Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 11:53:55

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 71, 72, 73, 74, 75  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 14 marca 2026 11:07:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Ja tam jestem z kota zadowolony i mam z nim świetną relację. Znakomicie mieć w domu takiego arystokratę z charakterkiem.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 14 marca 2026 18:43:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
jpl pisze:
Wiesz, teraz głównie stosuj się trutkę.

Tylko że szczury akurat na trutki bardzo szybko się uodparniają. Nie wiem, jak myszy. Sama trutka natomiast może szkodzić innym zwierzętom.

I nie wiem, czy kot jest zwierzęciem domowym, niektóre tak, dużo pewnie też zależy od rasy. Z natury jest to jednak krewniak dzikich drapieżników i sam też ma we krwi tą drapieżność i często dzikość. Koty, które nie miały od małego styczności z człowiekiem, zazwyczaj nie chcą jej w ogóle mieć. Serio nie występuje naturalnie? No, polemizowałabym.
Ja miałam kota, który niby od małego był kotem domowym, wykastrowanym i z założenia nie wychodzącym, a jednak całe życie ciągnęło go na zewnątrz i cierpiał z powodu zamknięcia. Niestety, nie było warunków, żeby go wypuszczać, tu nie domek z ogródkiem.
A bezpieczeństwo, no cóż... My wszyscy i Ty teź najbezpieczniejszy byłbyś, gdybyś siedział cały czas w domu. Dałbyś się tak, w imię bezpieczeństwa, na całe życie zamknąć?

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 14 marca 2026 18:50:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
Jeden z moich kotów prawdopodobnie dostał niewydolności nerek po trutce na myszy. To znaczy, obstawiamy, że zjadł taką mysz. Niestety musieliśmy go uśpić.

Obecnie zaś mamy w domu seniorkę i dwóch młodziaków, którzy są niesamowicie braterscy. Czegoś takiego u kotów nie widziałem. Bardzo dbają o siebie nawzajem. I o seniorkę. Do tego wszystko rozumieją. Jeden z nich chodzi za nami na spacery. Idzie do pewnego miejsca i czeka. A potem wracamy

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 14 marca 2026 21:23:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
Fengari pisze:
Serio nie występuje naturalnie?
Naturalny jest kot nubijski, kot domowy, tak jak i na przykład pies, nie występuje w naturze, jest gatunkiem utworzonym przez człowieka. Co innego na przykład żbik. ;)

Fengari pisze:
Dałbyś się tak, w imię bezpieczeństwa, na całe życie zamknąć?


Pewnie nie, ale ja mam inne poczucie wolności niż kot, poza tym wychodząc, nie patrzę, co by tu zabić. :mrgreen: A na serio, zobaczyłem kiedyś, że coraz częściej kota wyprowadza się na smyczy, właśnie z tego powodu. I nawet dobrze to działa - właściciel wie, co dzieje się z kotem, czy coś lub ktoś nie postąpił z nim wedle jego czynów, czy nie zastosował prawa talionu, albo, czy coś większego od niego go nie zjadło.

grawson pisze:
Jeden z nich chodzi za nami na spacery. Idzie do pewnego miejsca i czeka. A potem wracamy
Moja Babcia miała kotkę, która zachowywała się podobnie i też na nią czekała. Nie przeczę, koty potrafią być miłe. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 14 marca 2026 21:27:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 3933
Skąd: Poznań
A offtopowo idąc, znacie jakąś książkę opisująca ewolucję kota w kota domowego? O psach jest świetne I tak człowiek trafił na psa Konrada Lorentza.

_________________
Gram reggae z płyt | Zbieram szablony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 14 marca 2026 23:03:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
jpl pisze:
Naturalny jest kot nubijski, kot domowy, tak jak i na przykład pies, nie występuje w naturze, jest gatunkiem utworzonym przez człowieka. Co innego na przykład żbik.

Gatunek może i powstał na drodze oswojenia przez człowieka, ale to nie znaczy, że teraz wszystkie koty z gatunku 'domowe' siedzą faktycznie w domach i czują się tam szczęśliwe.
Jest całe mnóstwo kotów wolnożyjących, które może i żyją w pobliżu ludzi, bo jest im tak łatwiej znaleźć pożywienie i schronienie, ale bezpośrednio nie mają i nie chcą mieć z człowiekiem nic do czynienia.
I chociaż są koty kanapowce, które faktycznie dobrze czują się w domu, to i jest całkiem sporo kotów, ktorych poczucie wolności jest nawet znacznie silniejsze, niż Twoje. :wink:

PS. Mojego kota nie dałoby się wyprowadzać na szelkach, on z szelek, nieważne jak założonych, uwalniał się w ciągu paru sekund. Nienawidził ich od pierwszego wejrzenia, :mrgreen:

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 15 marca 2026 09:56:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7801
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Fengari pisze:
Dziś powszechnie wiadomo, że koty w piwnicach muszą być, żeby tępić gryzonie,

Powszechnie wiadomo i jest powtarzane nawet przez weterynarzy itp., ale jest bzdurą. Domowe/miejskie gryzonie współistnieją z domowymi/miejskimi gryzoniami od tysięcy lat i po prostu nauczyły się żyć tak, aby się nie dać im złapać. Skutkiem ubocznym tego jest, że mniej rzucają się w oczy ludziom, skąd bierze się powyższe złudzenie.

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 17 marca 2026 11:28:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
No czekaj, ale jak np: w obejściu jest kot to nie pełni on roli szczupaka w stawie? Przecież w razie jego nieobecności myszy mnożyłyby się bez przeszkód, a tak to część młodego pokolenia jednak zawsze upoluje.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 17 marca 2026 12:09:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
Dla mnie wypowiedź Panka w ogóle jest dziwna. Po Panku to akurat spodziewałabym się, że jeśli rzuci jakąś kontrowersyjną tezę, to przynajmniej poprze ją jakimś naukowym źródłem. :wink:
A ta teza jest bardzo kontrowersyjna, bo myślałam, że od milionów lat sytuacja wygląda tak samo: mamy drapieżniki i ich ofiary. Ofiary wykształcają w sobie cechy pozwalające im jak najskuteczniej uciekać / chować się / bronić przed drapieżnikami, a drapieżniki wykształcają w sobie cechy pozwalające im jak najskuteczniej polować i w ten sposób równowaga w przyrodzie pozostaje mniej więcej zachowana, o ile nie pojawią się jakieś nowe czynniki, które by ją zaburzyły. Akurat piwnica blokowa nijak mi się jako taki czynnik nie jawi. ;)

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 17 marca 2026 23:04:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
Właśnie, ja jestem bardzo ciekaw zdania Panka w kwestii kota. W sumie byłem pewny, że on się tu pojawi. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 18 marca 2026 23:04:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7801
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Fengari pisze:
przynajmniej poprze ją jakimś naukowym źródłem.


ależ proszę: Michael H. Parsons, Peter B. Banks, Michael A. Deutsch, Jason Munshi-South (2018) Temporal and Space-Use Changes by Rats in Response to Predation by Feral Cats in an Urban Ecosystem Frontiers in Ecology and Evolution 6:146 doi: 10.3389/fevo.2018.00146

arasek pisze:
Przecież w razie jego nieobecności myszy mnożyłyby się bez przeszkód, a tak to część młodego pokolenia jednak zawsze upoluje.


To oczywiście zależy od wielkości populacji gryzoni, ale przy porządnej kolonii to są wielkości rzędu procenta. Z ptakami sięga kilkudziesięciu procent.

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 20 marca 2026 23:35:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
panek pisze:
ależ proszę: Michael H. Parsons, Peter B. Banks, Michael A. Deutsch, Jason Munshi-South (2018) Temporal and Space-Use Changes by Rats in Response to Predation by Feral Cats in an Urban Ecosystem Frontiers in Ecology and Evolution 6:146 doi: 10.3389/fevo.2018.00146

Ok, dzięki.
Oczywiście to po części potwierdza to, co wcześniej napisałeś, ale jednak tylko po części. Przede wszystkim badanie dotyczyło tylko polowania na szczury - i to duże szczury (średnia długość ciała z ogonem ok. 375 mm? Toż to chyba z pół kota!). Nie dziwię się kotom, że nie rwały się za bardzo do polowania na takie sztuki, zwłaszcza, że było to miejsce, gdzie łatwo o pożywienie - więc koty głodne nie chodziły. A zaczepianie takich bestii dla zabawy mogło być dla nich mało pociągające. ;) A co z myszami i innymi małymi gryzoniami? Badanie się do nich nie odnosi.
No i jeszcze pewne wątpliwości budzi we mnie to, że część tych szczurów była przed badaniem złapana i oznakowana - może koty wyczuwały od nich ludzi? Nie wiem, bo nie wiem, jak czuły węch mają koty i jak długo po fakcie byłyby w stanie wyczuć takie coś. A dzikie koty ludzi się boją. Poza tym tylko 37 osobników miało RFID, a populację oszacowano na 120–150 szczurów, czyli dokładne obserwacje dotyczyły mniejszości gryzoni. I zamontowano tylko 2 kamery na całe pomieszczenie, które nie obejmowały wszystkiego, a pomieszczenie do tego jak rozumiem było porządnie zagracone, więc co nieco mogło tym kamerom umknąć. ;)
Generalnie nie czuję się za bardzo przekonana. ;)

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 21 marca 2026 10:05:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7801
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Generalnie, sprawa rozbija się o cały dział ekologii zwierząt, czyli ekologię strachu. Często zwolennicy tezy, że "bez kotów szczury by nas zjadły" przywołują badanie, z którego wynikało, że ciężarne szczurzyce mając do dyspozycji klatkę w której wcześniej rozlano zapach (czytaj: siuśki) kota i drugą bez tego, wybierają tę drugą. Wiedzą, że kot prawie im nie zagraża, ale młodym już by mógł zagrozić bardziej, i w ogóle, po co szukać guza. Bardzo fajne badanie z dziedziny etologii. Przeprowadzone z najwyższym rygorem naukowym, we w pełni kontrolowanych warunkach.

I o to się wszystko rozbija. Kiedy jest się ciężarną szczurzycą czy myszą i ma się do dyspozycji piwnicę, w której kręcą się koty, pierwszą myślą, jest poszukanie piwnicy, w której się nie kręcą. Logiczne. W laboratorium było łatwo. W prawdziwym świecie z reguły okazuje się, że w sąsiedniej piwnicy koty też się kręcą, w kolejnej nie ma śladów kotów, ale zaglądają teriery, w kolejnej - kuny. Na strych za to zalatuje sowa. Itd. Nie ma miejsca, gdzie byłoby bezpiecznie. Ewentualnie jest, ale zajęte przez pięćset innych myszy. Zatem taka szczurzyca czy mysz ma do wyboru - nie rozmnożyć się albo zrobić to, co robiły miliony myszy przed nią - żyć wśród drapieżników tak, żeby nie dać się złapać. Jak myślisz, co zwykle wybiera?

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 21 marca 2026 12:19:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
Uważajcie na swoje psiaki. Mimo tabletki na kleszcze nasz Reks złapał 3 w życiu Babesiozę. Ponieważ jest w czepku urodzony to liczymy, że i tym razem wyjdzie. Uchwycone chyba dość wcześnie. Prawdopodobnie dostał tabletkę o kilka dni za późno

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 24 marca 2026 22:43:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
panek pisze:
Jak myślisz, co zwykle wybiera?

Oczywiście, że wybiera możliwie najlepszą kryjówkę i się rozmnaża. A czy ktoś twierdzi inaczej?
Zwłaszcza, jeśli szczurzyca jest już ciężarna, to raczej nie ma wyboru, gdzieś rozmnożyć się musi, nawet, jeśli wiąże się z tym ryzyko, źe część potomstwa zostanie upolowana.
Co właściwie miało wykazać badanie, o którym piszesz? Że szczurzyce, mając wybór, wybiorą na rozmnożenie się miejsce bezpieczne zamiast niebezpiecznego? No, to wykazało. Że szzczury na sam widok (czy raczej zapach) kota przestaną sie rozmnażać? No, raczej nie, to chyba nigdy tak nie działało, w żadnej parze drapieżca-ofiara. Ja tu piszę o zachowaniu pewnej równowagi w liczebności populacji, a nie o tym, że gryzonie dzięki kotom całkiem znikną. To by nawet nie było w interesie kotów. :wink:

Swoją drogą, tak przez ciekawość, jeśli koty faktycznie więcej łapią ptaków, niż gryzoni, to czemu tak się dzieje i w jaki sposób? Taki ptak ma przecieź nieporównywalnie większe możliwości ucieczki, niż gryzoń, a chęci do przeżycia przypuszczalnie tyle samo. :wink:

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1112 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 71, 72, 73, 74, 75  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group