Przekonałeś mnie aby ten film obejrzeć.
A my byliśmy wczoraj z dziećmi na "Za niebieskimi drzwiami".
Powieść Mariusza Szczygielskiego pod tym samym tytułem to chyba najlepsza książka dla młodzieży tak w przedziale 10-15 lat, w ostatnich czasach. W bliskich ideału proporcjach mieści świat fantazji, świat realny, rzeczy (po)ważne i wzruszające oraz "zwykłe" problemy nastolatków. Książka jest tak dobra, że obawiałem się nie udźwignięcia sprawy przez film (reżyserski debiut, choć z drugiej strony obsada bardzo dobra, na czele z Ewą Błaszczyk).
Obawy niestety potwierdziły się. Film jest dobry miejscami, ale jako całość nie daje rady. Świat "za niebieskimi drzwiami" jest przedstawiony pomysłowo, pięknie - by zaraz zostać schrzaniony przez fatalny obraz zabudowań (jak niemieckie miasta w trakcie szabrowania). Pensjonat "Wysoki Klif" bardzo udany. Generalnie obraz, pejzaż, kolor na plus.
Gorzej z fabułą - zachowano główną ideę książki, ale tak ją pocięto i skrócono, że sprawia to wrażenie jakiejś kastracji. A już zupełnie niezrozumiałe jest to co zrobiono z ciotką Agatą po opanowaniu przez nici Krwawca... W książce jest ewidentnie chora, bezradna, sama nie wie co się z nią dzieje, tu zrobiono z niej agresywnego zombie, który goni dzieciaki po całym pensjonacie - strasznie groteskowo to wyszło.
Powiem tak: to chyba pierwszy tak atrakcyjnie zrobiony film dla młodzieży (na pewno nie dla dzieci - mimo braku ograniczeń wiekowych

) od "Akademii Pana Klexa". Jeśli ktoś nie czytał wcześniej książki - może się spodobać, w przeciwnym wypadku niechybnie odczuje rozczarowanie.