Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 13:31:18

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 417 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 28  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 11:20:35 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:31:23
Posty: 3549
Shrek, Natalia.... Wreszcie ktoś mówi ludzkim głosem.
Nic dodać, nic ująć.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 11:30:26 

Rejestracja:
ndz, 14 listopada 2004 10:25:00
Posty: 128
Skąd: ...?...
Z pewnością nikogo nie dziwi, że czuję to samo co Shrek...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 11:53:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:05:18
Posty: 3798
ja sie po prostu nie zgadzam na taki stan rzeczy. mimo, ze ostatnio wypowiadalem sie ze srednia czestotliwoscia, a w czatach nie bralem udzialu w ogole, to bylo to spowodowane tylko moimi ograniczeniami w dostepie do netu. zreszta we wroclawiu, kiedy tylko mam chwile wolna, lece na komputery zeby wejsc na forum. mimo ze na forach armiowo i okolo-armiowych wypowiadalem sie juz od paru ladnych lat (z tego co pamietam od 2002, wtedy to - wirtualnie co prawda, poznalem milych ludzi takich jak boski, dredziarz czy zasada, ktorych spotkalem osobiscie pozniej i ktorzy okazali sie naprawde swietnymi ludzmi) to dopiero rok 2005 byl dla mnie aktywnym rokiem - najpierw pojechalem (troche w ciemno, z calej ekipy forumowej znajac osobiscie tylko dredziarza) do warszawy. i bingo. TO JEST TO. wsiaklem. pozniej manewry w karkonoszach, minimanewry w lubinie, najpierw z elrondem, pozniej z goblinem, a pozniej z wszystkimi razem, a nastepnie drugi mecz w poznaniu. na wigilie nie dojechalem z przyczyn obiektywnych. i tutaj nagle okazuje sie, ze ludzie, ktorzy - w moich oczach - byli swietna, spontaniczna wspolnota (a nawet komuna) zaczynaja sie rozchodzic. nie wiem co bylo na czacie, bo z braku czasu na czat po prostu nie wchodze, ale przykro mi barrrrdzło, ze z powodu jakichs, parafrazujac fajne okreslenie szreka - sprzedmonitorowych niesnasek - te niesnaski moga przeniesc sie na kontakty osobiste.

i jednak gotow bylbym wystosowac jakas odezwe, zeby krejziego nie obarczac wina za nieporozumienia czy niesnaski.

mam nadzieje, ze jako dorosli ludzie, wchodzacy w nowy rok, popatrzymy sie w tyl, przypomnimy sobie wszystkie mile sytuacje ktorych doswiadczylismy dzieki forum i damy sobie spokoj z wszelkimi animozjami, ktore nikomu w niczym nie pomagaja :( pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 12:06:34 
:roll:
Ja mam nadzieję że to tylko chwilowe przemęczenie specyfiką działalności na forum. Kompletnie nie czaję tych wszystkich akcji.
Choć może to wygląda to zaiste tak jak wcześniej napisała Kijana. Inaczej tu, inaczej na czacie.
ehh
:cry:
Może jakiś odpoczynek od forum się by przydał.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 12:26:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
ja np w bardzo małym stopniu rozumiem to, co się tu ostatnio dzieje

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 12:28:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6902
Ja myślałam, że chodzi o kwas w wątku "Homofobia...". A jeśli o coś jeszcze, to też nic już nie rozumiem...

_________________
There's a lot of things if I could I'd rearrange


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 12:39:51 
Nauczcie się przebaczać bo tak naprawdę każdy z nas ponosi trochę winy,emocje,emocje,emocje....ja nie kumam o co chodzi w tym wszystkim,nie bywam na czacie i średnio mnie to interesuje,parę razy ściąłem się z Elrondem na forum,prywatnie ,w zespole i co ?Ktoś się obraził,odszedł,ktoś kogoś wywalił?Może niektórzy są małostkowi,niektórzy bezczelni(patrz Aviator np. :twisted: ),niektórzy formułują myśli tak a nie inaczej,są tu katolicy,ateiści(mam nadzieję ,że nie ma satanistów :roll: ) i cholera wie kto jeszcze i co?Mamy się wszyscy teraz porozchodzić żywiąc wzajemne urazy,zle o sobie myśleć?Chociażby w kontekście świąt które obchodziliśmy parę dni temu niech będzie nas stać na zapomnienie o własnej dumie,światopoglądach,ostrych polemikach....jaki z tego mamy pożytek?Co dobrego przynoszą takie zachowania?Pytam o owoce,pytanie bardzo konkretne.Myślałem,że ludzi skupionych wokól forum i Armii łączy coś ważniejszego ale chyba się pomyliłem.Szkoda.Mógłbym uderzyć teraz w patos i powiedzieć"nie jestem stąd"i pójść w cholerę tylko,że polubiłem tych których miałem okazję poznać i nie obchodzi mnie czy są muzułmanami,czy sympatyzują czy też nie z gejami,czy są zwolennikami czegoś tam....Tak naprawdę nie o to chodzi a Wy się tu poobrażaliście,pogrupowaliście w jakieś dziwne formacje....eeee tam,bzdura i tyle.......Życzę wszystkim pojednania i więcej dystansu do świata i samych siebie.Do zobaczenia w nowym roku,mam nadzieję ,że wszyscy!!!ja już chłodzę Finlandię na sylwestrową noc :D


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 12:42:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Budyń pisze:
ja np w bardzo małym stopniu rozumiem to, co się tu ostatnio dzieje


Ja tez nic nie rozumiem, ale u mnie to normalne. :| O zoltych lodziach podwodnych nie dyskutowalem, a na czat nie wchodze, ale widze, ze Tym ktorzy wchodzili i dyskutowali na zdrowie to chyba nie wyszlo :( . Smutne to dla mnie bardzo, bo to forum zawsze jawilo mi sie jako jedne z najcieplejszych i najsympatyczniejszych miejsc w sieci, a tu sie okazuje, ze wcale tak rozowo nie jest :?

Zdrowka zycze

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 12:44:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Aviator pisze:
ja już chłodzę Finlandię na sylwestrową noc


Zaczynam konstruowac slomke majaca placzyc moja gebe w Warszawie z Avaitorowa Finlandia znajdujaca sie w jego lodowce w Poznaniu.

Zdrowka zycze

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 12:51:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 14601
Skąd: nieruchome Piaski
Od kilkunastu miesięcy niemal codziennie przybijam do brzegu Najdalszej Wyspy, a dziś okazuje się, że to było marnotrawstwo czasu, bo łudziłem się, że jest to miejsce rozmowy, płaszczyzna wymiany poglądów należąca do nas wszystkich, bez podziału na "nas" i na "Was". W pierwszym momencie obudził się we mnie prawnik (który aż tak często znowu nie śpi w moim umyśle, a mógłby zasnąć w moim sercu :roll: ) i chciałem prosić o dowody świadomego wyśmiewania kogokolwiek lub tego, co dla niego jest najważniejsze, czynionego po to, by zadać ból. Ja tego nie dostrzegłem. Jedyną radą, jaką widzę, pozostaje rozmowa. Myślałem, że Najdalsza Wyspa należy do nas wszystkich i wszyscy jesteśmy za nią odpowiedzialni. Ktoś mógłby powiedzieć, że jeśli coś należy do wszystkich, to tak naprawdę nie należy do nikogo i właśnie nikogo nie będzie obchodzić, co się stanie. Mnie obchodzi.
Rozumiem, że dla niektórych wyjście na chwilę, by coś przemysleć, ochłonąć, a nawet oszczędzić sobie złego nastroju, może być rozwiązaniem, ale czy rzeczywiście nim jest?

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Ostatnio zmieniony pn, 01 stycznia 2007 03:08:15 przez Miki, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 13:24:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
Miki pisze:
chciałem prosić o dowody świadomego wyśmiewania kogokolwiek lub tego, co dla niego jest najważniejsze, czynionego po to, by zadać ból.
miki chcesz dowodów? pamiętam czat, w którym był obśmiewany człowiek, którego bardzo szanuję. od tego mniej więcej czasu nie wchodzę na czat. być może dla was to tylko "niewinne żarty", ja byłam w szoku. jakie chcesz dowody? mam mówić po imieniu kto kogo? nie wyobrażam sobie takiego sadu publicznego. po tym co wtedy usłyszałam nietrudno wyobrazić mi sobie jak rozmawia się o elrondzie, o czym dowiedziałam się od osób, które były tego świadkami a które może nie mają odwagi tego powiedzieć publicznie. te osoby były wstrząśnięte.
pierwsze tego symptomy zauważyłam już dawno: a przypadek KasiK, która została "zniszczona" na forum a już całkiem używano na niej na czacie.
no własnie: co innego na forum, gdzie wszyscy twierdzą że się kochają, a co innego na czacie. naprawdę może być ogromnie smutno.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 13:32:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7801
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Na forum związane z witryną www.armia.kdm.pl zapisałem się 1 lipca 2003 r. Chciałem się powymieniać myślami z innymi osobami, które na to forum trafiły. Nie spodziewałem się, że tydzień późnej zapisze się sam Tomek Budzyński. Nie spodziewałem się też, że po dwóch i pół roku uzna, że ma nas dość. Tak jak ucieszyłem się, kiedy okazało się, że jeden z forumowiczów to Tomek Budzyński, tak przykro mi, kiedy chce nas opuścić.
Nie dam sobie jednak odebrać tego wszystkiego, co mi to forum (uznaję ciągłość forum związanego z witryną moderowaną przez Michała Badurę, o tamtym forum, o którym pisał Cytz dowiedziałem się dużo po czasie) dało. I co ja temu forum dałem. Poznałem osobiście Tomka Budzyńskiego i znajomośc ta okazała się bardzo miłym doświadczeniem. Poznałem inne osoby, które teraz z forum się wycofują i były to kontakty albo serdeczne, albo bardzo serdeczne. I nie mam zamiaru teraz rozdzierać się w konflikcie lojalności.
Nie wiem, jakie będą losy tego forum. Mam nadzieję jednak, że ono przetrwa, a kontakty pozamonitorowe będą się umacniać.

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 14:25:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:45:18
Posty: 486
Skąd: Królewskie Stołeczne Rezydencjalne Miasto Wrocław
Aviator :piwo: :piwo: i jeszcze jedno :piwo:
to jest dla mnie paranoja jakaś że jak ktoś coś do kogoś w ogóle, ale w szczególności tutaj ma to to zakisza dla siebie. i nie może przyjść powiedzieć "przeszkadza mi to i to, źle się czuję" skoro mu zależy? nie rozumiem tego po prostu. ja na czat nie wchodzę, nie wiem co tam sie dzieje. ale dlaczego skoro były jakieś dziwne akcje dawno temu to wychodzą dopiero teraz? są privy, są maile, jest nie wiem co jeszcze, wydaje mi się że nie jest niemożliwe to wziąć i jakos załatwić.

forum jest dla mnie ważne i boli mnie to co sie dzieje.

_________________
-Panie Havranek, za 5 lat tu będzie IV Rzeczpospolita.
-Ja se ne boje, ja mam rakovinu..


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 14:34:46 
Jakoś to wszystko głupio wychodzi. Jeśli ktoś się czuje urażony czymś, to niech o tym powie. Albo tu na forum, albo niech załatwi sprawę na privie. Ale sytuacja, w której ktoś się 'obraża', i każe się domyślać dlaczego, jest dziwna.

Nie zgadzam się na obarczanie Crazy'ego winą za to co się stało. Uważam, że jego post był bardzo sensowny - może należało go inaczej sformułować, nie wnikam. Ale nie zgadzam się z trochę innej przyczyny - na forum jest ponad 300 osób. Czyli jak? Ktoś tu wchodził tylko po to, żeby czytać posty Crazy'ego? I co? Do tej pory się podobały a teraz jeden się niespodobał i koniec? To tak jak czasami po wycięciu jakiegoś kontrowersyjnego wątku ludzie zaczynają deklarować, że odchodzą, bo nie ma tu wolności słowa. Przepraszam bardzo. Ale w takim razie po co się tu spotykamy? Myślę, że to jest najważniejsze pytanie, na które należy sobie odpowiedzieć. Z tego typu postów wnioskuję, że niektórzy tu przychodzą dla wolności słowa, a nieważne o czym i z kim będą rozmawiać. Ja tu przychodzę dla Was. I mógłby mi użytkownik 'plimplum' napisać, że jestem ch**, że śmierdzę i cokolwiek innego - mało mnie to obchodzi, ponieważ pozostaje jeszcze ponad 300 innych użytkowników, którzy niekoniecznie tak uważają.

(A propos takiego odchodzenia: wczoraj w programie 'Po godzinach' A. Nowak powiedział Z. Hołdysowi coś mniej więcej takiego: "Uważam, że za dużo mówisz, że to co mówisz można by ograniczyć do czterech, pięciu słów. Dajmy się wypowiedzieć też innym." I Hołdys się obraził i poszedł. Niestety, póki co, bez wiedzy o tym kto na kogo i o co się dąsa (i chyba niekoniecznie chcę wejść w posiadanie tej wiedzy, chyba że jednym z tych elementów jestem ja), niektóre reakcje tu na forum przypominają mi reakcję Hołdysa.)

Nie zgadzam się też ze stwierdzenim o jakimś około Crazy'owym kółku wzajemnej adoracji. Osobiście nie zauważyłem. Jest grupa osób silnie związana, choćby przez to, że wzajemnie manewrują, ale odnoszę wrażenie, że każdy może się do nich przyłączyć, kiedy tylko będzie chcieć. Dostrzegam za to inne grupy - mniej przystępne. Nie będę pisać konkretów, bo boję się, że kogoś urażę, a są to tylko moje odczucia, nie wiem czy zgodne z rzeczywistością.

Shrek wymieniał osoby które niby odeszły przez Crazy'ego. Jest tam Corteza. Nie wiem - Corteza bardzo mało się wypowiadał odkąd przenieśliśmy się na nowe forum. Myślę, że akurat jego nie należy w to mieszać. Podobnie Wujaszek. Dużo ludzi odeszło/odchodzi nie z powodu treści forum, tylko jego porządku. Dla wielu ludzi czytanie tylu nowych postów dziennie jest nie do przejścia, podobnie znalezienie się w tym gąszczu tematów, nie zawsze przejrzyście nazwanych. Nie mieszajmy tych ludzi do grupy tych, którzy odeszli z powodu 'kwasu'.


Co się dzieje na chacie nie bardzo wiem. Często nie mam czasu by tam wchodzić, przeważnie zjawiam się tam gdy coś złego się dzieje tu na forum, wchodzę tam, by się dowiedzieć czegoś więcej. Byłem świadkiem krytyki osób nieobecnych. Też mnie to raziło. Ale co z tego wynika? Mam teraz odejść z forum by pokazać że nie pasuje mi to co się dzieje na chacie?


Nie chciałbym, żeby ktoś tu się znów urażał z powodu tego mojego posta. Jeżeli nie wymieniam konkretnych osób, to nie piszę o konkretnych osobach, tylko raczej o tendencjach czy też postawach. Każdy ma jakieś powody to takiego czy innego zachowania, ja tych powodów nie znam, więc nie mam zamiaru nikogo oceniać. Mogę tylko napisać czy mi to odpowiada czy nie.

Jeśli kogoś jakoś uraziłem, proszę o napisanie mi tego. Czy na forum, czy na privie. Wydaje mi się, że nie robiłem tego celowo, więc będę w stanie się wybronić.

To chyba wszystko...


EDIT:
A jednak nie wszystko. Mnie też boli to co się dzieje. Czuję się mocno związany z forum. Może gdybym go nie założyl, to i tak by powstało. Może gdybym się nie zajmował nim w ten czy inny sposób, to zajmowałby się ktoś inny, i robił to lepiej. Ale to tylko spekulacje. Pewne natomiast jest, że boli mnie, jeśli coś złego się dzieje na forum.

Proponuję coś takiego:
Dużo osób wkłada bądź włożyło coś w to forum:
Lafjoy - czas i energię na administrację, serwer itp.
Pietro - gdyby nie on, to pewnie dalej byśmy tkwili na GERY albo na Lycosie,
Miki - jest człowiekiem który tak na prawdę bardziej dba o porządek niż ja, czytając forum i donosząc mi co jest nie tak,
Elrond, Natalia, Aviator, Germazeze, Blindman i inni - gdyby nie zespół, który tworzą, nie było by ani forum, ani strony, ani wielu innych rzeczy,
wiele innych osób - których siłą rzeczy wszystkich z wymieniem co wkładają w forum nie mogę wymienić.

Chociażby z szacunku do nich i tego co zrobili z/dla forum, nie 'wygłupiajmy' się w jakieś obrażanie się, dąsy itp.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 31 grudnia 2005 15:18:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
[Pet wychodzi sobie na plaze wyspy zwana Ultima Thule, ciagnac za soba gitarke akustyczna. Sprawa musi byc powazna, bo wyglada na to, ze Pet chce cos zagrac i zaspiewac, a ani jednego, ani drugiego robic absolunie nie potrafi, poniewaz w mlodosci stado sloni przebieglo mu po uszach. Tymczasem jednak, Pet siada sobie przy ognisku, zawiesza sobie gitare na szyji i zaczyna ja stroic. Jest to z gory skazane na niepowodzenie, bo Pet nie ma zielonego pojecia jak sie za to zabrac. Zrezygnowany w koncu sie poddaje, wzdycha i zaczyna sobie ciuchutko pod nosem PRZYPOMINAC SLOWA PIOSENKI, znanej z pewnoscia wszystkim bywalcom obozow, kolonii i wakacyjnych ognisk. Co prawda nie jest pewien czy dobrze pamieta chwyty zwrotki (CG/FC/CG/FC... a moze jakos inaczej?) i refrenu (CGFC/CG/FC... a moze inaczej?), ale ma nadzieje, ze pomimo jego falszow WSZYSCY przylacza sie do WSPOLNEGO spiewania. Pet co prawda nie ma zielonego pojecia, jak gleboko siedza schowane urazy, i jak wiele jest jeszcze racji i opini, ale wie, ze piosenka jest jedna i pospiewac ja moze sobie z Petem KAZDY komu zalezy, zeby zeby na Wyspie znowu zylo sie tak jak dawniej. Bez kwasow, wzajemnych uraz, osobistych wycieczek i braku dystansu, zamiast serdecznosci i zyczliwosci, bo Petowi sie zdaje, ze takie niemile sprawy MOZNA PRZEBACZAC. Pet zaczyna spiewac i ma nadzieje, ze nawet Ci ktorzy nie znaja tekstu przylacza sie do spiewania robiac "lala lala" czy moze "hop dzis dzis"]

Tam dokąd chciałem już nie dojdę
Szkoda zdzierać nóg...

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 417 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 28  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group