Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 13:54:31

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 604, 605, 606, 607, 608, 609, 610  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 09 września 2025 10:48:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 3933
Skąd: Poznań
Ikhtiyorbek z olbrzymiom przewagom!

_________________
Gram reggae z płyt | Zbieram szablony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 września 2025 14:09:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 14155
Skąd: ze wsi
antiwitek pisze:
Ale jaki to wszystko ma związek z wątkiem, coś przeoczyłem?


Nie znalazłem innego. I trochę w duchu tego co pisze Arasek...

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 09 września 2025 16:01:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
arasek pisze:
No dobra: to mieć na imię Jasurbek czy Ulugbek?

Poproszę inny zestaw pytań! :lol:
A jak już muszę wybierać, to niech będzie Ulugbek, choć to imię chyba dla orka...

grawson pisze:
Ba! Mieć na imię Mail czy Ikhtiyorbek?

Mieć imię, którego sama nie umiałabym zapamiętać ani wymówić? To już wolę ten Mail. Może być nawet Email, :wink: najwyżej ktoś będzie miał ze mnie Bekę.

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 11 września 2025 06:26:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Zdecydowanie imię dla orka, zwłaszcza dla Uluk Haia. Ja czułbym się z nim nieco niejasno, więc dla mnie - Jasurbek, mogliby mnie wołać Jaś, ale dla kogoś to może ten Ulugbek bardziej atrakcyjny. Można by go wołać "Ulu!".

zasada pisze:
Ziyo - skończyło się na Kill'em All

:D

Fengari pisze:
Realia międzynarodowego korpo

Moja pierwsza myśl była taka, że Pietruszka został kierowcą Ubera!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 października 2025 08:33:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Ja też wolałbym być Jasurbkiem.

Praca: być urzędnikiem w biurze podawczym Urzędu Skarbowego i cały dzień przybijać pieczątki na składanych przez petentów kopiach wniosków? A może być pracownikiem kolei linowej na Kasprowy Wierch i cały dzień jeździć w wagoniku z turystami w te i wewte?

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 października 2025 08:48:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 1262
Skąd: Frakcja Astralna
Crazy pisze:
...ale dla kogoś to może ten Ulugbek bardziej atrakcyjny. Można by go wołać "Ulu!"


Można Ulu!, ale można by też było wołać: Bek!

Więc jednak też przy Jasurbku bym ostał. Jasurbek - pracownik kolei linowych, tak się widzę...

...w ogóle Arasek, trafiłeś w punkt, nad którym się zastanawiam. Rzucić dotychczasową pracę i zostać maszynistą! Ale po 50., to chyba nie byłoby łatwe...

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 października 2025 09:11:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 3933
Skąd: Poznań
XmrowekX pisze:
zostać maszynistą

Facet koleżanki z pracy, 45+ zaczął kurs, skończył i został maszynistą Cargo. Podczas szkolenia już miał propozycje od innych operatorów "wykupienia" także tego. Coraggio!

_________________
Gram reggae z płyt | Zbieram szablony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 października 2025 09:29:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 1262
Skąd: Frakcja Astralna
O proszę! Zaczyna się robić ciekawie :wink:

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 października 2025 09:59:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
Chyba w ogóle koleje cierpią obecnie na deficyt maszynistów, więc jeśli komuś marzy się taka praca, to ma spore szanse. :) Warto się też rozejrzeć po ofertach różnych kolei regionalnych.

A odnośnie pytania - po przeczytaniu pierwszej opcji myślałam, że Aras zestawi se sobą jakieś podobne dwie nudne prace i już chciałam się opowiedzieć za tą pierwszą, bo stawiając pieczątki w urzędzie można się zawsze poczuć Kimś Ważnym, od kogo Wiele Zależy i kto ma Władzę. 8-)
Można stawiać pieczątki głośno i dobitnie, delektując się tym dźwiękiem i gestem.

No ale skoro druga opcja to jeżdżenie cały dzień w wagoniku na Kasprowy - to jasne, że ja to chcę! :D :aniolek: To coś z gatunku 'praca marzeń'!

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 października 2025 13:07:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 7170
arasek pisze:
Praca: być urzędnikiem w biurze podawczym Urzędu Skarbowego i cały dzień przybijać pieczątki na składanych przez petentów kopiach wniosków? A może być pracownikiem kolei linowej na Kasprowy Wierch i cały dzień jeździć w wagoniku z turystami w te i wewte?


Mogę przybijać pieczątki! Robiąc coś tak niepoważnego w urzędzie skarbowym czułabym się jak Kalina Jędrusik w kabarecie starszych panów pt. "kwitnące szczeble" :) mało odpowiedzialna posada i głowa w chmurach :wink:
Jechałam raz windą z takim operatorem na etacie. Oparty o ścianę nudził się jak kompot w karafce. A wjeżdżaliśmy na wieżę Eiffla :D


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 04 października 2025 13:21:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Też myślę, że to praca marzeń, ale na wakacje. Ile można w kółko? No ale w zestawieniu z propozycją pierwszą nie mam jednak cienia wątpliwości. Jakbym miał pracować w urzędzie, to wolałbym przetokę mózgową sobie zrobić.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 04 października 2025 17:32:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Dla mnie nie jest to takie zero-jedynkowe.
Druga praca może spowodować zobojętnienie na góry, można wręcz znienawidzić widok, który wyłania się po raz pierdyliardowy. No i godziny pracy - chyba pierwszy kurs o 7:00, no to trzeba wstać pewnie 5:30... i soboty i niedziele!
A w US przybijasz te pieczątki, masz wyrąbane na to wszystko wokół, gdy nie ma petenta akurat to czytasz sobie książkę i o 15:30 idziesz do chaty.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 04 października 2025 22:21:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Cytat:
Jakbym miał pracować w urzędzie, to wolałbym przetokę mózgową sobie zrobić.


Ja się świetnie bawię. A swoich najróżniejszych pieczątek mam 8!

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 04 października 2025 22:26:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
arasek pisze:
No i godziny pracy - chyba pierwszy kurs o 7:00, no to trzeba wstać pewnie 5:30... i soboty i niedziele!

To prawda, to jest zniechęcające, zwłaszcza te soboty i niedziele. Wstawanie do pracy na 7:00 jak najbardziej też, ale jeśli alternatywą jest praca w biurze, gdzie:
arasek pisze:
o 15:30 idziesz do chaty.

to znaczy, że w tym biurze praca też zaczyna się, no powiedzmy ciut później, bo o 17:30, co w sumie prawie na to samo wychodzi. W dodatku te godziny w biurze są takie same cały okrągły rok, a na Kasprowy jednak sezonowo się zmieniają, no i do tego są przerwy techniczne, np. w aktualnym październiku widzę całe 4 tygodnie wolnego dla takiego pracownika. 8-)

Co do widoków, to raczej nie obawiam się, żeby mi się znudziły. Miałam w swoim życiu różne fajne drogi do pracy i samo chodzenie tymi odcinkami zawsze mnie cieszyło i jakoś mi się nie nudziło, co w ogóle jest dla mnie dość ciekawym zjawiskiem, bo obecnie, kiedy pracuję zdalnie i po pracy codziennie idę sobie na jakiś dobrowolny spacer w dowolną stronę, to codziennie staram się wybierać inną trasę i ogólnie jestem już nudzona wszystkimi w okolicy. A kiedy przychodzi wybrać się do biura, tą samą trasą, co zawsze, to rankiem zawsze mam humor od razu lepszy od widoku osiedlowej przyrody w drodze do tramwaju. A potem, jak wracam przez Pole Mokotowskie, to też zawsze niezmiennie odczuwam z tego powodu niekłamaną przyjemność. Widok za oknem to też jest coś, co zawsze przyciąga wzrok i cieszy. A te akurat różne miewałam w różnych pracach, nie zawsze najpiękniejsze, ale zawsze znajdowałam sobie jakiś element, na którym mogłam zawiesić oko, jak np. złota brzózka tańcząca na wietrze na tle mordorowych biurowców.
No więc gdybym codziennie w robocie miała za oknem wjazd na Kasprowy - który przecież i tak codziennie wygląda inaczej w zależności od aury, a do tego nie jest widokiem statycznym, tylko zmieniającym się w trakcie jazdy - to musiałabym być przeszczęśliwa!
Tylko jeden warunek musiał by być spełniony, żebym mogła wykonywać tę robotę - musiałabym mieć gdzie siedzieć w trakcie tych jazd. Pracy na stojąco nie zniósłby mój kręgosłup.

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 08 października 2025 19:11:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 7170
Reggae czy blues?


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 9145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 604, 605, 606, 607, 608, 609, 610  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group