Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 13:29:05

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 929 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27 ... 62  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 08:00:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4931
1. Toss Me
2. the Larch
3. TV Lorien
4. Lonely Days
5. Cymbaline
6. Laid Up with jealousy
7. Rain
8. Darkness Darkness
9. I Am Off
10. Lush Sunny Waves
11. Burn the Dark!
12. Weak and Precious
13. Matilda Mother
14. Sad Today
15. Brothers Boom
16. The Schwarzwald Diary
17. Lech Medley
18. Sky Pilot
19. No!
20. The Choice
21. I Don't Remember
22. The Answer
23. Getting Better
24. Turn! Turn! Turn!
25. Commence As I Have Finished

26. We Can Work It Out
27. The Best Way to Travel
28. Tender
29. Astronomy Domine

mogło być znacznie lepiej i mogło być znacznie gorzej

wielkie podziękowania dla Barta za pomoc techniczna, dla Izy i Witka za przyjazd, dla Natalii za entuzjazm przedkoncertowy, dla Budzego za słowo po koncercie i dla MAQ za piekankę

_________________
The Hilgrims spotify


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 08:11:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:10:43
Posty: 3722
A ja dziękuję za gościnę i w ogóle za to, że koncert był i że można było na niego przyjechać!
Specjalne pochwały dla zespołu za muzyczność, za głosy i za repertuar - choć wolałabym jeszcze więcej samych "soundów"! :-)



Oby więcej! :D


PS Sheraton OK! 8)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 09:26:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 14601
Skąd: nieruchome Piaski
Coś widzę, że poznaniacy odsypiają, bo z czegoś ta zwłoka z dzieleniem się wrażeniami musi wynikać :wink: Ech, "Darkness Darkness", zawsze chciałem to usłyszeć na żywo, a zresztą nie tylko to.

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 11:44:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4931
zapewne będzie okazja bo kierownikowi klubu się spodobało i zaprasza ponownie - może uda się poprawić niektóre niedociągnięcia wynikające z kompletnego nieokrzesania scenicznego naszego zespołu :)

_________________
The Hilgrims spotify


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 12:11:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6902
Gero pisze:
zaprasza ponownie


o... to może wtedy uda mi się przyjechać...

_________________
There's a lot of things if I could I'd rearrange


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 12:38:48 
Gero pisze:
może uda się poprawić niektóre niedociągnięcia wynikające z kompletnego nieokrzesania scenicznego naszego zespołu


jak opanować stres? :cry:


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 14:05:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Mistrz Yoda pisze:
stress is a natural part of life

;-)

Może następnym razem przyjadę zobaczyć Wasze stresy na żywo.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 15:09:07 
super! następnym razem już MUSZĘ być! the choice, tv lorien, bracia, getting better, we can work it out, pinder, byrds, sad today, rain! to trzeba usłyszeć i zobaczyć :D


Ostatnio zmieniony ndz, 10 maja 2009 15:20:30 przez chewbacca, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 15:13:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...Wczoraj ,żem był z Natalią na koncercie Soundropsów. Miejsce niezbyt mi sie podobało - pub w którym znajdowało się dużo przypadkowych ludzi (troche jak Luna w hardrock cafe) .Zespół miał problemy techniczne bo akustyk ,który podobno całkiem dobrze ustawił dźwięk na próbie poszedł sobie ...a w między czasie ktoś pomajdrował gałkami. Niestety akustyk już sie nie pojawił i dźwięk niestety był taki sobie , na początku co rusz sie sprzęgało. A szkoda ,bo pomieszczenie miało nawet dość dobrą akustykę. Kolejnym mankamentem było stałe oświetlenie widowni co nie sprzyjało tworzeniu się klimatu. Zaczęli naprawdę dobrze ,szczególnie TV Lorien lubię tak więc byłem zadowolony ...ale już po pierwszych trzech utworach własnych zaczęły się kowery i to takie sobie i w sporym nadmiarze....mówiąc szczerze z niecierpliwością czekałem na orginalną twórczość ,która wypadała naprawdę dobrze ale była od tej pory co rusz przetykana jakimś kowerem. Gero w dobrej formie a Morella parę razy wydała z siebie bardzo ciekawy PEŁNY GŁOS! Domagam się od dziś, o wiele więcej takiej odważnej postawy od Morelli ! Zespół popełniał notorycznie poważny błąd polegający na ciągłym zmienianiu instrumentów po każdym prawie utworze , co wprowadzało niepotrzebne dłużyzny i całkowicie rozbijało dramaturgię i tworzący się klimat. Tak naprawdę nie bardzo pojmuję po co wprowadzono ten bas ?...a już kompletnym nieporozumieniem były utwory o Lechu Poznań i smażalni ryb :oops:
Moim zdaniem niektóre solówki gitarowe też można było sobie darować. Wyróżniam wszystkie orginalne utwory (czemu tak mało ?)- dla mnie super ! podobały mi się też kowery : Matilda Mother oraz Turn turn turn......Od tak ciekawego i orginalnego zespołu jak The Soundrops oczekuję ZWARTEGO !!! ,czadowego bloku własnych kompozycji oraz mega psychodelicznego imidżu !!!! Czekam na nastepny koncert !

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 15:44:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
najlepsze utwory to te, w których grały dwie gitary akustyczne, gdy muzycy brali do ręki bas to przestawało mi się podobać. podobnie, gdy brzmiały niezwykle głośne i świdrujące w uszach solówki elektryczne. "manewry" sceniczne kompletnie rozbijały całość. dlaczego nie ułożyliście set listy tak, żeby wymienić się gitarami raz albo najwyżej dwa razy????
w każdym razie byłabym zachwycona gdyby było: więcej soundropsowych piosenek na dwie akustyczne gitary i więcej morelli śpiewającej pełnym głosem (morelka, pierwszy raz usłyszałam jaki masz świetny głos!!!!!).
miejsce faktycznie niesprzyjające a akustyk powinien być obecny na całym koncercie i chyba warto tego dopilnować następnym razem.
trochę też rozśmieszył mnie wstęp Waszego menadżera. on tak zawsze będzie, czy taki był wymóg kierownika klubu? :wink:

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 10 maja 2009 17:51:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6699
Całe to wydarzenie w moim przypadku należy podzielić na kilka części :wink:
Pierwsza byłaby próba na poddaszu w przeddzień
I od razu powiem, że chyba pod każdym względem właśnie ten występ podobał mi się najbardziej.
Było wesoło, luźno i cholera artystycznie wprost genialnie!....WSZYSCY w doskonałej formie, nachodziły mnie wtedy refleksje w rodzaju: ale jestem gupi, że ich nie doceniałem....
Zachwycony byłem praktycznie każdym numerem!
No i wyłonił się mój faworyt repertuarowy:
Skyyyyyy PILOT! * * * * *
Do głosu brawurowo dochodzi osobno cała trójka, żeby potem stworzyć genialną harmonię która potęguje niesamowicie optymistyczny wymiar tej anty wojennej piosenki :wink:
Mimo, że to kower traktuję go jako mentalną piosenkę Soundrops, a to dlatego, że zawarto w niej wszystkie cechy tego zespołu które lubię najbardziej....no i bomba 8)
Widać w tym numerze również rozwój technologiczny zespołu...więcej prądu się pojawia :D , szczególnie fajnie, że jest bas, który w sumie zawsze był dla mnie podstawą wszelkiej muzyki (może do spółki z perkusją)...ale generalnie nie oto mi chodzi :wink:
Największym sukcesem tej zmiany jest pokazanie twarzy Soundrops która nie była specjalnie znana :wink:, zawsze łączyłem ten zespół z dźwiękami wyłącznie akustycznymi a tu proszę - bardzo odważne poszerzenie horyzontów, trochę mi to otwarło głowę :D
Bardzo się cieszę, że zespół staje się nieprzewidywalny jeśli chodzi o środki wyrazu.
Wracając do próby....ładunek pozytywnych emocji, swoboda myśli i słów wypowiadania i jakaś taka pastoralna aura w okolicach sufitu :wink:
Przez moment przeszło mi przez głowę, że jeśli taki miałby być ten koncert jutro to może do wątku the best of live się załapie?

Później próba numer dwa już w samym Sheratonie....
WOW Witek i Iza, ale fajowo!
Trochę gadamy w środku dostajemy herbatę a obsługa hotelowo-dźwiękowa to bardzo mili ludzie, którym wyraźnie zależało na tym, żeby było fajnie :D
Sama próba znowu rewelacja....
Największe wrażenie zrobiło na mnie Cymbaline, w ogóle Mrll rządziła na tym sundchecku zarówno głosowo jak i bębnowo!, super ten instrument brzmiał wtedy!
No i Paweł doskonale wszedł w rolę Gene'a Simmonsa :shock: :D
A jak już cała trójka wykonała coś na scenie to byłem mega szczęśliwy....baardzo dobrze tego się słuchało :)
No i ten nastrój przeniósł się na manewry poddaszne które jak zwykle były...no takie...super :D
Puppurum w mojej głowie zaczyna się klarować obraz tego jak bym chciał żeby było.
W trakcie drogi do hotelu bardzo fajna rozmowa z Witkiem(dzięki man! :) ) na tematy różne której jednym z lepszych momentów była niespodziewana wysiadka z tramwaju bodajże numer 9 ludzi w koszulce Peji, a i Witek miał okazję spotkać jednego ze swych (dawnych?) idoli.
Długo czasu nie mija i jesteśmy w Sheratonie....przed wejściem czeka dość liczna grupa przyjaciół królika.
Próba już ostateczna nadeszła i kurwa mać brakuje sporo dźwięków...
Bęben nie jest głęboki i mocno słyszalny, wokale z majestatycznych zrobiły się nieco za ciche....generalnie było za cicho. :(
A i stress udzielił się części zespołu co nieco rzutowało na jakość ostateczną...niestety.
Generalnie magia dwóch prób nieco uciekła, ale i tak było fajnie :)
Te dźwięki są tak przyjemne, relaksujące i hmmm luźne?, że chce mi się ich słuchać niezależnie od okoliczności.
O Mrll już było.... więc Gero hehe zdecydowanie sprawdził się jako frontman, zapowiedzi przedutworowe powodowały mentalny u mnie stan w rodzaju leżę i kwiczę :D
Jeśli chodzi o Otokara to najbardziej podobało mi się kiedy grał solówki!!!, czad na maksa!, bo niestety bas nie dudnił tak jak chciałem a o mikrofonach już było...
Mimo wszystko bardzo się cieszę, że koncert się odbył i czekam na następny!
Dziękuję serdecznie wszystkim którzy mieli wkład w budowanie tych rzeczy o których napisałem!

A teraz polemiki co nieco:

elrond pisze:
a już kompletnym nieporozumieniem były utwory o Lechu Poznań i smażalni ryb

utwory wprost rewelacyjne, wprowadzające klimat całkiem nieskrępowanego rechotu śmiechu, genialne przerywniki szczególnie w połączeniu z autoironicznymi zapowiedziami i wpadka widzewią :D

elrond pisze:
niektóre solówki gitarowe też można było sobie darować

Wszystkie solówki gitarowe ok, gdyż jak napisałem bardzo podoba mi się to, że Soundrops jest kapelą anty schematyczną która gra to na co ma ochotę i sięga po środki wyrazu z którymi ich raczej nikt nie łączył.

natalia pisze:
najlepsze utwory to te, w których grały dwie gitary akustyczne, gdy muzycy brali do ręki bas to przestawało mi się podobać.

Szczególnie z fragmentem o basie się nie zgadzam, ale może bardziej dlatego, że na próbie słyszałem jak być powinno?
A best momentem był dla mnie jeden z najbardziej elektrycznych momentów czyli Astronomy Domine.

natalia pisze:
(morelka, pierwszy raz usłyszałam jaki masz świetny głos!!!!!).

Z tym zdaniem się zgodzę ale bardziej w kontekście wydarzeń pre koncertowych podczas których słychać to było wyraźniej :wink:

Coś jeszcze Elrond napisał o przerwach które podobno psuły....e jak dla mnie nie przeszkadzało to wcale wręcz dało więcej czasu na zgadywanie co będzie następne, więc było ok :)

A jeszcze cośś dilej very good 8)

No i tak już na koniec....Soundrops to genialny zespół, no i bez wątpienia....koncertowy :)

_________________
http://freemusicstop.com


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 maja 2009 00:10:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:43:51
Posty: 3056
Skąd: z Trawberry Fields
Dzięki za obecność i za wpisy.
To, co ja słyszałem i widziałem nijak się pewnie ma do tego, co i jak odbierała publiczność, a w sumie tylko to drugie jest ważne, więc nie ma sensu, żebym jakoś specjalnie się rozpisywał o koncercie. Tylko kilka rzeczy:

Chyba po raz pierwszy miałem odczucie, że muzyka, którą gramy jest żywa. Towarzyszyło mi to zwłaszcza na próbach, ale na koncercie też trochę. Nigdy przedtem tego nie czułem i to było bardzo fajne.

Bardzo miło śpiewało mi się w trójgłosach. Czuło się taką zespołowość i muzyczność (chyba to samo zauważyła Elsea). W ogóle podobało mi się to, że przy całym koniecznym naszym zaaferowaniu stroną organizacyjną i techniczną, najważniejsze podczas samego występu było nie to kto ma teraz co zagrać czy zaśpiewać, albo w którym momencie wejść itd, tylko to co ma z tego wszystkiego wyniknąć w całości, czyli muzyka.

Im dalej od występu, tym więcej przypomina mi się niedociągnięć, ale nie chce mi się o nich pisać. Wystarczy, że wiem, co było nie tak. W sumie dobrych rzeczy było dla mnie na koncercie zdecydowanie więcej, niż niezadobrych.

elrond pisze:
mega psychodelicznego imidżu

A co to? :)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 maja 2009 09:02:14 
ha! kto nie był i chce poczuć klymat to zapraszam na jutjuba!
są to ścinki z prób więc lepiej niż koncert hihi


http://www.youtube.com/watch?v=G-gjhIVtAjY

http://www.youtube.com/watch?v=wZA77o-p ... re=channel[/url]

http://www.youtube.com/watch?v=9rKqziYX3XY&feature=channel


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 maja 2009 09:17:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 26 maja 2006 19:29:43
Posty: 6699
Wszystkie super som!
:D :D :D
i jeszcze takie pytanie....do kogo przyjść z flachą jakbym chciał dostać takie coś całe?

_________________
http://freemusicstop.com


Ostatnio zmieniony pn, 11 maja 2009 09:31:42 przez MAQ, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 11 maja 2009 09:20:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Nie dałem rady z powodów zdrowotnych. :oops:
A szkoda, zwłaszcza to bym chętnie skonfrontował:
elrond pisze:
kompletnym nieporozumieniem były utwory o Lechu Poznań i smażalni ryb

MAQ pisze:
utwory wprost rewelacyjne

:D

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 929 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27 ... 62  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group