Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:24:42

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 02 listopada 2024 10:34:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Zgoda, zgoda! Ale wpis urywa się zbyt nagle, jakby cliffhanger jakiś :D .

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 02 listopada 2024 22:56:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
Świetnie, Prazeodym! Ech, Polonez, piękne auto! ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 03 listopada 2024 02:30:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Cytat:
Zgoda, zgoda! Ale wpis urywa się zbyt nagle, jakby cliffhanger jakiś :D .


Urywa się, bo troszkę żal dupę ściska generalnie. Poldi, nawet w tej ubogiej wersji na 30-letnich konstrukcyjnie silnikach OHV, był na początku produkowany w naprawdę hi-techowych warunkach. Pamiętam historię, że blachy były zgniatane całkowicie automatycznie w hali na pierwszym piętrze, a odrzucone fragmenty blach pięknie zjeżdżały do magazynu na parterze - tego typu historię. No ale później te fabrykę dojono, dojono, dojono, żeby więcej tego pchnąć na zachód, żeby każdego dolara, funta, franka wycisnąć z ich produktów, a wracało do niej tych pieniążków z budżetu państwa malutko, bardzo malutko. I tak to wszystko marniało, jakość spadała, ci przypadkowi robotnicy w mundurach czy drelichach więziennych też nie ogarniali co robią, i tak to wszystko zjechało w dół. Lata 90 to najpierw próby reanimacji trupa, a jak wjechało Daewoo to szybko samo zbankrutowało i wszystko się posypało...

A ta umowa, którą podpisywał Gierek w 1978 roku z szefem Fiata to w ogóle mocna rzecz. Bo tam były trzy punkty. Pierwszy: nowe silniki DOHC do Polonezów. Drugi: że w Tychach w miejsce 126p wlatuje w latach 80 nowiutki Fiat Panda pierwszej generacji. A trzeci: że w Poznaniu będzie produkowano nowy polsko-włoski samochód turystyczny o pseudonimie TARPANIELLO. Wyglądał tak:

Obrazek

...choć przyznam, że wizja polskich blokowisk, gdzie w miejsce Fiatów 126p stoją jedna przy drugiej stare Pandy też wydaje mi się sympatyczna ;)

Obrazek

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 03 listopada 2024 09:29:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Tarpaniello!

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 03 listopada 2024 09:51:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 3933
Skąd: Poznań
antiwitek pisze:
Tarpaniello!

Wysłałem koledze, który pracuje w muzeum, które ma ekspozycję Tarpanów: https://muzeum-szreniawa.pl/muzeum_tarpana/

_________________
Gram reggae z płyt | Zbieram szablony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 04 listopada 2024 23:24:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
Ja tu już kiedyś pisałem chyba właśnie o tym, że Gioretto Gugiaro zaimponował mi skromnością, bo gdy go pytano, co uważa za swój najbardziej udany projekt (a miał na koncie m. in. dwa Ferrari) odpowiedział, że właśnie tego Fiata Pandę (inna wersja mówi, że Fiata Uno). ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 04 listopada 2024 23:43:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8099
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Stara Panda to jeden z najlepszych samochodów w ogóle (!) - obok Forestera SG (czyli drugiej wersji) z manualem. Straszna szkoda, że nie doszło do produkcji Pandy w Polsce....

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 05 listopada 2024 14:31:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
Jeżdziłeś? (W sensie Pandą)? ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 05 listopada 2024 16:43:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8099
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Oczywiście!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 07 stycznia 2025 10:28:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
25 listopada 1941 angielski pancernik "Barham" został storpedowany na Morzu Śródziemnym. Dostał trzy torpedy z U-331 i to wyjątkowo nieszczęśliwie - w pobliżu komór amunicyjnych. Dla tak dużego okrętu trafienie trzema torpedami nie oznaczało jeszcze wyroku (niemiecki "Bicmarck" zatonął dopiero po trafieniu pięcioma torpedami), ale tu wszystko wybuchło od razu z ogromną siłą i w kilkanaście minut pancernik zatonął.
Na U-Boocie zauważono, że uzyskano trafienie ale sam okręt podwodny nie zaobserwował zatonięcia "Barhama" - Niemcy szybko zeszli na większą głębokość aby uniknąć kontrataku innych okrętów angielskich. Z kolei w Royal Navy zorientowano się po kilku dniach, że III Rzesza nie wie o zatonięciu pancernika.
To był zły okres dla aliantów - niemieckie wojska zbliżały się do Moskwy, w Afryce Anglikom szło kiepsko a w powietrzu wisiał już atak Japonii na słabo do tego przygotowaną Amerykę. Aby nie osłabiać już i tak wątłego morale, postanowiono nie ogłaszać zatonięcia "Barhama". Rodzinom poległych wysłano co prawda po pewnym czasie stosowne wiadomości, z jednak z kategorycznym zakazem rozmawiania o zdarzeniu.
Tymczasem jednak na jednym z seansów spirytystycznych niejaka Helen Duncan oświadczyła, że połączyła się z duchem zmarłego marynarza z "Barham", który ujawnił jej zatopienie okrętu. To groziło dekonspiracją całej sprawy, bo na seansie były osoby postronne. Ostatecznie wieść rozeszła się na tyle szeroko, że w styczniu Anglicy ujawnili wszystko, wiedząc już że i Niemcy są w posiadaniu tej wiedzy, tylko ją potwierdzają na 100% i że lada dzień ją triumfalnie ogłoszą.
Trudno było karać za niedyskrecję ducha zmarłego marynarza, więc niezadowolenie angielskich służb bezpieczeństwa zogniskowało się na Helen Duncan. Była ona popularnym wówczas medium, właściwie żyła z tego, organizując to tu to tam seanse spirytystyczne. Bardzo efektowne zresztą - podczas nich Duncan emitowała z ust ektoplazmę, za nią ukazywały się wizerunki duchów a całość okraszona była stosowną ekstatyczną atmosferą. Ektoplazma to były połknięte wcześniej białka jaj zmieszane ze ścinkami papieru toaletowego, osadzone na przezroczystej ściereczce, duchy zaś wycinał ze starych prześcieradeł mąż Helen Duncan. To wiedziano już nawet przed wojną, co nie przeszkadzało szerokiej publiczności nadal płacić za spotkania z zaświatami.
No i ok - bajeczki dla naiwnych to jedno, wybaczano Duncan numery z ektoplazmą ale numer z "Barhamem" przelał czarę. Przez pewien czas oskarżano Helen Duncan o szpiegostwo, jednak nie udowodniono tej zbrodni. Prawdopodobnie - nie wiadomo tego do dziś na 100% - któryś z adresatów wiadomości z Royal Navy wygadał się przed Duncan, a ona nie mogła się powstrzymać przed wykorzystaniem tej wiedzy do udowodnienia swoich zdolności magicznych.
Wobec tego sięgnięto po instrument, który jest możliwy tylko w krajach, które stosują common law. Oskarżono Duncan z przepisów Witchcraft Act 1735 (Ustawy o czarach). Tak to w 1942 roku prowadzono proces wedle tych samych przepisów, na mocy których skazywano czarownice w XVIII wieku. Skazano ją na dziewięć miesięcy więzienia.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 07 stycznia 2025 20:27:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
arasek pisze:
Dla tak dużego okrętu trafienie trzema torpedami nie oznaczało jeszcze wyroku (niemiecki "Bicmarck" zatonął dopiero po trafieniu pięcioma torpedami)


Akurat tu oznaczało - "Barham" zatonąłby i tak, bo nie był przygotowany na atak, a torpedy, wystrzelone z bliska, raziły go na bardzo krótkim odcinku, ten, który nagrał słynne zatonięcie Barhama (jeden z najsłynniejszych filmów II wojny światowej na morzu) zakładał, że uda mu się za pomocą tych taśm, które miał na podorędziu, nagrać pełną przewrotkę, ale zanim tak się stało, wybuchły rufowe komory amunicyjne; ostatecznie zresztą przewrotkę nagrał, ale widać było tylko sam dziób okrętu.

phpBB [video]


Zresztą taką samą ilością torped został zatopiony w Scapa Flow "Royal Oak", to z kolei już w atmosferze skandalu (do bazy wpłynął niezauważony niemiecki U-Boot U-47 pod dowództwem kapitana Gunthera Priena i zatopił pancernik, a następnie uciekł), zresztą te dwa przypadki to jedyne dwa brytyjskie pancerniki zatopione przez U-Boot w II wojnie światowej).

Co do Bismarcka, on uczestniczył w długotrwałej bitwie artyleryjskiej, trudno chyba powiedzieć, ile trafiło go łącznie bomb, torped i pocisków, oraz, czy ostatecznie nie został samozatopiony.

Zaś historię Duncan znałem, ale nie znałem tych wszystkich szczegółów, m.in. skąd wiedziała o tym, że Barham zatonął. Dzięki, Aras! ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 07 stycznia 2025 21:01:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11078
Historia świetna! :D
A wytłumaczyłbyś Arasku laikowi, co to właściwie jest to common law?

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 08 stycznia 2025 13:59:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
jpl pisze:
Akurat tu oznaczało


No tak, bądź co bądź zatonął. Wiesz, bardziej chodziło mi o ogólne statystyki - dla dużego pancernika trzy torpedy nie musiały być końcem (por. "Yamato"). Ale w tych okolicznościach faktycznie nie miał szans.

jpl pisze:
czy ostatecznie nie został samozatopiony


To chyba podpucha historyków niemieckich :wink:
Bronię honoru "Dorsetshire", to oni załatwili "Bismarcka"! :mrgreen:

Fengari pisze:
o to właściwie jest to common law?


Krótko i prosto - system prawa, w którym znaczenie ma zwyczaj i precedens a nie kodeks. Jeśli zaś spisane są akty prawne, to mają charakter raczej ogólny, nie podlegają nowelizacjom (jak nasze kodeksy - tam dokładnie się wskazuje który przepis traci moc i kiedy, który wchodzi w życie i kiedy itd), więc czasem umierają sobie po cichu przez stulecia. Rzadko dziś kto procesuje się no nie wiem - o to czy ośmiolatek może pracować w fabryce bawełny, ale zgodnie z Act Factory z 1802 można by wykazać, że nie może (dopiero gdy skończy 9 lat). Czasem w UK żartuje się, że wciąż jest w mocy akt ze średniowiecza, który przewidywał karę śmierci za przepowiadanie pogody - biada pogodynkom w BBC! Nigdy go nie uchylono.
No i taki staroć wyciągnięto też w przypadku Helen Duncan. Przyznać trzeba, że dość instrumentalnie.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 08 stycznia 2025 21:31:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11078
Dzięki za wyjaśnienie! I fajne to i trochę straszne zarazem, sama nie wiem, czy bym chciała, żeby u nas obowiązywało, choć w sumie chyba tak, byłoby ciekawiej. :wink:

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 08 stycznia 2025 22:43:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
arasek pisze:
To chyba podpucha historyków niemieckich :wink:
Bronię honoru "Dorsetshire", to oni załatwili "Bismarcka"! :mrgreen:


A to też jest możliwe. ;) I tak, masz zupełną rację z ogólną zasadą. ;)

arasek pisze:
Krótko i prosto - system prawa, w którym znaczenie ma zwyczaj i precedens a nie kodeks.


Dziękujemy pięknie! ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 63 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group