Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:21:38

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 września 2013 20:26:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
monika pisze:
Odpada: The Great Curve (6 głosów)

szkoda. z całej tej płyty, która - wybacz Prazeodymie - obeszła mnie dość średnio, ten jeden kawałek naprawdę mi się spodobał. Houses in Motion w porządku, ale zupełnie bez przekonania.
Jednak bardzo fajnie, że taki monika wybrała nieoczywist wybór, wreszcie coś nowego poznałem :-)

Przy okazji: warto porównać z wynikami toptena, dwa pierwsze tu utwory zupełnie przepadły w nim.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 16 września 2013 20:31:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Wybaczam i pozdrawiam! :D

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 09 lipca 2020 23:07:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8099
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Dziś widziałem film "CBGB" z Alanem Rickmanem w roli Hilly'ego Kristala. Całkiem spoko, choć wielkie dzieło to to nie jest, ale fajnie popatrzeć na te klimaty.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 10 lipca 2020 07:56:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Tyler Durden pisze:
Dziś widziałem film "CBGB" z Alanem Rickmanem w roli Hilly'ego Kristala. Całkiem spoko, choć wielkie dzieło to to nie jest, ale fajnie popatrzeć na te klimaty.


Ten film, to tak naprawdę ekranizacja co lepszych anegdot o tym klubie opisanych w "Please Kill Me" (dlatego np. nie ma tam nic o latach 80-tych i NYxHC). Jako się rzekło - wielkie dzieło to to nie jest, ale ogląda się przyjemnie. Zwłaszcza jeśli wcześniej miało się okazję przeczytać książkę i poznać szerszy kontekst całego zjawiska.

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 10 lipca 2020 11:38:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8099
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Tak myślałem - tj. książkę czytałem jakiś czas temu i miałem pewne wrażenie flashbacków z lektury. Troszkę drewniane aktorstwo (nawet - niestety Rickmana), no i niekiedy dobór aktorów do postaci nietrafiony (Debbie Harry?!?!), ale ogólne wrażenie dobre.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 24 kwietnia 2021 14:34:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Z jakiegoś dziwnego powodu wracam co jakiś czas do Naked. Bywa przy tym tak, że zupełnie mi się nie podoba, czasem jest średnio, a niekiedy całkiem fajnie. Na pewno nie jest to typowa muzyka dla mnie, chociażby ze względu na taką ładną i czyściutką - bardzo popową - realizację. Niektóre wątki stylistyczne też raczej spływają po mnie. Piosenkowo są fragmenty, które mnie nawet uwierają. No więc dlaczego?

Wczoraj z wieczora i dziś z rana znów sobie posłuchałem, trochę też poczytałem, i myślę, że pasuje mi to co jest jądrem tej płyty. Bo zespół najpierw przygotował i ograł rytmiczne podstawy, a mieli ich całkiem sporo, by potem pojechać do Paryża i popracować nad nimi z muzykami afrykańskimi. I to co było - zdaje się - efektem tej pracy, to jest coś co mi się bardzo podoba. Struktury, które powstały są super, a już niektóre fragmenty to rewelacja. Myślę nawet, że gdyby na tym poprzestano i była to płyta instrumentalna, to podobała by mi się o wiele bardziej! Nienachalne, afrykańskie, dowcipne granie z wieloma zaskakującymi wątkami. Piosenki jednak, które powstały na kanwie, już nie są takie fajne. Byrne liniami wokalnymi dookreślił muzykę w kierunku, który nie za bardzo mi pasuje. Co nie znaczy, że do nich nie będę jeszcze wracał.

Zwłaszcza, że mam płytę w domu, za to brakuje mi całej reszty - oprócz Remain in Light. Mam dużo sympatii do tego zespołu, ale póki co nie przełożyło się to na wybitną znajomość nagrań. Większość albumów słyszałem, ale na przykład Fear of Music kilka lat temu mnie jakoś rozdrażniło (za wyjątkiem Electric Guitar)... :)

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 09 grudnia 2024 18:37:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Przedwczoraj miałem okazję posłuchać Naked z winyla. Słuchało się wprost świetnie. W domu z gorszych głośników i z youtuba nieco gorzej, ale w sumie nadal świetnie. Afrykańskie ślady wydają mi się tu szczególnie udane.

Z Talking Heads mam dość dziwacznie:
- debiut kompletnie do mnie nie dociera, nie wiadomo czemu
- nie dociera do mnie też wielkość Remain In Light, który wydaje mi się fajną płytką, ale nie zostawia we mnei śladów
- za to bardzo lubię Pieśni about Buildings and Food, a Fear Of Music może nawet najbardziej
- bawiłem się też dobrze na Stop Making Sense, nie mogąc się jednocześnie oprzeć wrażeniu, że utwory tam są całkiem przeciętne, za to koncertowy groove - wprost wspaniały

No ale Naked zdecydowanie na plus!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 08 sierpnia 2025 07:35:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Talking Heads - Fear of Music
- genialna płyta, ze wszystkimi zaletami, które ten zespół prezentuje: imponującym bogactwem pomysłów, nieskrępowaną odwagą i szaleństwem muzycznym, ciągłym drajwem do przodu, wreszcie trudną do zrozumienia mieszanką postpunkowego nowofalizmu z totalnie gorącymi rytmami pełnymi pasji. Jednocześnie, jak żadna inna ze znanego mi katalogu Talking Heads, ta utrzymuje napięcie przez cały czas - od pierwszych taktów zresztą - co niestety w moim przypadku jest najbardziej wątpliwym aspektem twórczości zespołu. Pomysł i teoria tej muzyki brzmią dla mnie zawsze świetnie, ale jak przychodzi do słuchania, to często zaczyna mi się nudzić.

Coś w tym stylu napisałem po pierwszym seansie Stop Making Sense:
Crazy pisze:
bawiłem się też dobrze na Stop Making Sense, nie mogąc się jednocześnie oprzeć wrażeniu, że utwory tam są całkiem przeciętne, za to koncertowy groove - wprost wspaniały

- z czasem i po drugim seansie opisałbym to znacznie bardziej pozytywnie, ale temat pozostaje na rzeczy. Z tym że na płytach niekoniecznie znajduję ten koncertowy groove.

Ale Fear of Music ma z pięć gwiazdek, myślę.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 08 sierpnia 2025 08:23:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Konkurs dla zaawansowanych: w którym miejscu zespół Kryzys cytuje w tekście swojej piosenki fragment tekstu (który?) utworu (którego?) z płyty Fear of Music?

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 24 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group