Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 08:05:03

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: czw, 22 sierpnia 2024 19:03:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
"07 zgłoś się" to najczęściej przeze mnie widziany serial świata. Praktycznie każdy odcinek widziałem w życiu co najmniej kilka razy, a niektóre...aż ciężko mi nawet określić ile. Dużo. Gdy żyjesz w Polsce nie jest to duże osiągnięcie - wystarczy, że masz telewizor w domu i masz go włączonego w wakacyjny wieczór, jest szansa, że trafisz na powtórkę któregoś z odcinków. Faktem jest jednak, że zwykle jednak daję się wciągnąć, a nawet zdarza się, że w połowie zostawiam inne rzeczy i oglądam serial dość uważnie.

Myślę, że moja sympatia do Porucznika Borewicza i jego ekipy ma po części źródło właśnie w tych wakacyjnych powtórkach. Zawsze gdy słyszę te charakterystyczną muzyczkę i widzę te facjatę ze złamanym nosem, to czuję się jak dzieciak na wakacjach z rodzicami w Jastrzębiej Górze. Słońce zachodzi, właśnie wróciłeś z zabawy w chowanego z innymi dzieciakami. Do powrotu do szkoły jeszcze trochę, czilera. Ale jednak to nie tylko nostalgia sprawia, że sięgam po tę produkcję - widzę w niej wiele spoko albo ciekawych elementów. I stąd ten wątek, w którym postanowiłem troszkę sam dla siebie, a troszkę oczywiście dla Was - zmierzyć się z tematem.

Zacznijmy więc od początku. Tak, "07 zgłoś się" jest serialem propagandowym, powstałym w celu ocieplenia wizerunku milicjanta w PRL. Abstrahując od pobudek reżysera i tego jakie zadanie dostał do zrealizowana, same środki do osiągnięcia celu były dość przewrotne. Szmagier, aby jego serial wypadał wiarygodnie, a porucznik był łatwy do lubienia pozwolił sobie na dość dalekie odstępstwa od zrobienia typowo socrealowej laurki: mamy tu zaskakująco dużo brzydkich i brudnych elementów rzeczywistości, drobnych krytyk, aluzyjek politycznych czy pewnych odstępstw od propagandowej sztampy. Śledzenie tych wątków - szczególnie w odcinkach z 1981 roku, gdzie zapewne do uwiarygodnienia produkcji w oczach widza trzeba było takich środków stosować więcej - jest na swój sposób ciekawą przygodą, dużo mówiącą o pewnych elementach swojej epoki.

Odstawiając politykę na bok: "07 zgłoś się" to jednak przede wszystkim dość sprawne (choć nie zawsze, hehe) kino policyjne, wyrastające ze swojej epoki, i mówię to nie mając na myśli tylko epoki PRL, ale także epokę kina policyjnego na świecie. Myślę, że twórcy byli tego świadomi, wyraźnie widać, że jest to film, którego reżyser zapewne widział "Brudnego Harrego" i "Francuskiego Łącznika", oglądał też kolejne odcinki "Kojaka" - i umiał z tych seansów wyciągać wnioski. Pewna twardość bohatera - kowboja, stróża prawa bywającego na bakier z prawem, mającego nieuczesane życie osobiste, wywołującego grymas na twarzy zwierzchników, to wszystko jest interesujące. Te wzorce, modele, zanurzone są w 100% polskiej rzeczywistości. Nie zawsze twórcom udaje się, szczególnie w ostatnich odcinkach wypada to niekiedy beznadziejne - ale przyznam, że kiedy dowożą i są w szczytowej formie, zestawienie tych hollywoodzkich wzorców z realiami wsi Makówiec, dworca w Karsznicach, domków letniskowych w Augustowie czy hotelu turystycznego w Płocku, bywa intrygujące i uważam je za dużą zaletę serialu.

Wreszcie - świetną rzeczą jest też chemia i ciekawe połączenie osobowości głównych bohaterów. Ten nasz niepokorny Brudny Harry z Pałacu Mostowskich ma wprost idealnie ułożone otoczenie: Majora, kryminalnego nestora, który publicznie krytykuje swojego podopiecznego ale w głębi duszy ma do niego słabość, uroczo śmiesznego, konserwatywnego Zubka, będącego dla niego znakomitym kontrastem i - last but not least - sierżant Ewę Olszańską, która wnosi do całego tego układu dużo bystrości i energii, a przy tym masę ciepła i uroku. Muszę powiedzieć, że dialogi i pewna dynamika tych relacji jest napisana i zagrana bardzo fajnie, naturalnie, z dużym humorem i czarem. Szczególnie Major z jego "l", szczycący się swoim przedwojennym wykształceniem, pachnący na kilometr oldskulem, w różnych gierkach, dyskusjach czy połajankach ze Sławkiem to jest czasem comedy gold, a czasem po prostu gold.

Serial powstawał w krótkich seriach: w latach 1976, 1978, 1981, 1984 i 1987 kręcono po kilka odcinków. Każda z tych serii ma swoją specyfikę. Ciekawe jak w serialu widać pewne odbicie swoich czasów. O ile w 1976 czy 1978 roku miejsca, w których pojawia się bohater, wnętrza, samochody, którymi jeździ, jego ubrania, mają jeszcze pewien urok świeżości, czuć w nich te dolarową, gierkowską estetykę, o tyle z czasem Polska, po której się porusza jest coraz bardziej brudna i brzydka, coraz mniej tam ładnych miejsc, coraz więcej syfu, biedy i przaśności. Ciekawie zgrywa się to ze starzeniem głównego bohatera, który również z serii na serii wydaje się coraz mniej elegancki, coraz mniej sprawny i coraz mniej glam :mrgreen:

Pierwsza seria z 1976 roku ma jeszcze pewien klimat debiutu, na którym już widać zapowiedź tego co będzie dobre, ale jeszcze nie wszystko działa w pełni. Zaczynamy od najdziwniejszego, najbardziej nietypowego odcinka Major opóźnia akcję, którego tricka działał oczywiście chyba tylko przy pierwszej emisji: przez 90% czasu widz, który nie znał w ogóle serialu, nie miał pojęcia, że ogląda porucznika milicji, ale, że śledzi przygody drobnego gangusa z podziemia gospodarczego :D który robi przestępczą karierę, by na końcu wsypać całą bandę i ujawnić się jako porucznik milcji. Pozostałe odcinki są wartkie, dynamiczne, czasem brutalne (szczególnie odcinek Wisior gdzie przemocy jest dużo), mamy zarysowaną już z grubsza osobowość Borewicza i jego cechy - ale wciąż mam wrażenie obcowania z pewną podstawą i myślę, że na tym etapie twórcy mają już wymyśloną interesującą konwencję, ale jeszcze nie wiedzą jak ją dalej rozwijać na różne strony.

1978 to już serial rozkręcony w pełni. Tylko odcinek 24 godziny śledztwa może nieco przymulać, choć ma wyjątkowy, dość smutny zresztą klimat. W serialu w ogóle pojawia się dużo melancholii i pewien egzystencjalny brud - więcej dziwnych relacji międzyludzkich, opowieści o kłamstwach, kilka prawdziwych życiowych dramatów, niekoniecznie typowych dla zupełnie przyziemnego kina akcji. Mamy tu świetny odcinek Rozkład Jazdy - nienakręconą przez Szmagiera, a wyjątkowo przez Andrzeja Jerzego Piotrowskiego opowieść o przerażającym przestępcy szarym jak chodnik, zepchniętym na swoją drogę przez dramat z przeszłości, z naprawdę przeszywającą końcówką, po której mój Tata ponoć w 1978 roku nie mógł zasnąć w nocy. Warta wyróżnienia jest też Brudna Sprawa - opowieść o smutnym życiu zamordowanej prostytutki, rozgrywająca się w nocnych lokalnych pełnych dewizowców, ale i wśród krajobrazów wsi zasypanych śniegiem w półmroku wieczoru i z psami szczekającymi w oddali, niczym jakieś borewiczowe "Fargo". Z kolei w kategorii czysty, bezpretensjonalny fun, najlepszy jest odcinek o mrocznym tytule (nie ma się czego bać!) Dlaczego pan zabił moją mamę? - świetną rólkę gra tam wybitny kierowca rajdowy Marek Varisella, dużo przekomarzanek Zubka z Borewiczem i innych śmiesznostek (to niech się przebiorą, w cokolwiek, w mundur LOTu, w starą babę), w tym tytuł poniższego wątku.

1981 to jeszcze lepiej. Wspomniałem o ciekawych wątkach politycznych - odwilż dosięgnęła nawet serial o milicjancie... - tu mamy w budynku TVP okna wyklejone logami Solidarności, tu panowie oglądają ot tak pomnik Ofiar Grudnia 70, tu jakaś krytyka gospodarki z ust Borewicza, a w ogóle to dowiadujemy się, że babcia Borewicza była z jakiegoś powodu za kręgiem polarnym w czasie wojny. Ale przede wszystkim: to odcinki dalej i może nawet mocniej łączące ową akcję i sensacyjność z jakimś ciekawym egzystencjalnym dołem. Z nietypowych rzeczy: Wagon Pocztowy - inny odcinek niż wszystkie, trochę Agata Christie, zagadka do rozkiminiania inteligencją, darem do dostrzegania szczegółów i w ogóle czystym umysłem, a nie do pędzenia Polonezem (choć scena szybkiej jazdy Polonezem się tam znalazła). Ale przede wszystkim wyróżniają się Ścigany przez samego siebie - znowu ta specyficzna borewiczowa melancholia i egzystencjalny dół, refleksje nad życiem. I Hieny - w zasadzie to pełnometrażowy film telewizyjny z Piotrem Fronczewskim jako pozornie poukładanym i porządnym ajentem ośrodka wypoczynkowego na Mazurach, który tak naprawdę w tajemnicy prowadzi tam, mówiąc eufemistycznie, ośrodek seks turystyki, aż w jego życia trafiają femme fatale Szapołowska, a potem trafia on na większe od siebie hieny, a cała ta ekipa postanawia zrujnować jego przewidywalne życie (podczas gdy Borewicz obserwuje to wszystko udając ratownika...). No i ciekawe, że w większości tych odcinków z 1981 roku mamy ukazaną pewną słabość albo samego Borewicza albo systemu sprawiedliwości - ktoś zabija bo nie ma innego ratunku, ktoś ucieka z rąk stróżów prawa, a w ogóle to przewija się w nich dość mocna sugestia - i to chyba najbardziej wywrotowa rzecz, jak na milicyjny serial z PRLu! - że są tacy ludzie i sprawy, za które lepiej się nie brać, bo mogą być kłopoty...

1984i 1987 to odcinki, za którymi nie przepadam i których za bardzo nie lubię. Poprzez zastąpienie statecznego Zubka debilnym Jaszczukiem zaburzona została jakaś harmonia, wszystko jest jakieś takie zszarzałe i mniej ciekawe, a na dodatek - w ostatnich odcinkach z 1987 roku - twórcy chyba uznali, że serio zrobią amerykańskie kino, ale już nie poważny new hollywood, ale akcyjniaki klasy B z VHS-ów. W rezultacie powstały chyba dwa najbardziej kuriozalne odcinki: Przerwany Urlop i Zamknać za sobą drzwi (druga rola Fronczewskiego) - karykaturalne, groteskowe, dobre do oglądania dla beki, ale nie na serio - a ja ten serial lubię serio. To już wolę Złocistego - epicką opowieść o najbardziej przaśnym gangu, jaki możecie sobie wyobrazić, drobnych cwaniaczkach i nielegalnych producentach czekolady z warszawskiej Pragi, którzy w brzydkich i biednych realiach, w których funkcjonują, wydają się niemalże królami życia. W pozostałych odcinkach - parę scen, parę dialogów, parę akcji, ale to raczej nie dla mnie. Nawet muzyka w tych dwóch ostatnich seriach zmieniła się na gorszą!

Tyle ode mnie. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru.

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 24 sierpnia 2024 20:40:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Pięknie napisałeś, ale niestety ja 07 znam dość słabiutko. Oglądałem... właściwie nie wiem, co i ile - dziwnym trafem akurat ja na te powtórki nie trafiam, więc nie mam odświeżone, a jak oglądałem, to było dość dawno. Na pewno widziałem wiele odcinków, ale nie zdawałem sobie sprawy z tego trybu kręcenia co kilka lat i nie odróżniam ich, ani nie pamiętam. Dzięki za przewodnik - jeżeli kiedyś zdarzy się sięgnąć, to bardzo się przyda.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 listopada 2025 14:23:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18421
Skąd: Poznań
Ja mam kurde problem z tym serialem. Bo na poziomie intrygi kryminalnej jest faktycznie sprawny, układa się to. Ale niedawno przypadkowo trafiłem na jakiś odcinek i aż mnie fizycznie odrzuciło - sam Borewicz, ogólnie wkurwiający i jeszcze z takim poczuciem, że jest zajebisty (choć wcale nie jest). I ta ilość drewnianych boazerii, okopconej dymem sali narad w komendzie, brudnych fiatów 125 p, tych dyskotek w Pierdziszewach które udają małe Las Vegas, zemdliło mnie. Ciekawe, że nie działa na mnie tak np: " Czterdziestolatek" czy jakieś moralne niepokoje typu Zanussi. Albo już takie zupełne starocie jak "Pociąg", tu już nie ma dysonansu.
No i zgadzam się co do Jaszczuka. Na miejscu Borewicza poderwałbym typa (drobnostka!) a potem udusił poduszką we śnie :roll:

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group