Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 11:13:57

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 235 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: wt, 08 września 2020 07:16:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 26 marca 2006 08:01:48
Posty: 19918
Skąd: z prowincji
https://vod.tvp.pl/video/opole,scena-alternatywna-2020-cz-1,49658174

_________________
Obrazek
"Niewole robią z nas ponurych i złych"
"Nie ma przypadków, są tylko znaki"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: śr, 23 października 2024 16:58:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Byłem w niedzielę na SBB. Koncert był wspaniały.
Jeśli by kogoś to interesowało, to w wolnej chwili mogę napisać więcej - i o samym koncercie, i o moich przelotach z zespołem.

Ale bez kitu, Józef Skrzek, lat 76. Mistrz. Nie ma drugiego takiego.

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: śr, 23 października 2024 20:23:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 7170
Jestem ciekawa Twoich wrażeń!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: czw, 24 października 2024 05:54:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8099
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Ja również!! Czy był tam MAQ?

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: czw, 24 października 2024 15:28:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Dzięki :) . To pozwolę sobie na trochę dłuższą historię. O samym niedzielnym koncercie akapit czwarty i piąty :wink: .


Pamiętam jak w liceum będąc u kuzyna na Śląsku zetknąłem się z SBB. Byłem zaskoczony, bo miałem się za człowieka zorientowanego w muzyce, a tymczasem ta nazwa nic mi nie mówiła. A tu przy gramofonie winyle, posłuchaliśmy wtedy płyty "Ze słowem biegnę do ciebie".

Wiele lat później poznałem i doceniłem płytę "Marionetki" grupy Niemen z udziałem muzyków SBB, no i dzięki forum i MAQ zespół znów mi wypłynął. Ale prawda jest taka, że przez lata więcej słuchałem o nich, szczególnie o Józefie Skrzeku, niż nagrań. No, z debiutancką koncertówką miałem może krótki, ale intensywny kontakt - coś się we łbie odłożyło. W 2016, kiedy grali na Offie, to już postarałem się, żeby należycie przeżyć koncert, choć równocześnie miałem trochę poczucie beki, w sumie nie wiem dlaczego.

W zeszłym roku, kiedy okazało się, że MAQ przyjeżdża na koncert do Krakowa do klubu Studio, to stwierdziłem, że ja też bardzo chętnie. Zespół wystąpił z Gaborem Nemethem w miejsce Piotrowskiego, my w pierwszym rzędzie - było to naprawdę super doświadczenie przebywania w centrum wydarzeń, gdzie muzyka uderza z bliska, rozgrywa się na naszych oczach, a komunikacja między muzykami, współgranie, zmaganie, dawanie do pieca - to wszystko było doskonale słyszalne, wyczuwalne, a i widoczne. To dlatego gdy teraz koncert miał się odbyć w tej samej konfiguracji i miejscu - też chciałem być. Właściwie udało się zorganizować całą wycieczkę kolegów, choć MAQ tym razem być nie mógł. Co nie znaczy, że nie było tam innych niż ja forumowiczy :) .

Tym razem zajęliśmy miejsca z tyłu, przed konsoletą. Możliwe, że na taki koncert, jaki przydarzył się w niedzielę, to było najodpowiedniejsze miejsce. Bo SBB, mimo, że repertuar był podobny, to zagrało zupełnie inaczej, a z oddali właściwie można było docenić całą potęgę masywnego lecz głębokiego brzmienia zespołu, tego jak ta muzyka potrafi narastać, płynąć, w jaki sposób współoddziałują na siebie różne jej elementy, ile w tym wszystkim jest oddechu, ile życia. Poprzednio nie miałem takiego wrażenie, ale teraz tak, że szło to w kierunki solowego koncertu Skrzeka. Zwłaszcza budowanie przez niego klawiszowych partii było niezwykle poruszające. Mam wrażenie, że zamykał w tych moogowych, organowych, fortepianowych, mellotronowych dźwiękach niezwykłą wprost ciemną głębię uczuć i emocji. Dlatego uśmiech satysfakcji, który miałem na ryju przez większość tego koncertu, np. gdy Józef pizgał na basie, czasem znikał pod wpływem wzruszenia lub zadziwienia. Apostolis coś w międzyczasie pokombinował z brzmieniem swojej gitary, które podobało mi się mniej niż poprzednio, ale i tak był super - zaskoczyły mnie ewidentnie hendrixowskie momenty. Gabor solidnie i widowiskowo, no i momenty, kiedy pozwalał sobie na więcej - ze szczególnym uwzględnieniem solówki perkusyjnej, albo współsolówki z Anthimosem na drugim zestawie (szlak, czy ktoś podmienił Witka?) - bardzo satysfakcjonujące.

Najlepsze jest to, że SBB gra swoją oryginalną muzykę - właściwie jest to przecież ewenement, zjawisko! Zwłaszcza, że gra ją z taką mocą, z takim zapasem, dając się jej prowadzić, porywać i unosić. Do tego nie wystarczy wyćwiczenie materiału, tu trzeba mieć jakiegoś ducha, jakiś wiatr, które pcha wszystkich muzyków w jednym kierunku. Uczestniczyć w takiej podróży, to naprawdę niezwykła sprawa. Po wszystkim jestem pełen podziwu, szacunku i po prostu szczęścia.

A dzień wcześniej był u mnie kuzyn z początku tego wpisu. Widzieliśmy się trzeci lub czwarty raz w życiu. Mówię: "Pamiętasz jak wtedy pokazałeś mi SBB? Jadę jutro na koncert". A on: "Pamiętam, byłem wtedy zaskoczony, że chciało ci się ze mną słuchać "Ze słowem biegnę do ciebie". Do dziś uwielbiam tę płytę".

Czy jakoś tak :) .

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: pt, 25 października 2024 07:06:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Po raz pierwszy od wielu lat poczułem ochotę, żeby znowu spróbować posłuchać SBB :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: pt, 25 października 2024 11:06:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Za płyty nie ręczę, zresztą wciąż mało co znam. Ale koncert może być super.

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: pt, 25 października 2024 18:52:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 17:14:16
Posty: 7170
antiwitek pisze:

Najlepsze jest to, że SBB gra swoją oryginalną muzykę - właściwie jest to przecież ewenement, zjawisko! Zwłaszcza, że gra ją z taką mocą, z takim zapasem, dając się jej prowadzić, porywać i unosić. Do tego nie wystarczy wyćwiczenie materiału, tu trzeba mieć jakiegoś ducha, jakiś wiatr, które pcha wszystkich muzyków w jednym kierunku .


Odczuwam podobnie, wiesz? Byłam na niewielu koncertach i nie słucham namiętnie SBB, ale gdy słucham, też daję się porwać- i jest w tym podziw bo to jest właśnie jak wiatr w którym trzeba polecieć. Po prostu prawdziwe historie. Myśląc o SBB, wspominam taki np. Osjan, do którego też chcę dorosnąć jeżeli zdążę. Są to podróże wgłąb i ponad światem. Józef Skrzek zageał parę lat temu pod ziemią naszej sztolni, co dało warunki do odbierania jego muzyki, którą z czasem może coraz trudniej pojąć? Wiem że nie o to chodzi. Może to charyzma dla potomnych?
Zjawisko, na pewno. Dzięki!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: pt, 25 października 2024 21:47:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8099
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Ekstra, chętnie bym poszedł na taki koncert!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł: Re: ODLOT
PostWysłany: sob, 10 maja 2025 21:31:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
SBB to jest taki zespół, że...Dobra inaczej. Mieli lepsze i gorsze płyty. Są pewnie polskie zespoły, które lubię bardziej. Ale SBB z lat 1974-1980 to jest zespół, który WPROST NIE MIEŚCI MI SIĘ W GŁOWIE. Ciężko mi uwierzyć i w skalę talentu, i w szerokość gatunkową i oryginalność tego co zrobili, i rozmiar tego dziedzictwa (więcej niż płyta na rok + tony nagrań dla radia telewizji, i innych rzeczy pobocznych). To mi się powtórze, NIE MIEŚCI W GŁOWIE, ze trzech tak utalentowanych typów (z czego jeden jest absolutnym wymiataczem na kilku różnych instrumentach, ciśnie sobie te suity, a jednocześnie gdyby chciał, to ewidentnie słuchać, że mógłby pisać funkowe, radiowe przeboje jak Stevie Wonder albo liryczne balladki z pianinem), z taką Iskrą Bożą, spotyka się, najpierw bez kompleksów wymiata jako współpracownicy Niemena, a potem potrafi w kilka lat na przykład: napisać ogromną liczbę skomplikowną prog-rockowych suit, nagrać tony muzy dla radia i telewizji, napieprzać nagrywki (tu mam na myśli płytę np. "FOS" z niewydaną sesją z 1975), gdzie grzeją jak Sabbathci jadący free z intensywnością Stoogesów (sorry, ale przy tym, to prawie cały zachodni hard rock nagle jawi mi się jak mięciutka, mięciusia muzyka miękkich chłopaków, hehe), na luzie napisać i nagrać dla Haliny Frąckowiak znakomity, przebojowy i ambitny w swojej klasie pop-funk-soulowy album, wejść na scenie w Szwecji, Kongresowej czy Kielcach i pieprznąć godzinę czy dwie improwizacji, bo mają akurat taki humorek, zagrać tysiące kilometrów tras po połowie Europy, wymieniać się instrumentami, bo akurat Lakis ma fazkę pograć na basie...To jest jakieś absolutne Przekroczenie, mam wrażenie, że to już nie jest tylko granie sobie muzyki z chłopakami, tylko wyciśnięcie ze swojej głowy, ciała, mózgu, dłoni 150% możliwości, jakieś takie rejony wręcz wyczynowe (zresztą jakoś tam to się odbiło, niekiedy wręcz na ich zdrowiach). I jeszcze olbrzymia część tego wielkiego dorobku jest - w skali świata - tak oryginalna, wyjątkowa i burząca tyle ograniczeń gatunkowych. No nie mieści mi się to w głowie, to historia jak ze snu :shock: A przy tym uwielbiam Józefa Skrzeka, uwielbiam - oczywiście na podstawie materiałów, które znam, bo osobiście nie znam. Ale włączam sobie np. takie wideo z 1979 roku, widzę tego uśmiechniętego Ślązaka z papieroskiem, i jedyną w swoim rodzaju czupryną, słyszę ten jego jedyny w swoim rodzaju sposób mówienia i gęba mi się cieszy, tak jak jemu w tym materiale :D

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 235 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group