Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:30:52

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 343 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 19, 20, 21, 22, 23
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 15 marca 2012 14:39:45 

Rejestracja:
pn, 07 listopada 2005 19:24:08
Posty: 3119
Dane mi było usłyszeć nowego Soulfly'a i niestety, dla mnie tragedia, może z jeden utwór by się obronił. Za ciężko, za mało kombinowania, za mało melodii.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 17 marca 2012 20:53:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 17 marca 2008 10:20:50
Posty: 1318
Skąd: Frysztak
Ja się przymierzam ale na razie nie jest tak źle. Plata O Plomo i Gladiator - świetne. 3 pozostałe, które do tej pory słyszałem, na razie kontynyuacja Omena czyli nic ciekawego. Zobaczymy jak będzie po całej płycie.

_________________
po co ta wrogość do siebie, to co w Tobie prawdziwe jest piękne


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 28 marca 2012 07:47:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 06 maja 2007 11:40:25
Posty: 13524
Skąd: Krk
Sprawdziłem "Enslaved". To samo od nowa, to samo od nowa, czyli nic specjalnego, a fragmentami wręcz topornie i nudno. Z tej ślepej uliczki chyba nie ma wyjścia.

_________________
http://67mil.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 22 kwietnia 2013 11:47:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11954
Wkrótce wyjdzie biografia Maxa:
http://topguitar.pl/newsy/artysci-newsy ... -tym-roku/

_________________
The Roots of Pangea na YouTube
Duszą Malowane obrazy


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 11 sierpnia 2016 10:22:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Ponad osiem lat temu napisałem w niniejszym wątku co następuje:
Cytat:
Kupiłem Souflaja i trochę żałuje, bo patrząc z perspektywy czasu to wolałbym kupić karpia i go ogwiazdkować - ewidentnie nie moja muzyka.
Poznałem trzy płyty, a w sumie wystarczyłoby mi poznać jeden album (o ile nie jeden utwór), żeby ocenić subiektywnie cały ich dorobek. Dla mnie te kawałki są praktycznie nierozróżnialne i zamiast kopać mnie po uszach, skutecznie mnie usypiają...

Od tego momentu przestałem sobie zawracać głowę ekipą Maxa i tylko od czasu do czasu przelatywała mi koło uszu informacja, że wypuścili w świat kolejna płytę. W takim stanie zobojętnienia pozostawałbym pewnie nadal, gdyby nie to, że w niedzielę zadzwonił do mnie mój stary koleżka z informacją, że ma darmowe wejściówki na koncert Soulfly do Proximy i czy jestem zaineresowany. Przez chwilę się łamałem i zastanawiałem się czy chce mi się partycypować w tym iwencie, ale ostatecznie powiedziałem sobie „raz pszczoła żądli” i przyjąłem propozycję. Tym bardziej, że minęły wieki odkąd byłem na koncercie stricte metalowym i chciałem zobaczyć jak takie coś wygląda w Roku Pańskim 2016.
Ponieważ z dorobkiem S. byłem, jak już się rzekło na bakier, a chciałem się zorientować czego mam się spodziewać to sprawdziłem jak wygląda ich stelista na ich trasie, ustawiłem sobie analogiczną playlistę na deezerze i dawaj przygotowywać się do koncertu. Po przesłuchaniu tych kawałków, które potencjalnie mogły zabrzmieć w Proximie stwierdziłem, że nie taki ten Souflay nudny jak go malowałem przed kilku laty i koncert może być całkiem ciekawy. Podbudowany tym faktem zameldowałem się wczoraj z kumplem pod Proximą.
Jak przystało na starych wyjadaczy koncertowych olaliśmy nonszalancko support i nawet nie próbowaliśmy wchodzić do środka kiedy grali. Nie napiszę więc Wam ani jak grał, a nawet kto grał - nie wiem. Raczyliśmy ruszyć swe cielska w stronę wejścia dopiero wtedy gdy radosny pomruk gawiedzi oznajmił nam, że na scenie instaluje się gwiazda wieczoru w składzie: Max – wiadomo, jego synek Zyon na perce, Marc Rizzo na sześciu drutach, a Mike Leon na pięciu. Czas był najwyższy, bo ledwo zajęliśmy strategiczne miejsca na sali, zespół sprezentował publice powitalny cios w ryj – „We Sold Our Soul To Metal”. Kawałek od strony lirycznej może i nieco infantylny i trącący myszką jak na ekipę, która tyle lat robi w tym biznesie, ale za to czy można sobie wyobrazić lepszego „otwieracza” koncertowego? Wątpię. Nawet mi się udzieliło i darłem w refrenach mordę razem z Maxem. Zanim człowiek zdążył złapać dech, przeszli do kolejnego numeru z ostatniej płyty. Tym razem tytułowego. Publika w ekstazie, a ja postanowiłem zdjąć bluzę, bo się gorąco zrobiło. Nie minęło wiele czasu, a musiałem zdejmować i czapkę, bo kolejnym numerem był znany i lubiany szlagier „Refuse/Resist”, a tuż za nim w kolejce czekał jeden z moich faworytów – wściekły jak Burek sąsiadów „Blood Fire War Hate”. Dalszej kolejności już dokładnie nie pamiętam. Wiem, że z „Archangela” płyty poleciały jeszcze „Ishtar Rising” i Sodomites”. Mocną reprezentację miała tez debiutancka płyta: „Tribe”, „No Hope = No Fear” i „Eye for an Eye” przy którym to publika dostała amoku, a ja mogłem się upewnić, że jednak ten materiał jakoś specjalnie mnie nie szczypie. Podobnie jak nu-metalem podszyty „Seek 'N' Strike”. Za to całkiem sympatycznie uszczypnął mnie „Prophecy” no i oczywiście powroty do dorobku Sepy też miłe dla ucha, a było ich całkiem sporo – poza nieśmiertelnym „Roots” zagranym pod koniec, pojawiły się jeszcze „Arise” / „Dead Embryonic Cells”. Nawet się trochę dziwowałem, ze Max zdecydował się podeprzeć tak mocno repertuar kawałkami Sepultury, jakby się bał, że samymi numerami Soulfly szału nie zrobi. Coś tam jeszcze było z „Savages” i „Dark Ages”, ale nie pamiętam już co, zaś w międzyczasie Rizzo miał swoje pięć minut na rzeźbienie piszczących solówek, ale że jestem wrażliwym człowiekiem i widok gitarzystów onanizujących się technicznym macaniem gryfu wywołuje u mnie stany depresyjne, to poszedłem wtedy zajarać. Tak się osłuchałem z tą prognozowaną setlistą, że troszkę nawet się nadąsałem, że wystąpiły dwa niedostatki, które pojawiały się na innych koncertach trasy: „Back to the primitive” i „Frontline”. Zwłaszcza tego pierwszego mi żal. Na osłodę dostaliśmy za to na deser instrumentalną wersję ajronowego „Troopera” …już bez Maxa, który sobie zszedł ze sceny. Bisów co prawda nie było, ale i tak zadowolony wróciłem do akademika.

A nie! Przepraszam. Do akademika wróciłem jednak niezadowolony, bo ciągle deszcz padał i kamaszki przemoczyłem.

Fotki takie se, bo jeno telefonem cykałem.

Obrazek

Obrazek

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 11 sierpnia 2016 22:12:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11954
Fajne foto!

Dzięki za relację, Pet.

_________________
The Roots of Pangea na YouTube
Duszą Malowane obrazy


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 12 sierpnia 2016 10:02:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Do usług. Obrazek

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 17 października 2016 07:11:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 05 lutego 2009 19:00:54
Posty: 148
Skąd: my się znamy?
O, to koniecznie;
http://go-ahead.pl/pl/nowosci,1,1354,Ma ... naniu.html
A jakiś czas temu dokończyłem biografię. Ciekawe szczególnie o początkach i np. niewielkiej roli Paula w tamtym okresie. Znaczy nie myślałem, że aż tak niewielkiej.
Niedawno naszło mnie też na kilkukrotny odsłuch "Roots", więc gotowym :) .

_________________
I'm so green...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 05 sierpnia 2018 11:33:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11954
Wczoraj był koncert na Woodstocku (niestety jak wychodziłem z domu nie włączyłem nagrywania, bo myślałem - że transmisje nie będą transmisjami tylko retransmisjami :glupek2: )... oglądał ktoś?

Niedawno widziałem takie video z koncertu po naszej zachodniej granicy - całkiem fajne...
https://www.facebook.com/SoulflyOfficia ... 876475998/

Liczę, że koncert z Woodstocku dodadzą do jakiegoś wydawnictwa

_________________
The Roots of Pangea na YouTube
Duszą Malowane obrazy


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 29 października 2025 19:38:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 17 marca 2008 10:20:50
Posty: 1318
Skąd: Frysztak
Natomiast 24 października pojawił sie w sprzedaży nowy, trzynasty już album Soulfly - Chama (which means "Fire! or "let's go!"). Przypomina on troche Armię ale tylko w tym sensie, ze liderem jest starszy pan, który dzieli scenę ze swoim synem (synami). Na tym podobieństwa raczej sie kończą. Płyta taka sama jak żadna. Jak ktoś lubi Soulfly tak jak ja to pewnie kupi z kronikarskiego obowiązku. Posłuchałem niby nie jest najgorzej ale okazuje sie, ze przy tym albumie te nieco słabsze brzmią całkiem dobrze i ciekawie. Na Chama coś sie z produkcją i brzmieniem porobiło. Poza tym mamy tylko 8 utworów (w tym 2 bardzo krótkie około 2 min) więc całość przypomina troche maxi ep ale trzeba zapłacić jak za normalne wydawnictwo.

01. Indigenous Inquisition
02. Storm The Gates
03. Nihilist
04. No Pain = No Power
05. Ghenna
06. Black Hole Scum
07. Favela/Dystopia
08. Always Was, Always Will Be...
09. Soulfly XIII
10. Chama

_________________
po co ta wrogość do siebie, to co w Tobie prawdziwe jest piękne


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 29 października 2025 20:38:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
podoba mi się tytuł :) to chyba ukłon w stronę polskich słuchaczy

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 30 października 2025 10:50:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11954
Tak... nowy album nie powala, pomimo zapowiedzi dotyczących "groove" > "trash" - to jednak jest trochę śmieciowo i chaotycznie, choć nie jest źle i dałbym chyba go gdzieś w środku stawki... na plus, że trwa naprawdę niewiele ponad 30 minut, więc nawet mniej ciekawe kawałki jakoś mogą przelecieć w tle...

_________________
The Roots of Pangea na YouTube
Duszą Malowane obrazy


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 30 października 2025 21:17:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 17 marca 2008 10:20:50
Posty: 1318
Skąd: Frysztak
Smok pisze:
pomimo zapowiedzi dotyczących "groove" > "trash"

Czytałem już wyjaśnienia, ze jak Max mówił o powrocie do korzeni to chodziło jemu nie o brzmienie ale o...podejście. ja już nie liczę, ze Soulfly kiedykolwiek wróci do klimatów z pierwszych plyt. Ale swoją drogą ciekawe jest to, ze na tle Chama dużo zyskują Totem czy Ritual. Jest tam oczywiście sporo trash i death ale aż sam byłem zdziwiony ile Odkryłem tam tez groove i plemienności nawet jakiejś. No nie jest to klimat Back to the primitive ale ostatnio Odkryłem te płyty na nowo i wypadają całkiem dobrze. Na razie Savages najmocniej odstaje w moim rankingu

_________________
po co ta wrogość do siebie, to co w Tobie prawdziwe jest piękne


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 343 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 19, 20, 21, 22, 23

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group