Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 11:53:06

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18
Autor Wiadomość
PostWysłany: śr, 08 października 2025 18:48:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 14155
Skąd: ze wsi
...no ale przecie są inne możliwe interpretacje "biednego filozofa" :) .... "nieszczęśliwego"? na ten sam przykład... gdyby chodziło o znaczenia pejoratywne, myślę, że można by użyć wyrażenia: "bida filozofa" ;) :)

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 08 października 2025 21:08:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 29 lutego 2008 19:49:42
Posty: 3174
Skąd: się biorą muszki owocówki
Pietruszko, Crazy :D :piwo:

_________________
W jednej ręce granat,
w drugiej nóż... i już!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 09 października 2025 06:18:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
:D No tak, biedny, czyli nieszczęśliwy. :oops:

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 29 października 2025 20:19:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 17 marca 2008 10:20:50
Posty: 1318
Skąd: Frysztak
Boanerges pisze:
Natomiast WiP jest moim skromnym zdaniem dla ludzi po 60

Ale dlaczego? Ja tak nie uważam. Generalnie każdy może w niej znaleźć coś dla siebie i zrozumieć ja po swojemu bez względu na wiek (chodzi mi o to, ze plyta sie broni i jest ciekawa nawet jak sie ma grubo poniżej 60-tki). Poza tym z jednej strony autor tekstów i wokalista przekroczył barierę 60 lat ale Armia to nie tylko poezja ale także muzyka, która tworzą ludzie dużo (czasem i o pokolenie) młodsi niż lider.

_________________
po co ta wrogość do siebie, to co w Tobie prawdziwe jest piękne


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 27 grudnia 2025 13:05:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
WOJNA I POKÓJ - w tym roku kupiłem płytę, więc pora jakoś się odnieść...

Zaczynamy od przestrzeni, od dymów gdzieś wysoko, od dalekich świateł - nagle cięcie i znajdujemy się już w "Wołaniu". Utwór przez swój początek przypomina mi nieco klimat "Jeżeli". Przestrzeń zostaje z nami, zwrotki i refren świetnie do siebie pasują (a w instrumentalnym refrenie znajduję z kolei echa "Domu przy moście"). Budzy śpiewa mocno ale i czysto, czego czasem brakowało na "Toni". Waltornia robi robotę. Świetny początek płyty!
"Obcy w domu" - raptem zwiększa się tempo, och jaki piękny motyw w skali lidyjskiej w gitarze i w wokalu. Tekst już tu omawialiście, mi się wydaje że on wychodzi znacznie poza ramy "imigracyjne"... A muzycznie jeszcze dodam - zawsze mam przyjemny dreszcz po pierwszym refrenie, po słowach "by żyć" - akord zwrotki wchodzi tu zawsze niezgodnie z moją intuicją i oczekiwaniem, super sprawa. Dla mnie jednak utwór traci na mocy w drugiej połowie - niepotrzebnie wyryczane "w moim domuuuuu" i potem znów znane z ostatnich płyt mollowe, melancholijne klimaty by pamiętać umierać, cóż - mniej mi to podchodzi.
Teraz dzieło, które najbardziej mi zażarło na początku a potem tak zostało w swojej pozycji i teraz chyba najmniej lubię z pierwszej trójki - "Wielki las". Tu patent znany (choć nieco wzbogacony) - sekunda wielka wzwyż i już mamy utwór. Ale waltornia gra tu niemal najpiękniej z całej płyty! Doceniam też potężną końcówkę. A tekst - no hmmm... bywały lepsze.
I czwarta pozycja na płycie - top tego krążka dla mnie. "Ja tylko wspominam" - kompozycja początkowo znów prościutka i znana z poprzednika. Ale tu zagrane jest to z taką doskonałą proporcją potęgi, melancholii, energii - aż brak mi słów, w każdym razie słucha mi się tego wspaniale. Tekst porusza mnie wewnątrz, a tytułowe "ja tylko wspominam" jest jak bluszcz oplatający całą konstrukcję, przenika całość. Część instrumentalna w środku - coś pięknego, nagle wszystko rośnie i jeszcze potężnieje, kompozycja nagle dostaje nowych akordów! I finał - równie udany. Najlepszy utwór na płycie.
Ponieważ nic w naturze nie ginie, to teraz kilka słów o dziele dla mnie najsłabszym czyli o "Nas nie ma". Rozczarowanie tym większe, że zaczyna się bardzo obiecująco. Jakoś tak halowo-łąkowo, nawet nieco pastoralnie, z ciekawym mantrycznym motywem gitary, przepiękną waltornią i zawołaniem do Bombadila. Ale potem ten refren już czyni mnie bardziej obojętnym. A już druga część z owym "nas nie ma" to jeden z najgorszych momentów Armii w ogóle. Nic mi się tu nie klei, muzycznie jakaś smutno - chaotyczna pulpa. Słucha mi się tego jak głębokiego odrzutu z "Luny".
Potem mamy ultraagresywnego (jak na tę płytę) "Przyjaciela". I tu okazuje się, że Armia nadal umie w te klocki! Wszystko sprzęgnięte mocną opaską gitar i chrapliwym głosem Budzego, który raptem w refrenie przechodzi w głos żydowskiego kantora - ajj aajjj aaaajjj! Ciekawy, nieco pokręcony numer, nieoczywisty.
Następny "Dzień Ojca" jak w soczewce pokazuje mi oblicze tej płyty. Płyty, która kompozycyjnie jest w sumie dość uboga, ale paradoksalnie wiele się na niej dzieje. Tzn. z tych powtarzających się często kilku akordów będących rdzeniem kompozycyjnym zespół wyciska mnóstwo ciekawych rzeczy. Czasem wchodzę w to bez wahania i podoba mi się - główny motyw gitarowy w "Dniu Ojca" to idealny przykład. Ale czasem myślę sobie, że kurde można by zrobić więcej w tym refrenie niż D-Dis i wtedy z tęsknotą myślę o "Legendzie" czy "Triodante". Ale - po raz pierwszy, choć powinienem już zrobić to wcześniej - chwalę klawisze na płycie. Chyba najlepsza Armia pod tym względem. Bywały świetne momenty z klawiszami w historii zespołu ("Inaczej niż zwykle", "Cud") ale to były właśnie momenty. Bywały płyty gdzie elektronika nawet mnie drażniła - te różne piski i efekty w "PMK". Tu jest naprawdę dobrze, przemyślanie, konsekwentnie, brawo.
"W każdą stronę" faktycznie kojarzy się z "Braćmi Bum", jak ktoś z Was już napisał (przynajmniej ten wstęp). Chyba stosunkowo mało ten utwór mi podchodzi, zwrotki znów monotonne - kuzyni refrenu z "Dnia Ojca" a refren choć potężny pasuje mi jakoś bardziej do 2Tm2,3.
"Ciche dni" omijałem przez pierwsze tygodnie, myślałem sobie kurde co to w ogóle jest?
Aż tu nagle utwór znalazł jakąś tajemną drogę do mojego mózgu i teraz lubię bardzo. Tu jakoś ten armijny smutek wyjątkowo do mnie trafia, może to zasługa świetnego rozplanowania: delikatne nieco rozwibrowane gitary zwrotek, pomysł na bas chyba w Armii dotąd niespotykany, w tle dyskretne klawisze w kontraście do znacznie głośniejszego refrenu. A potem jedna z najlepszych od wielu lat części instrumentalnych: znów wraca skala lidyjska (a może góralska?), gitara prowadzi urokliwy dialog z waltornią i nagle przechodzę łącznikiem do muzycznego świata "Miejsca pod słońcem"... Czy warto posłuchać sobie tej kompozycji jadąc samochodem w przedwiosenny pogodny wieczór? Zdecydowanie tak.
"Pielgrzymka" jest dobrym utworem, tylko nie wiem czy w dobrym miejscu na płycie, ja bym chyba go zamienił z "Cichymi dniami"... W każdym razie tu chyba mamy stosunkowo najwięcej rocka. Stanisław gra tu jak stary wyjadacz, w ogóle dużo tu energii i nadziei w tekście - po prostu wychodzimy na wolność!
"Niebo nad niebem" - brat bliźniak "Wielkiego lasu" (wystarczy posłuchać sobie wstępu - perkusji, gitar...). Mógłbym marudzić, że znów to samo i że kręcimy się w kółko ale zostawię to Bogusowi. Utwór jest tak zagrany, zaśpiewany i z tak pięknymi klawiszami - znów muszę to podkreślić - że bierze mnie za rękę i wciąga. Tekst jest tu dla mnie dodatkiem - dużo tu starych autocytatów albo miniwersów, które są już bardzo dalekie od dawnej Armii (gdzie jakieś "cząstki elementarne" na "Legendzie"?). Znów charakterystyczne dla tej płyty - "Niebo..." dzieli się jakby na dwie części: na szczęście ta druga nie się rozpływa się w magmę jak w "Nas nie ma" i trzyma w napięciu, zwieńczona triumfalnym "niebo jest po naszej stronie". Piękne to!
Wreszcie "Wiatr w drzewach", który niczym "Tam gdzie kończy się kraj" na "Toni" spina to wszystko instrumentalną klamrą. Z tym, że tu bardziej konsekwentnie bo ten instrumental rośnie jak Big Bang, który przechodzi płynnie w początek płyty, gdyby sobie zapętlić, można by się nie zorientować. Ale czy gdyby nie było "Wiatru..." płyta straciłaby mocno - chyba nie... Jeszcze pomyślę o tym...

W sumie - płyta, do której wracam i to jest dla mnie ważne. Co w niej cenię to chyba najwięcej przestrzeni i planów, tu jest może stosunkowo mało mięsa w mięsie ale tak dobranej proporcji przypraw i tak przybranego talerza jeszcze nie było, jeśli wolno mi tak porównać.
Zastanowię się jeszcze gdzie umieścić tę płytę w porównaniu do innych armijnych. Chyba jednak będzie wyżej od "Toni".

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 27 grudnia 2025 20:25:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
arasek pisze:
Zastanowię się jeszcze gdzie umieścić tę płytę w porównaniu do innych armijnych. Chyba jednak będzie wyżej od "Toni".

O, tu to mnie nieźle zaskoczyłeś! :shock:

Podziwiam Twoje ucho, dla mnie wyłowienie i nazwanie po imieniu takich rzeczy jak 'skala lidyjska' to sztuka całkowicie poza zasięgiem możliwości.

A które zdanie w tej reli wywołało największego banana na mojej twarzy, to z pewnością wiesz. :D

Ja z tym albumem mam jednak dość szczególny problem, bo te utwory słuchane pojedynczo bardzo lubię i większość mi mocno żre, ale zupełnie nie wchodzi mi słuchanie całości, mimo, że generalnie zdecydowanie jestem typem słuchacza płytowego, a nie piosenkowego.

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 27 grudnia 2025 20:35:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Dzięki, arasek, będzie pretekst, żeby po raz kolejny wrócić do tej płyty, do której całkiem często wracam i bardzo ją lubię. Ale może też bym się tak przeszedł po utworach...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 28 grudnia 2025 00:03:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
arasek pisze:
dużo tu starych autocytatów
Mi osobiście najbardziej spodobał się autocytat muzyczny - w "Człowiek nie jest sam" z "Osobliwości" Budzego Solo (z którego pochodzi fraza, że człowiek nie jest sam) są na początku takie trzy uderzenia biczem. Staszek powiela potem ten motyw za pomocą trzech slajdów gitarowych, których zestaw przewija się przez cały utwór. Kiedyś trafiłem na taką frazę (nie cytuję dosłownie) że to co straszne, czy trudne, wróci do nas jako coś pięknego i to bardzo dobrze ilustruje te słowa. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 29 grudnia 2025 10:02:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
O, dzięki! Nie wychwyciłem tego a faktycznie!

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 14, 15, 16, 17, 18

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group