Jak już pewnie wiele osób wie uważam Deep Purple za najlepszy band koncertowy na świecie
Ostatnio kupiłem sobie kolejną koncertówkę z ich najlepszego okresu i stwierdziłem że przydałoby się jakieś podsumowanie tego mojego koncertowego zbioru....
DEEP PURPLE MADE IN JAPAN * * * * * * *
Lista Utworów:
Highway Star
Child In Time
Smoke On The Water
The Mule" (Drum Solo)
Strange Kind Of Woman
Lazy
Space Truckin
Czyli najlepsza płyta koncertowa w historii muzyki. Każdy utwór lepszy niż jego oryginalna studyjna wersja

Płyta którą wręcz nie można się znudzić. Każdy członek zespołu osiąga tutaj apogeum swoich możliwości, każdy ma swoje parę minut. Gillan szaleje w
Strange kind Of Woman bawiąc się w dialog gitarowo-wokalny z Blackmorem, Lord ma swoją niesamowitą partię klawiszową w
Lazy i genialne solo w
Highway Star, Paice również ma swoje solo w
The Mule- bardzo często zdarza się, że solówki perkusyjne mnie nudzą, tej słucham z prawdziwą przyjemnością

no i został nam chyba największy bohater wieczoru, jak dla mnie motor napędowy tego zespołu czyli Ritchie Blackmore jego pomysły i solówki to magia...

Generalnie MADE IN JAPAN to coś więcej niż kncertówka...to mistyka... dla mnie słuchanie tej płyty od początku do końca to obcowanie z czymś absolutnie Totalnym...
DEEP PURPLE IN CONCERT * * * * 1\2
Lista Utworów:
CD 1(1970)
Speed King
Wring That Neck
Child In Time
Mandrake Root
CD 2
Highway Star
Strange Kind Of Woman
Lazy
Never Before
Space Truckin
Lucille
No i już widzę pierwsze reakcje: nie ma co czytać, totalny brak obiektywizmu przecież z jakiegoś powodu płyta dostała w renomowanym piśmie muzycznym(TR) * * 1\2. A już się tłumaczę

w TR oceniano wersję jedno płytową na której nie ma....najlepszych momentów z tego zbioru
Na pierwszej płycie dominują utwory straszniee dłuugie, nie mniej jednak na pewno nie są to rzeczy nudne, wręcz przeciwnie są wręcz porywające z tym, że pokazują trochę inne oblicze Deep Purple niż to które znamy z MADE IN JAPAN. Np w takim
Wring That Neck dużo jest dość jazzującego klimatu i dużo dość osobliwych klawiszy.
Mandrake Root również pokazuje nam trochę jakby mniej hard rockowe oblicze Purpli. Gorzej niż na MADE IN JAPAN wypada
Child In Time z dość sporą wpadką Gillana

choć ta wpadka tylko dodaje bardzo "prawdziwego" klimatu tej płycie.
Płyta numer dwa to występ z roku 1972 więc czasy promocji Machine Head. Do niespodzianek repertuarowych zaliczyć należy świetnie wykonane
Never Before i cover
Lucille, reszta raczej oczywista. Wykonanie
Strange Kind Of Woman może śmiało konkurować z tym z MADE IN JAPAN reszta to wykonania co najmniej świetne, ale ja jednak wolę te z wiadomo której płyty

(edit: spojrzałem na stronę TR i niby były wszystkie utwory...czyli albo mi się pomyliło albo na stronie ktoś podał inną listę niż w tamtym numerze...czy ktoś może mi pomóc? Pippin?)
DEEP PURPLE LIVE IN JAPAN * * * * * *
Lista Utworów:
Płyta 1
Highway Star
Child In Time
The Mule (Drum Solo)
Strange Kind Of Woman
Lazy
Space Truckin'
Black Night (Encore)
Płyta 2
Highway Star
9. Smoke On The Water
Child in Time
Strange Kind Of Woman
Lazy
Space Truckin'
Płyta 3
Highway Star
Smoke On The Water
Child In Time
Strange Kind Of Woman
Lazy
Space Truckin'
Speed King (Encore)
Czyli prawie pełny zapis wszystkich trzech koncertów z których potem utworzono MADE IN JAPAN. Fakt na tamtą płytę faktycznie wybrano najlepsze wersje z możliwych. Co nie zmienia faktu, że nieznana wcześniej część materiału jest słaba, wręcz przeciwnie, jest co najmniej rewelacyjna

Mimo, że set każdej z płyt się w bardzo dużej części powtarza to każda aranżacja jest inna. Każda wersja któregokolwiek utworu w jakiś sposób zaskakuje
Jakże niesamowicie zgraną kapelą było za swych najlepszych czasów Deep Purple... to wręcz niepojęte.

Utworem nigdy wcześniej na żywo nieprezentowanym jest
Black Night i również podtrzymuje tradycję rozkładania na łopatki studyjnych pierwowzorów. Piękny to zestaw.
Mam jeszcze jedno DVD:
DEEP PURPLE LIVE IN CONCERT 72\73 * * * * 1\4
Lista Utworów:
1972:
Highway Star
Strange Kind Of Woman
Child In Time
The Mule
Lazy
Space Trukin'
Fireball
Lucille
Black Night
1973(kolor):
Strange Kind Of Woman
Smoke On The Water
Space Trukin'
Z tym, że to wydawnictwo adresowane jest raczej do najbardziej zagorzałych fanów Purpli. O tyle o ile część kolorową obejrzeć może bez wahania każdy, nawet ten kto nigdy wcześniej Purpury nie słyszał, o tyle z częścią czarno-białą może mieć początkujący fan pewien problem

głównie z powodu trochę płaskiego dźwięku, nie mniej jednak dla maniaków rzecz nieoceniona.
Podsumowując: W kwestii grania na żywo nikt nie może równać się z Deep Purple
