|
Moje wspomnienie o Houku:
W ogóle uważam Houk za zespół społeczny, mówiący głośno, co jest nie tak w społeczeństwie. W takim nasileniu żaden zespół identyfikowany z muzyką chrześcijan tego nie czynił. A warto wspomnieć, że Houk to niekoniecznie ludzie mocno przyznający się do więzi z Bogiem.
Generation X to druga kasetka, jaka zakupiłem po właśnie wtedy wydanym 2Tm 2, 3 Przyjdź - zespole składającym się ze znanych rockowych „nawracających” się muzyków. Bardzo mocno na mnie oddziałała.
Wstań nie raz budziło mnie swoim mistycznym „Jezus Cię nie zdradzi, nie cofaj się!”. Zawsze uważałem, że Maleo ma walczące serce, stąd pewnie w końcu cała „zalwiona” okładka Reggaemovy.
Piszę takie teksty jak kiedyś, muszę te stare odnaleźć. Może to szansa, że zbliżę się bardziej do Miłości.
Szkoda, że Houk Wstań nie grał na koncertach, przynajmniej na tych, na których ja byłem.
1.Chełm – Dni Młodych – czerwiec 96r.
2.Meeting Ewangelizacyjny – MOSiR Lublin – listopad 97r.
3.Nowa Aula KUL
4.Juwenalia
5.Tomaszów Lubelski – 2000r.
Tak mniej więcej.I chyba tyle tego było, wszystkie te koncerty dobrze pamiętam, nie pogowałem tylko w Nowej Auli.
Wstań to hymn Houka dla mnie. Pamiętam taki program, w którym Darek do tej piosenki opowiadał o swoim nawróceniu w takim tunelu, gdzie kapała z góry woda. Klimatyczne. Gdzieś to jest na magnetofonie.
Woman od razu przypomina mi mojego kolegę, który jak zakochał się, myśląc o dziewczynie, nieustannie słuchał tej piosenki, wziął mój walkman i dawaj przewijał i znowu, i znowu…He, He, zaimponował mi, ja bym tak nie umiał. Pamiętam ludzi z mojego bloku, którzy słuchali Houka, właśnie tego Woman, a z Bogiem nie mieli raczej wiele wspólnego, jeśli tak można napisać. To Woman ma coś z życia, które pulsuje (bas!), nie znam angielskiego nie wnikam bardziej, może niedługo…
Żyję w tym mieście trochę zgrane, ale jakże miłe dla ucha i dziś. Ten taniec na końcu teledysku, w ogóle spokój teledysku! I że „pośród tylu brudnych spraw nie musimy, a możemy zostać czyści”. Taniec z taka flagą „Jesus saves” w Tomaszowie Lubelskim pamiętam, pamiętam.
Najpiękniejsze lata muzyczne upłynęły na śledzeniu tego, co robi Darek z Houkiem. Wiem, że niektórzy czekają już na koncert Houka w niebie.
Później była kasetka Transmission, czadem nie wiem czy nie najlepsza w historii mojej. Jeszcze jakby była polskojęzyczna, to na pewno nie miałbym żadnych wątpliwości. Pierwszy raz zobaczyłem ja gdzieś u kolegi w samochodzie jak miałem te kilkanaście lat, a kolega raczej postawy świętego nie praktykował. Pamiętam graffiti człowieczka houkowego z wkładki do Transmission na przystanku obok mnie, który już został zmieniony na nowszą konstrukcję. Ale ten znaczek umieściłem na mym placu białą farbą, jak żeśmy kiedyś mazali asfalt. Trochę się starł, ale żyje!
Transmission – czuć jak płynie dobra energia. W czasie koncertu „Fabryka Houk” piękno „Transmisja do waszych serc” w wykonaniu zakonników.
No time to lose zapadło mi jak szliśmy na koncert Houka na Chełmiance, a to było grane jako próba, powalające – pierwszy mój koncert! Nie ma czasu do stracenia!
Natural Way też pamiętam z tego koncertu, nie wiem, nie umiem oddać czadu, jaki niesie ze sobą ta płyta, w moim przypadku kaseta.
Extrapan – zamyka erę Houka w polskiej muzyce. Darek mówił, że na następną płytę po Extrapanie nie trzeba będzie tak długo czekać, He, He….Tak czy siak dziękuję! Na Juwenaliach jak usłyszeliśmy ta piosenkę, byliśmy w czeskim szoku….Szkoda, że do tego nie ma teledysku.
Choć minął zachwyt na maxa muzykami, bo człowiek już niemłody, a chciałby czasem coś od swych „idoli”, jakiś znak pamięci…- to jednak w duszy głęboko jest z nimi. I chce się za nich modlić.
Pułapka - materiał jak był ten teledysk realizowany do dziś pamiętam. Taki program w „Raju” był, oglądałem go nie raz. I Maleo miał super czapkę! „Nie daj złu, nie daj ręki swej…”
No i w końcu Prowadź mnie, też niekoncertowa piosenka. Ale takie słowa bardzo o mnie. Głowa dołuje, ale serce trzyma. „Gdybyś Ty nie kochał mnie, czy mógłbym żyć?”. „Nie ma takiej ciemności, byś nie odnalazł mnie”.
Prostytutki i złodzieje co by się wstrzymać z oceną…
Holocaust trudny dla niektórych, ale jak się blisko Majdanka mieszka, to można go dobrze zrozumieć. Na pewnej liście w pewnym radiu był wysoko obok piosenki Kata He He (a może i bez He He).
Może wystarczy tych wspomnień, może znów Houk stanie się w miarę codziennym zjawiskiem w mym życiu!
29.03.07
P. S. Fajnie się ogląda zeszyty robione 10 lat temu o muzykach chrześcijan, gdzie tak wiele miejsca zajmuje Maleo z Houkiem.
A i nie sposób nie wymienić tu kolegi, który postarał się o dwie pierwsze kasety Houka Soul ammunition i Natural Way. Pamiętam Malea jak składał na nich autografy: „Skąd ty to bracie wziąłeś…?”:)
Aha, na liście Tylko Rocka (nie pamiętam który rok – jakieś 10-lecie chyba) wśród stu najlepszych płyt Transmission Houka zajęło 3 miejsce.
|