Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 11:57:07

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1373 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 92  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 02 października 2006 22:39:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Abbey Road - najlepszy dla mnie album piosenkowy świata. Piosenkowy, a więc nie koncept album, nie jakieś kompozycje po dziesięć minut i Thick as a bryki, tylko po prostu zbiór piosenek... nawet jeżeli pod koniec wykracza to poza tę definicję ;)

Come Together * * * *
Utwór stosunkowo najbliższy takiemu blues-rockowemu mainstreamowi - bardzo dobry, ale to właśnie takie utwory miałem na myśli, twierdząc kiedyś, że późni Bitelsi to juz nie to, bo w tym czasie inne zespoły robiły taką muzykę lepiej...

Something * * * *
Może i rzeczywiście "nieco przereklamowane". Owszem, bardzo ładne, ale zachwytu nie wzbudza we mnie na żadnym odcinku. Dla mnie ta płyta zaczyna się od następnego utworu...

Maxwell's Silver Hammer * * * * *
Nie żebym nie rozumiał, dlaczego to się komus może nie podobać. Swoiście z definicji, ze względu na swój pastiszowy charakter, trudno też żeby było to wielkie dzieło wzbudzające zachwyt. Dla mnie jednak jest to utwór pozbawiony najmniejszej wady, będacy od A do Ż dokładnie taki, jaki miał być i powinien być, bez zbędnej nuty czy źle postawionego akcentu. Baaardzo fajna, super kołysząca melodyja, leciutkie jej wykonanie z pełną świadomością środków wyrazu zastosowanych do osiągnięcia pożądanego celu i do tego - niedawno przeze mnie odkryty - tekst-odjazd!!

Oh Darling * * * * * *
Mnie jednak krzyki Paula nie męczą, tylko zachywacają - jak nieraz mówiłem, dla mnie to jego najlepszy wokal ever. I o ile w przypadku maxwella, podobnie Piggies, i innych utworów, o których mówi się często niepochlebnie, o tyle co do Oh Darling jakos nie moge pojąć, co się tam ludziom nie podoba :?

Octopus's Garden * * * * 1/2
Kiedyś dla mnie mielizna albumu, od niedawna jeden z faworytów i chyba ulubiona piosenka Bitelsów do śpiewania!
Gero pisze:
O, znowu ZESPÓŁ The Beatles gra...

tak , to słuszna uwaga!

I Want You (She's So Heavy) * * * * *
Kiedyś dla mnie top albumu, ale chyba przeszedłem na pozycje poszukiwania w zespole The Beatles czegoś trochę innego... Więc wrażenia ze słuchania tego niesamowitego CZADU nie sa już tak mocne, żeby postawić wyjątkową szóstkę. Tym niemniej - niesamowity CZAD.

Here Comes the Sun * * * 1/2
Gero napisał, że "nie można za często słuchać bo się szybko nudzi", no owszem - jest to piosenka bardzo radosna i słoneczna, ale jednak cokolwiek anemiczna w tej radości :roll: Taka radość bez energii dla mnie.

Because * * * * * !
Geniusz tu z nich wylazł! Z głosami wyczyniaja cuda na najwyższym poziomie, nastrojowo osiągają tu coś głęboko wciągającego, a i chwytającego za gardło... Tu by prędzej szósta gwiazdka była nawet, niż w I Want You! Ale musi zostać miejsce dla...

Suita Abbey Road - to robocza nazwa na zbiór utworów łączących się w coś najbardziej charakterystycznego dla płyty, coś, gdzie panowie osiągnęli wyżyny... * * * * * *

Teoretycznie zaczyna się to na Sun Kingu dopiero, bo dopiero od niego nie ma przerw. Ale z racji powrotu do tematu z You Never... i widentnego pokrewieństwa stylistycznego tegoż utowru z całością suity, zaczynam od:

You Never Give me Your Money * * * * *
Doskonały utwór, który powala mnie swoim bogactwem zawsze (to ten kolaż pewnie, tak Gero?). Temat pod słowa tytułowe nawet nie jakiś nadzwyczajny, ale potem się zaczyna! I wcale nie kończy, bo najlepsze jest właśnie na do widzenia! one-two-three-four-five-six-seven all good children go to heaven.... Super.

Sun King * * * *
Samego z siebie - niespecjalnie lubię. Doceniam "niebiańskie harmonie", ale trąci mi to takim niebem, o którym mówia, że nudno tam strasznie ;-) Jednak jako element składanki jest to niezastapione, a zwłaszcza przejście w...

Mean mr Mustard * * * * *
BÓM!
Cytat:
Definicja beztroskiej radości w muzyce poprck.

TAK!

Polythene Pam * * * * *
Nic nie gorsze, jaknie lepsze!!!

She Came in Throuch the Bathroom Window * * * * 1/2
oj, tylko bardzo nieznacznie gorsze, duży bardzo power tego wejścia wokalowego, zwrotka właśnie świetna moim zdaniem, a refren równie świetny. Jeżeli czegoś tu brakuje, to błysku.

Golden Slumbers * * * *
Tutaj akurat bym powiedział, że za bardzo przewidywalnie. Ale oczywiście bardzo ładnie.

Carry That Weight * * * * 1/2

Cytat:
Carrythatweight carrythatweightem, ale to wplecenie motywu z You Never Give Me Your Money akurat w tym miejscu i w takim wykonaniu to najlepszy pomysł formalny wewnątrz albumu jaki znam. I znowu - tak jakoś lekko im to przyszło...

nic dodać nic ująć! z tym że sam carrythat etc. o tyle niespecjalny, że pół gwiazdki poniżej maksa

potem jest największa mielizna suity, czyli te jakies pojękiwania i malo pasjonujące fragmenty instrumentalne oł je oł raajt itd.itp. - niby już pod tytułem The End chyba?
ale ważne jest to PRAWDZIWE The End * * * * *
przepięknowspaniałe

Her Majesty * * * * 1/4
eeej, czemu to niedobre? właśnie super! jako epilog oczywiście, to nie jest przecież samodzielna piosenka. gdyby było bezpośrednio po And in the end... to bym rozumiał, że rozbija, ale przecież od tego są te długie sekundy przerwy!

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 października 2006 19:31:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28620
Jakoś jest mi trudno ogwiazdkować płytę Abbey Road i dlatego na dzień dzisiejszy rezygnuję z tego na rzecz wpisu w temacie, ale inaczej.

Abbey Road osiemdziesioną the Beatles?

Kiedy byłem mały i dopiero poznawałem Bitelsów z kaset taty, gdzie nagrane były różne piosenki z radia, a potem z kaset, gdzie nagrane były całe płyty - to gdy wreszcie posłuchałem Abbey Road - coś mi nie zagrało. Zasłuchiwałem Biały Album, zasłuchiwałem Let It Be, ale Abbey Road? Nie wiem czy się zgodzicie, ale brzmienie tej płyty jest bardziej popowe niż rockowe, jest w nim jakaś też duszność. Może o to mi chodziło? Ostatnio stwierdziłem jednak, że puścić Let It Be po uważnym słuchaniu Abbey Road to skazać Let It Be ba klęskę...

Czy tzw Suita Abbey Road jest rzeczywiście suitą?

Kłopot z gwiazdkowaniem wynika po części z problemów ze suitą. Jej koncepcja nie przekonała mnie od razu. Jak na moje proste gusta muzyczne za dużo tu różnych wątków, które zmieniają się ot tak, bez wyraźniej przyczyny. Można powiedzieć: niedopracowane w piosenki mniej i bardziej genialne fragmenty muzyczne ułożone w dłuższy ciąg według klucza atrakcyjnego następowania po sobie. I co gwiazdkować: zatytułowane fragmenty, gdzie część jest na *****, część na *** i pół a finał na ****? Albo całośc?
Sęk w tym, że to można potraktować jako coś innego niż zbiór piosenek lub logicznie skonstruowaną suitę...

Obrazek

Czy Abbey Road jest przykładem surrealizmu w muzyce rozrywkowej?

Hmm… Panowie wdrapali się na dach świata i przesyłają stamtąd pocztówki dźwiękowe… Pewnie znaleźć tu można odniesienia do realnej, ówczesnej sytuacji Johna, Paula, George’a i Ringo. Muzyka bywa wręcz ponadbeatlesowska. To takie złapane chwile szczęścia, niebiańskie przebłyski – fragmenty wręcz olśniewające. Ale czy do końca rzeczywiste?
Z każdego dachu, pod najbłękitniejszym niebem zwykle trzeba zejść.

Czy Abbey Road ma coś wspólnego z Ultima Thule?

A czy The Beatles mogli nagrać coś ponad-ponadbeatlesowskiego? Wydaje się, że Abbey Road to najdojrzalszy owoc z ich drzewka, taki co lekko dotknąć a poleci, zostawiając ślady soku na palcach. Słodyczy w nim aż tyle, że nie wszystkim zasmakuje, ale rok był słoneczny…
Jest na Abbey Road kilka fragmentów, gdzie zobaczyć można obrazy podobne do tych z Ultima Thule, gdzie słychać podobną harmonię i widać rozległą, pustą przestrzeń wypełnioną nieokreślonością…

Does surrealism belong in music? :wink:

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Ostatnio zmieniony śr, 04 października 2006 16:50:50 przez antiwitek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 października 2006 20:53:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6902
antiwitek pisze:
Wydaje się, że Abbey Road to najdojrzalszy owoc z ich drzewka, taki co lekko dotknąć a poleci, zostawiając ślady soku na palcach. Słodyczy w nim aż tyle, że nie wszystkim zasmakuje, ale rok był słoneczny…



Oooo.... Jak pięknie i trafnie powiedziane! :brawa:

_________________
There's a lot of things if I could I'd rearrange


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 października 2006 07:40:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
antiwitek pisze:
Nie wiem czy się zgodzicie, ale brzmienie tej płyty jest bardziej popowe niż rockowe, jest w nim jakaś też duszność.

z dusznością się zupełnie nie zgodzę
z popowym o tyle, że rzeczywiście nie jest typowo rockowe. ale czy od razu popowe?


antiwitek pisze:
Czy Abbey Road ma coś wspólnego z Ultima Thule?

nie widzę
poza tym, co ma Ultima wspólnego z dojrzałym owocem, z którego leci sok pod dotknięciem palca? Ultima jest surowa i grubo ciosana
surrealizmu w Abbey Road szczerze mówiąc też nie widzę, aczkolwiek surrealism owszem belongs in music ;-)

antiwitek pisze:
ułożone w dłuższy ciąg według klucza atrakcyjnego następowania po sobie

i o to chodzi! a jak Ty bys chciał ułożyć?...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 października 2006 15:31:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Witt - oczywiście - "Abbey Road" brzmi wczesno-osiemdziesionowo. Przez długi czas brzmienie tego materiału tak mnie irytowało, że do dziś wpływa to na taką a nie inną ocenę tejże płyty. Panie i panowie - no bo te syntezatory, spłaszczona perkusja, mini sołóweczki fikuśne, sofciarskie brzmienie... Jak dla mnie ta płyta to póżna siedemdziesiona z pozdrowieniami od ambitnej osiemdzisiony (pierwsza płyta Kate Bush brzmi BARDZO podobnie - 1979)...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 października 2006 19:54:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28620
Oczywiście Crazy - podobieństwo i surrealizm to moje wrażenie i subiektywna opinia. Nie miałem przy tym na myśli tego, że Abbey i Ultima mają podobny charakter/nastrój/klimat, tylko że obie zbliżają się do jakiejś granicy.

A surrealizm rozumiem tu nie tylko jako poetykę snu, nonsensu, dziwnych zestawień. „Surrealizm polega na wierze w nadrzędną rzeczywistość pewnych pomijanych dotąd form kojarzenia, we wszechmoc marzenia, w bezinteresowną grę myśli" - jak pisał Breton w "Manifeście surrealizmu".

Czy ja napisałem, że brzmienie jest całkiem popowe?
antiwitek pisze:
brzmienie tej płyty jest bardziej popowe niż rockowe
:) .

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 listopada 2006 21:55:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
proszę państwa, a co to jest za płyta LOVE???
mam wrodzony sceptycyzm do takich przedsięwzięć, ale swoją drogą zestaw utworów przyspiesza bicie serca :-)
czy ktoś z działającymi głośnikami mógłby ściągnąć te cztery i się wypowiedzieć?

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 listopada 2006 22:03:33 
Słucham tych rzeczy i są dość słabe - tj. miks mi nie odpowiada. W końcówkę Strawberry Fields masz wmontowany klawesynkowy (!) "riff" z Piggies i takie tam żarty odchodzą. Sofcik. Ściągnąć się nie da, albo ja nie potrafię. Lady Madonna stosunkowo najlepsza.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 listopada 2006 09:47:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
:shock: ja tam pod linkiem widze wyprzedaż stringów :shock: :D
a co było wcześniej

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 08 listopada 2006 10:08:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Ha ha ha! Ale jaja! :D :D .

http://muzyka.onet.pl/0,1429619,newsy.html


A więc tak. Pierwszą sprawą jest autorstwo / nazewnictwo - ja raczej ochrzciłbym to The Beatles remixed by G. Martin. No bo to nic innego niż najzwyklejsze remixy, albo nie - sorry - zwykłe to one nie są, mamy tu dzwięki stworzone tylko przez Bitli. No cóż, mi się podoba, ale raczej z technicznego punktu widzenia. Dla mnie to raczej popis producencki, niż muzyka... Bardzo podobne to do blendów - czyli miksów acapelli oraz instrumentala, które pochodzą z różnych utworów, najczęsciej robione są przez dj'i i umieszczane są na swoich mixtape'ach, albo w ogóle do sztuki dj'skiej - łączenia różnych fragmentów w podobnych tempach i tonacjach w jedną nowa całość. Ale mi się podoba, fajnie to połączone, pięknie dopieszczone dzwięki (Truskawki) - ale za oficjalną dyskografię bym tego nie uznawał. Z resztą już kiedyś słyszałem miks Bitli z ADF :-): http://www.djmoule.com/Bootleg/DjMoule- ... erback.mp3. Muza inna, system ten sam.

Ps. Z resztą Gero był pierwszy w łączeniu numerów :-).


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 20 listopada 2006 21:15:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
na temat Bitelsów Nina niedawno napisała w swoim zeszycie:

BEATLESI AND DOORSI

Pewnego razu pewien Morrison przyszedł do Johna Lennona.
- Hej. – powiedział.
- Hello! – odparł John Lennon obgryzając paznokcie.
- Jak tam nowa płyta? – zapytał Morrison.
- Płyta jak płyta. – odparł Lennon, chwytając pilnik.
- Mam nadzieję, że będzie słabsza niż poprzednie!!! – rzekł, jak gdyby nigdy nic Jim Morrison.
- Ja też – burknął Lennon, piłując paznokcie. – nie obchodzi mnie to.
- O! – ucieszył się Morrison.
- No! – przyznał John, dmuchając na wypiłowane paznokietki. – Choć, właściwie Paul McCartney wyskoczy z numerami.
- Aha… - posmutniał Morrison, poczym odwrócił się, łyknął coś i wrócił do rozmowy.
- Co łykasz? – zainteresował się Lennon.
- Środki uspakajające! Ale nie narkotyk, jakiś lek na nerwicę, rozumiesz. – wytłumaczył Jim.
- Rozumiem. – John Lennon skinął głową.
- Słuchaj! – nie wytrzymał Morrison – skąd bierzecie TAKIE kawałki?
- Nie wiem. E, może ty wiesz, co ja mam na stopie? To kurzajka? – spytał Lennon podsuwając Jimowi pod nos bosą stopę. Nawiasem mówiąc, nie mył jej od tygodnia.
- AAAAAAAAAAAAAA – wrzasnął Morrison – KAPUJĘ! DO WIDZENIA! – i wypadł z domu Lennona by nigdy się tam nie pojawić.
- A moja stopa? – zapytał John.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 20 listopada 2006 22:12:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28620
O, kurde! Ale fajne!


Jacy oni ludzcy! I jak psychologia postaci oddana! :brawa: Nina!

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 20 listopada 2006 22:17:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
ONA NAPRAWDĘ TO NAPISAŁA????????? Co za talent!! Lennon jak żywy! Ale coś tu było chyba poprawiane?

P.S. z tego tekstu wynika wyraźnie, że Bitelsi byli lepsi... hmm...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 20 listopada 2006 22:19:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28620
ja się zgadzam. beatlesi byli i są lepsi.

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 20 listopada 2006 22:23:27 
O kurde, jaka lekkość, swoboda!!! Może się nie znam, ale dla mnie to czysty talent!!!


Na górę
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1373 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42 ... 92  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group