For Your Life. Tu robią mały powrót do przeszłości, ale po kilkudziesięciu sekundach im przechodzi. I jest to fajne "that's dee end'uh, little girl"! Prosta, wysoka solówka, gęstsze niż przez ostatnie parę lat tło, naprawdę dobre wokale i jest OK. * * * * 2/3


Całość płyty * * * * 7/8 (jedna ósma gwiazdki obcięta za nieszczęsny utwór numer jeden). W sumie jest to płyta która o lata świetlne dystansuje WSZYSTKO co the Beatles nagrali wcześniej. Nareszcie słucham ocenianej płyty z pełną satysfakcją i całkowitą przyjemnością :-)


Ostatnio zmieniony śr, 22 marca 2006 11:30:11 przez Y, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 17 marca 2006 12:42:41 
Cytat:
Hmm... Nie znam się na gwiazdkowaniu, ale uważam, że skoro uznajemy, że na płycie 'Help' znajdują się pięciogwiazdkowce, to obiektywnie rzecz biorąc wśród nich powinien znaleźć się utwór 'the night before'. Proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby...


Rozpatruję pozytywnie, ale obiektywnie nie mogę dac pięciu, przez tego cholernego Starkeya, dupka kurde.... :-( Samą piosenkę wyceniam bardzo wysoko, ale ta perkusja to kładzie....


Na górę
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1373 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25 ... 92  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group