|
Jakoś to wszystko głupio wychodzi. Jeśli ktoś się czuje urażony czymś, to niech o tym powie. Albo tu na forum, albo niech załatwi sprawę na privie. Ale sytuacja, w której ktoś się 'obraża', i każe się domyślać dlaczego, jest dziwna.
Nie zgadzam się na obarczanie Crazy'ego winą za to co się stało. Uważam, że jego post był bardzo sensowny - może należało go inaczej sformułować, nie wnikam. Ale nie zgadzam się z trochę innej przyczyny - na forum jest ponad 300 osób. Czyli jak? Ktoś tu wchodził tylko po to, żeby czytać posty Crazy'ego? I co? Do tej pory się podobały a teraz jeden się niespodobał i koniec? To tak jak czasami po wycięciu jakiegoś kontrowersyjnego wątku ludzie zaczynają deklarować, że odchodzą, bo nie ma tu wolności słowa. Przepraszam bardzo. Ale w takim razie po co się tu spotykamy? Myślę, że to jest najważniejsze pytanie, na które należy sobie odpowiedzieć. Z tego typu postów wnioskuję, że niektórzy tu przychodzą dla wolności słowa, a nieważne o czym i z kim będą rozmawiać. Ja tu przychodzę dla Was. I mógłby mi użytkownik 'plimplum' napisać, że jestem ch**, że śmierdzę i cokolwiek innego - mało mnie to obchodzi, ponieważ pozostaje jeszcze ponad 300 innych użytkowników, którzy niekoniecznie tak uważają.
(A propos takiego odchodzenia: wczoraj w programie 'Po godzinach' A. Nowak powiedział Z. Hołdysowi coś mniej więcej takiego: "Uważam, że za dużo mówisz, że to co mówisz można by ograniczyć do czterech, pięciu słów. Dajmy się wypowiedzieć też innym." I Hołdys się obraził i poszedł. Niestety, póki co, bez wiedzy o tym kto na kogo i o co się dąsa (i chyba niekoniecznie chcę wejść w posiadanie tej wiedzy, chyba że jednym z tych elementów jestem ja), niektóre reakcje tu na forum przypominają mi reakcję Hołdysa.)
Nie zgadzam się też ze stwierdzenim o jakimś około Crazy'owym kółku wzajemnej adoracji. Osobiście nie zauważyłem. Jest grupa osób silnie związana, choćby przez to, że wzajemnie manewrują, ale odnoszę wrażenie, że każdy może się do nich przyłączyć, kiedy tylko będzie chcieć. Dostrzegam za to inne grupy - mniej przystępne. Nie będę pisać konkretów, bo boję się, że kogoś urażę, a są to tylko moje odczucia, nie wiem czy zgodne z rzeczywistością.
Shrek wymieniał osoby które niby odeszły przez Crazy'ego. Jest tam Corteza. Nie wiem - Corteza bardzo mało się wypowiadał odkąd przenieśliśmy się na nowe forum. Myślę, że akurat jego nie należy w to mieszać. Podobnie Wujaszek. Dużo ludzi odeszło/odchodzi nie z powodu treści forum, tylko jego porządku. Dla wielu ludzi czytanie tylu nowych postów dziennie jest nie do przejścia, podobnie znalezienie się w tym gąszczu tematów, nie zawsze przejrzyście nazwanych. Nie mieszajmy tych ludzi do grupy tych, którzy odeszli z powodu 'kwasu'.
Co się dzieje na chacie nie bardzo wiem. Często nie mam czasu by tam wchodzić, przeważnie zjawiam się tam gdy coś złego się dzieje tu na forum, wchodzę tam, by się dowiedzieć czegoś więcej. Byłem świadkiem krytyki osób nieobecnych. Też mnie to raziło. Ale co z tego wynika? Mam teraz odejść z forum by pokazać że nie pasuje mi to co się dzieje na chacie?
Nie chciałbym, żeby ktoś tu się znów urażał z powodu tego mojego posta. Jeżeli nie wymieniam konkretnych osób, to nie piszę o konkretnych osobach, tylko raczej o tendencjach czy też postawach. Każdy ma jakieś powody to takiego czy innego zachowania, ja tych powodów nie znam, więc nie mam zamiaru nikogo oceniać. Mogę tylko napisać czy mi to odpowiada czy nie.
Jeśli kogoś jakoś uraziłem, proszę o napisanie mi tego. Czy na forum, czy na privie. Wydaje mi się, że nie robiłem tego celowo, więc będę w stanie się wybronić.
To chyba wszystko...
EDIT:
A jednak nie wszystko. Mnie też boli to co się dzieje. Czuję się mocno związany z forum. Może gdybym go nie założyl, to i tak by powstało. Może gdybym się nie zajmował nim w ten czy inny sposób, to zajmowałby się ktoś inny, i robił to lepiej. Ale to tylko spekulacje. Pewne natomiast jest, że boli mnie, jeśli coś złego się dzieje na forum.
Proponuję coś takiego:
Dużo osób wkłada bądź włożyło coś w to forum:
Lafjoy - czas i energię na administrację, serwer itp.
Pietro - gdyby nie on, to pewnie dalej byśmy tkwili na GERY albo na Lycosie,
Miki - jest człowiekiem który tak na prawdę bardziej dba o porządek niż ja, czytając forum i donosząc mi co jest nie tak,
Elrond, Natalia, Aviator, Germazeze, Blindman i inni - gdyby nie zespół, który tworzą, nie było by ani forum, ani strony, ani wielu innych rzeczy,
wiele innych osób - których siłą rzeczy wszystkich z wymieniem co wkładają w forum nie mogę wymienić.
Chociażby z szacunku do nich i tego co zrobili z/dla forum, nie 'wygłupiajmy' się w jakieś obrażanie się, dąsy itp.
|