Tytułem wstępu
Sporo napisałem wczoraj, ale nie zdążyłem skończyć, ponieważ rano musiałem wstać na uczelnię.

W między czasie pojawiły się wypowiedzi, które teraz częściowo powtarzam, ale nie będę edytować swojej wypowiedzi, bo raz, że mi się nie chce, a dwa, że im więcej głosów w jakiejś sprawie, tym większa siła rażenia.
Acha, zainspirowany wypowiedzią Dredziarza, który nazwał moje wypociny artykułem, pozwoliłem sobie podzielić mojego posta na sekcje.
Sprzęt
dredziarz pisze:
dając kasę na nowego maca to nie potrzebuję go rozbudowywać bo już jest miodzio. plan jest taki: kupujesz maca, dowalasz do niego max ramu no i śmigasz na nim do końca życia.
W porządku, ale to samo możesz zrobić z PC - kupić nowy, dowalić RAMu (nota bene RAM to nie wszystko - co Ci po nim, gdy będziesz mieć np. słaby procesor, albo nie będziesz mieć karty graficznej). W porządku - można całe życie jechać na przestarzałym sprzęcie. Możesz np. uruchomić sobie Amigę. Tylko po co? Pojawiają się nowsze, bardziej zaawansowane programy, potrzebujące lepszych parametrów komputera (i nie tylko więcej RAMu, który nie jest panaceum na wolną pracę systemu). Jeśli na MAC'i się nie pojawiają programy nowsze, wykorzystujące postęp techniczny, to nie warto w te komputery inwestować. A jeśli się pojawiają, to prędzej czy później i tak będziesz musiał kupić nowy komputer. No chyba, że Ci te stare programy wystarczają, ale jakoś jest to dla mnie nie do wyobrażenia w np. studiach graficznych, które przecież, jak podnoszą zwolennicy MAC'ów, prawie zawsze wyposażają się w te właśnie komputery.
dredziarz pisze:
Sprzęt jest uniwersalny i zawsze taki był.
Napisałem tylko, co z resztą jakoś tam wynikało ze zlinkowanego artykułu, że sprzęt używany w MAC'ach był opracowywany z myślą o usprawnieniu PC'etów. 'Kradnie' napisałem w cudzysłowiu, ponieważ nie jest to faktyczna kradzież, ale wynikało mi z artykułu, że Apple większość sprzętu bierze z komputerów PC, zamiast opracować samemu.
dredziarz pisze:
Co to znaczy jest "wolny"? Kiedy podłączę jakieś urządzenie USB
Jak już pisałem w cytowanym przez Ciebie poście, protokół ten wymaga przy starcie systemu skontaktowania się z każdym urządzeniem. Wydaje mi się, że spowalnia to start systemu. Może przy kilku urządzeniach nie ma to większego znaczenia, ale jak jest przy kilkudziesięciu? A przy 128? Ojej, przecież przez USB nie można aż tyle urządzeń podłączyć - czy jest to kolejne ograniczenie MAC'ów?

Poza tym, kontroler USB bezustannie pracuje, ponieważ musi sprawdzać, czy któreś urządzenie chce się 'skontaktować' z komputerem. W innych protokołach urządzenia mogą same zgłaszać potrzebę kontaktu, co też, może niewiele ale zawsze, podnosi szybkość komunikacji i być może zmniejsza zużycie energii.
Kolejną wadą USB jest odległość - kabel może mieć tylko 5m. Owszem, można zastosować rozdzielacze (choć nie wiem, czy to będzie poprawnie funkcjonować w przypadku małej liczby urządzeń), co pozwoli na oddalenie urządzenia na odległość 35 m. Ale trzeba by te rozdzielacze dokupić, a to chyba burzy mit MAC'ów, które zaraz po zakupie zaspokoją moje wszystkie potrzeby.

Do czego zmierzam. USB nie jest rozwiązaniem idealnym. Może i jest rozwiązaniem optymalnym, jeśli chodzi o tani protokół z łatwym odłączaniem i przyłączaniem urządzeń. Ale czy czynienie z rozwiązania, które nie jest idealne, a można by rzec, 'populistyczne'

, jakiejś przewagi nad PC jest w porządku? Na dobrą sprawę - w PC chyba też można podłączyć wszystko przez USB, dodatkwo mam do wyboru jeszcze inne protokoły (jeśli dobrze zrozumiałem, to pisał o tym Bogus). Czyli znów rozbijamy się o możliwości wyboru.
Jeśli zaś chodzi o samo USB, to protokół ten został opracowny przez 5 firm, w tym Microsoft. Apple'a wśród tych firm nie było...
pank pisze:
do peceta trzeba jeszcze dokupić monitor
Niekoniecznie. Tu też istnieje ważna różnica między MAC'anmi a PC. W tych pierwszych, za każdym razem, gdy zmieniasz komputer, musisz kupić monior, ponieważ jest on zintegrowany z resztą komputera. A jak wiadomo, koszt monitora jest dużym procentem w przypadku komputerów o 'przystępnej' cenie. Natomiast w PC monitor pozostaje na dłużej. Można spokojnie wymienić tylko komputer a monitor zostawić.
System operacyjnydredziarz pisze:
Jeśli chcesz mówić, że wybór DOS/MSWin95/95/Me/XP/itd
Nie nie. Nie tak napisałem. Jasno napisałem, że są dwie rodziny Windows'ów, i odpowiadające im dwie rodziny Mac OS'ów. Poza tym, różnica między DOS'em a rodziną Windows'a 95 jest znacząca! Chociażby to, że DOS jest systemem tekstowym, a nie graficznym.
Z resztą to wszystko nie ma aż takiego znaczenia. Nadal z Twojej wypowiedzi wynika jasno, że względną konkurencyjność wyboru systemu operacyjnego ma tylko MAC z Intel'em. Starsze MAC'i nie mają.
Jeżeli chodzi o intuicyjność obsługi, to jedyne poważniejsze problemy, które sobie przypominam, to miałem z Windows'em 3.1 (albo 3.11), ale to nie był właściwie system, a ja byłem dzieckiem na etapie usuwania przez przypadek plików systemowych DOS'a, więc chyba się nie liczy.

Poza tym, na żadnym Windows'ie (95, 98, 2000 oraz XP), na którym przyszło mi pracować, nie miałem problemu. (No dobra, miałem problemy administracyjne na XP, ale nie wykluczam, że na MAC OS X też bym je miał...)
K.T.W.S.G. - jeden ze stale popełnianych przez Ciebie w tej dyskusji błędów, to 'zapominanie', że komputery PC to nie tylko Windows!!! To także darmowe systemy, przez wielu uważane za lepsze od Windows'a!!! Linux'a masz ponad 100 różnych dystrybucji, z czego wiele jest darmowych. A są nawet takie, że za darmo możesz nie tylko ściągnąć z Sieci, ale całkowicie za darmo możesz dostać wytłoczoną płytę w ładnym kartoniku (jeśli Ci na tym zależy).

(Np. Ubuntu, ponoć jeden z lepszych Linux'ów dla początkujących.)
BezpieczeństwoK.T.W.S.G. pisze:
nie powiesz mi chyba, że nie słyszałeś o sytuacji w której komputery mające najnowsze wersje programów antywirusowych, oraz zainstalowane firewalle złapały w pierwszych dniach zarazy jakiegoś Sassera, Blastera, albo innego Beagle'a
Mam Windowsa 2000. Jestem zbyt leniwy, żeby go aktualizować. Za to aktualizuję dwa darmowe programiki - AntiVira i ZoneAlarma. Pierwszy na szczęście ma włączoną funkcję automatycznego, codziennego updatingu. Drugi updatuję tylko gdy się o to przypomni a ja mam na to czas. I jedyne wirusy, które się dostały na mój dysk, to wirusy, które przegrałem z płyty CD - w pełni świadomie, gdyż wiedziałem z czym mam do czynienia, i że to nie groźne, że mogę ręcznie 'odkazić' pliki, na których mi zależało.
Dużo zależy od ludzi - często zawiruszenie jest skutkiem rażącego błędu ludzkiego, a nie dziury w programie. (Jeżeli ludzie potrafią drutować bezpieczniki, żeby im ich nie wywalało, to mam uwierzyć, że np. nie wyłączają programów antywirusowych, żeby ich przestały drażniąco ostrzegać?)
Może i na MAC'i nie ma wirusów, ale to wynika najprawdopodobniej tylko i wyłącznie z faktu, że są one zbyt mało popularne i nikomu się po prostu nie opłaca ich pisać, gdyż ilość potencjalnych zarażonych jest zbyt mała.
Kilka lat temu czytałem, że na Linuxy nie ma prawie w ogóle wirusów. Wiem, że było to kilka lat temu, ale być może teraz nadal tak jest - nie wiem, nie śledziłem.
K.T.W.S.G. pisze:
Z kolei nie znam ani jednego przypadku Macintosha na którym działałby jakikolwiek wirus.
A ja nie znam całej masy rzeczy i nie oznacza to wcale, że one nie istnieją.
OprogramowanieNa PC jest cała masa darmowego oprogramowania. Często nawet jest to otwarte oprogramowanie - jeśli tylko się umie i ma się ochotę, można je modyfikować i rozprowadzać dalej (!). Czy na MAC'ach też są aż takie możliwości? Nie znam się na oprogramowaniu do każdej dziedziny, w której komputery są stosowane. Ale jestem na 99% pewien, że do wszystkich podstawowych zadań na PC są darmowe programy.
dredziarz pisze:
w którym często są dziury,które się wiesza itd.i które zazwyczaj jest słabe!
A jakiś konkretny przykład takiego oprogramowania?
Z Twojej wypowiedzi Kacprze wynika, że także w tej kwestii użytkownicy MAC'ów są niewoleni (tak jak ze sprzętem i po trosze z systemem operacyjnym). Skoro na dzień dobry mam zainstalowane lub dołączone na płytach mnóstwo 'badziewia', o które nikt się nie pytał czy je chcę i potrzebuję, to jak to inaczej nazwać? I jeszcze jeśli nie jest to akurat darmowe oprogramowanie, to pewnie jest wliczone w koszt ceny MAC'a.
Testypank pisze:
teścik porównawczy między PC Pentium cośtam chyba 1,4 GHz a Mkiem G4 400 MHz
Nie jestem znawcą MAC'ów, jeśli się mylę, to proszę o napomnienie. G4 miały 'stary' procesor - RISCowy. Pentium jest procesorem CISCowym, pseudo RISCowym czy co tam. Organizacja tych dwóch różnych rodzajów procesorów jest inna. Stąd porównanie tylko na zasadzie częstotliwości procesora, prowadzi do błędnych wniosków. Nie znam się na przeliczaniu częstotliwości między tymi procesorami, stąd nie mogę powiedzieć nic pewnego, ale nie można wykluczyć, że wspomniany G4 miał nawet lepszy procesor!
pank pisze:
stary makowy system może być porównywany tylko z win 98 lub starszym
Gwoli ścisłości, z nowszymi też - np. Windows ME. Natomiast nie z każdym starszym - NT wypada z tej gry, mimo iż niektóre jego edycje są starsze niż Windows 98.
Co się tyczy Kacprowego linka do artykułu o teście, to:
0.
Nie wiem do końca co i jak. Dla mnie ważne jest, że dziś czytałem artykuł z wiodącego niemieckiego pisma technicznego (numer z 3 kwietnia br.), w którym to artykule jasno było napisane, że zainstalowanie Windows'a na MAC'u JEST problemem. Natomiast tu mowią, że nie jest. No to już pierwsze jakieś nieścisłości.
1.
Nie wiem, czy testowane firmy są wiodącymi firmami w produkcji laptopów. Nie mówiąc już o tym, co zostało wspomniane, że PC i laptop, to nie do końca to samo.
2.
Nie wiem, czy poza procesorem, reszta parametrów technicznych też była taka sama.
EDIT:
Na stronie firmy, która robiła testy, znalazłem info, że karty graficzne (co chyba ważne w wypadku np. skryptów Photoshopa, którymi się zachwala prędkość MAC'ów) nie były takie same. Co do reszty parametrów - brak info.
3.
No OK. W testach PhotoShopa MAC przebił inne laptopy. Ale czy mam z tego rozumieć, że to jest jednye zastosowanie MAC'ów? Czy po prostu przy innych testach wypadły gorzej? Bo nie zabardzo wiem, czemu skupiać się tylko na tym jednym aspekcie użytkowania komputerów...
EDIT:
Na stronie firmy, która robiła testy, znalazłem info, że MAC'owski sprzęt pozostał w tyle podczas 'Windows Media test' (czymkolwiek to jest).
Tu tabelka z osiągnięciami laptopów. Nie ma w niej niestety wyników dla MAC'a...
4.
Wspominałem już, że jeśli mnie pamięć nie myli, to dwurdzeniowe procesory AMD są wydajniejsze niż Intel'owe. Stąd, argument na koniec, że MAC'i pod Windows'em nie rozwijają w pełni skrzydeł, sensownie można zakontrować, że PC pod Intel'em w pełni nie rozwijają swoich skrzydeł. A nawet będzie to o tyle sensowniejsze, że dotyczy faktycznie sprzętu, a nie oprogramowania.
Chybione argumentyK.T.W.S.G. pisze:
Windows zerżnął z Appla wszysko co mógł
No i właśnie - znów utożsamiasz PC z Windows'em.

Poza tym: i cóż? Dlatego MAC'i są lepsze technicznie (sprzętowo), bo Microsoft 'zerżnął' od Apple'a GUI? Poza tym: gdzieś czytałem, może tu nawet na forum w tym wątku, że i Apple najpierw 'zerżnął' ten pomysł od jakiejś innej firmy...
EDIT:
Pojawił się link, ale, proszę o wybaczenie, powyższe napisałem wczoraj jeszcze, a teraz jest późno i nie mam ochoty czytać po angielsku tak długiego tekstu... Inna sprawa, że jest on pisany przez ludzi związanych z Apple'em. Czy tak samo prezentuje się ta sprawa z punktu widzenia Xerox'a?
dredziarz pisze:
Tak więc system Windows powstał w wyniku łamania prawa!
I nawet, jeśli Microsoft popełnił wszelkie możliwe przestępstwa wypuszczając Windowsa (co wcale nie jest dla mnie takie pewne, ponieważ nie słyszałem o tym od nikogo innego poza zwolennikami MAC'ów), to jestem święcie przekonany, że sprawa trafiła do sądu i Microsoft poniósł za to odpowiednie karę i konsekwencje. Zatem o czym mowa?
Kacprze - Twoje porównanie do samochodów w żaden sposób nie jest poprawne. Ponieważ np. Syrena różni się od dajmy na to Volkswagena nie tylko wyglądem, ale także tym co jest w środku. Zupełnie inne rozwiązania techniczne! Natomiast w przypadku PC i MAC, masz te same rozwiązania techniczne. Stąd cóż to za porównanie??
K.T.W.S.G. pisze:
czy w 1984 roku jakaś firma komputerowa miała tak piękne foldery reklamowe jak ten
Poczułem się powalony siłą Twego argumentu...

Mamy rok 2006, a Ty próbujesz mnie przekonać, że MAC'i są lepsze niż PC, ponieważ 22 lata temu miały ładniejsze reklamy. Nie mówiąc już o tym, że 'piękno' zaprezentowanego folderu jest względne. Mi na przykład się nie podoba i nie przemawia on do mnie nijak.

Jeżeli zaś chodzi o link do iPod'a Microsoft'u, to jak
wyczytałem, filmik ten jest zrobiony przez pracowników Microsoft'u...

Inna sprawa, że niby o czym ma to świadczyć? Że pudełko nie odpowiada, tzn. że PC i Windows są gorsze? A poza tym, kwestia gustu - na tym niby Microsoft'owym też od razu widać, o jaki produkt chodzi, a przy okazji można bez otwierania dowiedzieć się czegoś więcej. Natomiast w wypadku opakowań Apple'a dopiero po otwarciu dowiadujesz się, że być może to nie był najlepszy wybór.
UżytkownicyK.T.W.S.G. pisze:
Nie udało mi się jeszcze pracować na pececie, który się nie wieszał i nie wariował
A może przyczyny należy szukać nie w komputerze i systemie operacyjnym...

To samo się tyczy pank'owego krewniaka. Wiadomo jak jest z dziećmi. Instalują co popadnie a usuwają nie zawsze w sposób poprawny, na zasadzie, że skoro usuną pliki z dysku, to wszystko będzie w porządku.
Przesiadka z PC na MACpank pisze:
mój kolega muzyk właśnie kupuje G5 a dotąd pracował tylko na pecetach
Tu też jest jeden ważny aspekt. Z dzisiejszej mojej rozmowy z kolegą DJ'em (nie Makonen'em) wiem, że niekórzy ludzie, zajmujący się właśnie muzyką z komputera na żywo, przerzucają się na MAC'i tylko i wyłącznie z tego względu, że są one bardziej zintegrowane, dzięki czemu mają mniej sprzętu do noszenia. Ale za takie upakowanie sprzętu trzeba płacić, jak sądzę, co mimo wszystko owocuje wyższą ceną MAC'ów.
pank pisze:
nie wynika to raczej ze snobizmu
U kogo u tego. Jeden z moich znajomych wprost powiedział, że chciałby mieć MAC'a właśnie ze względu na swój snobizm. I myślę, że nie jest on jedyną osobą, która tak uzasadnia swój wybór. Choć może jedyną, która robi to otwarcie.

Dziś zasłyszałem, że Disney do produkcji kreskówek używa komputerów PC.
MAC PC'etowyMówi się, że sercem czy mózgiem komputera jest jego procesor. W nowym MAC'u jest procesor PC'etowy.
Jądro systemu na nowe MAC'i jest UNIX'owe, czyli też PC'etowe.
Aż się prosi:
K.T.W.S.G. pisze:
co robi Intel w Maku? O wiele więcej niż kiedykolwiek robił w jakimkolwiek pececie
Te pochodzące podobno od Steva Jobbsa (?) słowa, jeden z internautów skwitował następująco:
Cytat:
(...) Or maybe you're just waiting for a macworld not far into the future when good ole steve will say "what does windows do inside a mac? a lot more than macos ever did".
PodsumowanieNie ukrywam, że zyskałem na tej dyskusji - dużo się dowiedziałem o MAC'ach. Ale w tej chwili porównanie między tymi komputerami wydaje mi się podobne do następującej sytuacji:
Chcę zbudować dom, więc zamawiam firmę, która wszystko załatwia za mnie - prawne ustalenia, projekty, budowa, wykonanie wnętrz, zaprojektowanie umeblowania itp. Nie mam wpływu na to co i jak zrobią i nie mogę nic sam zrobić. To MAC.

Natomiast PC daje mi możliwość tę samą co MAC (komputery firmowe, tyle, że większy wybór, a nie tylke jedna firma), dodatkowo dając możliwość, że do każdej z tych czynności zamówię oddzielną firmę, której usługi mi akurat pasują. Poza tym - mogę w razie czego coś zrobić sam.
ZakończenieK.T.W.S.G. pisze:
Dwuosobowy desant Mac-SAS narobił trochę zamieszania i zasiał niepokój
Zamieszanie może i tak, choć wątpię, by należało to sobie poczytywać za zasługę. Ale kto się zaniepokoił? Ja nie zauważyłem nikogo takiego...
Dla tych, któzy nie czytali którejś z moich wcześniejszych wypowiedzi i dla tych, którzy mogli zapomnieć, bądź zasugerować się moją wypowiedzią przypominam, że nie twierdzę, że któreś komputery są lepsze a któreś gorsze. Ale jeśli są ludzie, którzy uważają, że komputer, którego używam to złom i syf, a prawdziwa moc kryje się gdzie indziej, to jestem żywo zainteresowany jakimiś konkretami.
Część prezentowanych argumentów to fakty, część opieram na pamięci, która jest zawodna, ale staram się zawsze w takich wypadkach zaznaczyć, że to z pamięci, część natomiast opieram o wypowiedzi zwolenników MAC'ów i linkowane przez nich atykuły.
Znów jest późna noc, więc jeśli o czymś zapomniałem, to najwyżej uzupełnię innym razem.
