Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 10:39:47

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 495 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 33  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 października 2008 09:38:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 29 maja 2006 07:57:07
Posty: 10786
Skąd: Gdynia
Świetne, dzięki.

_________________
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 października 2008 11:07:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Panowie! Może jakaś dłuższa relacja? :)

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 października 2008 12:21:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..aż się prosi !

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 05 października 2008 11:23:32 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:31:23
Posty: 3549
Skrobnę może więcej we wtorek, gdy wrócę na dobre do domu.
Generalnie: oba koncerty bardzo energetyczne, widać, że zespołowi fajnie się gra w obecnym, czyli starym składzie. Jaz diaboliczny, jak zwykle, a wokalnie, jak to on, operuje podwójnym głosem. Publiczność nieprzypadkowa i w związku z tym dał się odczuć świetny kontakt pomiedzy nią a zespołem. Repertuar zgodny z zapowiedziami, choć z pewnymi odstępstwami. Nagłośnienie świetne, choć moim zdaniem trochę za głośne, światła pierwszego wieczoru tylko białe, na drugim koncercie dopiero weszły kolory. Po lewej stronie od sceny pionowy napis "Killing", po prawej "Joke". :)
Po obu koncertach można było nabyć płytki z materiałem z nich w limitowanej serii. Jest o tym na stronie KJ. Jakość nagrania bardzo przyzwoita, co wam już piracko zaanonsowałem i powtórzę ten proceder dzisiaj. :faja: Każde z tych wydawnictw składa się z trzech płyt: dwóch z materiałem muzycznym z właśnie zagranego koncertu oraz jedna z profesjonalnymi zdjęciami z niego. Na temat tych ostatnich się nie wypowiadam, ale generalnie to chyba mają w tym Lądku pewną niszę do zagospodarowania. 8) Ja na koncercie zdjęć nie robiłem, ale jak panowie kiedyś zawitają do Polski, nie odpuszczę.
A teraz... pierdyknie w Was... Asteroid! :peace:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 05 października 2008 18:55:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Erkej pisze:
Asteroid
Ha, to bardziej mi się podobało niż hit z poprzedniego linka!

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 października 2008 02:53:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 23 stycznia 2005 00:41:24
Posty: 592
Killing Joke - 04.10.2008

Mogłem być tylko na jednym z dwóch występów i padło na Pandemonium. Niestety mieszkam w Leicester i w domu byłem dopiero o 10.30 w niedzielę. Średnia wieku na koncercie tak na moje oko około 30. Fajnie wspominam oczekiwanie na otwarcie bramek: Londyn po zmroku, niedaleko Camden Town, po drugiej stronie kościół w którym paliły się światła i deszcz na tle świateł latarnii.
Koncert w plusach i minusach:

Plusy:

+ Money Is Not Our God
+ Klimat koncertu, m.in. slajdy
+ Bardzo dobre supporty
+ Image Colemana
+ W czasie pogo brak ludzi typu: "ja cię kopię i biję, ale jak ty mnie dotkniesz to nie żyjesz". Pogo było takie jak lubię: ostre, ale bez chamstwa. Rano nie mogłem kręcić szyją i się zginać - to znaczy, że było dobrze.

Minusy:

- DJ przed występem Killing Joke
- Koncert zdecydowanie za głośny
- Piwo (Carlsberg w plastikowych kuflach smakował jak woda z domieszką piwa, Carlsberg w plastikowej butelce śmierdział jak rzigi)
- Brak "Millenium" (Dla mnie totalny szok)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 października 2008 08:45:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
zooropa pisze:
Image Colemana

tzn?

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 października 2008 14:05:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 23 stycznia 2005 00:41:24
Posty: 592
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... 51e26.html


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 października 2008 14:07:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Jak jakiś monter... To ma być na plus? :roll:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 października 2008 14:17:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 23 stycznia 2005 00:41:24
Posty: 592
Jak sobie chesz, mi się podobało.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 16 października 2008 14:17:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..to jego stary kostium ,występował w nim na torwarze w 1990

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 17 października 2008 12:51:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
o tak, i chyba gdzieś jeszcze, kojarzę jakiś koncert w tym kostiumie.
jaz jak zwykle wygląda demonicznie. mam jakiś koncert na dvd też z londynu, widziałam fragment, bo się autentycznie wystraszyłam. do dziś nie obejrzałam do końca, choć KJ bardzo lubię.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 19 października 2008 03:05:48 

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:31:23
Posty: 3549
"Killing Joke tickets! Killing Joke! Killing Joke!..." - te mocno akcentowane słowa londyńskich koników witają nas z bratem przy wyjściu ze stacji metra Kentish Town. Do "Forum" pozostało nam z dwieście metrów piechotą. Idziemy. Jest ciemnawo, ale dzielnica fascynująca! Widzimy po drodze coraz więcej odjechanych ludzi, w mijanych pubach spokojnie popijają piwko zaawansowani wiekiem punkowcy z kolorowymi czubami. Klimat niepowtarzalny.
Wchodzimy do oświetlonego z zewnątrz na niebiesko "Forum". Kontrola biletów bez macanek, dałoby się cholera wnieść jakiś aparacik foto... Nie. Nie tym razem. Ten koncert trzeba przeżyć na maxa.

"Forum" - klub marzenie. Na dolnym poziomie spory parkiet dla wariatów, na górze natomiast kinowe fotele dla statecznych. Wszystko w drewnie, żadnych rezonansów, odbić dźwięku... Na scenie jakiś support. Po nim drugi. W miarę przyzwoicie dają ognia, ale nie na to przecież czekamy. Jesteśmy w części dla świrów, czyli na dole. "Ciekawe, czy jest tu jeszcze poza nami ktokolwiek, kto przyjechał z Polski specjalnie na koncert Killing Joke..." - myślę, uśmiechając się przez moment. Po supportach z głośników sączą się bardzo dobrze przemyślane i dobrane dźwięki wprowadzające publiczność we właściwą atmosferę. Najpierw trochę dynamicznej muzy, prawie nic nie kojarzę, ale Angole owszem tak. Dźwięki sączące się z głośników powoli zmieniają się. Doktor Harford wchodzi w masce do tajemniczego pałacu, gdzie trwa niesamowity obrzęd. Młode półnagie kobiety w kręgu, a pośród nich mistrz ceremonii... Setki ludzi w maskach... Do tego wspomnienia sceny z filmu "Oczy szeroko zamknięte" z Tomem Cruis'em i Nicole Kidman pobudza mnie diaboliczna muzyka, która w filmie towarzyszy opisanej scenie, a właśnie słyszę ją na koncercie z głośników. Zapalają się lampy oświetlające napisy z charakterystycznie rozdzieloną nazwą Killing Joke umieszczoną po bokach sceny. Odpalane są telebimy umieszczone po obu stronach sceny. Panuje niepokojący klimat. Wreszczie pojawiają się muzycy, pierwsze dźwięki z pierwszej płyty...

Nie opisuję szczegółowo setlisty, bo nie lubię tego robić. Odbieram koncert jako całość, jestem w swoistym transie. Jak już pisałem wcześniej, zespół gra spory set składający się z 21 utworów głównie z pierwszej płyty oraz z "What's This For?". Pojawia się kilka utworów spoza tych płyt, na przykład z "Night Time". Najpiękniejszy moment tego koncertu udostępniłem Wam do posłuchania. Przemowa Jaz'a, sprzęgająca się pastelowo, gasnąca gitara, chwila całkowitej ciszy... "Paul Raven comes back to us tonight...". W tym momencie może wybrzmieć tylko "Love Like Blood" i tak się dzieje. Piękne wykonanie. Magiczny moment koncertu. Przypomina mi się wtedy dvd z dwudziestopięciolecia Killing Joke, gdy Jaz zapowiadając ten sam utwór mówił o niedawnej śmierci ojców - jego oraz gitarzysty. A tuż obok na scenie z basem w ręku stał wtedy Paul Raven... Przemijanie...

Widać, że panowie muzycy dobrze czują się w swoim towarzystwie po reaktywacji starego składu, sprawnie i bez większych wpadek odgrywają sprawdzony, klasyczny już repertuar z początkowego okresu działania zespołu.

Muszę koniecznie napisać kilka słów o liderze tej wspaniałej kapeli. Bardzo byłem ciekaw, jak na żywo sprawdza się to niesamowite zmienianie się głosu Jaz'a Coleman'a i muszę przyznać, że autentycznie chwilami można odnieść wrażenie, jakby w tym gościu wokalnie obcowały ze sobą dwie odrębne istoty - lekko nadąsany młodzieniec i jakiś diabelsko drapieżny demon. Jaz jest ponadto obdarzony umiejętnością panowania nad publicznością, swoistego zaklinania jej. Na koncercie, w kilku momentach dało się odczuć niezwykłe uniesienie i zapamiętanie, co przypomniało mi wiele podobnych chwil przeżytych na koncertach Armii, choć oczywiście charakter artystycznego przekazu jest w obu przypadkach odmienny.

Dwa słowa o publiczności. Na moje oko plasowałem się około średniej wieku uczestników koncertu. Z ciekawością obserwowałem ludzi, spośród których, jak sądzę, wielu mogło aktywnie uczestniczyć w rodzącym się przed ponad trzydziestu laty zjawisku punk rocka, bo przecież to tam, w tym Lądku, wszystko miało swój początek... Wielu ludzi o undergrondowo alernatywnym image'u. Nie było jednak żadnego bydła, wszystko odbyło się bez przejawów agresji, w przyjaznej wręcz atmosferze.

Kilkanaście minut po koncercie, Kishiro dzielnie walczy o album składający się trzech płyt CD - dwóch z właśnie zakończonym koncertem oraz jedną ze zdjęciami z występu oraz z garderoby. Jakość nagrania dźwiękowego zaskakująco dobra, mieliście próbkę. Zdjęcia poprawne. Generalnie - wspaniała pamiątka.

Po koncercie udajemy się do hotelu, gdzie laptop, wrzuta na forum i radosne oczekiwanie na następny dzień, gdyż... tego dnia wybieramy się znowu na koncert ulubionego zespołu KILLING JOKE!


Ostatnio zmieniony ndz, 19 października 2008 18:03:01 przez Erkej, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 19 października 2008 09:26:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
o ła ..... piekna rzecz
toterazczekam na relację z drugiego dnia

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 19 października 2008 09:35:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..Erkej! :brawa: (cholerka ,też chciałbym tam być)

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 495 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 33  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group