Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 12:01:27

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7814 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 511, 512, 513, 514, 515, 516, 517 ... 521  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2024 08:06:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Crazy pisze:
Więcej soon!


To oczekiwanie mnie zabija!

Obrazek

Tymczasem coś z zupełnie innej beczki...

Dyskutowaliśmy już o tym, że są filmy, które należy oglądać koniecznie w kinie. I takie które należy oglądać, chociaż niekoniecznie w kinie. Niezależnie jednak od zgody czy taki podział jest słuszny, czy nie i jakie argumenty przemawiają za (nie-)słusznością takiego podziału, odkryłem niedawno, że istnieje też kategoria filmów, które należy oglądać koniecznie w domu. Przekonaliśmy się o tym, oglądając ostatnio Diunę 2. O matulu! Co za patetyczna nuda! W pierwszej części (krótszej o 10 minut, od swojej następczyni), coś tam się jeszcze działo. A tutaj glindzenie o przepowiedniach, duchowe rozterki rozdęte patosem, których nawet gumowy kurczak pythonowego rycerza nie stłamsi i rodzinne zwroty akcji na miarę Mody na Sukces. A wszystko przy monotonnym wtórze klepania dudników, które mimowolnie stanowią dobry symbol tej produkcji. Wzięliśmy się za to w zeszłym tygodniu, ale po 100 minutach tej mordęgi cała rodzina orzekła zgodnie, że musimy sobie zrobić przerwę, bo z nudów ustają nam funkcje życiowe. Zrobiliśmy pauzę obiecując sobie mgliście, że "kiedyś dokończymy". Pewnie nigdy byśmy do tego nie wrócili, gdyby Franek wczoraj nie orzekł, że w jego naturze nie leży zostawianie za sobą niedomkniętych spraw i nieobejrzanych do końca filmów i jakkolwiek nie pali mu się do tego, to chciałby zobaczyć zakończenie. No więc usiedliśmy do tej finałowej godzinki, uzbrojeni tym razem w sole trzeźwiące, zapasy red bulli i zapałki do oczu. No i jakoś się udało. Z kina pewnie byśmy żywi nie wyszli (no chyba, ze opuścili byśmy seans przed końcem, ale to nie w naszym stylu), a oglądając go w domu mieliśmy czas na unormowanie ciśnienia i przywrócenia harmonii w organizmie.

Niestety trzecia część jest nieunikniona. Jeśli twórcy zachowają dotychczasowy trend, to pewnie będzie trwała ze 3h. Będziemy musieli sobie z tego zrobić mini-serial, jeśli odważymy się zmierzyć z tematem. :?

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Ostatnio zmieniony wt, 25 czerwca 2024 12:47:40 przez Pet, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2024 12:42:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
No, ja jestem zdecydowanym zwolennikiem niekończenia filmów, które nie rokują, jak i wychodzenia z kina, kiedy bilans zysków i strat wskazuje jasno, że lepiej wyjść.

Natomiast żadnego pomysłu wychodzenia nie miałem w przypadku Setek bobrów. Dla mnie bomba! Z jakiegoś powodu (pewnie osoby polecającego) początkowo umieściłem ten film w głowie w zakładce tych edów woodów i the roomów - owszem, Pet pisał, że nie, ale tak nadal nie wiedziałem, czego właściwie mam się spodziewać. I w sumie nie mogłem się niczego sensownie spodziewać, skoro jeżeli coś o tym filmie jest prawdą, to to, że "takiego filmu jeszcze nie widzieliście". I to, że jest to skrzyżowanie niemieckiego ekspresjonizmu z Looney Tunes - to również czysta prawda, przy czym ja bym tam dodał parę rzeczy, z Chaplinem na czele (który to Chaplin, zwłaszcza wczesny, stanowi naturalne skrzyżowanie powyższych, jako kino nieme i slapstick). No tak, kino nieme i slapstick to połączenie wręcz dość oczywiste, więc niby co to oryginalnego, nawet jeżeli jest to film niemy sprzed dwóch lat? Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie i trochę mi się nie chce spekulować, ale jak kto zobaczy, to będzie wiedział ;-) Serio uważam, że jest to po prostu świetny film, niesamowicie wprost oryginalny, świadczący o ogromnej wyobraźni twórców, a jednocześnie o takim WTF-podejściu, że możemy zrobić to jakkolwiek, bo kto nam niby zabroni? I zrobili te bobry, wilki i zające tak, że wyglądają jak skrzyżowanie niedźwiedzia w Zakopanem z jakimś postaciami z porannego programu dla dzieci typu Jedyneczka, gdzie gostek (wieczorami pewnie grający w zwykłym teatrze) poci się w kostiumie jakiegoś zwierza i jeszcze zakłada sobie na głowę przydużą czapę wyobrażającą tegoż zwierza głowę, i gada jakieś głupoty do gościnnie występujących w programie dzieci. Tu dzieci nie ma, a gostek nie gada, bo film niby niemy (chociaż wydają z siebie często jakieś pomruki i stękania), a wszystko to pozostaje nieodparcie śmieszne i zarazem urzeka pomysłowością; a może nawet nie pomysłowością, co odwagą w tym, żeby wykorzystywać zupełnie absurdalne pomysły.

Kadr, który chyba definiuje ten film:

edit: kadr tak wielki, że rozwala ekran. Można go jednak sobie zobaczyć przy tej recenzji, z którą zresztą w pełni się zgadzam.

Dzięki, Pet!

ps. w zalinkowanej "tej recenzji" wspomniany jest również inny film, który w tym roku po raz pierwszy obejrzałem, czyli Scott Pilgrim kontra świat. Też mi się zdecydowanie podobał, choć balansował na cienkiej linie i nie raz groziła wpadnięcie w jakąś kompletną żenę. Ale moim zdaniem eksperyment się w pełni powiódł i powstał naprawdę wciągający i zabawny film mieszający totalnie język filmu (wiele różnych języków filmu, dodajmy) z językiem programów telewizyjnych i gier, z ciągle pojawiającymi się napisami na ekranie, zupełnie od czapy wstawkami quasi-musicalowymi, które jednocześnie wyglądają jak nawalanki prosto z jakiejś gry komputerowej... a wszystko w klimacie nieco lat 90., jakiśWayne'ws World w tle... też trzeba zobaczyć, żeby wiedzieć, o co chodzi ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2024 12:56:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Crazy pisze:
Dzięki, Pet!


Do usług. :D

Poza samym pomysłem i jego realizacją, tym co mnie w tym filmie najbardziej rozwaliło, było odkrycie, że to co wyglądało "na papierze" na 10 minut niewyszukanego rechotu, a potem wymęczone męczenie czerstwych gagów, tak naprawdę zaczyna się zabawnie, potem robi się śmieszniejsze, a końcówka to już śmiech na całe gardło. A to znaczy, że pomysł na vis comica nie kończył się tylko na tym co bardzo zgrabnie opisałeś powyżej, ale jeszcze współgrał ze scenariuszem, w którym udało się opisać historię o dynamice kuli śnieżnej. Twórcy należą się za to rzęsiste brawa. :D

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2024 14:31:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 13 czerwca 2010 23:53:10
Posty: 1263
Skąd: Frakcja Astralna
Crazy pisze:
Scott Pilgrim kontra świat... Film mieszający totalnie język filmu (wiele różnych języków filmu, dodajmy) z językiem programów telewizyjnych i gier, z ciągle pojawiającymi się napisami na ekranie, zupełnie od czapy wstawkami quasi-musicalowymi...



...jeszcze jednego, bardzo ważnego elementu w świetnym wyliczeniu Crazy'ego zabrakło jednak - chodzi o język komiksu! Tym bardziej, że film to ekranizacja serii o panu Pilgrimie...
Zaś Mary Elizabeth to po prostu... No tyle w niej elementu Woooooooooooow, że nie spodziewałbym się :D (co ciekawe, na stronach komiksu Ramona też ma ten sam element!)

_________________
...sailin`on...


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 czerwca 2024 19:02:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
O tak, komiks oczywiście jak najbardziej! Zresztą, jak by się zastanowić, wizualność Bobrów też ma w sobie coś komiksowego. Pomijam już to, że są tam po prostu elementy animowane - i jest to animacja raczej prymitywistyczna ;-) Ale momentami wygląda to bardzo komiksowo.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 27 czerwca 2024 10:38:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Wczoraj (w najmniejszym kinie, w jakim zdarzyło mi się dotychczas być):

Obrazek

Fanem twórczości Żuławskiego to ja już raczej nie zostanę, chociaż jego manieryzm nie doskwiera mi już tak jak kiedyś, no i skłamał bym, gdybym powiedział, że jego wizje nie są frapujące (a miejscami nawet fascynujące). Za to kreacja Sama Neil'a świetna, a Isabelle Adjani to już w ogóle mistrzostwo świata. I piszę to, mimo, że oboje (podobnie zresztą jak reszta obsady), jak to u Żuławskiego, grają na granicy przeszarżowania, czasami nawet ją przekraczając. Jedyne czego bym się czepił, to ścieżka dźwiękowa autorstwa Korzyńskeigo. Akurat fanem jego twórczości jestem, ale tutaj jego kompozycje kompletnie nie pasowały do klimatu filmu. Oczywiście IMHO.

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 28 czerwca 2024 09:58:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Wczoraj plenerowy pokaz "Śmierci w miękkim futerku" przy stacji Warszawa Powiśle.

I jeśli ktoś po przeczytaniu tytułu dokona takiego przyporządkowania jak zrobił to w przypadku "Setek Bobrów" Crazy, a mianowicie:
Crazy pisze:
Z jakiegoś powodu (pewnie osoby polecającego) początkowo umieściłem ten film w głowie w zakładce tych edów woodów i the roomów

...to odpowiadam: "Tak, tym razem wszystko się zgadza, to jest właśnie ta kategoria". Tym bardziej, że pokaz był organizowany w ramach cyklu Najlepsze z Najgorszych :D
Niby nie to, że dno kompletne. To nie poziom zera absolutnego typu "Ptakodemia 2", ani też nie takie niepojęte kuriozum jak "The Room". To po prostu esencja kina kategorii B, epoki VHS (1988 rok), z najniższych półek wypożyczalni. Wiecie, to ten ten typ filmu, który w epoce brało się tylko w najostateczniejszej ostateczności - kiedy dosłownie wszystko było już wypożyczone (nawet te filmy, które oglądało się już dwa razy, ale od bidy można było obejrzeć po raz trzeci), inne wypożyczalnie były już pozamykane, zbliżał się długi weekend, a w dodatku właściciel kusił 50% promką. No więc wracało się do domu z taką kasetą, której pudełko było pokryte grubą warstwą kurzu po wielu miesiącach leżakowania na półce, a okładka nawet gdyby nie była tak wyblakła i tak nie wyglądała zbyt obiecująco.

A konkretnie to tak:
Obrazek

...no chyba, że byliście we Francji. To wtedy tak:

Obrazek

Przy okazji, zwracam uwagę, że jest to też ten przypadek, kiedy całkowicie odmienne przełożenie tytułu na polski w stosunku do oryginału, wyszło filmowi na plus. Tzn. raczej na minus, ale tutaj ten minus, to plus. rozumiemy się?

No i co my tu mamy? Wszystko co powinno zapewnić nam rozrywkę na te 1,5 godziny spędzonej przed TV - gorące laski, bajecznie bogatych złoli, egzotyczne widoki, luksusowy jacht, pastelowe ciuchy z końca lat 80tych, a do tego wszystkiego zmutowanego kota-morderce, hektolitry sztucznej krwi i efekty specjalne robione chyba przy pomocy starej dętki rowerowej.
Czego nie mamy? Budżetu i scenarzysty dysponującego choćby gramem talentu, czy przynajmniej odrobiną samokrytycyzmu (no wiecie, zmutowany kot-morderca).

Coś jeszcze? No tak! Najbardziej rozpoznawalną gwiazdą grająca w tej produkcji jest George Kennedy znany chociażby z "Parszywej Dwunastki", czy serii "Naga Broń".

Na zachętę trailerek:

phpBB [video]

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 08 lipca 2024 22:50:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8101
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
Kiedy Harry poznał Sally - po bardzo długiej przerwie. Świetne!

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 21 lipca 2024 18:40:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18426
Skąd: Poznań
"Kupiec wenecki", ten z Al Pacino jako Żydem. Mocno literackie i niedzisiejsze, ale dobrze się oglądało.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 23 lipca 2024 21:27:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 13 stycznia 2012 16:29:27
Posty: 8101
Skąd: Hôtel Lambert / Rafał Gan Ganowicz Appreciation Society
W sobotę "Do Granic" ("Upon Entry") - baaaardzo mocna sprawa. 77 minut potężnie skoncentrowanych emocji. Warto na maksa.
W niedzielę - w domu - "Vicky, Cristina, Barcelona" po kilkunastu latach. super.
W poniedziałek "Rozmowa" Coppoli w wersji zremasterowanej, kinowo. Powtórka po chyba ćwierć wieku. Moc.

_________________
Ceterum censeo Platformem delendam esse

Wszystkie prawdziwe ścieżki prowadzą przez Góry.

Zawsze mieć dojrzałe jagody do jedzenia i słoneczne miejsce pod sosną, żeby usiąść.


My gender pronoun is "His Majesty / Your Majesty".


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 25 lipca 2024 10:32:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Wczoraj obejrzane. BARDZO polecam. Chociaż właściwie jest to produkcja dla nastolatków.

Obrazek

Po tytule spodziewałem się jakiegoś dziwadła, a tymczasem jest to bardzo dobry film o dojrzewaniu, o poczuciu niedopasowania, o szukaniu własnej drogi, i o jej odnajdywaniu... no i o wampirach. Słowem coming of age w nietuzinkowym anturażu. A wszystko okraszone niewymuszonym, zwiewnym humorem, podkreślonym jeszcze przez to, że produkcja, chociaż Kanadyjska, francuskojęzyczną jest.

Cztery gwiazdki mogę dać bez mrugnięcia okiem. :)

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pt, 26 lipca 2024 21:07:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 11 lutego 2009 23:19:00
Posty: 1728
Skąd: Warmia/Poznań
Powtórzyłam sobie "Nie lubię poniedziałku", nie pamiętałam, że to takie z lekka surrealistyczne :D

_________________
CO ROBISZ NA NASZEJ ULICY
Co robisz na naszej ulicy, pomiędzy samochodami,
koniu?
Co słychać u twoich kuzynów, centaura i jednorożca?

Charles Reznikoff


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 31 lipca 2024 10:49:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 18:55:19
Posty: 3935
Skąd: Poznań
Wciągnąłem dwa filmy z gatunku zabili go i uciekl. Szybkie, dynamiczne, dowcipne, brutalne, poplątane fabularnie, błyszczące zdjeciami i montażem oraz choreografią i efektami, nie obrażające ani nie obciążające inteligencji widza. Post moderna pełną gębą.
Bullet train i Fall guy. Bardzo polecam ten rodzaj przekąsek.

_________________
Gram reggae z płyt | Zbieram szablony
Każde zwierzę koi dotyk.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 31 lipca 2024 18:13:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 11 lutego 2009 23:19:00
Posty: 1728
Skąd: Warmia/Poznań
zasada pisze:
Szybkie, dynamiczne, dowcipne, brutalne, poplątane fabularnie, błyszczące zdjeciami i montażem oraz choreografią i efektami, nie obrażające ani nie obciążające inteligencji widza.

To pasuje też do mojego weekendowego oglądania - "Hydrozagadka", pierwszy raz w życiu :D
No bo przecież brutalne - patrz: Hermann :wink:
Jedyne co nie, to błyszczące zdjęciami, ale montażem przecież jak najbardziej.

_________________
CO ROBISZ NA NASZEJ ULICY
Co robisz na naszej ulicy, pomiędzy samochodami,
koniu?
Co słychać u twoich kuzynów, centaura i jednorożca?

Charles Reznikoff


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: czw, 01 sierpnia 2024 09:39:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18426
Skąd: Poznań
marcela pisze:
"Hydrozagadka"


To chyba również

marcela pisze:
takie z lekka surrealistyczne


a może nawet bardziej, c`nie? :)

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7814 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 511, 512, 513, 514, 515, 516, 517 ... 521  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group