Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 12:55:08

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1373 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39 ... 92  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 13 lipca 2006 19:43:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Obiecałem o Białym albumie.

Niestety mam problem techniczny taki, że albumu nie mam, a przegrałem sobie tylko to, co mi sie kiedyś spodobało, a więc ani nie umiem ocenić tego, czego nie mam, ani nie jestem pewien, czy moja opinia by sie nie zmieniła... co prawda nie dawno miałem okazję słuchać w całości i zupełnie identyczne miałem odczucia jak lata temu, ale to moze być efektem, że podobają mi się tylko te piosenki, co juz słyszałem ;-)

Back in the USSR * * * * 1/4
Gero napisał: "beznadziejny początek płyty (...) niby świetnie wykrzyczana, ale mnie jakoś nie porywa".
Zupełnie się nie zgadzam!! Właśnie zwłaszcza jako początek płyty jest to znakomite, notę daję prawie taką samą jak dla Taxmana, bo uważam, że podobnie udane są te początki. I nie da się ukryć, że jest świetnie wykrzyczane, a mnie wtedy prawie zawsze porywa...

Dear Prudence * * * * * -
Na marginesie dyskusji o obektywnej subiektywności powiem, że ten numer obiektywnie jest po prostu wybitny :!: Jednocześnie przebogaty i... niezwykle oszczędny w środkach wyrazu, ja nie wiem jak to jest możliwe w ogóle :shock: Ale subiektywnie nie aż tak bardzo lubię, więc minusik ;-)

Glass Onion * * * * * -
Zgadzam się, że aranżacja nad wyraz udana, ale nie uznałbym tego utworu za arcydzieło, gdyby nie przepiękne motywy autobitelsowskie :D the walrus was Paul... to dodaje utworowi mocy, której samemu w sobie mogło by mu zabraknąć. Prudencja, Onion, Eleanor .. hehe, i Till There Was You .. to są takie moje bitelsowe piątki z minusami.

Obladi Oblada * * * * 1/2
A ja bardzo lubię! :D Super pioseneczka z dużym poczuciem humoru i energią.
Gero napisał: "uwielbiam Biały Album za te "oh" "Ha" "hey" "one two three" i tym podobne w lewej słuchawce daleko, za ten cały ozywczy brud i przymrużone oczko... w tym utworze ciagle coś takiego się dzieje w tle - gdy McCartney śpiewa "hand" to Harrison drze ryja "leg!" - i bardzo dobrze". Też coś takiego zauważyłem, też bardzo cenię!

The Continuouing Story of Bungalow Bill * * * *
Zwrotki świetne, refreny no niby celowo, ale trochę wkurzające. Wolę nieładny refen na jaju jak tu, niż tak jak w Lucy, ale jednak chropowato wychodza te przejścia.

While My Guitar Gently Weeps * * * * * !
Wersję z Antologii znam i jest piękna, ale ta o wiele mocniej oddziałuje na mnie emocjonalnie. Tamta to jest taka melancholijna melodia z tęsknota w tle, tu jest ta sama wspaniała melodia (o, to słychać!) a melancholia i tęsknota są nadal, tylko że nie w formie lekko-pół-smętnej, tylko z nerwem, z takim anxiety. Daje to właśnie pianino, i jeszcze ta dziwna perkusja... jest to fenomenalne wedug mnie, w tej wersji oprócz tęsknoty jest tam jeszcze taki wręcz fizyczny ból... uch.
A autentycznie łkająca, najbardziej łkająca ever gitara... to jest SZEŚĆ!!!

Martha My Dear * * * * 1/4
Co ja powiem, po prostu bardzo ładne.

Blackbird * * * * 1/2
Tylko że jeszcze ładniejsze.

Piggies * * * * 3/4
Jeszcze bardziej lubię, wystęuje tu taka super tendencja wznosząca, te trzy spokojne, malo efektowne utwory pod rząd (Marta, Blackbird, Świnki.. u mnie są pod rząd :-)).
Piggies to barok w pełnym tego słowa znaczeniu, zresztą świetna paraklawesynowa partia przed everywhere there's los of piggies podkreśla to wyraziście. Rozwija się kawałek jak trzeba, melodia główna bez zarzutu, intro instrumentalne powtarzane potem kilkakrotnie pierwsza klasa, kolejne smaczki (chrum chrum :P )... no mniód!

Rocky Racooon * * * *
Tu była kiedyś wielka moja niezgoda z Gerem, bo był to dla mnie szczyt tej tendencji wznoszącej, co pisałem. Ale problem z tym utworem, którego początek jest dla mnie genialny, mam taki, że po pierwszym przejściu się przez temat główny, potem nastepuje dwadzieścia razy to samo... jest to pewien problem ;-)

I tu kończy się moja kaseta pt. moje ulubione fragmenty Białego albumu. W innych miejscach ostały mi się jeszcze nastęujące utwory:

I Will * * * 1/2
Pioseneczka, któa pasowałaby dobrze na With the Beatles, choć przy Till There Was You, All My Loving, Not a Second Time a nawet Don't Bother Me, byłaby jednak nieco słabsza, no ale ten styl. Na tej płycie jest ni przypiął ni przyłatał.

Julia * * * ?
Łzawe rzeczywiście nie, ale dla mnie osobiście - za mało wyraziste. Dawno nie słuchałem, ale chyba nie za bardzo lubię.

Birthday * * * 1/4
Gero napisał i się z nim zgadzam: "piosenka sklecona w studio z niczego: strasznie to słychać". Ale niezłe jako początek płyty, stąd ekstra ćwiartka

Yer Blues * * * * 1/4
Gero napisał: "Doceniam, ale z dala."
A ja z bliska! :-) (chociaż bez przesady, bez uwielbienia)

Helter Skelter * * * *?
Też dawno nie słuchałem, bo zapomniałem gdzie mam nagrane :oops: Pamiętam wrażenie niezłego czadu, ale i hałasu może trocdhę za dużego. Bardziej pamiętam wersję U2, która mi się podoba jak cholera :-)

Honey Pie * * *
Gero napisał: "Fajne, ale to tylko pastisz i nic więcej. Nie wiadomo po co"
Jak wiadomo nie rozumiem takiego podejścia do pastiszu, ale w tym akurat przypadku nie jestem zachwycony efektem.

O Rewolucjach i Dobranocce nie ma co pisać, bo i słuchać mi się nie chce.
Dziwnie nie zapamiętałem ani My Monkey (EGSTHEFMAMM :mrgreen: :zygi:) ani Sadie. Hmm, dziwne. Przy okazji nadrobię.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 13 lipca 2006 21:56:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
I jeszcze dwa kawałki Harrisona - zwłaszcza Long, long, long - pominąłeś. Ciekaw byłem, co napiszesz.

A Helter Skleter to kiedyś lubiłem słuchać na full, jak wracałem ze szkoły padnięty. No i ten fragment - You may be a lover, but you ain't no dancer... - genialne. I jak cała piosenka doskonale łączy się z Long, long, long, które jest takie wyciszające i jak napisał Gero - otwarte.

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 13 lipca 2006 22:24:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
..while my guitar gently weeps........i ta solówka....wstrzasający kicz

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 14 lipca 2006 12:08:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Na płycie straszny. Wersja na Anthology tylko na gitarkę klasyczną... wstrząsające piękno.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 14 lipca 2006 20:22:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Boskey pisze:
Na płycie straszny. Wersja na Anthology tylko na gitarkę klasyczną... wstrząsające piękno.

...chętnie bym posłuchał.....

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 14 lipca 2006 20:32:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
A prosze... wrzucam empetrójkę z tejże płyty na jakiś czas:

http://www.qunabu.com/boskey/ut/WHILE_M ... _WEEPS.mp3

I to powinna być właściwa i ostateczna wersja a nie jakieś gitarowe wygibasy by Clapton.

Ach, w ogóle ja strasznie lubie Antologie... polecam zaopatrzenie się w 2 i 3 część, znajdują się tam prawdziwe perełki... głównie akustyczne dema. :idea:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 14 lipca 2006 20:47:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Boskey pisze:
polecam zaopatrzenie się w 2 i 3 część, znajdują się tam prawdziwe perełki...

..hmmmmmmm...nie znałem .....ma to ktoś w poznaniu ?

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 14 lipca 2006 20:52:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4931
na kasetach mam jedynkę, a Otokar chyba dwójkę i - na pewno - trójkę

(ale Boskey przesadza z tymi "perełkami" ;))

_________________
The Hilgrims spotify


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 17 lipca 2006 09:10:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
nie znacie się :-( :-( :-( ten wstrząsający kicz przewierca mi duszę na wylot! widocznie mam mocno kiczowatą duszę ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 17 lipca 2006 09:24:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
W wersji płytowej While my guitar była długo jednym z moich ulubionych utworów. Pomimo, że wersja z Antologii przebija wersję płytową, ta druga nie jest dla mnie kiczem. Crazy :piwo: .

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 17 lipca 2006 19:44:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 13:02:17
Posty: 5451
Skąd: Skąd:
ej! dołączam do Crazy'ego i Graviego!!! Też jestem kiczowata! A utwór piękna melancholia!!! Choć do Białego wciąż się przekonuję i przekonuję... Bardzo powoli.
i Helter lubię!

_________________
Bez zbroi wychodzić się boję.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 17 lipca 2006 23:49:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Crazy pisze:
nie znacie się

....przepraszam ...już się nie odezwę ..zapomniałem ...że na tym forum tylko ty sie znasz.... :cry:

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 18 lipca 2006 00:13:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
piszecie o jednej z moich ulubionych piosenek, w dodatku wyjątkowo dla mnie ważnej emocjonalnie, że to jakiś gniot i kicz... to mi się smutno zrobiło. Wy macie prawo tak uważać a ja mam prawo się obruszyć (a przecież to nie było takie na serio "nie znacie się", zauważ do kogo to skierowałem).
nawet tego mi nie wolno? na "tym forum"? :-(

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 18 lipca 2006 09:52:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
....na "tym forum" każdy ma prawo oceniać tak jak chce ...dla jednych coś jest gniotem i kiczem a dla drugich to samo jest arcydziełem wszechczasów.....co w tym dziwnego ????? .. powiedz mi Crazy dlaczego mam uważać tak jak Ty ,że coś mi sie podoba ...jak mi się nie podoba ???.. nawet Twoje " ja pierdolę " na to jak napisałem ,że coś tam jest dla mnie słabe ,jest dla mnie do przełknięcia ......ale argument : NIE ZNACIE SIĘ ...kończy już wszelką dyskusję....nie uważasz ?

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 18 lipca 2006 14:52:37 
Nie będę się wcinał w Wasze spory, ale własnie przesłuchałem sobie White Album i jakkolwiek wersja "W.M.G.G.W" (;-)) z Pastmasters bardzo mi się podoba, to ta z Białego Albumu bez problemu zasługuje na 5 gwiazdek. Jest nieco przesłodzona, ale w skali całej płyty wybija się bardzo bardzo ponad średnią - stąd nagroda.


Na górę
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 1373 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39 ... 92  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group