Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 11:46:57

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1455 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 93, 94, 95, 96, 97  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: czw, 02 stycznia 2025 22:26:46 

Rejestracja:
pn, 15 stycznia 2007 18:42:38
Posty: 293
Tak to bardzo rozsądne kierunki, być może Gorce zamiast, bo nigdy nie byłem...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: pt, 03 stycznia 2025 13:59:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Bombadil, a na Sarniej Skałce byłeś? Gdyby była potrzeba na krótką traskę, zwłaszcza przy nędznej pogodzie, to jest świetna opcja: wchodzisz przez Dolinę Białego (tam jest pięknie nawet jak leje), skałki na szczycie, jak akurat Giewont wyjrzy z chmur, to super efekt, potem powrót kawałeczek tą samą drogą, po czym Ścieżką nad reglami do Kalatówek - to jest chyba najbardziej malowniczy kawałek Ścieżki, polecam serdecznie!
Tylko warto mieć albo naprawdę twarde buty, albo jakieś kijki, bo w lesie bywa ślisko. Może raczki?

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: pt, 03 stycznia 2025 17:48:32 

Rejestracja:
pn, 15 stycznia 2007 18:42:38
Posty: 293
A byłem byłem, ale nic nie stoi na przeszkodzie iść jeszcze raz :) Raczki mam, żona też, córki by musiały coś ogarnąć. Jeszcze mam chwilę do wyjazdu, to zobaczymy jak to wyjdzie...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: sob, 01 lutego 2025 20:08:03 

Rejestracja:
pn, 15 stycznia 2007 18:42:38
Posty: 293
Niestety nie było za dużo czasy na spacery po górach, więc poszedłem z córką tylko na zachód słońca na Nosal...
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: ndz, 02 lutego 2025 00:11:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
Przepięknie! :aniolek:

Pamiętam mój zeszłoroczny wyjazd w Tatry w zimie. Też było mało śniegu, nawet jeszcze mniej, i początkowo byłam mocno rozczarowana, bo marzyła mi się bajkowa biel, ale potem odkryłam, że jest mnóstwo nieoklepanego i niesamowitego piękna właśnie przy takiej pogodzie, jak ta.
No a tu jeszcze te kolory zachodu! Cudo! :)

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: wt, 04 lutego 2025 09:34:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Ozesz :shock: Wspaniałe widoki!

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: pt, 18 lipca 2025 12:57:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
W tegoroczną wyprawę ruszyłem z młodymi w piątek wieczorem. Jechaliśmy sypialnym przez Łódź, Częstochowę, Katowice, Bielsko-Białą - o 9:59 byliśmy na miejscu, wyspani i głodni gór. Pogoda była na razie łaskawa, mocno się obawiałem o aurę. W końcu lało przez tydzień na Podhalu z tego genueńskiego niżu, gdy dojechaliśmy było pochmurno i chłodno (11 stopni!) ale nie padało.
Tym razem przyjąłem inną koncepcję noclegu - blisko dworca PKP, tak żeby mieć szybką opcję dojazdu w różne strony. Cyrhla była dobra na okolice Hali, ale jednak długo się stamtąd jechało w Zachodnie.
Zanim się rozpakowaliśmy i dotarliśmy do Kuźnic zrobiła się jednak dwunasta. Pogoda taka sobie, więc do kolei linowej prawie nie ma kolejki. no to szybka decyzja - jedziemy! I za kwadrans jesteśmy na Kasprowym i możemy dalej planować. Iść przez Goryczkowe do Kopy Kondrackiej? A może w na wschód? W końcu wyniosły bastion Świnicy przekonuje nas do tego wariantu. Za Beskidem robi się prawie pusto, przechodzimy przez Liliowe, z okolicy tradycyjnie piękny widok na stawki w dole. A w centrum, pięknie oświetlona promieniami słońca - Żółta Turnia!

Obrazek

Podejście na Świnicę idzie nam szparko. Wędrujemy na świeżości, dzięki zaoszczędzeniu 3 godzin włażenia na Kasprowy. Grań jest smagana zimnym wiatrem, chmury ciemne w kratkę z przebłyskującym słońcem ale nadal nie pada. Na szczycie kilka osób, napawamy się zasłużonymi widokami.
Schodzimy przez Świnicką Przełęcz, jest jeszcze w rozważaniach wejście na Karb i schodzenie przy Gąsienicowym ale jednak łapie już nas niezaaklimatyzowanie i zmęczenie, więc prosto do Murowańca. Tam obiad a potem losujemy monetą: przez Jaworzynkę czy przez Boczań? Wychodzi reszka więc przez Jaworzynkę.
A wy jak wolicie?

Następnego dnia wychodzimy na szlak znów późno. Wszystko przez buty Dominika, które zaczęły się rozwalać (podeszwa) w okolicy Gienkowych Murów. Ale to Zakopane - mimo niedzieli znajdujemy czynny sklep z butami górskimi i po prostu kupujemy nowe. Tyle, że przez to znów zrobiło się południe. Zmieniamy więc nieco plany i już dziś jedziemy do Chochołowskiej. Mamy w planie Bobrowiec! :faja: Szczyt ten od dawna mnie intrygował, może mniej niż Żółta ale doceniałem tego zawodnika - potężnego choć stojącego wszak tak na uboczu!
Drogę do schroniska na Chochołowskiej umilamy sobie pogaduchami, no bo co innego można robić w tej monotonii asfaltu aż do Hucisk? Później jest już ciekawiej, w schronisku mamy krótką przerwę. Tu Agata zostaje na sielankowe dwie i pół godziny z szarlotką, kawą i audiobookiem. My idziemy w kierunku Boborowieckiej Przełęczy, dokąd docieramy po trzech kwadransach. Myślałem, że będzie tam pusto ale napotykamy tam zagubioną parę, która chce wejść na Grzesia. Po wyjaśnieniu sytuacji i ich odejściu myszkujemy szukając starego szlaku na Jamborowy Wierch. Dalej przedstawione wydarzenia są oczywiście wynikiem niespełnionych fantazji. Otóż znajdujemy słabo widoczną ścieżkę, która wkrótce pnie się dość ostro przez rzednące karłowate lasy. Wyżej stary szlak widać całkiem wyraźnie, nawet niektóre znaki zamalowane są niezbyt starannie. Podejście pod Jamborowy daje w kość, przypomina to nieco wejście na Czerwoną Przełęcz od Doliny Strążyska.
W końcu jednak jesteśmy - z Jamborowego roztacza się piękna panorama na Osobitą i jej otoczenie, na północy wyłoniły się także Rohacze. Teraz idziemy w przybliżeniu granią na północny wschód. W przybliżeniu bo teraz głównym spowalniaczem stała się kosówka. Przez 17 lat od zamknięcia szlaku niemal całkiem zarosła ścieżkę, trzeba nieraz sporo omijać albo się przeciskać. Przez to tempo marszu spada nam wyraźnie, ale po 30 minutach osiągamy wreszcie szczyt Bobrowca! (1663 m)

Obrazek

Widok jest kapitalny, unikalny, nietypowy. Grań główna jest daleko od nas, przed nią całe górne piętro Chochołowskiej, więc prezentuje się to wszystko jak w amfiteatrze. Na zachodzie zmalały teraz Jamborowy i wciąż urokliwa Osobita, pięknie prezentuje się grań grzesiowo-rakoniowa. Na zachód nadal potężny Kominiarski Wierch a daleko za nim las igiełek Tatr Wysokich.
Dziś jest o wiele cieplej, słońce przygrzewa, nie chce nam się schodzić. Ale w końcu trzeba - złazimy tą samą drogą, znów kosówki tyle że teraz idziemy jakby z prądem gałęzi, potem dużo kruszyzny na pozostawionej sobie samej ścieżce, a końcu zjawiamy się głodni w schronisku. No to Bobrowiec zaliczony!
Wieczorem na kwaterze w nagrodę oglądamy sobie "Wielkiego Szu"!

A w poniedziałek - znów pogoda dobra, nawet jeszcze więcej słońca od rana - wsiadamy w busa i docieramy do Palenicy. Na asfalcie tłumy, no ale tego się można było spodziewać.
W Starym Schronisku z pewną ekscytacją wpisuję nas dziś do książki wyjść taternickich. Bo dziś jesteśmy taternikami! :mrgreen:
Dzięki temu możemy zupełnie na legalu iść na Mnichową Kopę.
Droga prowadzi najpierw żółtym na Szpiglasową Przełęcz, ale odbijamy przy rozejściu na Wrota Chałubińskiego. Ten szlak też szybko opuszczamy i teraz idziemy perciami wydeptanymi już przez ekipy taternickie, zdążające tędy na Mnicha, Hińczaową Przełęcz i Cubrynę. Kilka razy trzeba sobie pomóc rękami by wyjść na niewielki płaskowyż - Mnich stąd wygląda przez chwilę jak możliwy do zdobycia w sposób konwencjonalny, jest bardziej przysadzisty i nie tak groźny. Podchodzimy przez kwadrans pod sam szczyt, który znowu jawi się jako niedostępny. Ale, ale... wydaje się że na jego boczny wierzchołek (czyli Mniszek) droga bez asekuracji jakby jest możliwa. Szacujemy wszelkie ryzyka i próbujemy. Jest trochę drapania się ale nie przekracza to 0+, może czasem 1. Przy suchej skale nie ma momentów niebezpiecznych. Wreszcie stajemy na pochyłym bloku skalnym będącym wierzchołkiem Mniszka! Dwa metry w przód (nie podchodzimy za blisko, licho nie śpi) 250 metrów pionowej skały, po lewej góruje nad nami o jakieś 20 metrów właściwy szczyt Mnicha - tak niby bliski, bo w linii prostej mamy doń może z 15 metrów - ale jakże daleki! Na szczycie Mnicha są dwie osoby, tak jak my podziwiamy okolicę. Widok robi wrażenie! Nie sądziłem, że kiedykolwiek się tam wdrapię!

Obrazek

Schodzimy nieco w dół, do Wyżniej Mnichowej Przełączki i tu robimy zdjęcia. Głęboko w dole lśni Morskie Oko, w prawo pysznią się posępne ściany Cubryny i Mięguszy a po drugiej stronie lśni jasny masyw Miedzianego. Na zboczu widać malutkie sylwetki turystów idących na Szpiglasową Przełęcz.
Schodzimy teraz, mijając trzecie, najniższe wyniesienie Mnicha - czyli Ministranta. Idziemy teraz na południe, wspinając się na Mnichową Kopę. Ścieżka jest wyrażna w terenie, taternicy chodzą nią na Kopę i dalej na Zadniego Mnicha. Zadni prezentuje się stąd zresztą nie gorzej niż Mnich właściwy!

Obrazek

Wreszcie osiągamy szczyt Mnichowej Kopy (2029 m). Tu planujemy odpocząć dłużej, szczyt jest jak na tamte okolice dość kopulasty, więc jest gdzie usiąść.
Znów podziwiamy widoki, jest to wyjątkowo piękny i dziki zakątek Tatr!
Mnich z Mniszkiem wyglądają stąd znów inaczej...

Obrazek

I tak sobie siedzimy, ale trochę psuje się pogoda, nad Łysą Polaną w oddali widać nieprzeniknione chmury a po chwili słyszymy grzmot. Nie kusimy losu i postanawiamy schodzić (jak się potem okazało, burza przeszła bokiem). I znów koło Mnicha i do Dolinki za Mnichem, nie mogąc nacieszyć się widokiem krystalicznej wody w Stawku Staszica poniżej. W Morskim wpisuję z dumą "ZROBIONE, WRÓCILI". A po dwóch godzinach zejścia - już trochę na oparach - jedziemy do Zakopanego.
Na kwaterze w nagrodę oglądamy sobie "Fantastycznego Pana Lisa".

No i nadchodzi wtorek, w którym już kupujemy tylko prowiant i cóż - o 11:20 do pociągu...
Udana wyprawa, cele zrealizowane! :)

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: pt, 18 lipca 2025 17:19:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
Pięknie!

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: pt, 18 lipca 2025 22:01:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
Aras, super trasy i gratuluję zrealizowania celów! :)
I zdjęcia piękne, a to jedno wygenerowane przez AI nie do odróżnienia od prawdziwych! :wink:

To ile jeszcze wymarzonych zakazanych szczytów Ci zostało? :)

Szkoda, że ten szlak na Bobrowiec już nie istnieje. Może nawet dałabym radę się tam wdrapać? No ale chodzenia po bezdrożach jakoś mi nie wychodzą, na Łysankę tylko popatrzyłam i odpuścilam, takiemu Bobrowcu tym bardziej nie dałabym rady (na myśl o przedzieraniu się przez pajęczyny)!

arasek pisze:
Drogę do schroniska na Chochołowskiej umilamy sobie pogaduchami, no bo co innego można robić w tej monotonii asfaltu aż do Hucisk?

Oj tak, ten asfalt jest koszmarny! On zawsze ciągnął się aż taki kawał drogi? Nie był kiedyś krótszy? Strasznie mnie zaskoczył ostatnio, że jest go aż tyle. :?

No a ten Mniszek i Mnichowa Kopa to już w ogóle czad! Przepiękne miejsca i całkiem poza moim zasięgiem. Super! :brawa:

arasek pisze:
A wy jak wolicie?

Nie wiem, gdzie ten Boczań i nie mogę go znaleźć na mojej mapie, ale rozumiem, że chodzi o szlak przez Skupniów Upłaz? No więc głupia sprawa, uwielbiam ów Upłaz, on mnie zawsze tak mocno przyciągał i kusił, że całe życie chodziłam tylko nim i nigdy nie szłam Jaworzynką, aż do zeszłego roku. W zeszłym roku odkryłam ją po raz pierwszy - najpierw zimą, kiedy czekając na swoją godzinę wjazdu na Kasprowy - a miałam sporo czasu - poszłam sobie w tą dolinę dołem i się nią zachwyciłam, a potem latem, kiedy schodząc z Kasprowego postanowiłam zejść właśnie nią, żeby wreszcie zobaczyć ten szlak w całości. Jaworzynka jest wspaniała i żałuję, że jej wcześniej nie znałam - i szlak przez nią całościowo chyba lepszy, natomiast sam Skupniów Upłaz > Jaworzynka. Niestety nie pamiętam, jak ta trasa wygląda poniżej Upłazu, gdyż z wyjątkiem pierwszego razu, kiedy nią wchodziłam, a było to chyba w '92, to później tamtędy już tylko schodziłam i to praktycznie już zawsze po ciemku. :mrgreen:

A Wy w końcu weszliście na samą Świnicę, czy doszliście tylko do przełęczy?

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: sob, 19 lipca 2025 17:07:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Fengari pisze:
To ile jeszcze wymarzonych zakazanych szczytów Ci zostało?


Jeszcze Gładki Wierch!

Fengari pisze:
Może nawet dałabym radę się tam wdrapać?


Tak, myślę że swoim tempie byś weszła. Pająków nie zaobserwowałem :mrgreen:

Fengari pisze:
chodzi o szlak przez Skupniów Upłaz?


Tak.
Ja wolę nim wchodzić a schodzić przez Jaworzynkę, więc byłem zadowolony z wyników losowania.


Fengari pisze:
A Wy w końcu weszliście na samą Świnicę, czy doszliście tylko do przełęczy?


Tak, weszliśmy. I potem zrobiliśmy wycof tą samą drogą do Przełęczy.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: ndz, 20 lipca 2025 09:21:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Wspaniała relacja Arasku. Super wyprawa. Podczas forumowego pobytu w Chochołowskiej Dyingbride też wdrapała się (w wyobraźni) na jakiś nieoznakowany szczyt, tylko nie jestem pewien który. A z tymi wyjściami "taternickimi" - z wpisem - to rzeczywiście taka prosta sprawa? Wpisujesz się i idziesz gdzie chcesz?

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: ndz, 20 lipca 2025 19:30:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Dzięki, Wit!

Z tymi wyjściami jest teraz prościej niż dawniej.
Do wędrówek pozaszlakowych udostępniona jest jest - tak z grubsza - okolica Morskiego Oka (do Wrót Chałubińskiego) i Dolina Gąsienicowa (od Żółtej Przełęczy do Kościelca), z kilkoma wyjątkami. Są też wyraźne, duże wyłączenia np: cały masyw Miedzianego, Żółta Turnia, Liptowskie Mury oprócz samego szczytu Szpiglasa (no ale tam jest normalny szlak)
Zatem można legalnie wejść np: na Mięguszowieckie Szczyty lub Żabie... Formalnie są to oczywiście wyprawy taternickie, lecz wiadomo że przynajmniej w kilka miejsc da się wejść zasadniczo na nogach, bez asekuracji typu liny, uprzęże i kaski. No i to jest przestrzeń do wykorzystania :)
Dawniej wiązało się to z formalnym członkostwem w jakimś klubie czy związku wspinaczy. Od pewnego czasu nie jest to wymagane (sprawdzałem - potwierdził to osobiście w wywiadzie dyrektor TPN). Zatem jedynym wymogiem, który trzeba spełnić by nie otrzymać mandatu od strażników TPN jest wpisanie się w księdze wyjść taternickich w Murowańcu bądź w Morskim Oku.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: śr, 23 lipca 2025 20:52:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
A tymczasem znalazłam u siebie w plecaku dwa nieużywane bilety na komunikację miejska w Zakopcu, po 4 zł sztuka (to chyba aktualna cena?). Ja raczej nieprędko się tam wybiorę i cena raczej nie będzie już aktualna, więc żałuję, że nie pamiętałam o nich i nie dałam Araskowi, kiedyśmy się ostatni raz widzieli (choć on sam pewnie wtedy jeszcze nie wiedział, że tam jedzie ;)) . Ale może ktoś inny się tam wybiera, np z Warszawy i chciałby? Tzn aktualnie sama jestem na wakacjach, ale po powrocie mogę komuś je oddać, jakby ktoś był zainteresowany.

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: pt, 25 lipca 2025 06:39:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 31 maja 2007 22:28:36
Posty: 1082
Skąd: W-wa
Arasek - piękna wyprawa :D
Mnichowa Kopa też jest na "mojej liście", z tej okolicy chodzą mi jeszcze po głowie Niżne Rysy i Mięguszowiecki Szczyt Czarny, jednak z powodu dosyć intensywnej eksploracji gór mniejszych trudno mi ostatnio trafić w letnie Tatry, ale przyjdzie ten czas :wink:
Na Gładki Wierch mogłem wejść, byłem dwa razy na Gładkiej Przełęczy, ale to też jeszcze kiedyś nadrobię (może przechodząc starą ścieżkę Zavory - Liliowe) :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: TATRY
PostWysłany: ndz, 27 lipca 2025 20:56:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Świetna wyprawa, pod każdym względem bardzo oryginalna!

Ja w tym roku nie byłem jeszcze w Tatrach i jak tak dalej pójdzie, to będę musiał wziąć jakiś urlop z pracy jesienią :|

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1455 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 93, 94, 95, 96, 97  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group