Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:30:26

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 495 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 29, 30, 31, 32, 33
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 19 marca 2024 14:57:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Co za wpis, dzięki! W wolnej chwili będę odsłuchiwał i porównywał wrażenia.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 27 grudnia 2025 11:24:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
I jak tam wolne chwile i odsłuchiwanie Arasku? :)

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 13 stycznia 2026 17:07:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Wróciłem po latach do wczesnych albumów i kilka refleksji, bo (w przeciwieństwie do Stranglersow) tu mam zupełnie inne odczucia niż Budyń.

debiut

Okazało się, że znam ten album na pamięć, mam go w krwiobiegu. Poznałem go jako nastolatek, zdaje się, że dlatego, że w jakimś numerze Teraz Rocka Kazik w artykule o historii Kultu, wymieniał wszystko czego słuchał, jak zakładali ten zespół na początku lat 80, mówił o Killing Joke, Gang of Four, Wire itd. a ja, pojęty uczeń, po lekturze tego artykułu, po kolei sprawdzałem wszystkie te grupy. Wszystkie ze mną zostały do dziś - dzięki Kazik. A debiut Killing Joke znam w każdym razie na pamięć, nutka po nutce, choć miałem lata przerwy w słuchaniu. Uwielbiam jak tu chodzi sekcja rytmiczna, uwielbiam Youtha, SOUND basu, choć rytmika też, mogę włączać ten album i słuchać tylko sekcji, straszna przyjemność. Pewnie dlatego przez lata strasznie polubiłem te wolne snuje, Tomorrow's World, albo ten numer z Honeckerem, bo tam sekcją faktycznie można się upajać bez limitu. A poza tym same hiciory, same klasyki. Chyba tylko Bloodsport czasem pomijam.

dwójka

Ale to jest bad trip. Repetycje i repetycje, bardzo konsekwentny album, trudny, na swój sposób ekstremalny, jest coś morderczego w tych kolejnych kółkach. Myślę, że jak się jest w nieodpowiednim nastroju to wszystko może wydawać się o dwie minuty za długie, każdy numer. Ale jak działa to działa. Wydaje mi się, że trzeba słuchać głośno.

trójka

Dziwna płyta, jakby rozfokusowana, idąca jakby w pięciu różnych kierunkach jednocześnie, wydaje mi się, że też produkcja trochę gorzej się broni niż wcześniej, chociaż kręcił to Conny Plank, który pracował z krautowcami, Ultravoxem i SBB. Ale może dlatego lubię ten album, jest taki rozpieprzony, dzięki temu jest ciekawie muzycznie, nie ma nudy. Tu uwaga do Budynia - closerem nie jest Good Samaritan ale numer DREGS, który brzmi zupełnie jak The Fall z tego okresu, dla mnie cymes. W ogóle podoba mi się na tej płycie bardzo dużo pojedynczych rozwiązań, to jak pokminione są te numery, ta nawalanka w Land of Milk and Honey, a przede wszystkim Pandys are Coming, wieloplanowany numer, tyle się w nim dzieje jednocześnie, mam wrażenie, że wciąż coś nowego w nim odnajduję. Bardzo podobają mi się też różne zawijasy Chapter Three. I jak ten album się zaczyna - najpierw się skradają te gitarki, ale potem już wchodzimy w twardy rytm. Ech, strasznie ciekawy i inspirujący album, choć nieidealny. Ale takie są najfajniejsze.


Może jeszcze coś dodam kiedyś, może nie.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 18 stycznia 2026 20:05:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
A ja wkręciłem się ostatnio w płytę „Brighter Than a Thousand Suns”. Czytałem kiedyś, że to ulubiona płyta Piotra Pawłowskiego z Made In Poland – dziwiło mnie to, teraz zaczynam rozumieć.

Kilkanaście, może dwadzieścia lat temu, na jakimś pchlim targu, kupiłem sobie winyl. Dosyć zużyty, ale na moim dawnym gramofonie dawało się słuchać. Doceniałem aurę tej muzyki. Potem miałem dość długą przerwę, a kiedy próbowałem wracać, to jakoś się nie udawało. Raziły mnie pewne aspekty brzmienia i niektóre fragmenty, gdzie wchodził taki prosty grove.

To Tina Turner czy „Sur La Mer”? O nie, pstryk!

Do tego na longplayu było osiem utworów, a teraz w strimach mamy pełną wersję, czternaście. I całkiem niepotrzebnie, ja póki co ignoruję dodatkowe kawałki, łącznie z tym, który próbuje wcisnąć się między szóstą a siódmą ścieżkę.

Niedawno słuchałem płyt, omówionych wyżej przez Prazeodyma, a potem przeskoczyłem do „Brighter…”. Pojawiło się takie odczucie, że elementy stylu wczesnego Killing Joke zostały tu trochę zmodyfikowane i porozstawiane - jak elementy dekoracji teatralnej. Dodano trochę dymu i nastrojowych świateł, pojawił się nastrój podniosłości. A z drugiej strony ta muzyka brzmi, jakby twórcy przeżywali żałobę - w tej fazie, że ból już staje się znośny, choć wciąż przenika głęboko.

Wychodzi mi więc na to, że na tym albumie dominuje nastrój elegijny. I bardzo mi to odpowiada.

Dla mnie „Brighter…” to nie kryzys, a świadectwo rozwoju zespołu. Poszukiwanie i zmiana. Zmienił się nastrój, pojawia się więcej melodii, a kompozycje zyskują specyficzny charakter i wyrafinowanie. Wciąga mnie obserwowanie ich architektury, zwłaszcza, że elementów budujących brzmienie nie ma zbyt wiele i dość łatwo ogarnąć i docenić w jaki sposób bywają poskładane, posplatane i poukładane.

Lubię też słuchać co robią poszczególni muzycy. Jak zmienił się, lecz pozostał swoisty w swoim bębnieniu, Paul Ferguson (niektóre taneczności są całkiem, całkiem). Co robi Paul Raven, że niektóre utwory tak ogarnięte są basem, jakby to on je skomponował. Geordie może ma przez niego trochę mniej miejsca, ale gitara to wciąż sól tej muzyki. Zaskakująco fajnie łączy się w różnych miejscach z klawiszami, które też mi pasują, może za wyjątkiem tych, co dają rytmicznie. W tej kwestii Killing Joke się jeszcze poprawi. No i Jaz – ja zawsze miałem słabość do jego barwy, a tu jest czego słuchać, to on głównie nadaje ten przejmujący, trochę teatralny, elegijny ton.

I tylko martwi mnie, co będzie dalej, skoro teraz jestem w stanie tak wczuć się w postponowany przez Budynia „A Southern Sky”… Może Ciechowskiego zacznę słuchać?

Chętnie bym jeszcze zdradził co podoba mi się w poszczególnych utworach, ale na razie chyba tyle pisania wystarczy.

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 18 stycznia 2026 22:34:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Jak kiedyś robiliśmy tu top 10 Killing Joke, to Adorations dałem bodaj na drugim miejscu! :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 19 stycznia 2026 07:28:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Mój ulubieniec na płycie jest inny, ale szanuję!

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 19 stycznia 2026 15:14:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Peregrin Took pisze:
Adorations dałem bodaj na drugim miejscu!


Tak. A dokładniej na czwartym :wink: .

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 19 stycznia 2026 16:07:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Racja :lol:

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 19 stycznia 2026 16:48:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
... ja jeszcze dodam, że moja pierwsza reakcja jak włączam Killing Joke, taka prosto z serca, to zawsze jest myśl: ALE TA SEKCJA CHODZI. Przy czym minimalnie wolę Youtha od Ravena - obaj arcymistrzowscy, ale Raven trochę taki bardziej białasowski, na żyle, a Youth ma więcej dubiku we krwi.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 21 stycznia 2026 23:45:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Od pierwszego spotkania, kiedy kolega powiedział, że zna taki fajny zespół KALING DŻOŁK, przez czasy wątków panka, kiedy dzięki mareckiemu poznawałem te wczesne płyty (a raczej próbowałem poznawać, bo zupełnie mi nie wchodziły), po Melodramat, gdzie Budzy nieraz coś zapodawał - nigdy mi nie chciało zaskoczyć. Jednak jedyny raz, kiedy autentycznie próbowałem słuchać innych płyt, niż tych z XXI wieku, było to w czasach wątków panka a minęło już dobre 15 lat, więc teraz za sprawą wpisu Budynia, a potem Waszych z ostatnich dni, pomyślałem, że może spróbuję znowu?

Spróbowałem z debiutem i niestety wyłączyłem - edit: nie wyłączyłem, dosłuchałem do końca, ale gdy pisałem powyższe słowa, myślałem, że wyłączę. Najbardziej nie podobają mi się pierwsze dwa utwory, te, co wszystkim najbardziej się podobają. Nie podoba mi się na tej płycie wiele, a podoba niewiele, ale w środku nawet jakoś się wkręciłem i dlatego dojechało do końca, choć czuję się zmęczony. Widocznie to nie dla mnie.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 22 stycznia 2026 12:27:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Chyba nie ma sensu nic na siłę. Dodam, że doskonale rozumiem, że ten zespół potrafi być straszliwie nieprzyjemny i nie zawsze mam ochotę do niego wracać.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 22 stycznia 2026 12:39:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 3933
Skąd: Poznań
Crazy pisze:
raczej próbowałem poznawać, bo zupełnie mi nie wchodziły

Prazeodym pisze:
Chyba nie ma sensu nic na siłę.

Ja mniej więcej dwa lata temu przegalopowalem przez 4 czy 5 pierwszych albumów studyjnych i mimo poczucia, że to jest spójne nie znalazłem w nich nic dla siebie. Takie tam.

_________________
Gram reggae z płyt | Zbieram szablony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 25 stycznia 2026 10:37:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
U mnie ostatnio wczesne, to z lat osiemdziesiątych, Killing Joke wciąż jest na rotacji (mam L4 do lutego, złamałem rękę dwa dni przed sylwestrem, wiec jest dużo czasu słuchać muzy) i w zasadzie to tyle odkrywam w tych albumach, że nawet ten post wyżej, który napisałem wyżej już się trochę zdezaktualizował :mrgreen: Że pierwsza dwójka jest fantastyczna to wiedziałem od dawna, ale "Revelations" idzie na mistrza, co za album! Paranoja totalna, momentami może trochę nie panują nad tym, ale to bardzo, niestety, na czasie materiał (another empire backfire). Ale ile tam się dzieje muzycznie, jakie to są zakręcone numery, jak świetne partie grają wszyscy instrumentaliści! W zasadzie zresztą pisałem to wyżej, ale przez te parę dni mi się to jakoś poukładało i zaczęło w mojej głowie być spójną, mocną całością. Plus mam taką szeroką refleksję, że nam się to trochę osłuchało, bo było i jest dużo zespołów, które nawiązywało do tych czasów, ale cholera, niesamowite czasy, że 20-latkowie biorą instrumenty i każdy wymyśla swój nowy język grania. Taki Geordie - no kurde samorodek, koleś gra w chacie od dzieciństwa na gitarze gdzieś w sypialni i nagle dołącza do zespołu, i okazuje się, że jest jednym z najoryginalniejszych gitarzystów epoki. Naprawdę niesamowite.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 25 stycznia 2026 14:52:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
A jak fajnie po Revelations odpalić Fire Dances!

Niby wciąż zgrzytliwie, nadal intensywnie, ale nagle wchodzą zupełnie inne wajby. Muzyka niepozbawiona niepokoju, ale równocześnie podszyta jakąś (bardziej lub mniej) zdrową energią, może nawet radością :) . Niektóre utwory idą jakby parami (1 i 2, 5 i 6 - przy 3 i 4 byłem zdekoncentrowany :wink: ), ale też uaktywnia się coś, co fascynuje mnie w niektórych nagraniach Killing Joke: owadziość. Rytmiczne cykanie, ruchliwość elementów, niezgrabna zgrabność całości - Kafka i Schulz się kłaniają :) . No i Geordie i na tej płycie robi swoje!

Może albumowi trochę brakuje wyraźnej dramaturgii - a jeszcze na cd mamy od cholery dodatków, tak że trzeba uważać - ale jak się trochę posłucha, to można poznać tę ścieżkę od do.




PS. Ale włączenie Revelations po Fire Dances też się sprawdza. Tyle, że inaczej: jakby nadpłynęły chmury, chłód i całkiem zmieniła się sceneria... Uwielbiam bębny w pierwszym numerze :) .

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 25 stycznia 2026 17:17:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
antiwitek pisze:
na cd mamy od cholery dodatków, tak że trzeba uważać


Za to "What's THIS for...!" potrafi tak wciągnąć, że człowiek i przy dodatkowych nagraniach nie potrafi się oderwać...! Ta płyta potrafi odrzucić, tak, ale jeśli odpowiednio natężyć uwagę i wprawić głowę w rytmiczne pokiwy na boki...

Od jakiegoś czasu zaczyna mnie zasysać mocno na wysokości "Uspeakable", przy "Butcher" już jestem zrobiony, a że "Madness" będzie jednym z moich ulubionych fragmentów, to kiedyś bym się nie spodziewał. Potem już do końca... Owadzie tańce ze ślizgami po strunach w "Who Told You How?", szczekający pies i intensywność "Exit" powodują, że potem nie chce się wyłączać płyty, mimo że już się skończyła. Na koniec nagłe ucięcie trochę groteskowo zabawnego "Brillant" bywa wstrząsem.

...bywa wstrząsem...!

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 495 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 29, 30, 31, 32, 33

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group