Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 13:42:44

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1916 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52 ... 128  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 12 lutego 2009 22:47:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Mi żaden z tych koncertów nie podobał się jakoś wyjątkowo. Nie wiem, czy Kult bardziej czy Armia - w obu przypadkach miałem wtedy niejakie poczucie znużenia powtarzającą się od pewnego czasu formułą koncertów (o setlisty mi chodzi między innymi). W przypadku Kultu skończyło się to wręcz zaprzestaniem chodzenia na koncerty...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 13 lutego 2009 00:00:12 

Rejestracja:
pn, 15 listopada 2004 11:18:52
Posty: 5708
Skąd: ełk/warszawa
Crazy pisze:
to jest niedobrze, że już słychać ptaki, które budzą się o świcie... jest jeszcze parę minut, ale wkrótce trzeba będzie się rozstać... to było o mnie kiedyś.

dla mnie to jakiś 95 rok XX wiek!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 kwietnia 2009 21:03:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Obrazek

najlepsza piosenka: 12 groszy
best momenty: kręci się ziemia wokół słońca, dostać można szału z gorąca
zeżarłem swoje dzieci i dobrze się z tym czuję!
... tylko właśnie dlatego, że ktoś powiedział słowo, że na zdjęciach w gazecie wygląda niewyjściowo
widoki na przyszłość są raczej nieciekawe, zachciało nam się iść na wyprawę!
i wiele innych :-)
ocena ogólna: * * * * * -

Płyta, która dla mnie jest numerem jeden Kazika poza Kultem (z niewielką przewagą nad Las machinas). Jej poznawanie i intensywne słuchanie przypadło mi na okres największej fascynacji naszym narodowym wieszczem, i też na okres mojego najczęstszego chodzenia na koncerty Kultu - niewykluczone więc, że moja ocena jest mocno podkreślona przez sentymenty. Możliwe, ale bez wątpienia płyta ta trafia do mnie bez pudła po dziś dzień, teksty nadal wyrażają jakiś ważny wycinek tego, jak patrzę na świat a muzyka - mająca tu rolę ewidentnie służebną - doskonale jest do nich dopasowana.

strona A:

12 groszy * * * * * *
Absolutna rewelacja, Kazikowe opus magnum, piosenka, której teoretycznie bezsensowny potok skojarzeń układa się w całość w stu procentach spójną - jest to jeden z tych tekstów, które znam na pamięć, bo po prostu po każdej linijce musi być właśnie ta, która jest i właśnie ona idealnie pasuje... i właściwie każda z tych linijek to dla mnie w jakiś sposób rewelacja. Do tego piosenka ma w sobie coś takiego, że jest imprezowym killerem - porywa i gwarantuje najlepszą zabawę. Kiedyś trochę mi się zaczęła nudzić i postanowiłem jej na imprezach nie puszczać - okazało się, że luki tej nie ma czym zastąpić...

Maciek ja tylko żartowałem * * * * *
Głupio dawać pięć gwiazdek tak błahej pioseneczce-żartowi, ale co ja poradzę. Co za dynamizm! jaka czysta radość śpiewania i grania! jak to czadowe punkowe la la la la w końcówce. i tekst - perełka za perełką, nie tylko ziemia wokół słońca (best moment płyty w ogóle), ale i te od czapy fragmenty, że mają cię za mojego narzeczonego i kochałem wielu innych facetów, i jeszcze o kredensie... to jeno żart, ale uwielbiam ten kawałek.

Zagubiłem się w mieście
Nie mogę tego ocenić tak ot, bo same w sobie nic szczególnego, tekst owszem fajny, muzyka a la El.Gitary śmiszna... Jednak przede wszystkim piosenka ta - podzielona na trzy części - została w bardzo udany sposób powtykana w różne miejsca płyty i stanowi nieoceniony element kompozycji całości, rozjaśniając nastrój płyty w odpowiednich miejscach. Ocena więc nie niezależna, lecz w kontekście całości płyty - mocne * * * *

Mój los * * * * 1/2
Ho ho, MOCNE to jest - cholernie sugestywny obraz pewnego smutnego wycinka rzeczywistości, ale piosenka nie jest smętno-smutna, lecz jak to u Kazika niezwykle żywotna i z życia wzięta. Tekst ewidentnie pięciogwiazdkowy! Muzyka bardzo dobrze dopasowana, ale w ostatecznym rozrachunku może ciut nużąca i zbyt to jednowymiarowe na piątkę.

Gdy mam, co chcę... * * * * 1/4
Też znakomite, choć kuleje mi ta druga zwrotka, trochę za dużo bełkotu a za mało treści, muzycznie jak najbardziej okej, a zwrotka o wyścigu szczurów najwyższych lotów.

W obliczu końca * * *
Dobre, ale za długie i muzycznie jednostajne, w każdym razie początkowo wydaje się, że będzie lepsze. Ale ujmy płycie nie przynosi.

Sztos * * * 1/4
Moim zdaniem niekoniecznie lepsze od poprzedniego - też dobre, dla odmiany muzycznie bardzo ładnie "wchodzące", ale w sumie niewiele mi zostaje po wysłuchaniu.

O kuchwa * 1/2
Oj, tego nie lubię, to mi przypomina drugą stronę Melassy, i nie do przyjęcia są dla mnie te bekania, piski i w ogóle refren bardzo słaby. ale w tekście zwrotek momenty znakomite są!

strona B:

Przesłuchiwałem całą noc * * * * 1/4
No! po słabszej końcówce A znowu wraca duży poziom. Piosenka bardzo interesująco oscylująca między żartem a czymś nie tylko poważnym, ale nawet mocno niepokojącym... Świetne smaczki aranżacyjno-produkcyjne!

Inwazja waranów * * * * 1/2
To lubię nawet jeszcze bardziej, fantastyczno-katastroficzna a przede wszystkim przepięknie absurdalna wizja końca USA ;-) Trzeba było pomyśleć wcześniej o tym!

Jak bardzo możesz zmienić się, by sprzedać swą muzykę * * * * 1/2
Bardzo fajna muzyka, nieco funkująco, czasami zaskakująco po prostu ładna, nie wiem czy to czysto muzycznie nie jest najbardziej wyróżniający się moment na płycie. No ale nie o to chodzi, wiadomo że muzycznie żadne to wielkie co - za to tekst znów trafia w dziesiątkę, dużo niezwykle trafnych spostrzeżeń i ja się zastanawiam, kiedy dzieci w szkołach będą pisać wypracowania o wizji artysty i jego sztuki w tekstach Kazimierza Staszewskiego...

Nie mam nogi * * * * *
Ja tu znowu nie mogę nie dać maksymalnej oceny :D Klimat wyprawy albo gdzieś z pierwszej połowy ubiegłego wieku, albo całkiem współczesnej, ale przedsięwziętej przez jakichś żółtodziobów, młodziaków. I te dylematy! I te rymy!!! :D

dla mnie tu mogłoby się właściwie skończyć (z dodatkiem ostatniego Zagubiłem się w mieście), bo..

Nie ma towaru w mieście * * 1/2
Nie przepadam, jakieś takie skisłe to, niby w tę samą stronę, co Mój los, ale bez tego polotu.

Idę tam gdzie idę * * *
Bardzo udany tekst, ale niestety mocno słabe muzycznie, co potwierdza fakt, że jeżeli piosenka o świetnym tekście ma słabą muzykę, to trzeba ją było wydać w tomiku wierszy, a nie na płycie...

I've Got a Feeling Inside of Me * * * 1/2
A to nawet lubię, przyjemne bujanie i knajpiane zapiewanie, ale w sumie jest to raczej takie nic i na koniec płyty...?

Tym niemniej ocenę pozostawiam piątkową. Są tu momenty słabsze, ale jeszcze bardzo nieliczne, nie to, co na dalszych płytach (już na następnorocznym Ostatecznym krachu będzie więcej rzeczy do wyrzucenia). Niech będzie, że to subiektywne pięć ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 08:15:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Po przeczytaniu Krejzowej recenzji i porównaniu jego ocen z moim uświadomiłem sobie, że dla mnie jedyną piosenką na "12 Groszach" schodzącą poniżej poziomu czterech gwiazdek jest "I've Got a Feeling Inside of Me" (wyceniam ją dokładnie tak jak Crazy) pozostałe oscylują od czterech do sześciu gwiazdek
"O kuchwa" na półtorej gwiazdki, a "Nie ma towaru w mieście" na dwie i pół? A skąd! Obie mają u mnie po cztery!
"Mój Los" za samą partię klarnetu dostaje u mnie co najmniej pięć i pół, zaś połączenie tekstu i muzyki "W obliczu końca" trafia do mnie tak mocno, że bez mrygnięcia okiem daje mu pięć.

Itd, itp.

Generalnie "12 Groszy" to chyba jedyny mój sześciogwiazdkowiec w całym dorobku Kazika.

Zdrówka życzę

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 08:29:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Pet pisze:
Generalnie "12 Groszy" to chyba jedyny mój sześciogwiazdkowiec w całym dorobku Kazika.


Będę bluźnił, ale mam powody. Ostatnio wróciłem do tej płyty i... przeżyłem rozczarowanie. Płyta wydawała się takie przegadane i właściwie nudne. Wiadomo, że nie wszystko, bo są tutaj perełki w postaci "Mojego losu" (niech żyje Mazzoll!!), ale całość po latach... zestarzała się.

Generalnie przyznaję ***. A z dorobku Kazika najlepszy jest drugi i trzeci Kult.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 08:34:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
pilot kameleon pisze:
Ostatnio wróciłem do tej płyty i... przeżyłem rozczarowanie



Widzę, że nasze doznania są krańcowo odmienne. :lol: Opinię o tym, że to sześciogwiazdkowiec wysnułem całkiem niedawno, bo miesiąc temu, kiedy słuchałem tej płyty przez kilka dni pod rząd. Wcześniej dawałem jej pięć gwiazdkuf, ale po tym ostatnim obcowaniu doszedłem do wniosku, że po latach, ta płyta nabiera smaku jak stare winko i że nie zestarzała się nic, a nic. Ani muzycznie, ani (tym bardziej) tekstowo, i za to dodałem jej szóstą gwiazdkę.

Zdrówka życzę

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 08:42:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Najlepsza płyta Kazika - nie mylić z Kazkiem Na Żywo - zgoda. Ale u mnie tylko ****.
12 Groszy - zawsze się gubię w tekście. :lol: Crazy - wytłumaczysz mi niektóre przejścia, skoro są takie logiczne? :)
Maciek - fajne do poskakania, ale o czym to?
Nie mam nogi - zgoda, rewelacja. Wysocki!
W obliczu końca - (to jest to Są chwile kiedy wiesz lepiej?) bardzo bardzo
A reszta - jednak nie moje klimaty muzyczne mimo wszystko.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 09:38:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
12 groszy wyszło już w okresie mojego przesytu Kazikiem i jego kolejnymi formacjami. Mam gdzieś na kasecie jeszcze ale nie zaskoczyło wtedy. Może po latach wrażenia byłyby inne, choć myślę, że wątpię. :roll:

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 10:31:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
Ja zdecydowanie się zgodzę z Petem. Na gwiazdkowanie wszystkich utworów nie mam czasu, ale poza KNŻ to chyba rzeczywiście moja ulubiona płyta w której maczał palce Kazik.

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 10:38:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
marecki pisze:
12 groszy wyszło już w okresie mojego przesytu Kazikiem i jego kolejnymi formacjami.


To u mnie było o tyle inaczej, że ja tego przesytu doświadczyłem wcześniej. Np. Po "Oddalenie" w ogóle nie sięgnąłem w chwili wydania, podobnie jak po "Porozumienie ponad podziałami". Obie płyty poznałem dopiero ze trzy lata temu. Natomiast kiedy pojawiło się "12 Groszy" stwierdziłem, że zaryzykuje i dam Kazkowi jeszcze jedną szanse. Posłuchałem i się zachwyciłem. Dosłownie wszystko mi się na tej płycie spodobało (zwłaszcza świeżość tych kompozycji i definitywne zerwanie z narzuconą trochę wbrew swej woli etykietką "pierwszego polskiego rapera"), a po latach podoba mi się chyba jeszcze bardziej :)

Zdrówka życzę

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 11:02:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Pet, fajnie! :-) Cieszę się, że podzielasz a nawet nad-dzielasz moje zachwyty ;-)

Peregrin Took pisze:
Crazy - wytłumaczysz mi niektóre przejścia, skoro są takie logiczne?

Otóż one w ogóle nie są logiczne! Spójność tej piosenki jest na jakimś innym poziomie, myślę, że na dwóch poziomach - po pierwsze językowym, że właśnie każda kolejna linijka tak słowobrzmieniowo wprost wypływa z poprzedniej, a po drugie na poziomie czegoś, co przenika te nie związane ze sobą urywki - trudno to jednak wytłumaczyć, bo jest to chyba związane z określoną wrażliwością, widzeniem świata, a mówiąc potocznie - graniem na jednej fali. Wtedy, kiedy najbardziej słuchałem Kazika, miałem wrażenie, że to, co on śpiewa zwykle idealnie oddawało to, co ja chciałbym powiedzieć: to samo mu się podobało, na to samo narzekał, z tego samego się śmiał, to samo śmieszyło jego itd.itp.
12 groszy to kilkadziesiąt uwag z różnych parafii, ale wszystkie je zespala właśnie "jedna fala", zarówno w sensie oceniania pewnych zjawisk, jak i sposobu opowiadania o nich.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 11:11:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Crazy pisze:
kilkadziesiąt uwag z różnych parafii

No, czyli się zgadzamy. Już myślałem że nie pojąłem jakichś oczywistych więzi.
Ale mimo wszystko:
Crazy pisze:
każda kolejna linijka tak słowobrzmieniowo wprost wypływa z poprzedniej

To jak będziesz miał chwilę, to może poproszę:
1. "Rambo 8 w telewizji - patrzcie moi mili
Więc mam wyższe wykształcenie, chociaż studiów nie skończyłem"
2. "Bill Clinton palił trawę, ale się nie zaciągał
"Dalej jazda do roboty, jebane nieroby!!!""
3. "Tata Kazika kontra Hedora
Na kolana chamy!!! Śpiewa Lucjan Pavarotti"
4. "Święcicki kopsnął mu parę moich nowych złotych
Na weselach często womit, ja wam powiem moi mili:"

To te takie najbardziej z czapki przejścia, których nijak nie potrafię zapamiętać.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 11:27:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Piosenka "12 Groszy" jest wg mnie jak najbardziej spójna :lol:

Zawsze jak jej słucham, to mam następującą wizję tego jak powstała. Kazik siada sobie wieczorem w ciepłych bamboszach w fotelu, sięga po gazetę (może dziennki, może miesięcznik) przewraca strony i zaczyna czytać na głos tytuły i nagłówki artykułów okraszając je swoimi komentarzami. Z tego wszystkiego powstaje aktualny obraz stanu świata, w którym żyje AD 1997. Taki skojarzeniowy ekstrakt, w którym mieszją się obserwacje polityczne, społeczne, kulturowe i osobiste.Jeśli potraktować rzecz właśnie tak, to to uważam, że jest to bardzo spójne. Tym bardziej, że zawsze kiedy słucham tych poszczególnych linijek, to staje mi przed oczami klimat roku 97 (i okolic) z aferą Clintona, z kłamstwem Kwacha, a do tego dochodzą jeszcze moje własne obserwacje i wspomnienia z tego okresu. Tak jakbym oglądał stary album ze zdjęciami... albo czytał starą gazetę :)
Ten patencik na taką skale Kazik zastosował chyba wtedy po raz pierwszy (chyba, bo szczerze mówiąc nie jestem pewien, ale nie pamiętam, żeby w jakimś wcześnijeszym tekście zawarł komentarze na tyle różnych tematów na raz), ale później często do niego wracał na solowych płytach.


Zdrówka życzę

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 11:49:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Tak, i potem zaczął go nawet nadużywać jakby.. nie wiem, czy to nie był patent tak naprawdę jednorazowy. No ale moim zdaniem trafiłeś w sedno, to jest logika właśnie przeglądania gazety, pewnego szumu informacyjnego, pomieszania z poplątaniem, ale cały czas widać i słychać, że to jedna i ta sama osoba przegląda tę gazetę!

A do tego dochodzi aspekt językowy, o którym wspominałem - Pippin, przecież np. we fragmencie:

Peregrin Took pisze:
"Rambo 8 w telewizji - patrzcie moi mili
Więc mam wyższe wykształcenie, chociaż studiów nie skończyłem"


to tam wręcz jest takie jedno długie słowo moi-mili-więc-mam :D

a skoro jest "więc mam", no to co można mieć, oczywiście wyższe wykształcenie! i dalej leci samo... ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 kwietnia 2009 11:55:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Crazy pisze:
potem zaczął go nawet nadużywać

Ja kojarzę jeszcze tylko "Cztery pokoje", ale solową twórczość Kazika, zwłaszcza późniejszą, znam raczej pobieżnie.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1916 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52 ... 128  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group