Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 13:29:05

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 487 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 33  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 24 marca 2008 18:38:33 
OCTOBER ****
best song: Tommorow/October
best moment: krzyk rozpaczy w I fall down

Brrr, straszna płyta. Przejmująca jakoś tam. Były takie momenty ze mnie przerażała wręcz. Zaczyna się pesymistycznie i jakoś tak, bez nadziei. Ta przychodzi potem, w Tommorow i to też tak nieśmiało. Wrócisz? Nie wrócisz? może potem będzie lepiej. I przejście potem w pianinko Octoberowe. Dwie miniaturki zdecydowanie najbardziej mi się podobają na tej płycie. Dużo Bonowego jęczenia, tutaj mnie nie razi bo wyraża ból, cierpienie i to jest prawdziwe. Na minus jednolite aranżacje i monotonność, w zasadzie wszystko na dwa kopyta ale jest dobrze.


WAR ***1/2
best song: new year's day
best moment: końcówka powyższej piosenki z tym tekstem I will be with you again..

Czy słabiej niż poprzednio? Po kilku ładnych miesiącach nie słuchania nie kojarzę drugiej połowy płyty... Początek za to rewelacyjny, sunday z ostrą perkusją na wejście brzmi naprawdę jak wezwanie na wojnę a New year's day to piosenka z pierwszej U2owej piątki na pewno!

THE JOSHUA TREE****
best song: With or without you
best moment: [...]

Równiej niż na wojnie, i... jakoś nie ma o czym mówić za bardzo. Niezłe numery, całościowo gra ale żeby pojedyczne utwory stąd słuchać to nie bardzo (poza with... który uważam za bardzo piękny, jeszcze z tymi dzwoneczkami na początek i wchodzącycm wokalem. brawo!). Zostawiam do odsłuchania żeby może jakiś moment ciekawszy wyłowić bo nie pamiętam nic szczególnie zachwycającego.


ACHTUNG BABY*****
best song: One
best moment: sekwencja trzech ostatnich numerów. najpiękniejsze (chyba) zakończenie płyty ever!

W końcu piątka. i to jaka! Niby ta zoologiczna stacja na początku dzika i nie zawsze mam ochotę słuchać, skip.. i dalej dobra piosenka, a potem już bardzo dobre One. Kiczowate, ograne na milion sposobów a jednak ubiegłej zimy to była zdecydowanie moja piosenka kwartału :) chociaż może nie tyle sama z siebie co z bardzo miłymi wspomnieniami i obrazami...
Kompozycje równe, jest różnorodność (nareszcie) Mimo tego, że zespół U2 wypadł z mojej dziesiatki pod wpływem nowo poznanych, lepszych, rzeczy to jest płyta do której naprawdę chętnie wracam do dziś. Bono za dużo nie jęczy i wokalnie najbardziej mi właśnie tu odpowiada.

ZOOROPA**
best song: First time
best moment: [...]

elektronika, techno, dziwne eksperymenty. nic nie zachwyca już i nie chce się słuchać całości. szkoda....

POP***
best song: staring at the sun
best moment: w Gone goodbye you can keep this suit of liiiiights i może jeszcze kawałek dalej

Trochę lepiej ale bez rewelacji. Obok dobrych numerów kilka zupełnie beznadziejnych (discotheque, miami, mofo - sorry Seba ;) )
nie bardzo jest o czym mówić już


ALL THAT YOU CAN'T LEAVE BEHIND ****3/4
best song: Beautiful day
best moment: euforyczny okrzyk w powyższej it's a beautiful day! prosto z serca!

O, a jednak dobra płyta jeszcze im wyszła! Bardzo dobra i równa (bardzo ważne, mało takich w twórczości tego zespołu). Świetną pierwszą część psuje trochę szajsowate elevation, zupełnie niepotrzebne. Potem do końca dobrze i jeszcze lepiej. Walk one, Kite, When I look... przypomina achtung baby i dobre, stare czasy i numery...


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 24 marca 2008 19:55:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4960
Skąd: Biadacz
Karolina pisze:
Po kilku ładnych miesiącach nie słuchania nie kojarzę drugiej połowy płyty...

Niebardzo rozumiem jak można nie zapamiętać Two Hearts Beat As One i Surrender... ale żeby nie zapamiętać psalmu 40 (!) :shock:

Karolina pisze:
O, a jednak dobra płyta jeszcze im wyszła!

no... tu się zgadzamy ! :D

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 24 marca 2008 20:50:49 
KoT pisze:
ale żeby nie zapamiętać psalmu 40

sorry, to akurat się wbiło faktycznie. przeoczyłam :)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 13:09:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
Jakaś okrojna ta dyskografia bez początku (Boy) i końca (How To Dismantle An Atomic Bomb)? No i brakuje mojej ukochanej The Unforgettable Fire :?
War słabsze od Octobera? :shock:

Karolina pisze:
One. Kiczowate, ograne na milion sposobów

ograne - tak; kiczowate - zdecydowanie NIE!

pomimo wszystko fajnie, że napisałaś :)


monika pisze:
Mam zamiar się do nich odnieść wkrótce...
hmmm....

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 13:13:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
marecki pisze:
War słabsze od Octobera? :shock:

NIGDY!!!
I jeszcze mnie zabolało to:

Karolina o Joshua Tree pisze:
Niezłe numery, całościowo gra ale żeby pojedyczne utwory stąd słuchać to nie bardzo (...) nie pamiętam nic szczególnie zachwycającego

Matko... Tu są same takie! Ulice bez nazw! Running to stand still! Miasto Red Hill! Matki zaginionych! Pocisk w błękitne niebo!

Karolina pisze:
najpiękniejsze (chyba) zakończenie płyty ever
O! A to ciekawe. Nigdy nad tym nie myślałem. Może wątek "najlepsze zakończenia"? :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 13:16:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Peregrin Took pisze:
I jeszcze mnie zabolało to


Iiii, a co Ty taki delikatny? :twisted:

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 13:21:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Bo w świątecznym nastroju, więc jestem wzorem kultury. :)
Wolałbyś żebym ozwał się w słowa jakimi zaczął Kacper tutaj?

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 15:42:56 
ał! dobrze żeś delikatny panie Pippinie ;)

Peregrin Took pisze:
Matko... Tu są same takie! Ulice bez nazw! Running to stand still! Miasto Red Hill! Matki zaginionych! Pocisk w błękitne niebo!

nigdy ta płyta nie była dla mnie jakoś szczególnie ważna. Dobrze się słucha (właśnie teraz leci, może znajdę jakieś fajne miejsce) ale nie mam potrzeby żeby często wracać i, jak wyszło wczoraj przy pisaniu, dlatego mało ją znam jako album

Marecki, pisałam o płytach które znam w miarę nieźle. Boya mam od niedawna (hm, od paru ładnych miesięcy a szczerze mówiąc w calości nie przesłuchałam jeszcze chyba ani razu... )a tych z bombą i ogniem nie słyszałam w ogóle.

Peregrin Took pisze:
O! A to ciekawe. Nigdy nad tym nie myślałem. Może wątek "najlepsze zakończenia"? Smile
czemu nie? jest już o zaczęciach, może być o zakończeniach :)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 15:45:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Karolina pisze:
tych z bombą i ogniem

Jeszcze zostaje Ci ta z grzechotem i warkotem. :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 16:01:18 
a to nie jakaś składanka?


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 16:16:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 22 listopada 2004 13:05:36
Posty: 7312
Skąd: Warszawa/Stuttgart
płyta to zaiste dziwna ale skłądanką nie jest na pewno - dokument z trasy po Joshua Tree - koncertowe wykonania poprzeplatane nowymi utworami - polecam przede wszystkim film! choć są i zwolennicy płyty :wink:

_________________
Klaszczę w dłonie ...
... by było mnie więcej ...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 17:31:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4960
Skąd: Biadacz
Cytat:
a to nie jakaś składanka?

są tacy którzy uważają, że to jest jedna z najlepszych płyt U2 (jest nas conajmniej dwóch)... ciekawa dyskusja na ten temat tu była parę lat temu...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 25 marca 2008 21:53:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
dlaczego jedna z najlepszych? przecież ona najlepsza? :D

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 kwietnia 2008 16:57:49 
e tam, najlepsze jest achtung baby

hehehe, a mnie ostatnio olśniło :)

przesłuchuję sobie różne te albumy co mam, zwłaszcza october, achtung baby, joshua tree, all that you can't... i war czyli to czym zespół U2 (dla mnie) faktycznie jest. I pamiętam, uderzyło mnie to przy drzewku najbardziej, o którym z głupia franc rzuciłam

Karolina pisze:
Niezłe numery, całościowo gra ale żeby pojedyczne utwory stąd słuchać to nie bardzo


a przecież jest CAŁKIEM odwrotnie! Pojedyncze piosenki bronią się jedne bardziej, inne mniej, ale ten album jako całość wręcz wieje nudą. Jest niesamowicie mało jakiejkolwiek przestrzeni. I przesłuchując kolejne płyty specjalnie pod tym kątem zauważam że to ból zespołu jako takiego. Najmniej dla mnie odczuwalny na October; Achtung, najbardziej na Joshua i War (nie mówiąc o nowych bo tam to już w ogóle mało co jest) które są wręcz klaustrofobiczne. Za to słuchając po dwie, trzy piosenki można docenić czasem ciekawszą melodię, albo jakaś szczególna żarliwość przykuwa ucho (With or without you najbardziej pasuje mi tu jako przykład).

To, swego rodzaju odkrycie, pozwoliło mi zrozumieć czemu zazwyczaj pod koniec płyty U2 ziewam albo słucham do połowy ;)

I może jeszcze druga rzecz. Bono nie jest dla mnie wybitnym wokalistą i nieraz irytują mnie strasznie jego zawodzenia i jęki ale za to jest jednym z najbardziej szczerych i żarliwych muzyków (szkoda tylko, że czasami przesłania swoją osobą muzykę) i to jest dla mnie ogromny plus!


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 07 kwietnia 2008 17:01:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
A to ciekawe co piszesz i nieźle pokazuje czym jest subiektywność odczuć. Bo dla mnie akurat Achtung Baby (też mój ulubiony album U2) jest najbardziej klaustrofobiczne.
A w Joshui czuję ogromną przestrzeń - Bullet the bule sky, Ulice bez nazw..... Świat nie przestaje zaskakiwać. :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 487 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21 ... 33  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group