Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:20:57

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 06 października 2012 14:46:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
:lol: no tak, rzeczywiście to mało zrozumiałe - pisałam na szybko i po winie, a na dodatek nie chciałam streszczać całego filmu.

w skrócie: jej performace mówią o relacjach między ludźmi. nagość według mnie pokazuje bezbronność, to, że człowiek oddaje się drugiemu bo pragnie miłości, akceptacji. ale okazuje się, że bariera jaka między ludźmi istnieje, bariera własnego ego, sprawia, że cierpimy. zamiast miłości (za)dajemy sobie cierpienie. żyjemy bowiem w kręgu śmierci, który nie tak prosto jest przerwać.

natomiast to, co marina przygotowała w momie okazało się lekarstwem na te wszystkie jej poprzednie, pełne bólu i agresji, performanse. oddała się ludziom - drugiemu - w pełni, swój czas, swoją uwagę, swój szacunek. okazała się, że to miało jakąś przedziwną moc leczniczą. obecność drugiego człowieka. zaleczało rany i ból, jaki człowiek w sobie nosi.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 13 października 2012 09:48:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
natalia pisze:
wszystkie działania mariny, pełne bólu i cierpienia pokazywały według mnie relacje z drugim człowiekiem, zawsze pełne bólu, gdy oddać mu się całkowicie. ten ostatni permorance był lekarstwem na to. niemal doświadczenie religijne. spotkanie z drugim człowiekiem.


:!: To jest dla mnie bardzo ciekawe, co piszesz. Muszę to zobaczyć, bo to jest dokładnie to, o czym pisał Levinas. To znaczy, nie tyle o bólu, co o sensie spotkania i o całkowitym oddaniu się drugiemu...

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 07 listopada 2012 11:58:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
zastanawiam się nad recenzjami filmu "Miłość, które ostatnio pojawiają się wszędzie gdzie mogą. czy naprawdę cały świat stoi na głowie? czy tylko krytycy filmowi? a może oni w ogóle tego filmu nie oglądali?

jestem w autentycznym szoku.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 07 listopada 2012 13:11:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2371
Skąd: Warszawa
film na pewno obejrzę, bo lubię kino Hanekego. Z komentarzy zastanowił mnie jeden: "metafizyka bez Boga". Niestety nie rozumiem.

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 07 listopada 2012 13:40:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
chyba nie będę na razie dyskutować z krytykami, bo zdradziłabym kluczową scenę.

ale jeden na przykład napisał, że film "pokazuje maksymalne poświęcenie w imię godnego odejścia drugiej osoby" oraz że "traktuje śmierć tak jak powinno się podchodzić do tej naturalnej części ludzkiej egzystencji".

a teraz zgadnijcie dlaczego uważam, że ten krytyk zna film chyba tylko z fotosów.

albo świat stoi na głowie.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 07 listopada 2012 13:45:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 10 kwietnia 2011 18:49:54
Posty: 2371
Skąd: Warszawa
natalia pisze:
świat stoi na głowie

:!:

_________________
"Staliśmy nad przepaścią, ale zrobiliśmy krok do przodu!"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 23 czerwca 2013 22:02:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
w ramach pokazów specjalnych na nowych horyzontach taki film, prosto z obrazów hoppera - koniecznie!!!:

https://www.youtube.com/watch?v=n12IqtouuqY

http://www.nowehoryzonty.pl/artykul.do?id=1607

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 06 grudnia 2014 15:19:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
natalia o filmie o Marinie Abramovic pisze:
ja wyszłam z kina z pragnieniem bycia lepszą.

Dość niedawno obejrzałem ten film. Nie spodziewałem się, żeby to mogło być dla mnie. Performance art traktuję z ostrożnością graniczącą z niechęcią, jako kolejny element sztuki nowoczesnej, której nie tylko nie rozumiem, ale w wielu przypadkach upieram się, że nie ma tam nic do rozumienia. Sam film polecali gorąco natalia i elrond, a także Kacper, który zresztą pożyczył mi owo DVD. Ale z państwem B. dość często dalece się nie zgadzamy w kwestiach estetycznych, a Kacper z kolei ma inne poczucie dziwności niż ja, i w efekcie dość często to, co jego zachwyca, mnie nudzi (i pewnie na odwrót). Tak więc podchodziłem do Mariny jak do jeża i dla kurażu przed seansem puściłem sobie w charakterze kroniki filmowej scenę z Nocy w operze Braci Marx...

Cóż, myliłem się całkowicie. Już pierwsza część filmu wydała mi się niezwykle interesująca. Opowiada ona o wcześniejszych działaniach Mariny, w tym wieloletniej współpracy artystyczno-życiowej z tym panem, co sporo występuje w filmie jako jeden z głównych narratorów. Samych tych działań adresatem to bym chyba był marnym. No co, goły pan z gołą panią biegają i zderzają się z impetem albo siedzą i walą się po mordach, i ja mam na to patrzeć w muzeum? Nie mówię, że nic w tym nie ma, pewnie jest to samo, co i w obrazie albo filmie o podobnej tematyce. Ale na moją wrażliwość chyba jakieś inne bodźce lepiej oddziałują.
Natomiast jako opowieść w filmie dokumentalnym było to od początku bardzo interesujące.
Prawdziwy gwóźdź programu zaczyna się jednak dalej, wraz z tytułową wystawą (wystawą?...) Mariny w MoMA... To jest naprawdę coś NIESAMOWITEGO. Zgadzam się z natalią, że to:
Cytat:
niemal doświadczenie religijne. spotkanie z drugim człowiekiem. oddanie mu się. pełne akceptacji i szacunku. zajrzenie w oczy, zobaczenie całej jego historii i biedy, którą każdy z nas nosi. i fakt, że tyle ludzi pragnęło tego kontaktu. niesamowite. dużo prawdy o człowieku. i jest to sztuka. i to sztuka totalna. ja wyszłam z kina z pragnieniem bycia lepszą.

Wszystko się zgadza. Było to dla mnie wielkie doświadczenie. I z pewnością najlepszy film roku 2012 spośród tych, które widziałem.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 04 grudnia 2024 22:49:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Od wielu lat w Iluzjonie odbywa się impreza pt. Święto Kina Niemego. Jako miłośnik kina niemego brałem w niej udział haniebnie mało razy, ale mniejsza z tym.
W tym roku udaliśmy się na samo zakończenie festiwalu, na pokaz słynnego Furmana śmierci w reżyserii Victora Sjöströma (tego samego, który kilkadziesiąt lat później zagra główną rolę w Tam, gdzie rosną poziomki). Nigdy tego filmu wcześniej nie widzieliśmy, ale co przyciągało najbardziej, to oprawa muzyczna: muzykę na żywo miał tam grać zespół Hinode Tapes, którego członkiem jest niejaki Piotr Kaliński :-)

Zacznę od filmu. Jest godzien swojej sławy. Niesamowite, że w roku 1921 potrafiono już zrobić dzieło kompletne - bogate formalnie, pełne ekspresji emocjonalnej i wizualnej, mówiące o najpoważniejszych tematach w sposób dojrzały, nawet jeżeli mam pewne zastrzeżenia do treściowej warstwy filmu. Błyskawiczność rozwoju filmu, od nieśmiałych i zabawnych, gdy teraz się to ogląda, prób (Podróż na księżyc - super jest, ale trudno patrzeć na to serio), do wyżyn kultury wysokiej, odpowiadała błyskawiczności rozwoju lotnictwa, mniej więcej w tym samym czasie. Jak mówię, nie wszystko mi się w tym filmie podobało; przede wszystkim pewne akcenty wyrażające się w wymowie filmu (elsea mówi, że to bardzo purytańskie i przez to programowe) były dla mnie irytujące, i ta główna bohaterka, niby-święta siostra z Armii Zbawienia, która narobiła niezłego bigosu, a próbuje się chyba pokazać, że to jednak dobrze. Mógłbym też przyczepić się do pewnych dłużyzn, niektóre ujęcia były chyba zbyt celebrowane, a plansz z napisami za dużo. To jednak mniejszość. Generalnie film ma niesamowity klimat, z tym powozem śmierci i jego ponurym furmanem, bardzo wyraziste postaci, bardzo ciekawą strukturę, opartą w sumie w całości na retrospekcjach, ale wielowątkowych, można się w tym niemal pogubić. Znakomicie wprowadza też na początku klimat tajemnicy - kim w ogóle jest David Holm i dlaczego go szukają? Nic tam się nie zgadza, aż stopniowo zgadzać się zaczyna, choć im głębiej się zapuszcza w świat tych bohaterów, tym bardziej dziwny jest ten świat. I krzywdy w nim mnóstwo, a w filmie ogólnie taki dół, że ojej (co Skandynawia, to Skandynawia...). Nie jest to tak wysmakowane wizualnie, jak niemiecka szkoła ekspresjonizmu, ale i pod tym względem dobrze się ogląda, a zdaje się, że efekty specjalne jak na ten czas były dość nowatorskie.

W wersji iluzjonowej muzykę na żywo grał Boskey z kolegą. Była to muzyka potężnie elektroniczna, ale o ile w przypadku Ekstazy, o której ponad półtora roku temu pisałem ta nowoczesna muzyka była ewidentnie w poprzek oczekiwań, o tyle tutaj uważam, że się panowie świetnie wpasowali w klimat (znaczy tam też, ale przez kontrast). Na początku miałem taki dyskomfort, że bardziej miałem ochotę patrzeć na to, co robią muzycy i skąd wydobywają te dziwne dźwięki, niż czytać kolejne plansze filmu. Może dlatego niezbyt dobrze w film wszedłem i potem musiałem sobie w domu wrócić do części scen z pierwszej połowy.

Swoją drogą, gdyby kto chciał obejrzeć, to można go w całości zobaczyć na youtubie, z tv kultura:

Furman śmierci

Tegoroczne Święto Niemego Kina otrzymało ekscentryczny numer 19 ¾. Nie wiem czemu, bo było dwudzieste, ale edycja numer 20 będzie dopiero za rok. Mam nadzieję, że na coś wówczas pójdę!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 84 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group