Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 11:59:26

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 305 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 21  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 22:35:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 26 września 2007 22:16:55
Posty: 320
A propos koncertu warszawskiego, który skończył się jakąś godzinę?, czterdzieści pięć minut?, temu.

Bardzo dziękuję Krejziemu za namówienie mnie na ten koncert, a Mikiemu i Ani za to, że zauważyli mnie i zachęcili do wejścia na schody, skąd już nie było możliwości wycofu (na który miałam ochotę na widok tłumów przed kościołem). :)

I oczywiście dziękuję zespołowi, bo koncert bardzo mi się podobał :!:
Już intro intrygujące, a pierwszy utwór powalający! Bogactwo instrumentalne! Piękne głosy (wszystkie trzy, każdy inaczej)! Skrzypacze ;)! Sekcja dęta! Cymbały!!! Beata wyczyniająca czary! Alibabki ;)! Akustyka, sceneria i światła!

Potem leniwe kołysanie, ale też duchowe wzloty (pod sklepienie), a na koniec znów mocniejsze uderzenie!

A w ogóle to spodziewałam się czegoś zupełnie innego, bo to był mój drugi kontakt z 2Tm2,3... Pierwszy był wczoraj - przesłuchałam jeden utwór na last.fm, gdzie zespół jest otagowany jako "christian metal". :lol:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 22:41:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 07 lutego 2005 16:00:53
Posty: 500
Skąd: kraśnik
Po piątkowym i sobotnim koncercie i ja postanowiłam, napisać parę słów, choć nie wiem,czy mi tak świetnie wyjdzie, jak Smokowi (nie pisze tego, tylko dlatego, że jestem z nim dość blisko, ale uważam, że to dar jest, aby tak świetnie pisać relacje z koncertu) ale i może mi też dobrze pójdzie :roll:
A więc zaczynam Koncert Kraśnicki był rewelacyjny, a klimat mistyczny.Pierwsze dźwięki jakie poleciały w publikę wbiły mnie w krzesło, miałam wrażenie, że mi się to wszystko śni. Byłam i nadal jestem zachwycona każdym utworem, każdym dźwiękiem, jaki usłyszałam, przez te dwa dni koncertu-niesamowite przeżycie. Nie jestem w stanie opisać tego wszystkiego co się działo w środku mnie, ale czułam za każdym razem dreszcze. Głos Andżeliki, niebiański, tak ciepły i spokojny.
Inverness pisze:
Jestem pod ogromnym wrażeniem występu Andżeliki - pierwszy raz słyszałam ją na żywo - jakieś takie wewnętrzne dobro z niej i z jej śpiewu bije, niesamowite!

Zgadzam się w 100% procentach, z tym co napisała Inverness - głos Andżeliki to czysta finezja-nic dodać nic ująć, aż brakuje mi słów, aby to wyrazić. to tak pokrótce na temat kraśnickiego koncertu.

A teraz czas na LUBLIN!!!!!!Koncert zupełnie inny, niż ten w Kraśniku, zupełnie inna atmosfera, te dreszcze emocji nadciągały, że człowiek ledwo ledwo się powstrzymywał, żeby nie wybiec pod scenę i zacząć pogować, ale mimo wszystko udało mi się poskromić moje emocje. Koncert rewelacyjny w każdym calu, czyste dźwięki, wspaniała gra muzyków i oraz świetne instrumentarium Beaty dodawało wspaniałego klimatu. W skrócie mówiąc był to świetny koncert, a zarazem nie zapominany, tak samo, jak podróż na stancję Kurtmayera, ale o tym więcej napisze SMOK ;)

Serdeczne pozdrowienia dla Inerness, Mofo, Kurtmayera - dzięki za wspaniały czas w waszym gronie i za to, że byliście z nami na tych koncertach!!!!!!!! :piwo:

Ale sie rozpisałam, to chyba przez te emocje, co jeszcze są żywe we mnie :P

_________________
Wczoraj jest historią. Jutro jest tajemnicą. Dziś jest darem.


Ostatnio zmieniony ndz, 02 marca 2008 22:45:00 przez Smoczyca, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 22:41:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 26 września 2007 22:16:55
Posty: 320
Crazy tydzień temu pisze:
Jestem NA MAKSA nakręcony na koncert u nas!! Postanowiłem takoż ściągnąć jak najwięcej znajomych, kilkunastu osobom już powiedziałem takim, co w życiu by nie usłyszały, że taki koncert jest.... mam nadzieję, że któraś z nich dotrze! ;)

Hahhahahhaha, no i proszę, udało się :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 22:44:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 02 listopada 2006 20:00:47
Posty: 1234
Skąd: Edinburgh
Bardzo mi było żal tego koncertu w Lublinie, a teraz zrobiło się jeszcze bardziej żal, po przeczytaniu relacji Boanerges'a, anoosi, Inverness i Smoczycy... :(
A domyślam się, że Kurtmayer, to nasz towarzysz z koncertu w Kraśniku??


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 22:45:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 07 lutego 2005 16:00:53
Posty: 500
Skąd: kraśnik
Cytat:
domyślam się, że Kurtmayer, to nasz towarzysz z koncertu w Kraśniku??


Kamila nie mylisz się wcale :P

_________________
Wczoraj jest historią. Jutro jest tajemnicą. Dziś jest darem.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 22:46:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 02 listopada 2006 20:00:47
Posty: 1234
Skąd: Edinburgh
Smoczyca pisze:
Kamila nie mylisz się wcale

O jak miło wreszcie się nie mylić :D


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 22:49:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7802
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Bardzo dobry koncert. Słychać, że duża część składu tworzyła Lunę. Bardzo dobre żydowskie i jamajckie elementy. A czasem jakieś echa dobrej osiemdziesiony. I smyczko-chórki. I światła rozbijające się na żyrandolu. Uwertura i koda. Dementi dopiero zaczynam słuchać, ale zapowiada się na najlepszą płytę 2Tm2,3 od co najmniej ośmiu lat.

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 23:14:07 

Rejestracja:
pt, 18 maja 2007 18:23:53
Posty: 1220
Skąd: Turek/ Warszawa
Znakomity koncert. Prawdziwe widowisko muzyczne z niesłychanym bogactwem dźwieków, doskonałymi przejściam od kawałków spokojnych ku żywszym. Świetne motywy ze skrzypcami w tle, wspaniała gra sekcji dętej, szczególnie przypadła mi do gustu w "Kiedy Izrael był dziecięciem". Wokal i taki powiedziałbym wdzięk Angeliki sprawił, że z łatwością udawało mi sie przenosić w ten żydowski świat, którego drzwi otwierała, co osiągneło szczyt w utworze "Nie karz mnie Panie w swym gniewie". Przede wszystkim jednak koncert ten był dla mnie niezapomnianym przeżyciem duchowym. Słowa szybko zaczęly do mnie przemawiać, szczególnie w "Miłuję Pana", "Kiedy Izrael był dziecięciem", "Ufaj Izraelu", prawie w każdym z utworów odnalazłem coś dla siebie. Wypowiedź o. Dariusz Cichora także zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie. Nie było słabych momentów. Przez większość czasu czułem się jak w niebie, a błogi uśmiech nie schodził z mojej twarzy. Dziękuję.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 23:35:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 11 grudnia 2006 18:15:08
Posty: 519
Skąd: metropolia zwana Chełmem
Inverness pisze:
Transport (Szema - )


miło mi że sie przydałem :wink: w taki deszcz po koncercie nieprzyjemnie byłoby iść do domu na piechote :wink: jeszcze ten zdeczka silny wiaterek :P

_________________
Obyś był zimny albo gorący nie zaś letni.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 23:51:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 02 marca 2008 02:35:40
Posty: 7
Skąd: Wschód
Cóż tu więcej można dopisać? Podpisuje się pod Smoczycą, Smokiem i Invernes. Nocleg był pięciogwiazdkowy :lol: Ale do rzeczy. Poza tym, że koncert w Kraśniku i Lublinie były udane, choć odmienne od siebie pod pewnymi względami dodam, że bardzo ciekawe koncerty odbywają się u wielu osób w domu. Z głośników słychać Dementi, niektórzy wgryzają się już w pierwsze dźwięki Luny. Po tak dobrej dawce muzyki na żywo na płycie 2 Tm 2, 3 brakuje mi charakteru koncertowego, lecz studio tworzy pewną "rzeczywistość" na której się wychowujemy. I to od niej raz na jakiś czas odchodzimy słuchając koncertu. Warto. Nie warto było zostać w domu...

_________________
"Za biedny za chudy i zły"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 02 marca 2008 23:53:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 08 kwietnia 2007 23:42:39
Posty: 341
Skąd: Warszawa
Cóż rzec. Koncert wspaniały, przepiękny. Utwory piękne, aranżacje piękne, partie poszczególnych instrumentów piękne.

Szedłem trochę z obawami, bo szedłem sam (niestety z tego forum poza Given to fly nikogo nie znam, a moi znajomi jakoś nie dali się przekonać- ich strata ;) ). Nie wiedziałem, jak to będzie wyglądać, w tym kościele nigdy nie byłem, zresztą generalnie źle się czuję w tłumie, jak jestem sam.

Najpierw urwałem się wcześniej z próby, żeby na pewno zdążyć i tu zdziwko- trzeba było czekać na zimnie, aż się skończy msza. Trochę pomarzłem, kilka razy zmieniałem kolejkę, bo co i rusz nowe informacje się pojawiały, gdzie trzeba stanąć, posłuchałem trochę rozmów i tak trochę zazdrościłem tym wszystkim, którzy z kimś przyszli, i jak się co rusz znajomi ze sobą witali. No ale nabyłem bilet i wszedłem. Od razu do sklepiku po płytę i do środka. Szybko znalazłem fajne miejsce na rozstawienie kamery (o to też miałem sporo obaw) i już spokojnie mogłem oczekiwać początku. Koncert się dosyć szybko zaczął, na szczęście.

No i zaczęło się. Było pięknie, po prostu pięknie. Jestem generalnie osobą niewierzącą, więc siłą rzeczy nie mogłem przeżywać religijnych uniesień. Ale chłonąłem muzykę i chłonąłem tą masę pozytywnej energii płynącą wprost ze "sceny". Jedynie Budzy wydawał się być jakoś z boku, jakiś nieobecny. Ale to może wrażenie. Za to Marcin Pospieszalski- choć wyglądał w kurtce jakby wszedł tak na chwilę i się przypadkiem, na moment dołączył do zespołu, to widać było, że daje z siebie wszystko. Zresztą wszyscy Pospieszalscy dali czadu. Do tego jak zwykle genialna Beata i piękny głos Andżeliki. No i cała reszta. Miodzio. W zasadzie nie było chyba takiego momentu, żebym się nudził, trochę tylko mnie zaczęły pięty od stania boleć, ale dało się wytrzymać. Prawie 2 godziny niezwykłej energii. Po koncercie moi faworycie to "Każda rzecz ma swój czas" i Psalm 40 w nowej, akustycznej wersji.

Na pewno będę 16 marca, jeśli się oczywiście nic nie wydarzy po drodze. Zabieram się do słuchania Dementi, ciekawe jak znajomość utworów w wersji koncertowej wpłynie na odbiór. Niestety nie mogę się w pełni oddać Dementi w najbliższych dniach, bo Luna jeszcze od wczoraj nie przesłuchana dostatecznie, ale myślę, że jakoś pogodzę ze sobą te dwie płyty ;)

_________________
www.polake.art.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 marca 2008 00:02:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
ach, jak nie mogę doczekać się koncertu!!! strasznie Wam zazdroszczę.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 marca 2008 00:07:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 31 maja 2007 22:28:36
Posty: 1082
Skąd: W-wa
Koncert u Paulinów - bardzo dobry. Jeszcze jestem pełen emocji, muszę to sobie na spokojnie wszystko ułożyć, ale myślę, że "dementi" to kawał dobrej muzyki. Na koncert zabrałem też mamę, siostrę i siostrzeńca, trochę mając obawy, czy spodoba im się (szczególnie mamie i siostrze) - i - bardzo się podobało ! Całą powrotną drogę rozmawialiśmy na ten temat. Słowo, muzyka i gra świateł. Światła pięknie wypełniały pauliński kościół. Na tę chwilę najbardziej chodzi mi po głowie utwór "Kiedy Izrael był dziecięciem" - "i nie pojmował, że troszczyłem się o niego". Bardzo cieszę się też, że po koncercie mogłem poznać kilkoro przemiłych forumowiczów. I dzięki dla całego zespołu.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 marca 2008 00:36:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 19 listopada 2004 15:47:56
Posty: 11954
,,,co do lubelskiego koncertu,,,
Koncerty na auli KULu mają już w tym mieście pewną tradycję,,, byłem jak do tej pory na każdym, no i chyba frekwencja bardzo przypominała tę z pierwszej trasy akustycznej, gdzie bilety były numerowane, a mi przypadło siedzieć wtedy na schodach (tym razem jednak załapałem się na krzesełka). Nie chcę porównywać koncertu lubelskiego do kraśnickiego - powiem tylko, że były różne - pod bardzo wieloma względami,,,
Przed koncertem udało się spotkać MOFO, Inverness, Kurtmayera, Lafjoya, Adaśka, nieco później Folkatkę, a po koncercie Szemę,,, (gdzie Elberet? Gdzie Enq? Gdzie Jagienka??),,,
Zespół od pierwszego utworu bardzo żywo przyjęty przez publikę, a z każdym utworem było coraz lepiej,,, publika czekała na akustyczny koncert 2tm2,3 aż trzy lata - (dwie poprzednie trasy niestety ominęły Lublin),,, głód takiej muzyki dało się wyczuć,,, i usłyszeć! Momenty improwizacji Marcina Pospieszalskiego, niesamowite wokale, no i sekcja perkusyjna (brawo Beata!! - to co się działo podczas jej gry było fantastyczne,,, dzień wcześniej siedziałem na miejscu, na którym tego nie zauważyłem, ale na koncercie w Lublinie zrobiło na mnie ogromne wrażenie,,, no i te buty!!),,, Maleo grał na swojej nowo-nabytej gitarze - no i to również miało znaczenie - gdyż ta gitara miała zupełnie inne brzmienie - mniej reggae'owe - bardziej melodyjne,,, zaskakująco (dla mnie) na bisach pojawił się utwór "Głupi myśli,,," a chórki zostały w ekspresowym tempie podłapane przez publiczność i wspólnie nucone,,, no i bardzo głośno odśpiewane KAŻDA RZECZ MA SWÓJ CZAS! Dodam jeszcze, że nad sceną (co widać mam nadzieję na zdjęciach w odpowiednim wątku) wyświetlona była okładka płyty dementi,,, najpiękniej wyglądała, gdy reflektory krzyżowały się w znak trójkąta otaczającego oko,,,
Po koncercie cierpliwie czekaliśmy wraz z Inverness, MOFO, Adaśkiem, Kurtmayerem i oczywiście Smoczycą na Elronda, który miał dla nas egzemplarze Luny,,, później okazało się, że samochód Mofo jest na parkingu, który jest już zamknięty, ale Mofo to wspaniały driver no i żadna barykada go nie zatrzyma! no, prawie żadna,,, chyba, że jest nią uszkodzony krzyżak,,, utknęliśmy nieopodal skrzyżowania Sowińskiego z Głęboką,,, na szczęście z pomocą przybył Szema ( :bravo: ) no i się udało dotrzeć do stancji Kurtmayera,,, później oglądaliśmy zdjęcia z ostatnich dwóch dni - bardzo dużo pięknych przeżyć i wspomnień powróciło,,, koło godziny czwartej gdy już wszyscy (chyba) spali, zacząłem sobie na słuchawkach słuchać Luny,,, no i dodam, że o tej porze słucha się tej płyt bardzo dogłębnie - sobiście i ,,,klimatycznie,,, to zdecydowanie płyta na wieczór lub noc,,, (ale o tym w innym wątku, kiedy indziej),,,

Piękne koncerty, piękny czas,,, dzięki zespołowi i spotkanym forumowiczom za te dwa dni,,,

_________________
The Roots of Pangea na YouTube
Duszą Malowane obrazy


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 03 marca 2008 00:44:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 11 grudnia 2006 18:15:08
Posty: 519
Skąd: metropolia zwana Chełmem
Armijny Smok pisze:
utknęliśmy nieopodal skrzyżowania Sowińskiego z Głęboką,,, na szczęście z pomocą przybył Szema ( ) no i się udało dotrzeć do stancji Kurtmayera


dobrze sie złożyło że przyjechałem samochodem a nie busem do lublina bo wtedy to juz lipa byłaby :mrgreen: spoko że sie przydałem :piwo:

_________________
Obyś był zimny albo gorący nie zaś letni.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 305 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 21  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group