Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:24:33

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 849 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 53, 54, 55, 56, 57
Autor Wiadomość
PostWysłany: pn, 18 lipca 2022 11:08:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Koncert odbył się on w Wirydarzu :!:

Na ilu koncertach w wirydarzu byłeś? Ja w ogóle nie wiedziałem, co to wirydarz, ale już wiem ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 stycznia 2025 06:50:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 3933
Skąd: Poznań
Uwaga, będą nuty:
https://polishrealbook.com/pl/home-pl/

_________________
Gram reggae z płyt | Zbieram szablony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 03 stycznia 2025 13:17:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Nie znasz nut, to będziesz grał za pół darmo, mój przyjacielu!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 14 stycznia 2025 16:06:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2371
Skąd: Warszawa
Przejrzałem sobie po latach dość pobieżnie ten piękny wątek, recenzje Piertuszki :!: Bardzo dużo płyt jazzowych poznałem tutaj, dziękuję.

Novi Singers - Novi Sing Chopin

Obrazek

Nazwa zespołu jest skrótem od frazy New Original Voval Instruments - pochodzi od tendencji wykorzystywania głosu jako instrumentu muzycznego, czego Novi nie byli prekursorami. Płyta wydana w 1971 roku przez Polskie nagrania. Zespół wzorował się na nagraniach Piotra Palecznego, który rok wcześniej zając III miejsce na VIII Konkursie Chopinowskim. Dla mnie duże odkrycie, ponieważ z nieufnością podchodzę do różnych jazzowych interpretacji muzyki klasycznej. Kupiłem sobie nową wersję SACD, aby sprawdzić, jak brzmią te płyty, a także ze względu na córkę grającą początkowe utwory Chopina w szkole muzycznej – chciałem, aby poznała nieco inną perspektywę.

Remaster Damiana Lipińskiego brzmi świetnie (nie jestem w stanie porównać, nie słyszałem poprzednich wydań). Harmonie wokalne zrobiły na mnie duże wrażenie, a delikatne użycie kontrabasu dopełnia klimat tego wydawnictwa – można włączyć tę muzykę w tle, ale też zasłuchać się w niej do reszty i zrelaksować. Interpretacje oddają w pełni ducha i klimat chopinowskich kompozycji.

Dla mnie to jest *****

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 02 kwietnia 2025 07:32:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Obrazek

Zbigniew Namysłowski - Winobranie (1973)

Recenzja chłodno-intelektualna: wydane w 1973 roku "Winobranie", to jedno z największych osiągnięć polskiego jazzu. Skomplikowane, stosujące nietypowe rozwiązania harmonicznie i rytmiczne kompozycje, łączą najnowocześniejsze wówczas trendy w muzyce jazzowej z polskim folklorem oraz wpływami orientalnymi, a przy tym cechują się znakomitym wykonaniem przez gwiazdorski zespół instrumentalny.

Fuck it. "Winobranie" to wiosna, to kolory. To banda kocurów, ciziów która gotuje. To walka Bajdały z Dusiołkiem, sowizdrzalstwo, to siły natury, najduchy i ćmy. To luz Namyślaka, który wie, że niezależnie czy wrzuci na album wpływy Zakopanego czy wpływy Taj Mahal, to jest takim szefito, że to zawsze będzie żarło i może zrobić cokolwiek, bo jest magikiem. To muzyka, którą trzeba grać głośno, aż szyby zadrżą, niech te dęciaki przecinają powietrze, niech kontrabas kopnie w żebro. To winko, może premium, może jabolek, nieważne. To muzycy jazzowi, którzy w latach 70 zrzucają garniaki, zapuszczają brody i wąsy, wbijają się w orientalne koszule i jadą. To wreszcie pierwsza polska płyta yassowa, przy której 20 lat późniejsze dokonania Miłości brzmią jakby były 20 lat starsze. Wreszcie - to dużo, dużo, dużo słońca. Kocham ten album. Zawsze odpalam go na wiosnę. I love you Zbigniew Namysłowski Quintet. Masz pięć gwiazdek w skali pięć.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 03 kwietnia 2025 07:55:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Obrazek

Wojciech Karolak - Easy! (1974)

Moim zamiarem było zrealizowanie płyty zawierającej muzykę rozrywkową nagraną przez muzyków jazzowych. Zrobiona na luzie i przeznaczona do słuchania na luzie, może wpadać jednym uchem, wypadać drugim. A jeżeli przy okazji sprawi słuchaczowi trochę przyjemności – będzie można uznać, że jej funkcja została spełniona. - Wojciech Karolak o płycie "Easy!", 1974.

Ta wypowiedź zawiera w sobie przymrużenie oka, mam wrażenie, że Karolak jednak leciutko jajcował. Ale tak, jest w tej płycie masa luzu - jej tkanka jest zdecydowanie zrobiona z loungeowego relaksu, klawiszki wycinają motywy niczym ze scen pościgu z kryminałów z lat 70, z kronik filmowych i programów sportowych. Ale jednak pan Wojciech zaprosił do wykonania tych numerów przemocarną ekipę Ptaszynów, Muniaków, Szukalskich, Bartkowskich, NOVI SINGERSÓW, a i Stańko tam jest. A ci na pełnym luziku, easy! delikatnie rozsadzili te struktury, pobawili się nimi, pouchylali różne okienka i w sumie zabrzmieli szalenie, szalenie stylowo. To 70sowa, modernistyczna pop guma do życia, ale o wiele bardziej złożonym smaku niż zwykle gumy do żucia mają. Perfekcyjny letni album, słoneczny i kolorowy. Gorąco polecam na upały! I do uważnego słuchania się nadaje, ale jako muzyka tła, mimo wszystko też się sprawdzi - ale nie wiem czy wpadnie jednym uchem, a wypadnie drugim, bo nagle można się jednak zawiesić przy sprzątaniu, gotowaniu czy czytaniu, przerwać daną czynność i pomyśleć "ach, jak oni grzeją" :)

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 20 września 2025 09:19:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Mam absolutną zajawę na alternatywny polski jazz z lat 80. Pick Up, Tie Break, Young Power, Free Cooperation. Jestem absolutnie zachwycony jakie to było niesamowite, świeże, witalne, oryginalne zjawisko, moim zdaniem dużo bardziej do przodu niż większośc yassu z lat 90. Jestem zażenowany, że te płyty często nie mają reedycji i trzeba ich szukać w głębokich zakamarkach internetu :|

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 20 września 2025 09:44:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 3933
Skąd: Poznań
Prazeodym pisze:
Pick Up, Tie Break, Young Power, Free Cooperation.

Totalne sprawy, jak kolega poznajdowal LP na grzebalkach mieliśmy mnóstwo frajdy. Ale nie mieliśmy gramofonów. Gdzie są te płyty teraz? Wprowadzałem ostatnio swoje zbiory do Discogs i na płytach Twinkle Brothers grywali i Gralak, i Bronek Duży i inni z tej ekipy punk not jazz. Zastanawia mnie czy Jasna Chmura poza Tie Breakiem nie wydała innych reedycji.
edit: no i nie wydała ;) a ja odpaliłem Svorę.

_________________
Gram reggae z płyt | Zbieram szablony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 22 września 2025 11:06:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
W końcówce lat 80., kiedy w przeciwieństwie do wszystkich moich kolegów interesowałem się jazzem, a nawet chadzałem z rodzicami na koncerty, zupełnie nie polubiłem tej nowej polskiej fali. Wydawało mi się to jakieś takie... niesłuchalne. Całkiem jednak prawdopodobne, że było to wynikiem a) mojego nikłego wieku, b) nastawienia na jazz głównego nurtu - nie chodzi mi o jakiś tfu,tfu smooth jazz, bo lubiłem jak dają do pieca, ale jednak w ramach takiego, powiedzmy, bebopowego paradygmatu, tymczasem awangardowo-młodzieżowo podejście do materii mogło mnie odstręczać, teraz zaś kto wie, co by było.

Ot, na przykład wczoraj byliśmy na koncercie wieńczącym Avant Art Festiwal, podczas którego zagrali w duecie Marek Pospieszalski i Steve Noble. Byli bardzo awangardowi, do tego stopnia, że Pospieszalski grał na sprzęgającym się saksofonie, który nie rozumiem, na jakiej zasadzie się sprzęgał, bo grający w ogóle w niego nie dmuchał, jednak kiedy naciskał przycisk, to rzężące dźwięki się zmieniały. Oddając sprawiedliwość, należy powiedzieć, że te sprzęgi były tylko na początek i koniec setu, a pośrodku grał bardziej tradycyjnie, czasem nawet (o zgrozo) dość ładnie. Tymczasem zajebisty perkusista Steve Noble grał czasem również awangardowo, stukając po rantach i bokach bębnów, używając różnych patelni, szmatek i własnych rąk do zmieniania dźwięków.
Nie powiem, że świetnie mi się tego słuchało, gdyż takim znowu awangardowym zwierzem, to ja nie jestem. Ale na pewno świetnie się na to patrzyło, a staliśmy w miejscu, gdzie widoczność była pierwszorzędna. Ciekawe doświadczenie.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 849 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 53, 54, 55, 56, 57

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group