Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 13:51:32

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7042 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 401, 402, 403, 404, 405, 406, 407 ... 470  Następna

Którą z poniższych płyt chcemy rozsurwajworować w następnej kolejności?
Claypool/Lennon Delirium - Monolith of Phobos 21%  21%  [ 4 ]
Kaliber 44- Księga Tajemnicza. Prolog. 21%  21%  [ 4 ]
Klaus Mitffoch - Klaus Mitffoch 26%  26%  [ 5 ]
New Model Army - Thunder and Consolation 32%  32%  [ 6 ]
Liczba głosów : 19
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 24 lipca 2025 08:46:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Do "Eli" mam duży sentyment. Pierwszy albo drugi utwór Kobranocki, który słyszałem. Katowałem to na magnetofonie dość często. Raz wszedł do pokoju tata akurat na fragment o pederastach i walnął mi rodzicielską mowę o tym, że na świntuszeniu zbyt długiej kariery się nie zrobi i że Niebiesko-Czarni byli lepsi. A poza tym to dobry, fajnie zaaranżowany, właściwie przebojowy można rzec, kawałek. Do dziś słucha mi się go przyjemnie.
Ale "Zazgrzytaj zębami" to jeszcze półka wyżej. Tekst brzmi niemal jak autentyczny załącznik do epikryzy pacjenta z oddziału Ordynata. Rzadko używane przez Kobranockę akordy i pomysłowo spajający się z nimi wokal (ta zmiana przy "Ja rozdaję niewidomym..." :!: ). Soczysta, gęsto tkana gitara akustyczna. Klimat noir, jak pisał Prazeo. Dla mnie numer jeden na tej płycie.

Zatem - żegnaj Elu.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 24 lipca 2025 09:03:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Zazgrzytam jednak.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 24 lipca 2025 18:08:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 22 czerwca 2013 11:27:05
Posty: 5452
Skąd: z lasu
,,Ela''

_________________
,,Tak dużo, tak mocno
Nie pytaj już
Nie pytaj
Tak dużo, tak mocno ''


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 24 lipca 2025 18:13:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 19918
Skąd: z prowincji
"Ela, czemu się nie wcielasz?"

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 26 lipca 2025 22:03:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Ela przegrywa. 6:2. Zazgrzytam Zębami wygrywa całą zabawę.

Bardzo dziękuję wszystkim. Jutro dam większe podsumowanie. Był to fajny maraton. Dajmy sobie krótką przerwę i biorę się chętnie za ten "Mental Cut" :aniolek:

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 lipca 2025 19:22:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Dla porządku: kolejność odpadów:


-01. Kombinat
-02. To moja wina
-03. Sztuka jest skarpetka kulawego
-04. Nie obgryzaj paznokci
-05. Wiem, nie wrócisz
-06. Kaftanik bezpieczeństwa
-07. Dałaś mi w brzuch tortowym nożem
-08. Biedna pani
-09. Trzymaj ręce przy Irence
-10. Ballada dla samobojców
-11. List z pola boju
-12. I nikomu nie wolno się z tego śmiać
-13. Ela, czemu się nie wcielasz

i jedynym ocalałym jest nasz czarny konik: Zazgrzytam Zębami.

w okolicach wtorku jestem gotowy zaczynać mentalne cięcie

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 27 lipca 2025 21:15:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Ja bardzo dziękuję, choć tym razem wziąłem śladowy udział. Raz, że niespecjalnie mnie wciągnął ten materiał (ale podoba mi sięzwycięzca!), a dwa, że prawie mnie nie było pod internetem, ze słuchaniem też cienko.
Ale wygląda na to, że w dalszych odsłonach będę brał poważny udział.
I nie zapominajmy o tych Stranglersach, co ich Budyń brawurowo rozkopał!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 28 lipca 2025 21:29:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
I ja dziękuję za zabawę! :)

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 lipca 2025 08:48:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Fajny surv i miły mojemu uchu wynik :brawa:

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 lipca 2025 13:14:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
no ja też jestem zadowolony, bo choć lubię prawie wszystko z tej płyty, to nie wiem, co z jej wersji podstawowej miałoby wygrać zamiast Zazgrzytam... Zwłaszcza, że moją pierwszą trójkę na teraz uzupełniłyby chyba dwa bonusy - 5 minut i I chociaż was olewam. Dzięki! Gdyby kiedyś ktoś myślał o Stranglers, to sugerowałbym "Black and white", żeby nie iść na łatwiznę ;)

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 lipca 2025 16:34:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Bardzo popieram, bo to rewelacyjna płyta i bardzo zróżnicowana!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 lipca 2025 17:19:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Dobra. Zgodnie z zapowiedzią...Lecimy z "Mental Cutem".

Marecki w 2006 roku pisze:
Mental Cut (****1/4) tu już pewna obniżka formy widoczna. Zespół wyczerpany życiem w ciągłej trasie, zmęczony sobą daje pierwsze oznaki wypalenia. Pojawiają się już wypełniacze, choć utworów wybitnych nie brakuje. Przede wszystkim Kreon. To również jedno z arcydzieł zespołu. Nowością jest w nim takie bardziej nowofalowe granie. Ten klimat jest w jakimś stopniu wypadkową już poprzedniej płyty a jednocześnie też znakiem czasu. Trochę tak wtedy grano, co do tej pory uwielbiam. Również Luciolla, jeden z największych przebojów grupy, ma podobny podkład. No może bardziej nowofalowo-sentymentalny. Trochę z takiego nastroju pojawia się jeszcze w szczątkowej formie w tle You Or Me (przejście gitary tuż po refrenie). Mnie podoba się też Mentalny kot czyli nagranie prawie tytułowe. Tam jest taka świetna, miałcząca gitara w tle. Bardzo lubię. Jest jeszcze również przebojowe Simple Story czy Lipstick On The Glass, dwa udane nagrania instrumentalne i … No właściwie to już koniec bo dwa pozostałe utwory (Dobranoc Albert i Nowy przewodnik) są po prostu słabe. Ocenę podwyższają przede wszystkim Luciolla i genialny Kreon.



Arasek w 2006 roku pisze:
-podkreślę jeszcze raz nowofalowe klimaty w "Mental Cut". Nawet ten słabszy "Dobranoc, Albert" jest odbiciem ówczesnych zainteresowań muzycznych M.Jackowskiego. Rewelacyjna "Szminka na szklance" (której Kora nie lubi dziś, jak sama mówi) i niepokojący utwór instrumentalny "Kowboje OK".


Pippin w 2006 roku pisze:
Mental cut **** - dokładnie jak wyżej, przede wszystkim "Kreon" i "Luciolla", do tego "Story" i "Szminka". "Albert" i "Przewodnik" są za to fatalne. Moment? Refren "Luciolli" - włączają mi się obrazki z dzieciństwa bo to utwór Maanamu który mi się z tym sielskim czasem najbardziej kojarzy.


Arasek w 2013 roku pisze:
A z "Mental Cut" to jest tak, że płyta owa jawi się jako najbardziej eklektyczna z albumów Maanamu. Zespół był tuż przed życiowymi zakrętami. Co nagrać po czymś takim jak "Nocny patrol"? Ma się wrażenie, że albo nie mogli się zdecydować albo każdy obstawał przy swoim. Mamy na tej płycie mieszaninę trzech stylów. "Staromaanamowy", czyli z dużą dawką energetyki i gitar ("Nowy przewodnik", "Mentalny kot", "Cowboys OK"). Drugi to styl elektropopowy, ze sporym udziałem elektroniki, automatu perkusyjnego ("Dobranoc Albert", "Simple story") a nawet z przebojowo-dyskotekowym szlifem ("Szminka na szklance"). Wreszcie trzeci - będący wyraźną kontynuacją "Nocnego patrolu" acz w jeszcze ciemniejszych barwach ("Kreon", "You or Me", "Lucciola"). Na żadnej płycie Maanamu nie przeskakuje się tak gwałtownie z kreacji w kreację. Może to irytować, może się podobać - mi się podoba.
Płytę otwiera "Simple Story", utwór skomponowany z taką lekkością, że śmiało może konkurować z dokonaniami Mike`a Oldfielda. Jasne, że jest to swego rodzaju ptasie mleczko (piszę to jako miłośnik szaszłyków) - ale jakie dobre i delikatne! Ani jednego taktu na siłę.
Potem "Mentalny kot" - spora dawka energii, ale nie jest to po prostu rock and roll. Ta miaucząca gitara, chórki Kory w refrenach robią różnicę.
Dalej "Lucciola", katowana swego czasu w telewizji (pewnie jako odreagowanie na brak Maanamu w mediach w czasach "Nocnego patrolu"). Zaprzyjaźniłem się bardzo stopniowo z tym utworem, choć i dziś bardziej doceniam niż lubię. Ale muzycznie atmosfera "słonej" portowej dzieelnicy odmalowana po mistrzowsku. A pamiętacie bas, nooo to basowe solo puszczałem sobie wielkokrotnie tylko dlań!
Dalej "Dobranoc Albert", który nie cieszy się dobrą opinią. Mam wrażenie, że dużo podobnych zdań słyszałem w kontekście Armii o "Horrorze Budzulli", czyli w skrócie: może i fajny eksperyment ale w sumie po co? A ja bardzo lubię Alberta. Zwróćmy uwagę na tę galopująca perkusję, kto się dziś odważy tak grać? Piękna gitarowa melodia w bezsłownym refrenie. Dziwne elektroniczne skrecze rozsiane po całym utworze. To faktycznie przypomina kwanty i elektrony!
No i "Przerwa na papierosa" na koniec pierwszej strony. Sympatyczny utwór - kompozycji bodajże Olesińskiego? - ale faktycznie spokojnie można iść sobie zapalić albo przygotować napar herbaciany.
Na początek strony B wraca stary Maanam czyli "Nowy przewodnik". Sama kompozycja nieco bez skrzydeł, niby szybko i energicznie się wszystko toczy - ale w sumie ocena dostateczna... Na co wypada zwrócić uwagę to tekst Kory. To był jeszcze czas gdy nie pitoliła bez przerwy o miłości, lecz potrafiła napisać coś tak surrealistycznego!
Dalej "Kreon". W moim przekonaniu jedno ze szczytowych osiągnięć zespołu. Utwór wielkim przebojem być nie mógł, bo to niemożliwe przy takim stężeniu zimnej i ciemnej substancji. Ale nie musiał być. Zagrane i zaśpiewane wspaniale. Nie ma tu ani jednego jasnego dźwięku, wszystko opiera się na tak niskich barwach, że ma się wrażenie grania na zupełnie poluzowanych strunach (pewnie to tez zasługa dobrego masteringu Neila Blacka). Tekst - za który Kora zbierała niegdyś cięgi, że porównuje się do Antygony! - ponadczasowy. Za sam dwuwiersz:
od tysiącleci nic się nie zmienia
te same żądze te same pragnienia
należy się uznanie.
Potem "You Or Me", który nie daje odpocząć po "Kreonie" i jednak nie dźwiga roli, pozostając najsłabszym utworem na płycie. Ciężko i ponuro, ale nie ta klasa co poprzednik. Znacznie lepiej sprawdziłby się w tym miejscu inny numer, a mianowicie "Salamander". No ale go nie ma.
Następni są "Kowboje OK", którzy potwierdzają geniusz kompozytorski śp. Marka Jackowskiego. Świetny kawałek, przy którym śmiało można zamknąć oczy i wyobrażać sobie teksańskie prerie. A najlepsze jest to pozorne przyspieszenie w środku utworu (rytm zostaje ten sam, ale zdwojony, gitara basowa szaleje!). Piękna sprawa.
I na finał "Szminka na szklance" czyli "Lipstick on the Glass". Sławna piosenka, zresztą najzupełniej słusznie. Maanamowi udało się tu pogodzić lekko postpunkowy pazur i taneczny klimat, nie powstydziliby się "Szminki" muzycy "Blondie"... Solo na basie przeszło już do kanonu, a obciachowe elektroniczne talerze z perspektywy czasu da się przecież obdarzyć przyjaźnią.

Słowem - bardzo dobra płyta Maanamu, dla mnie *****. I ostatnia na takim poziomie. Następny album czyli "Się ściemnia" tylko chwilami go dosięga (jest w ogóle bardzo nierówny).


Budyń całkiem niedawno pisze:
Posłuchałem sobie najpierw "Się ściemnia", które było nawet miłe, ale spodziewałem się więcej, a potem przeskoczyłem do "Mental cut". Pamiętam, że gdy byłem mały, to było u nas w domu na kasecie, chyba w wersji anglojęzycznej. I tego mi się zaskakująco miło słuchało. Zimna fala, nowa fala, echa Stranglersów w grze basu. A wskazana gdzieś na początku wątku jako słaba piosenka o Albercie ciekawie by brzmiała, gdyby... zagrała ją Apteka, tak myślę.


i ja, również całkiem niedawno pisze:
"Mental Cut" jest świetny. Utwór "Nowy przewodnik" jest trochę ryzykowny i "Albert" raczej nie należy do moich faworytów. Ale poza tym to super. Dwa instrumentale trochę jak The Smiths z epoki, ciekawe czy Jackowski ogarniał, zresztą "Simple story" to też bardzo nowoczesny numer, jak się wie, co w 1985 było popularne w Wielkiej Brytanii. "Kreon" i "You or me" to w zasadzie cold wave, spokojnie to mógłby jakiś zespół na Jarocinie '85 zagrać, tylko pewnie zagrałby to gorzej. Bodek Kowalewski, basista wychowany w bluesowej szkole Nalepy, tutaj osiąga swój szczyt jako nowofalowy muzyk, każda partia w punkt, czasem jednym slajdem przez gryf robi robotę, no i ta solówa w "Lipstick on the glass"...

Eksportowa wersja jest co ciekawe dużo gorsza, chyba bardziej robiona pod dyktando wytwórni, gorzej zmiksowana, jakby upupiona, widać, że chcieli chyba trochę pozbawić ich charakteru, żeby zrobić z nich lepszy produkt na zachodnie rynki. Po 40 latach polski odpowiednik dużo lepiej się broni.

Tak w ogóle to mam wrażenie, że oni z tego pokolenia mieli najbliżej do jakiejś sensownej kariery na zachodzie, bo budowanej od dołu, małymi krokami, no ale zespół z problemem alkoholowym i instrumentalistów i parą po rozwodzie, która ledwo ze sobą wytrzymuje, chyba niezbyt się nadawał do tego, żeby stawiać kolejne kroki w tym kierunku.



Obrazek


A1. Simple Story
A2. Mentalny Kot
A3. Luciolla
A4. Dobranoc Albert
A5. Przerwa na Papierosa
B1. Nowy Przewodnik
B2. Kreon
B3. You or Me
B4. Kowboje OK
B5. Lipstick on the Glass


Daję czas do soboty 22:00, niech się zabawa rozkręci. Daję znać Pablakowi, żeby zmienił tytuł wątku, ale głosowanie jest otwarte od dzisiaj, więc każdy głos od tego momentu uznaję.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 lipca 2025 17:30:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Co napisałem te prawie 20(! :shock: ) lat temu, które utwory uważam za fatalne, to napisałem, ale jednak zaczynam od instrumentalnych, które, owszem, są miłe, ale Maanam bez Kory to nie Maanam. Zatem - Kowboje wprawdzie faktycznie OK, ale cześć, pa.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 lipca 2025 18:12:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Cytat:
Maanam bez Kory to nie Maanam


Ej no, ale (gdyby gdzieś była wydana albumowo i byśmy ten album demontowali) Espany Forever byś nie wywalił? :aniolek:

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 29 lipca 2025 19:16:10 

Rejestracja:
czw, 14 marca 2013 11:24:05
Posty: 125
Nie zgadzam się, Maanam instrumentalny to też Maanam, przed utworami instrumentalnymi z Mental Cut mam trzy inne do wywalenia. Najpierw Nowy Przewodnik


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7042 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 401, 402, 403, 404, 405, 406, 407 ... 470  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group