Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:30:54

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1212 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 77, 78, 79, 80, 81  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 22 września 2025 00:20:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
[serial] Squid game (sezon 3) *****-
Korea Południowa, 2025, 6 odcinków

Streszczenie poprzednich sezonów sobie daruję, chyba każdy wie, o co chodzi. Jesteśmy dalej na planie kolejnej gry, rebelia Gi-huna upadła a ekipa na zewnątrz ma swoje kłopoty. Do pewnego momentu trzeci sezon podobał mi się bardziej, niż drugi, ponieważ przestał męczyć mnie wrażenie powtarzalności, które sprawiało, że sezon drugi oglądałem bardziej jak remake, niż kontynuację pierwszego. Trójka, kręcona zresztą równolegle z dwójką dawała radę, ale do czasu. W pewnym momencie na planie pojawiło się bowiem nowo narodzone dziecko jednej z uczestniczek i nie zmieniło to niczego ani w postawie organizatorów, którzy po prostu uznali je za kolejnego uczestnika, ani zachowaniu prawie wszystkich graczy, którzy bez żadnych rozterek wybijają się dalej. Przez to stopniowo wszystko traciło dla mnie dużo na wiarygodności. Koniec jest ostateczny, choć znając życie i tak powstaną potem spin-offy, ta seria daje przecież sporo możliwości.

"Squid game" na Netfliksie

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 22 września 2025 00:23:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek

[serial] Gdy zadzwoni telefon ***
Korea Południowa, 2024-2025, 12 odcinków

Męczyłem się z tym strasznie długo i do teraz nie wiem, czy było warto. Zachowanie bohaterów, a zwłaszcza dwójki głównych bohaterów wobec siebie jest zwyczajnie głupie i aż prosi się o jakiś bardziej niż zwykle złośliwy opis. Zobaczcie: dziewczyna jest żoną obiecującego polityka, ale małżeństwo to jest fikcją, wyreżyserowaną przez rodziców pary. Ona chciałaby jednak, aby on naprawdę ją pokochał. Gdy oboje padają ofiarą szantażu przez nagły zwrot akcji wciela się w szantażystę i zaczyna go osaczać w celu zbliżenia go do siebie. Równocześnie jednak jemu dalej ktoś naprawdę zagraża. Potem dowiadujemy się, że on został adoptowany, jeszcze później, że wciąż ma w głowie ma swoją zemstę, na którą czeka latami (a równocześnie ktoś chce się zemścić na nim), a do tego tak naprawdę to on kocha tę swoją żonę. Więc czemu nawet jej nie dotknął i traktował gorzej, niż powietrze? A jakie to ma znaczenie? Potem na chwile robi się wciągająco, ale tylko po to, by koniec był jeszcze głupszy.

"Gdy zadzwoni telefon" na Netfliksie

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 22 września 2025 00:29:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
[serial] Palec na spuście (Trigger) ****
Korea Południowa, 2025, 10 odcinków

To byłby - i jest przez pierwsze cztery odcinki - znakomity, wręcz genialny serial. Kryminał, dramat, bardzo pogłębiony psychologicznie. Korea Południowa pozostaje krajem, w którym dostęp do broni palnej jest bardzo ograniczony, czemu fani filmów i seriali zawdzięczają te wszystkie piękne sceny z nożami, pałkami i kijami. W tym serialu natomiast ktoś próbuje to zmienić, dostarczając za darmo broń starannie wybranym osobom - wszystkie są ofiarami jakiejś formy prześladowania lub wywołującego jego wrażenie zaburzenia: autystyczny student, przywiązany do procedur; matka, protestująca po stracie syna, pracującego dla bezdusznej korporacji; gnębione w szkole dzieciaki; wypuszczony na wolność skazaniec pod elektronicznym nadzorem - w każdym z nich wręcz się gotuje i emocja ta, w większości przypadków słuszna, nagle dostaje szansę ujścia. Gdzieś obok działa jeszcze mafia. Jedne gangi widzą w nowej sytuacji szansę, inne zagrożenie, a walka między nim jest krwawa i spektakularna. Sprawę bada natomiast policjant, który w życiu, jeszcze jako uczestnik misji specjalnej, nastrzelał się aż za nadto. Wszystko jest super i na swoim miejscu, aż przychodzi odcinek piąty, w którym całkiem wiarygodne wyjaśnienie zagadki zostaje zepsute poprzez zupełnie niewiarygodną sylwetkę i motywację głównego złego. Potem serial wraca na dawne tory, ale na końcu wszystko rozpływa się w jakiś naiwny moralitet, wymierzony w prawo do posiadania broni.

Aha, tytuł angielski jest zdecydowanie lepszy, bo "trigger" w znaczeniu również u nas używanym - wyzwalacza reakcji/emocji bardzo pasuje do historii, która widzimy na ekranie.

"Palec na spuście" na Netfliksie

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 22 września 2025 00:32:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
[serial] Zero litości *****
Korea Południowa, 2025, 8 odcinków

Legenda dwóch współpracujących ze sobą gangów, od lat będący na bandyckiej emeryturze Ki-joon, wraca w swoje dawne okolice, by pomścić śmierć młodszego brata. Jego zemsta jest krwawa i bezkompromisowa tak, jak cały serial. Krew leje się strumieniami, noże tną ciała, a jak ktoś dostaje kopa, przelatuje przez pół pokoju. jeśli w ryj, to musi przelecieć przez szklane drzwi. Mamy tu mnóstwo przemocy, tyle samo emocji, a fabuła... Ta mogłaby być nawet pretekstowa, ale jednak twórcy nie idą na taką łatwiznę i odwołują się nie do żadnego Johna Wicka, jak napisał jeden niedouczony recenzent, a dwudziestu innych powtórzyło, a do koreańskiej klasyki po prostu. Oczywiście śmierć Gi-seoka okazuje się być tylko początkiem wielkiej intrygi, a wendeta jego brata została przez kogoś przewidziana jako początek wielkiej wojny gangów, która zmieni układ sił w mieście. Pożrą się dawni wspólnicy, pożrą się ojcowie z synami, zobaczymy klasyczne dla mafijnych historii fałszywe tropy, nagłe zmiany sojuszy i zwroty akcji. Jest tu wszystko, czego potrzeba (również bardzo dobra obsada), uderza tylko, że w tej opowieści, inaczej niż choćby w równie mocno czerpiącym z klasyki "The Worst of Evil" brak tu właściwie postaci kobiecych. Nie można jednak mieć wszystkiego. Przeglądam sobie opinie po serialu i widzę, że w swoim entuzjazmie nie jestem odosobniony.

"Zero litości" na Netfliksie

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 05 grudnia 2025 00:52:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Nokturn (Nocturnal; beu-ro-keun) ****
Korea Południowa, 2025, reż. Jin-hwang Kim

Gangster czy raczej były już gangster dowiaduje się o śmierci brata. Najpierw próbuje ustalić sprawcę, co nie jest łatwe - brat też był zamieszany w jakieś ciemne sprawki, więc potencjalnych zabójców jest sporo. Coraz więcej wskazuje na jego żonę, mającą dość brutalnego traktowania. Dodatkowym sygnałem, że coś było tu nie tak, okazuje się książka, w której opisany jest niemal identyczny przypadek zabójstwa, będącego dla żony ucieczką od przemocy w domu. Do tego autor okazuje się być znajomym kobiety. Czy to jednak nie jest za proste?

Pomimo licznych atrybutów kina gangsterskiego, "Nokturn" to raczej bardzo ciemny i ponury dramat. Czasem jednak przetykany dość żywymi scenami walki, które podnoszą tempo i dodają bardziej życzliwego dla komercyjnego widza klimatu. Widziałem sporo lepszych filmów w tym podgatunku, niemniej przyzwoity poziom został zachowany.

"Nokturn" na CDA

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 05 grudnia 2025 00:55:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Rewolwer (Revolver; ri-bol-beo) **1/2
Korea Południowa, 2024, reż. SEung-wook Oh

Bardzo znana obsada, a film w sumie taki sobie i w miarę rozwoju intrygi coraz mniej trzymający się kupy. Policjantka, która poszła siedzieć za siebie i kolegów w zamian za obietnicę otrzymania po wyjściu mieszkania, wychodzi i zostaje na lodzie. Mieszkania nie ma, kolega, który prowadził ich wspólne interesy chwilę wcześniej został zastrzelony, a pośrednik, który miał pilnować kwestii zapłaty mówi, że nic nie wie i pracuje już dla kogoś innego. Policjantka walczy o swoje, nie do końca wiedząc z kim i dlaczego. My oglądając też wiemy coraz mniej i tak będzie do końca. Historia się nie klei i jest mało wiarygodna, za to bardzo chaotyczna. Ogólnie raczej szkoda czasu.

"Rewolwer" na CDA

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Ostatnio zmieniony pt, 05 grudnia 2025 15:30:34 przez Budyń, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 05 grudnia 2025 01:01:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Ghost Train *****
Korea Południowa, 2025, reż. Se-woong Tak

Ciekawa sprawa, obejrzałem ten film jeszcze we wrześniu i oceniłem na trzy gwiazdki, ale coś nie dawało mi spokoju. To coś sprawiło, że zawiesiłem wrzucenie recenzji filmów, bo cały czas obiecywałem sobie, że do "Ghost Train" wrócę. Udało się dopiero po trzech miesiącach. Było warto. Być może na słabszą ocenę po pierwszym seansie wpłynęły okoliczności, w jakich film widziałem, ale od razu miałem wrażenie, że trzeba go będzie powtórzyć. Po powtórce ocena wyszła mi dużo, dużo lepsza.

Zarówno Koreańczycy jak Japończycy lubią umieszczać swoje duchy na stacjach metra i w pociągach, nawet "Ghost Train" już jeden był, tyle, że japoński, był też koreański "Red Eye" o nawiedzonym pociągu - ale tu mamy inną opowieść. Młodziutka youtuberka, zajmująca się strasznymi opowieściami przekupuje alkoholem zawiadowcę stacji metra, by opowiedział jej o tajemniczych zniknięciach ludzi, jakie od lat mają tam miejsce. Poznajemy więc kolejne historie - egoistycznego studenta, ściganego przez samobójczynię, dziewczyny z kuflem kwasu, goniącej uczennicę, żebraka, który odkrywa sposób na szybkie bogactwo i automaty z colą, więżące i zjadające ludzi. Wreszcie klątwa dopada koleżankę głównej bohaterki, wchodzącą gwiazdkę YT modowego i od tej pory sa już tylko dwie możliwości: nasza Da-kyeong okaże się kolejną ofiarą, albo kimś za wszystko odpowiedzialnym.

To film bardzo dobry od strony wizualnej, dający też radę w swojej kategorii klasycznego azjatyckiego horroru. Każdy powrót do takiego klasycznego ujęcia cieszy mnie dla zasady, ale jeśli jest tak udany - cieszy wyjątkowo.

trailer

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 05 grudnia 2025 01:04:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Łowcy demonów (Holy Night: Demon Hunters) ***
Korea Południowa, 2025, reż. Da-hee Lim


Twórcy chcieli złapać za dużo srok za ogon, w efekcie czego pewniak okazał się być trochę rozczarowaniem. W Korei w ostatnich latach, obok oczywiście wielu innych wątków, dobrze wychodziły filmy o egzorcyzmach (mniej lub bardziej odwołujące się do katolickiej tradycji starego "Egzorcysty" i do tradycji lokalnych, często nawet równolegle); osadzone w azjatyckich wierzeniach obrazy z braku laku określane jako "fantasy"; wreszcie kino sensacyjne, w którym Ma Dong-suk, znany też jako Don Lee chodzi i bije ludzi jako ten dobry i bardzo silny facet. W "Łowach demonów" Ma Dong-Suk chodzi i bije satanistów, którzy stanowią ludzkie zaplecze coraz częściej pokazujących się w Korei diabłów z piekła, z samymi diabłami walczy jedna z etatowych ładnych dziewczyn koreańskiego współczesnego kina, a wszystko skąpane jest w dość kiczowatej estetyce tego k-fantasy właśnie, za którym ja osobiście nie przepadam. W efekcie całość jest trochę banalna, a czasem też idzie po prostu na rympał, bez należytego wyjaśnienia co i dlaczego. W efekcie z filmu, który mógł być kawałem świetnej rozrywki wyszedł może nie gniot, ale po prostu produkt, który można obejrzeć i zapomnieć.

Łowcy demonów na CDA

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 05 grudnia 2025 01:08:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Wcielenie (Incarnation; gu-ma-su-nyeo - deul-leo-but-ess-gu-na) *****-
Korea Południowa, 2025, reż. Hong-jin Roh

Pamiętam swoje początki z koreańskim horrorem, gdy oglądałem filmy z lat 1998 - 2013, może 2014, robione jeszcze absolutnie na rynek krajowy, co najwyżej azjatycki, bez troski o narracyjne nawyki widzów z innych części świata. Nie wszystko w nich rozumiałem, a w najlepszym razie nie wszystko rozumiałem od razu, ale pokochałem je za niepowtarzalny klimat. Klimat wielu planów czasowych, a czasem piętrowych wcieleń duchów w postaci, gdzie naprawdę trudno połapać się było kto jest wcieleniem kogo. Kto regularnie czyta moje notki lub po prostu śledzi temat, ten wie, że w kolejnych latach trochę się pozmieniało i choć w Korei cały czas powstawały niezłe horrory, to duża ich część gdzieś tego oryginalnego ducha k-horroru zatraciła. A potem znowu zaczęło się to zmieniać i od kilku lat znowu robi się rzeczy bliższe tej klasyce sprzed plus minus dwudziestu lat. "Wcielenie" jest filmem bardzo, ale to bardzo odwołującym się do tamtego sposobu opowiadania, więc choć nie wszystko na początku zrozumiałem, a też nie wiem, jak rozumieć mam moralną wymowę filmu i część symboliki, to jednak bardzo mi się podobało jako film właśnie.

Bardzo rzecz jednak upraszczając jest to historia o wietnamskiej kurierce, która w wyniku nieszczęśliwego splotu zdarzeń i różnych form niezawinionego prześladowania zostaje popchnięta do samobójstwa. Kolejne osoby, na różny sposób powiązane z jej nieszczęściem idą w jej ślady, a sprawę bada obdarzona nadnaturalnymi zdolnościami katolicka zakonnica i policjant, który okazuje się być centralną postacią całego dramatu. A i rola siostry będzie trochę bardziej pogmatwana. Do pewnego momentu można uznać, że to graniczny film o poświęceniu, ale sama końcówka zostawia nas z niepokojem, czy aby na pewno? Trochę gmatwa też sprawę dość niejasna symbolika. Ale warto, naprawdę warto.

"Wcielenie" na CDA

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 05 grudnia 2025 01:13:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Idiotki kontra duchy: święto szkoły (Idiot Girls and School Ghost: School Anniversary; a-me-ba so-nyeo-deul-gwa hak-kyo-goe-dam: gae-gyo-gi-nyeom-il) ***
Korea Południowa, 2024, reż. Min-ha Kim

Horror komediowy lub parodia, mająca być hołdem dla gatunku. W liceum, do którego chodzą bohaterki panuje przesąd, że jeśli ktoś przed egzaminem wygra grając w chowanego z duchami, zda wszystkie egzaminy. Bohaterki postanawiają zaryzykować. Kilka scen jest fajnych, kilka dość głupich, kogoś mogą odrzucić żarty z religii (po równo z chrześcijaństwa i buddyzmu, raczej głupie i nieśmieszne, niż obrazoburcze). Miałem okazję widzieć ten film w kinie na festiwalu filmów koreańskich, ale czy byłbym uboższy bez tego przeżycia? No nie wydaje mi się. Plakat lepszy od filmu ;)

trailer

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 05 grudnia 2025 01:17:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Dwie siostry (Two sisters) **1/2
Malezja, 2019, reż. James Lee

Na początku wszystko wygląda jak nuda, czemu sprzyja oklepany plot twist. Jedna siostra normalna, druga wariatka a w 2/3 filmu zmiana i to pierwsza jest wariatką, która wierzy, że jest tą drugą. Bardzo chińskie, choć malezyjskie. Potem jednak mamy jeszcze jeden, dość obrzydliwy zwrot akcji, który trochę ratuje sprawę, ale też sprawia, że film z dość nudnego staje się przygnębiający i przyciężki. Mimo wszystko ten koniec trochę ratuje całość, zmieniając ją w klasyczny azjatycki horror w stylu sprzed westernizacji gatunku.

"Dwie siostry" na CDA

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 29 grudnia 2025 17:35:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Kapuś (The Snitch, Ya-dang) ****
Korea Południowa, 2025, reż. Byeng-gug Hwan

Klasyczny koreański kryminał, który początkowo zapowiada się bardziej na komedię, ale potem staje się bardziej, dosłownie i w przenośni krwisty. Bohater tytułowy jest sympatycznym cwaniakiem, który żyje z funkcjonowania na styku wymiaru sprawiedliwości i świata przestępczego, czasem kogoś sprzeda, czasem ostrzeże, zawsze wyjdzie na swoje. Ale, tu nie ma zaskoczenia, tylko do czasu, bo nagle zostaje mu odebrany policyjny parasol i gość musi walczyć o życie. Jak już napisałem - klasyka.

"Kapuś" na CDA

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 29 grudnia 2025 17:38:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Hałas (Noise, no-i-jeu) *****
Korea Południowa, 2025, reż. Soo-jin Kim

Widzę tu pewne pokrewieństwo z męczącym filmem "Od ściany do ściany", tym razem jednak jest bardzo dobrze. mająca problemy ze słuchem dziewczyna poszukuje zaginionej siostry. Akcja rozgrywa się w bloku, gdzie wszystkich męczą tajemnicze hałasy, przez co kolejnym lokatorom odbija, dochodzi do morderstw i zaginięć. A pod ziemią, w piwnicach, leżą podrzucane tam przez lata śmieci, a wśród nich kryją się różne niespodzianki. Właścicielka natomiast wszystkie sprawy próbuje wyciszyć, bo stara się o dotację na remont i nie chce kłopotów. Główna bohaterka zderza się z szaleństwem i wrogością, ale nie poddaje się, bo wierzy, że jej siostra żyje.

To bardzo dobry, klimatyczny horror, bliski klasycznej konwencji k-horroru. Poza drobną aktualizacją w postaci kilku wygodnych funkcji w telefonach, spokojnie mógłby powstać w najlepszej dekadzie gatunku.

"Hałas" na CDA

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 29 grudnia 2025 17:41:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Chmura (Cloud) ****
Japonia, 2024, reż. Kiyoshi Kurosawa

Kiyoshi Kurosawa to reżyser nierówny. Kilka jego filmów mi się podobało, kilka innych wynudziło, a zdarzyły się i takie, których nawet nie skończyłem, jednak zawsze daję mu szansę. W tym roku nie za bardzo miałem czas chodzić do kina na filmy, pokazywane w ramach coraz słabszego niestety festiwalu "Pięć smaków", więc dotarłem na jeden tylko seans. Na tę specjalna okazję postanowiłem zaryzykować z nowym Kurosawą, trochę zachęcony opisami i recenzjami, obiecującymi film z jego najlepszym stylu. Szczęśliwie tym razem moje wrażenia nie rozminęły się z opiniami krytyków, "Chmura" to faktycznie dobry film.

Główny bohater żyje z drobnych oszustw internetowych. Czasem wykorzystuje sytuację ludzi i kupuje coś od zdesperowanych sprzedawców, by samemu sprzedać to z wielkim przebiciem, innym razem handluje podróbkami lub bawi się w kogoś w stylu dawnego "konika", wykupuje coś ludziom sprzed nosa a potem wykorzystuje swoją pozycję monopolisty. Co jednak dziwne i mało wiarygodne, nie zaciera po sobie śladów i nie sprawdza czy jego ofiary nie próbują podjąć jakiegoś działania odwetowego - i z tej scenariuszowej dziury bierze się cała historia.
Początkowo dzieje się mało, choć w kolejne sceny sączy się pewien nieokreślony niepokój, a Kurosawa pokazuje pozornie banalną codzienność tak, że widzowi się ona nie nudzi. Praca, lewe interesy, relacje bohatera z dziewczyną są jednak tylko wstępem do spirali przemocy.

"Chmura" na CDA

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Ostatnio zmieniony czw, 26 marca 2026 11:32:03 przez Budyń, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 29 grudnia 2025 17:46:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
Obrazek
Oskarżyciel (The Prosecutor) ****
Hongkong, 2024, reż. Donnie Yen

Niech nikogo nie zmyli koreański plakat, film nie jest koreański. Film udany artystycznie, jednak z pewnym dwuznacznym tłem. Brawurowe i udane połączenie kina walki z dramatem sądowym zostało bowiem zrealizowane niejako na zamówienie... chińskiej prokuratury, chcącej poprawić swój wizerunek wśród mieszkańców Hong Kongu. I tak sprawna bijatyka okazuje się być specyficzną odmianą socrealizmu tak, jak i cała historia może być uznana za socrealistyczną bajkę, w której dzielny prokurator walczy z przestępczością, ale też bezwładem i skostnieniem skorumpowanej instytucji. Niemniej - próba udana.

trailer

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1212 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 77, 78, 79, 80, 81  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group