Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 09:49:35

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
PostWysłany: sob, 12 sierpnia 2023 06:17:29 

Rejestracja:
pn, 15 stycznia 2007 18:42:38
Posty: 293
Na początku lipca wybraliśmy się z rodzinką na dwie noce do Wilna i efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Przepiękne miasto, wspaniała historia po prostu ciężko uwierzyć, że tak blisko mojego /skąd inąd równie pięknego Gdańska :)/ jest takie wspaniałe miejsce. Mieszkaliśmy w samozwańczej dzielnicy/"państwie": Użupis - 1.04.1997 powstało jako żart/happening, który się doskonale przyjął. Zaniedbana, stara dzielnica dostała drugie życie. Muzeum/mieszkanie Mickiewicza kolejne przeżycie nie do opisania no i wiadomo: Ostra Brama - must have! Najdziwniejszy w Wilnie był błogi spokój, mało ludzi, mało samochodów, klimat jak np. w małym 10000 polskim mieście :) Pałac prezydencki - żadnej straży, ogrodzenia podchodzi się i puka do drzwi, nie to co u nas...
Bardzo, ale to bardzo polecam to miasto, na pewno jeszcze tam wrócimy.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 12 sierpnia 2023 17:33:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
Ciekawe, czy też kiedyś w końcu pojadę do Wilna i też wtedy zadam sobie to samo pytanie: dlaczego tak późno? :)
O tym Użupisie nie słyszałam, ciekawa historia!
Błogi spokój, mało ludzi - to brzmi zachęcająco!

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 13 sierpnia 2023 07:51:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Nazwę Użupis przegapiłem, ale rozumiem, że to to samo, co Zarzecze? Wczytywaliśmy się pilnie w konstytucje Zarzecza, a tuż obok nich jedliśmy w bardzo dobrej pizzerii :-)

Też trafiłem do Wilna po raz pierwszy dopiero co, w zeszłym październiku. Bardzo mi się podobało. I mieliśmy wyjątkowo udaną wycieczkę. Highlight absolutny: cmentarze, Bernardyński i na Rossie, przepiękne. Ale też dużo super wspomnień z katedrą i placem katedralnym, który okazał się idealnym miejscem do grania we frisbee ;-) Bardzo fajne tereny parkowe wokół Góry Zamkowej. I oczywiście uliczki Starego Miasta, na czele może nawet z Uniwersytetem. Mieliśmy sporo zwiedzania kościołów, z których niekoniecznie wszystkie mi się podobały, szczególnie że zwykle nie lubię kościołów barokowych, więc sławetny kościół Piotra i Pawła nie zachwycił mnie, jak powinien ;-) Ale bardzo dużo się dowiedziałem, bo poziom przewodnictwa (i tego wynajętego, i wewnętrznego) mieliśmy bardzo wysoki.
Bardzo dobrze wspominam też spacer do i po Zarzeczu, fajna okolica, też chciałbym się tam zatrzymać.
A gdzieś po drodze, nie bardzo wiem, gdzie, natknęliśmy się też na pomnik Franka Zappy oraz na Chłopca z kaloszem :-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 15 sierpnia 2023 03:45:06 

Rejestracja:
pn, 15 stycznia 2007 18:42:38
Posty: 293
Tak chodzi o Zarzecze. Cmentarz na Rossie, oczywiście, też tam byliśmy. Poraża jego wielkość, ale przede wszystkim te historyczne, zabytkowe nagrobki. Pomnika Zappy nie widziałem - czyli wiadomo, że trzeba tam wrócić.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 07 czerwca 2025 22:18:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Tydzień temu spędziliśmy niezapomniany dzień w Wilnie (i jeszcze poprzedni wieczór i następny poranek). Byliśmy na Zarzeczu i czytaliśmy z chłopakami ichniejsze Konstytucje, przeszliśmy Stare Miasto wte i wewte, wleźliśmy na Wzgórze Giedymina, podziwialiśmy panoramę Wilna i próbowaliśmy rozpoznawać różne jej elementy, byliśmy oczywiście w Ostrej Bramie, a także na mszy w kościele św. Teresy; trafiliśmy wreszcie na dwa stare cmentarze, nie tak imponujące ani zabytkowe, jak Rossa czy Bernardyński, ale też bardzo fajne: cmentarz św. Eufrozyny i cmentarz starowierców.

Ale zupełnie nie spodziewaliśmy się, że najważniejszym elementem miasta tego dnia okaże się... chłodnik! Otóż okazało się, że 31 maja był dniem gigantycznej imprezy pod nazwą Pink Soup Fest, albo Festiwal chłodnika, albo šaltibarščiai festiwal. Brzmi Wam to jak jakiś rodzinny pikniczek na powitanie lata? Otóż nie: jest to festiwal, na który w zeszłym roku przyjechało ponad 40 tysięcy ludzi, a tegoroczna frekwencja obliczana jest na ponad 80 000 ludzi (!). Teraz wyobraźcie sobie, że znaczna ich część ubrana jest w jakiejś części na różowo - różowe kapelusiki, a może różowe skarpetki z wzorami jajkowo-koperkowymi, a może po prostu różowa koszulka, choć czasem i bardziej całościowy różowy kostium (choć był też gość przebrany za pora i ten nie był różowy ;)), zaś nad Stary Miastem powiewa ogromny różowy sztandar z ogromnym wizerunkiem przepołowionego jajka na twardo :D Niesamowita impreza, w której tak naprawdę nie zauczestniczyliśmy, bo w innych celach tam pojechaliśmy, ale żałuję i zastanawiam się, czy przypadkiem nie należy tam znowu pojechać: już podają, że będzie 30 maja.

Choć tym razem nie będzie już pewnie King Gizzarda ani Lizarda Wizarda, a szkoda ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group