Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:43:46

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 12 marca 2020 20:18:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Kończę opisanego wyżej przez elseę Żabę - czy ktoś z Was kojarzy tę książkę? Nie zdziwiłbym się, gdyby nie, bo pokoleniowo mogło nam łatwo uciec. Jest to mianowicie rzecz napisana przez Nizurskiego w 1992 (prawie 40 lat po Księdze urwisów!), kiedyśmy już wyrastali z tego i zaczynali czytać raczej Schopenhauera ;-) No ale faktem, że oryginał, czyli Szkolny lud, Okulla i ja też jest mi nieznany, a napisany 10 lat wcześniej.

Bardzo mi się podoba ten Żaba!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 12 marca 2020 20:27:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8099
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Żaby nie znam, ale chętnie poznam :) Szkolny lud oczywiście znam, choć nie należy do mojego topu Niziura.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 12 marca 2020 20:43:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Ja oba znam tylko z tytułów.

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 15 marca 2020 20:50:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Prazeodym pisze:
Przeczytałem teraz książkę "Naprzód wspaniali!", recka będzie niedługo, natomiast na maksa zaskoczył mnie moment, kiedy jeden z bohaterów narzeka, ze ma pecha, na co inny mu odpowiada "Pecha to miał Marek Piegus!"

A w Żabie dyskutują o literaturze, że czasem to autor lubi pisać w pierwszej osobie, ale przecież niekoniecznie pisze o sobie - i jako przykład narracji pierwszoosobowej podają Sposób na Alcybiadesa! :D

Skończyłem Żabę, bardzo mi się podobał. Trochę zaskoczył, bo po początkowych fragmentach spodziewałem się więcej kosmicznych miraży (w sumie trochę podobne odloty miał bohater Siódmego wtajemniczenia), a tymczasem pierwszy plan wyraźnie został zagarnięty przez śledztwo detektywistyczne. Ale nawet do końca nieźle z tego wybrnęli, a po drodze sceny takie, jak Sąd Galaktyczny niewątpliwie są ozdobą i wyróżnikiem tej książki!

elsea pisze:
Nie wiem, czy mogłabym polecić jakiejś współczesnej młodzieży.

Ja też nie wiem, ale aż bym z chęcią wziął któregoś gagatka z szóstej jako królika doświadczalnego!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 18 października 2020 17:29:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Z całej Awantury w Niekłaju najbardziej rozbawił mnie moment, jak doktor Gwidon Otrębus, zawsze taki racjonalny, zaangażowany społecznie i mocno stąpający do ziemi, rzecze w półśnie:
Cytat:
Niech pani się nie obawia, to tylko spadł astrobolid, osłonię panią ramieniem.

:)

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 18 października 2020 21:21:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Wspaniały cytat!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 22 kwietnia 2022 00:03:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
ponieważ omijam ten dział Forum, to w ogóle nie wiedziałem, że jest ten temat i dopiero wzmianka w wątku o T. Love mnie uświadomiła, a kiedyś nawet zacząłem pisać swoją wersję, by ją tu wrzucić, gdzieś to nawet mam na kompie. (sprawdziłem, mam i jest tam ogwiazdkowanych pięć książek) Co ciekawe, widzę, że najlepsze według mnie książki Niziurskiego w ogóle nie zostały tu wspomniane, ale luz, w mojej notatce sprzed, ho ho, 14 lat, też do nich nie dotarłem a przeczytałem wtedy chyba wszystko, łącznie z tym Piegusem w III RP.

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 15 listopada 2022 23:13:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Budyń pisze:
najlepsze według mnie książki Niziurskieg
o w ogóle nie zostały tu wspomniane
A które masz
na myśli?

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 17 sierpnia 2023 10:51:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 07 marca 2006 14:07:18
Posty: 882
Skąd: Marshes
No i co z tym "Naprzód, Wspaniali!"? Dwóch obiecało, żaden nie napisał.

_________________
[.. :muuu .]


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 03 września 2023 21:04:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Jak Prazeodym nie napisze recenzji do 29.10 to coś wygeneruję.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 29 października 2023 08:43:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
„Naprzód, Wspaniali” to powieść Niziura, którą czytało mi się najlepiej oprócz „Sposobu na Alcybiadesa”. Zachowuje tamtą dynamikę a jeszcze nie ma w niej takiej specyficznej melancholii jak w późniejszych dziełach.
Wzorcowo – jak w dobrym filmie – zarysowana najpierw grupa bohaterów, kilka motywów w których można ich poznać a potem już właściwa akcja. Stopniowe zagęszczanie atmosfery (oczywiście z umiarem, w końcu to powieść dla młodzieży) aż do rozwiązania, które za pierwszym czytaniem zaskakuje i śmiało można się nabrać.
Akcja „browarna” to oczywiście clou, ale bardzo lubię tam również te poboczne wątki - strzelba Bondery, kot Kiera niesłusznie posądzany o kradzieże ryb… Niziurski w ogóle miał talent (i słabość) do drugoplanowych bohaterów, tu jest ich na pęczki: emeryt Gołąbek. środkowy napastnik Pypeć lub Maciek z Zatruchla, by wymienić choćby kilku. Z charakterystycznych nazwisk - rzecz jasna pan Piszczyn-Świergocki, odrzywolski multiinstrumentalista! :)
Oczywiście paczkę głównych bohaterów autor skonstruował tak, że trudno ich nie lubić – cztery różne charaktery. Samiec alfa Gnat (ewidentny odpowiednik Zasępy ze „Sposobu…”), intelektualista Tomek, jakaś dziwna mieszkanka geniuszu i niedołęstwa w przypadku Kleksika (chyba najbardziej go lubię) i wreszcie ambitny pechowiec Kwękacz. Do tego jako piąty Perzyk, chłodny i analityczny, w efekcie najbardziej ogarnięty i to dzięki niemu Wspaniali wyszli z twarzą z całej afery ale nie ma wątpliwości, że to ciało obce w tej grupie.
Niziurski ze swobodą zawodowca pięknie slalomuje między humorem a prawdziwie kryminalnymi zagadkami (cała intryga z ukrytą bronią ma sens i jest jak najbardziej życiowa). Rzadko zdarza mu się przesadzić, choć kilka razy to robi - scena gdy „kucharka wagi ciężkiej - niejaka Bumażyna” łapie w objęcia spadającego Gołąbka budzi już raczej taki prosty uśmiech.
Bardzo lubię to nawiązanie do „Alcybiadesa”:
Dwa lata temu Zyzio wyłożył się fatalnie na Dużej Krokwi w Zakopanem, gdzie podczas zimowych ferii ćwiczył nielegalnie narciarskie skoki. Doznał kontuzji kręgosłupa i cały rok przeleżał unieruchomiony w specjalnym łóżku gipsowym. I wtedy właśnie udało mu się przestudiować, jak twierdzi, sto trzynaście książek naukowych, a wśród nich jedno niezwykle rzadkie i trudno dostępne dzieło, mianowicie Pedagogologię dr Aleksandra Babińskiego, byłego członka sławnej paczki czwororęcznych ze szkoły im. Lindego w Warszawie, znanego w kołach uczniowskich pod przezwiskiem Alibaby .

Mam w głowie wiele fragmentów z tej książki, które mi się jakoś zachowały, nie zacytuję dokładnie ulubionego ale to jakoś tak leciało jak rozzłoszczony Pypeć woła do Potępy:
- już ja z tobą zatańczę, nie takim dawałem lekcję!
Potępa jednak widocznie nie miał ochoty na naukę tańca, bo zignorowawszy te kuszące propozycje choreograficzne…
:D itd.

Całości bez wahania daję ******

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 31 października 2023 10:48:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
Nie pamiętam, czy to czytałam, muszę sobie w końcu poodświeżać tych Nizurskich.

Za to niech mi ktoś wytłumaczy zakrzywienie czasoprzestrzenne powyższego posta. :shock:
Ja wiem, że w niedzielę była zmiana czasu, ale ona niczego nie tłumaczy...Gdyby post Araska pojawił się tuż po północy - to by tłumaczyła wszystko, ale że pojawił się o 8:43 to nie tlumaczy nic.
Otóż ja z całą pewnością nie zaglądałam na to forum przez calutką niedzielę i poniedziałek, dopiero dziś zajrzałam, a ten post czytałam już wcześniej również z całą pewnością! Jak to możliwe???

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 31 października 2023 18:23:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Może Perzyk by wyjaśnił. Ja nie umiem ;-)

Książkę czytałem przed laaaty i pamiętam, że baardzo mi się podobała. Jednak czytając wpis araska (za który bardzo dziękuję!), muszę uczciwie przyznać, że nie pamiętam NIC. Przeczytałem na starość Siódme wtajemniczenie po raz pierwszy, świetnie mi weszło - może trzeba przeczytać teraz Wspaniałych, zobaczymy, czy przy czytaniu coś się otworzy, czy też będzie to jakby pierwszy raz.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 10 listopada 2023 02:05:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 16:00:25
Posty: 23797
a ja chyba nie czytałem, choć inne z tymi bohaterami znam... nie zaglądałem tu, bo długo nic się po moim wcześniejszym poście nie działo, więc odpowiadam po kilkunastu miesiącach - ja obok "Klubu włóczykijów" najbardziej cenie sobie dwie dorosłe książki Niziurskiego, "Salon wytrzeźwień" i "Eminencje i bałłabancje" (ale zwłaszcza pierwsza z nich)

_________________
Mężczyzna pracujący tam powiedział:

- Z pańskim forum jest wszystko w porządku.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 03 listopada 2024 17:05:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Dzięki temu wątkowi przeczytałem w poprzednich latach Siódme wtajemniczenie (rewelacja) oraz Żaba, coś ty zrobił (bardzo ciekawe), a w tym roku znowu sięgnąłem na półkę i dołożyłem do tego dwa tytuły, które w tym wątku jeszcze nie padły.

Osobliwe przypadki Cymeona Maksymalnego - książka wylosowana na chybił trafił z półki i w ostatniej chwili dopakowana do plecaka tuż przed ostatnim wakacyjnym wyjazdem, żeby syn Jan miał co czytać, jak skończy grubaśny tom Harypotera, w którego już był trakcie. Okazało się, że prócz tradycyjnej warstwy słownej, książka zawiera również bardzo dużo ilustracji-rysunków, dość dziwacznych, ale mogących z pewnością zainteresować młodego czytelnika i dodających swoistej pikanterii do książki. W Ustce przeczytałem chłopakom na głos pierwsze dwa rozdziały - pierwszy nosi tytuł "Koń" i książka zyskała u nas kryptonim "Książka o Koniu" - i sam się już zacząłem świetnie bawić. Potem oni przeczytali (jak to u nas: jeden szybko i z zapałem, drugiego trzeba było zmusić, ale chyba mu się też całkiem podobało), a potem zabrałem się za książkę ja.
Jest świetna! Jak zwykle sporo humoru słownego i sytuacyjnego najwyższej próby, ale też niezła dawka surrealizmu czy też absurdalizmu, który szczególnie doceniłem przy okazji Siódmego wtajemniczenia. Niby nie ma tu elementów fantastycznych, jak w dwóch książkach, które wymieniłem u góry posta, ale odloty są całkiem niekiepskie! Trochę słabsza wydała mi się tylko ostatnia część książki, która oddala się od okolic szkoły a zabiera za kręcenie filmu gdzieś na wsi, w lesie. Chyba jednak Nizurski najlepiej czuł te klimaty "z budy" i tam jego żywioł znajdował ujście. Ale nie ma co narzekać, książka, proszę ja ciebie, pierwszorzędna!

Gwiazda Barnarda (względnie Strzała Barnarda, względnie Tajemnica dzikiego uroczyska, nie wiem czemu nie mogą się zdecydować z tytułem :roll: ). Dość późna książka, końcówka lat 80, i tym razem pełne science fiction, wizyta UFO, wizyta na innej planecie a nawet w innej galaktyce, międzygalaktyczne spiski, trochę socjologii obcych... Rzecz ogólnie mocno pokręcona i odnosiłem wrażenie, że autor nie do końca zapanował nad formą. Np. zaczyna się od takich krótszych fragmentów, co kilka stron oddzielonych gwiazdeczkami (rozdziałów nie ma), po czym nagle i bez wyraźnej przyczyny mamy nieprzerwane kilkadziesiąt stron tekstu, człowiek się zastanawia, kiedy będą znowu gwiazdeczki, bo trzeba iść spać - a tu nic! I końcówka też nieco na łapu capu i urywa się dość nagle, choć niby w sposób uzasadniony. Tym niemniej, choć nie bez zastrzeżeń, doczytałem ze sporym zainteresowaniem i na pewno nikogo bym nie zniechęcał.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group