Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 11:53:47

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 146 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 10  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2006 08:07:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4960
Skąd: Biadacz
dredziarz pisze:
w którym często są dziury,które się wiesza itd.i które zazwyczaj jest słabe!trzeba to przyznać

bez przesady - czasami trzeba długo szukać, ale zawsze znajdzie się coś dobrego...
K.T.W.S.G. pisze:
A próbowałeś kiedyś Mac-OS?

nie próbowałem, ale po co mi jeszcze bardziej intuicyjny system niż Winda...
K.T.W.S.G. pisze:
Nie udało mi się jeszcze pracować na pececie, który się nie wieszał i nie wariował - minimum raz na kilka dni.

sęk w tym, że są osoby, którym się udaje i nie jest to problem... ja sam piszę teraz z kompa z pracy, na którym pracuję już 3 lata i on się nigdy nie zawiesił (a to zwykły składak)
K.T.W.S.G. pisze:
co zostało napisane pod kątem Maka nie ma dziur i chodzi poprawnie.

jeżeli nawet tak jest, to być może to wynika ze skali obu zjawisk - na pewno nie ma skali, żeby porównanać ilość softu powstającego na pecety i na maki...
dredziarz pisze:
Tak więc system Windows powstał w wyniku łamania prawa!

jeżeli by tak się stało, to na 100% Mak by to wykorzystałw tych pięknych spotach i akmpaniach reklamowych... Wygrałby z Bilem jakiś proces o kosmiczne pieniądze i puścił go z torbami... a jeszcze o tym nie słyszałem, więc raczej takie emocjonalne argumenty bym sobie darował...
dredziarz pisze:
Co to znaczy jest "wolny"? Kiedy podłączę jakieś urządzenie USB do Maka to jest natychmiastowo wykrywane przez system i od razu mogę z niego korzystać.
Szybkość kopiowania jest małą? Do tego można przecież użyć FireWire, które od dawno jest standardowym wyposażeniem każdego Maka.

dokładnie to samo można o pecetach napisać...

K.T.W.S.G. pisze:
Dyskusja jest w sumie absurdalna - naprawdę korzystałem równie długo z Macintoshy i z pecetów i wiem co mówię

no to rzeczywiście mocny argument ;)
ale o dziwo z połową się zgadzam - dyskusja jest absurdalna - dowodzenie wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą...

potwornie irytuje mnie argument o tym, że na Maki nie ma wirusów... na pecety też nie ma - wystarczy zainstalować darmowego firewalla i antyvira i nie ma - nul.

dla porządku napiszę, że nie jestem entuzjastą pecetów - moje domowe egzemplarze były i są koszmarne - często trafiałem na części składowe, które się gryzą, uszkodzone w taki sposób, że nie dało się ich nawet zareklamować... kompy mi się wieszały i wieszają... a windę muszę dość często przeinstalowywać... spodziewałem się jednak ciekawszych argumentów ze strony entuzjastów Maków, niż to, że się fajnie na nich pracuje...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2006 08:13:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3983
Skąd: Warszawa
KoT pisze:
na pewno nie ma skali, żeby porównanać ilość softu powstającego na pecety i na maki...

Eee, no bez przesady... A logarytymiczna? :-)

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2006 09:01:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
Taka anegdotka mi sie przypomniala. Pewien uzytkownik Maca zadzwonil do serwisu z problemem technicznym polegajacym na tym, ze jego Makus nie chce sie prawidlowo uruchomic. Poniewaz wszelkie proby rozwiazania problemu na drodze software-u nie skutkowaly, ustalono, ze zostanie przyslany serwisant, ktory zabierze komputer do naprawy. Serwisant sie pojawil... i oporcz maca zabral takze umywalke, bidet, czajnik bezprzewodowy, lampke nocna i w ogole wszystko co bylo oble i mialo ciekawy dizajn... a wszystko to po to, aby uniknac mozliwosc ewentualnej pomylki i wykluczyc prawdopodobienstwo pominiecia zasadniczej jednostki obliczeniowej ;) :D

Zdrowka zycze

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2006 10:16:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4960
Skąd: Biadacz
K.T.W.S.G. pisze:
słyszałeś o sytuacji w której komputery mające najnowsze wersje programów antywirusowych

słyszałem różne cuda, ale mnie żadne groźne zawirusowanie jeszcze nie spotkało... korzystam długo z moich pecetów i wiem co mówię ;)
K.T.W.S.G. pisze:
Po pierwsze - to dla mnie to, że się "fajnie" (i bezpiecznie i stabilnie) na nich pracuje jest argumentem decydującym. A co ma nim być???

tylko, że nie ma co imputować użytkownikom pecetów, że im jest niefajnie...
K.T.W.S.G. pisze:
Mac z *wymuszoną* instalacją nie-natywnego (obrzydliwie to brzmi) Win-XP działa szybciej w Photoshopie niż najszybsze pecety... Przykład jest stronę wcześniej. Jakieś komentarze?

w zasadzie nie ma się do czego odnosić... z faktami się nie dyskutuje... jedyne co mi przychodzi do głowy to po pierwsze - laptopy to jednak inne kompy niż stacjonarne, po drugie to wynika z tego testu tyle, ze jak kupisz laptopa odpowiedniej firmy (czyli dobrze poskładanego) to będzie wszystko okej...

(ja naprawdę włączyłem się do tej dyskusji z czystej ciekawości...)

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2006 10:34:29 

Rejestracja:
śr, 05 kwietnia 2006 09:03:06
Posty: 3
Skąd: wawa
Piła pisze:
I podstępnie zadecydowałem, że tu gdzie teraz pracuje będą wyłącznie Pecety.


Piła, czy to czasami nie Dziełak żałuje kaski na maki? Mam Ci przypomnieć pewien teścik porównawczy między PC Pentium cośtam chyba 1,4 GHz a Mkiem G4 400 MHz? Mak zdaje się w fotoszopie zrobił szybciej to samo co teoretycznie szybszy pecet.

Pozwolę sobie wtrącić do dyskusji swoje 0,03 pln.
To nie prawda że maki są droższe od pecetów, napewno są droższe od składaków ale pecetowe firmowe stacje robocze kosztują podobnie. Za to dostaje się sprzęt który przez kompatybilność podzespołów jest bardzo stabilny. Przy markowych pecetowych komputerach jest oczywiście tak samo. Jeżeli ktoś posiada odpowiednią wiedzę może sobie oczywiście złożyć peceta nie ustępującego markowym ale nie wszyscy muszą umieć to robić. Sam mam i maka i peceta (złożyłem sam, działa stabilnie) więc z własnego doświadczenia wiem na czym polega różnica, i nie jest prawdą to co mówi piła, że jej nie widać. Rozmawiamy oczywiście o sprzęcie aktualnie dostępnym, bo dywagacje w stylu "g3 się wieszał a mój aktualny pecet na win XP nie" są bez sensu z tego prostego powodu że stary makowy system może być porównywany tylko z win 98 lub starszym, nie z win XP. Jestem przekon any że mac os np. 8 lub 9 był stabilniejszym systemem od win 98 czy millenium. Jeżeli chodzi o porównanie win XP z OSX to jeżeli chodzi o stabilność myślę że wypadają podobnoie (zakładając że pecet jest na dobrych, kompatybilnych podzespołach) z tą tylko różnicą że żeby XP stabilnym pozostał trzeba dbać o porządek w rejestrze, nie instalować za dużo śmieci, mieć porządnego firewalla i antyvira (XP na moim pececie działa stabilnie od roku, natomiast na pececie siostrzeńca, który instaluje wszystko co tylko wpadnie mu w łapki reinstalacja raz na kilka miesięcy niestety jest standardem) i tu moim zdaniem wygrywa OSX który dzielnie znosi instalowanie śmieci, nie ma problemów z rejestrem, a odinstalowanie programu polega na wrzuceniu go do kosza. Jak dla mnie cała różnica między pecetami i makami to właśnie system, sprzętowo są rzeczywiście bardzo podobne. Pomijając jego idiotoodporność ergonomia pracy IMO jest o niebo lepsza niż pod xpekami, tutaj niestety nic nie da się opowiedzieć, trzeba samemu się pobawić żeby się przekonać. Celowo nie wspominam o żadnych linuksach, przeciętny użytkownik i tak nie będzie z nich korzystał.
Pozwolę sobie zrobić małe porównanie cen pecetów i maków, do porównania wybrałem komputery HP, składaki na dobrych, markowych częściach będą kosztowały podobnie. I tak:

komputer do domu (maile, internet, oglądanie filmów, słuchanie muzyki itp.):
mac: Mac mini od 1600 do 3500 zł
pecet: HP od 1600 do 2700 zł
przewagą mini są jego rozmiary, do zastosowań domowych wydajność jest wystarczająca, komputer dostajemy razem z pilotem.

komputer dla gracza: tu tylko pecety, na maka coprawda gry są dostępne ale jest ich dużo mniej, granie to jedyny powód dla którego trzymam w domu peceta.

Komputer dla grafika:
mac: imac od 4600 do 6000 komputer jest już z monitorem lcd, kamerą i pilotem
pc: od 2100 do 5100
to porównanie cen komputerów o średniej wydajności, do peceta trzeba jeszcze dokupić monitor.
Dla grafików potrzebujących większej mocy:
mac: power mac g5 od 6800 do 11300,
pc: od 4500 do 22800.

Jak widać nie koniecznie mak musi być droższym sprzętem od peceta.
O innych zastosowaniach nie pisałem bo się na tym nie znam, mój kolega muzyk właśnie kupuje G5 a dotąd pracował tylko na pecetach, w większości dużych studiów nagrań i agencjach reklamowych stoją maki i nie wynika to raczej ze snobizmu a potrzeby posiadania dobrego, stabilnego i wydajnego sprzętu.
Dla podsumowania: moim zdaniem sprzętowo między makiem i pecetem nie ma większych różnic, mak wygrywa tylko systemem, prostym, przyjaznym i stabilnym, ale obie platformy to tylko narzędzia i wybór którą z nich wybrać zależy tylko od preferencji użytkownika.


Ostatnio zmieniony śr, 05 kwietnia 2006 10:56:11 przez pank, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 05 kwietnia 2006 11:16:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4960
Skąd: Biadacz
no właśnie wyczerpująco, na temat i bez reklam ;)

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 01:38:44 
Tytułem wstępu


Sporo napisałem wczoraj, ale nie zdążyłem skończyć, ponieważ rano musiałem wstać na uczelnię. :) W między czasie pojawiły się wypowiedzi, które teraz częściowo powtarzam, ale nie będę edytować swojej wypowiedzi, bo raz, że mi się nie chce, a dwa, że im więcej głosów w jakiejś sprawie, tym większa siła rażenia. ;)
Acha, zainspirowany wypowiedzią Dredziarza, który nazwał moje wypociny artykułem, pozwoliłem sobie podzielić mojego posta na sekcje. :P




Sprzęt


dredziarz pisze:
dając kasę na nowego maca to nie potrzebuję go rozbudowywać bo już jest miodzio. plan jest taki: kupujesz maca, dowalasz do niego max ramu no i śmigasz na nim do końca życia.


W porządku, ale to samo możesz zrobić z PC - kupić nowy, dowalić RAMu (nota bene RAM to nie wszystko - co Ci po nim, gdy będziesz mieć np. słaby procesor, albo nie będziesz mieć karty graficznej). W porządku - można całe życie jechać na przestarzałym sprzęcie. Możesz np. uruchomić sobie Amigę. Tylko po co? Pojawiają się nowsze, bardziej zaawansowane programy, potrzebujące lepszych parametrów komputera (i nie tylko więcej RAMu, który nie jest panaceum na wolną pracę systemu). Jeśli na MAC'i się nie pojawiają programy nowsze, wykorzystujące postęp techniczny, to nie warto w te komputery inwestować. A jeśli się pojawiają, to prędzej czy później i tak będziesz musiał kupić nowy komputer. No chyba, że Ci te stare programy wystarczają, ale jakoś jest to dla mnie nie do wyobrażenia w np. studiach graficznych, które przecież, jak podnoszą zwolennicy MAC'ów, prawie zawsze wyposażają się w te właśnie komputery.


dredziarz pisze:
Sprzęt jest uniwersalny i zawsze taki był.


Napisałem tylko, co z resztą jakoś tam wynikało ze zlinkowanego artykułu, że sprzęt używany w MAC'ach był opracowywany z myślą o usprawnieniu PC'etów. 'Kradnie' napisałem w cudzysłowiu, ponieważ nie jest to faktyczna kradzież, ale wynikało mi z artykułu, że Apple większość sprzętu bierze z komputerów PC, zamiast opracować samemu.


dredziarz pisze:
Co to znaczy jest "wolny"? Kiedy podłączę jakieś urządzenie USB


Jak już pisałem w cytowanym przez Ciebie poście, protokół ten wymaga przy starcie systemu skontaktowania się z każdym urządzeniem. Wydaje mi się, że spowalnia to start systemu. Może przy kilku urządzeniach nie ma to większego znaczenia, ale jak jest przy kilkudziesięciu? A przy 128? Ojej, przecież przez USB nie można aż tyle urządzeń podłączyć - czy jest to kolejne ograniczenie MAC'ów? ;)
Poza tym, kontroler USB bezustannie pracuje, ponieważ musi sprawdzać, czy któreś urządzenie chce się 'skontaktować' z komputerem. W innych protokołach urządzenia mogą same zgłaszać potrzebę kontaktu, co też, może niewiele ale zawsze, podnosi szybkość komunikacji i być może zmniejsza zużycie energii.
Kolejną wadą USB jest odległość - kabel może mieć tylko 5m. Owszem, można zastosować rozdzielacze (choć nie wiem, czy to będzie poprawnie funkcjonować w przypadku małej liczby urządzeń), co pozwoli na oddalenie urządzenia na odległość 35 m. Ale trzeba by te rozdzielacze dokupić, a to chyba burzy mit MAC'ów, które zaraz po zakupie zaspokoją moje wszystkie potrzeby. ;)
Do czego zmierzam. USB nie jest rozwiązaniem idealnym. Może i jest rozwiązaniem optymalnym, jeśli chodzi o tani protokół z łatwym odłączaniem i przyłączaniem urządzeń. Ale czy czynienie z rozwiązania, które nie jest idealne, a można by rzec, 'populistyczne' ;), jakiejś przewagi nad PC jest w porządku? Na dobrą sprawę - w PC chyba też można podłączyć wszystko przez USB, dodatkwo mam do wyboru jeszcze inne protokoły (jeśli dobrze zrozumiałem, to pisał o tym Bogus). Czyli znów rozbijamy się o możliwości wyboru.


Jeśli zaś chodzi o samo USB, to protokół ten został opracowny przez 5 firm, w tym Microsoft. Apple'a wśród tych firm nie było...


pank pisze:
do peceta trzeba jeszcze dokupić monitor


Niekoniecznie. Tu też istnieje ważna różnica między MAC'anmi a PC. W tych pierwszych, za każdym razem, gdy zmieniasz komputer, musisz kupić monior, ponieważ jest on zintegrowany z resztą komputera. A jak wiadomo, koszt monitora jest dużym procentem w przypadku komputerów o 'przystępnej' cenie. Natomiast w PC monitor pozostaje na dłużej. Można spokojnie wymienić tylko komputer a monitor zostawić.




System operacyjny


dredziarz pisze:
Jeśli chcesz mówić, że wybór DOS/MSWin95/95/Me/XP/itd


Nie nie. Nie tak napisałem. Jasno napisałem, że są dwie rodziny Windows'ów, i odpowiadające im dwie rodziny Mac OS'ów. Poza tym, różnica między DOS'em a rodziną Windows'a 95 jest znacząca! Chociażby to, że DOS jest systemem tekstowym, a nie graficznym.
Z resztą to wszystko nie ma aż takiego znaczenia. Nadal z Twojej wypowiedzi wynika jasno, że względną konkurencyjność wyboru systemu operacyjnego ma tylko MAC z Intel'em. Starsze MAC'i nie mają.


Jeżeli chodzi o intuicyjność obsługi, to jedyne poważniejsze problemy, które sobie przypominam, to miałem z Windows'em 3.1 (albo 3.11), ale to nie był właściwie system, a ja byłem dzieckiem na etapie usuwania przez przypadek plików systemowych DOS'a, więc chyba się nie liczy. :P Poza tym, na żadnym Windows'ie (95, 98, 2000 oraz XP), na którym przyszło mi pracować, nie miałem problemu. (No dobra, miałem problemy administracyjne na XP, ale nie wykluczam, że na MAC OS X też bym je miał...)


K.T.W.S.G. - jeden ze stale popełnianych przez Ciebie w tej dyskusji błędów, to 'zapominanie', że komputery PC to nie tylko Windows!!! To także darmowe systemy, przez wielu uważane za lepsze od Windows'a!!! Linux'a masz ponad 100 różnych dystrybucji, z czego wiele jest darmowych. A są nawet takie, że za darmo możesz nie tylko ściągnąć z Sieci, ale całkowicie za darmo możesz dostać wytłoczoną płytę w ładnym kartoniku (jeśli Ci na tym zależy). ;) (Np. Ubuntu, ponoć jeden z lepszych Linux'ów dla początkujących.)




Bezpieczeństwo


K.T.W.S.G. pisze:
nie powiesz mi chyba, że nie słyszałeś o sytuacji w której komputery mające najnowsze wersje programów antywirusowych, oraz zainstalowane firewalle złapały w pierwszych dniach zarazy jakiegoś Sassera, Blastera, albo innego Beagle'a


Mam Windowsa 2000. Jestem zbyt leniwy, żeby go aktualizować. Za to aktualizuję dwa darmowe programiki - AntiVira i ZoneAlarma. Pierwszy na szczęście ma włączoną funkcję automatycznego, codziennego updatingu. Drugi updatuję tylko gdy się o to przypomni a ja mam na to czas. I jedyne wirusy, które się dostały na mój dysk, to wirusy, które przegrałem z płyty CD - w pełni świadomie, gdyż wiedziałem z czym mam do czynienia, i że to nie groźne, że mogę ręcznie 'odkazić' pliki, na których mi zależało.
Dużo zależy od ludzi - często zawiruszenie jest skutkiem rażącego błędu ludzkiego, a nie dziury w programie. (Jeżeli ludzie potrafią drutować bezpieczniki, żeby im ich nie wywalało, to mam uwierzyć, że np. nie wyłączają programów antywirusowych, żeby ich przestały drażniąco ostrzegać?)
Może i na MAC'i nie ma wirusów, ale to wynika najprawdopodobniej tylko i wyłącznie z faktu, że są one zbyt mało popularne i nikomu się po prostu nie opłaca ich pisać, gdyż ilość potencjalnych zarażonych jest zbyt mała.
Kilka lat temu czytałem, że na Linuxy nie ma prawie w ogóle wirusów. Wiem, że było to kilka lat temu, ale być może teraz nadal tak jest - nie wiem, nie śledziłem.


K.T.W.S.G. pisze:
Z kolei nie znam ani jednego przypadku Macintosha na którym działałby jakikolwiek wirus.


A ja nie znam całej masy rzeczy i nie oznacza to wcale, że one nie istnieją. ;)




Oprogramowanie


Na PC jest cała masa darmowego oprogramowania. Często nawet jest to otwarte oprogramowanie - jeśli tylko się umie i ma się ochotę, można je modyfikować i rozprowadzać dalej (!). Czy na MAC'ach też są aż takie możliwości? Nie znam się na oprogramowaniu do każdej dziedziny, w której komputery są stosowane. Ale jestem na 99% pewien, że do wszystkich podstawowych zadań na PC są darmowe programy.


dredziarz pisze:
w którym często są dziury,które się wiesza itd.i które zazwyczaj jest słabe!


A jakiś konkretny przykład takiego oprogramowania?


Z Twojej wypowiedzi Kacprze wynika, że także w tej kwestii użytkownicy MAC'ów są niewoleni (tak jak ze sprzętem i po trosze z systemem operacyjnym). Skoro na dzień dobry mam zainstalowane lub dołączone na płytach mnóstwo 'badziewia', o które nikt się nie pytał czy je chcę i potrzebuję, to jak to inaczej nazwać? I jeszcze jeśli nie jest to akurat darmowe oprogramowanie, to pewnie jest wliczone w koszt ceny MAC'a. ;)




Testy


pank pisze:
teścik porównawczy między PC Pentium cośtam chyba 1,4 GHz a Mkiem G4 400 MHz


Nie jestem znawcą MAC'ów, jeśli się mylę, to proszę o napomnienie. G4 miały 'stary' procesor - RISCowy. Pentium jest procesorem CISCowym, pseudo RISCowym czy co tam. Organizacja tych dwóch różnych rodzajów procesorów jest inna. Stąd porównanie tylko na zasadzie częstotliwości procesora, prowadzi do błędnych wniosków. Nie znam się na przeliczaniu częstotliwości między tymi procesorami, stąd nie mogę powiedzieć nic pewnego, ale nie można wykluczyć, że wspomniany G4 miał nawet lepszy procesor!


pank pisze:
stary makowy system może być porównywany tylko z win 98 lub starszym


Gwoli ścisłości, z nowszymi też - np. Windows ME. Natomiast nie z każdym starszym - NT wypada z tej gry, mimo iż niektóre jego edycje są starsze niż Windows 98.


Co się tyczy Kacprowego linka do artykułu o teście, to:

0.
Nie wiem do końca co i jak. Dla mnie ważne jest, że dziś czytałem artykuł z wiodącego niemieckiego pisma technicznego (numer z 3 kwietnia br.), w którym to artykule jasno było napisane, że zainstalowanie Windows'a na MAC'u JEST problemem. Natomiast tu mowią, że nie jest. No to już pierwsze jakieś nieścisłości.

1.
Nie wiem, czy testowane firmy są wiodącymi firmami w produkcji laptopów. Nie mówiąc już o tym, co zostało wspomniane, że PC i laptop, to nie do końca to samo.

2.
Nie wiem, czy poza procesorem, reszta parametrów technicznych też była taka sama.

EDIT:
Na stronie firmy, która robiła testy, znalazłem info, że karty graficzne (co chyba ważne w wypadku np. skryptów Photoshopa, którymi się zachwala prędkość MAC'ów) nie były takie same. Co do reszty parametrów - brak info.

3.
No OK. W testach PhotoShopa MAC przebił inne laptopy. Ale czy mam z tego rozumieć, że to jest jednye zastosowanie MAC'ów? Czy po prostu przy innych testach wypadły gorzej? Bo nie zabardzo wiem, czemu skupiać się tylko na tym jednym aspekcie użytkowania komputerów...

EDIT:
Na stronie firmy, która robiła testy, znalazłem info, że MAC'owski sprzęt pozostał w tyle podczas 'Windows Media test' (czymkolwiek to jest). Tu tabelka z osiągnięciami laptopów. Nie ma w niej niestety wyników dla MAC'a...

4.
Wspominałem już, że jeśli mnie pamięć nie myli, to dwurdzeniowe procesory AMD są wydajniejsze niż Intel'owe. Stąd, argument na koniec, że MAC'i pod Windows'em nie rozwijają w pełni skrzydeł, sensownie można zakontrować, że PC pod Intel'em w pełni nie rozwijają swoich skrzydeł. A nawet będzie to o tyle sensowniejsze, że dotyczy faktycznie sprzętu, a nie oprogramowania.




Chybione argumenty


K.T.W.S.G. pisze:
Windows zerżnął z Appla wszysko co mógł


No i właśnie - znów utożsamiasz PC z Windows'em. :| Poza tym: i cóż? Dlatego MAC'i są lepsze technicznie (sprzętowo), bo Microsoft 'zerżnął' od Apple'a GUI? Poza tym: gdzieś czytałem, może tu nawet na forum w tym wątku, że i Apple najpierw 'zerżnął' ten pomysł od jakiejś innej firmy...

EDIT:
Pojawił się link, ale, proszę o wybaczenie, powyższe napisałem wczoraj jeszcze, a teraz jest późno i nie mam ochoty czytać po angielsku tak długiego tekstu... Inna sprawa, że jest on pisany przez ludzi związanych z Apple'em. Czy tak samo prezentuje się ta sprawa z punktu widzenia Xerox'a?


dredziarz pisze:
Tak więc system Windows powstał w wyniku łamania prawa!


I nawet, jeśli Microsoft popełnił wszelkie możliwe przestępstwa wypuszczając Windowsa (co wcale nie jest dla mnie takie pewne, ponieważ nie słyszałem o tym od nikogo innego poza zwolennikami MAC'ów), to jestem święcie przekonany, że sprawa trafiła do sądu i Microsoft poniósł za to odpowiednie karę i konsekwencje. Zatem o czym mowa?


Kacprze - Twoje porównanie do samochodów w żaden sposób nie jest poprawne. Ponieważ np. Syrena różni się od dajmy na to Volkswagena nie tylko wyglądem, ale także tym co jest w środku. Zupełnie inne rozwiązania techniczne! Natomiast w przypadku PC i MAC, masz te same rozwiązania techniczne. Stąd cóż to za porównanie??


K.T.W.S.G. pisze:
czy w 1984 roku jakaś firma komputerowa miała tak piękne foldery reklamowe jak ten


Poczułem się powalony siłą Twego argumentu... :|
Mamy rok 2006, a Ty próbujesz mnie przekonać, że MAC'i są lepsze niż PC, ponieważ 22 lata temu miały ładniejsze reklamy. Nie mówiąc już o tym, że 'piękno' zaprezentowanego folderu jest względne. Mi na przykład się nie podoba i nie przemawia on do mnie nijak. :(


Jeżeli zaś chodzi o link do iPod'a Microsoft'u, to jak wyczytałem, filmik ten jest zrobiony przez pracowników Microsoft'u... ;)
Inna sprawa, że niby o czym ma to świadczyć? Że pudełko nie odpowiada, tzn. że PC i Windows są gorsze? A poza tym, kwestia gustu - na tym niby Microsoft'owym też od razu widać, o jaki produkt chodzi, a przy okazji można bez otwierania dowiedzieć się czegoś więcej. Natomiast w wypadku opakowań Apple'a dopiero po otwarciu dowiadujesz się, że być może to nie był najlepszy wybór. ;)




Użytkownicy


K.T.W.S.G. pisze:
Nie udało mi się jeszcze pracować na pececie, który się nie wieszał i nie wariował


A może przyczyny należy szukać nie w komputerze i systemie operacyjnym... :P


To samo się tyczy pank'owego krewniaka. Wiadomo jak jest z dziećmi. Instalują co popadnie a usuwają nie zawsze w sposób poprawny, na zasadzie, że skoro usuną pliki z dysku, to wszystko będzie w porządku. ;)




Przesiadka z PC na MAC


pank pisze:
mój kolega muzyk właśnie kupuje G5 a dotąd pracował tylko na pecetach


Tu też jest jeden ważny aspekt. Z dzisiejszej mojej rozmowy z kolegą DJ'em (nie Makonen'em) wiem, że niekórzy ludzie, zajmujący się właśnie muzyką z komputera na żywo, przerzucają się na MAC'i tylko i wyłącznie z tego względu, że są one bardziej zintegrowane, dzięki czemu mają mniej sprzętu do noszenia. Ale za takie upakowanie sprzętu trzeba płacić, jak sądzę, co mimo wszystko owocuje wyższą ceną MAC'ów.


pank pisze:
nie wynika to raczej ze snobizmu


U kogo u tego. Jeden z moich znajomych wprost powiedział, że chciałby mieć MAC'a właśnie ze względu na swój snobizm. I myślę, że nie jest on jedyną osobą, która tak uzasadnia swój wybór. Choć może jedyną, która robi to otwarcie. :P


Dziś zasłyszałem, że Disney do produkcji kreskówek używa komputerów PC. :)




MAC PC'etowy


Mówi się, że sercem czy mózgiem komputera jest jego procesor. W nowym MAC'u jest procesor PC'etowy.
Jądro systemu na nowe MAC'i jest UNIX'owe, czyli też PC'etowe.

Aż się prosi:

K.T.W.S.G. pisze:
co robi Intel w Maku? O wiele więcej niż kiedykolwiek robił w jakimkolwiek pececie


Te pochodzące podobno od Steva Jobbsa (?) słowa, jeden z internautów skwitował następująco:

Cytat:
(...) Or maybe you're just waiting for a macworld not far into the future when good ole steve will say "what does windows do inside a mac? a lot more than macos ever did".





Podsumowanie


Nie ukrywam, że zyskałem na tej dyskusji - dużo się dowiedziałem o MAC'ach. Ale w tej chwili porównanie między tymi komputerami wydaje mi się podobne do następującej sytuacji:

Chcę zbudować dom, więc zamawiam firmę, która wszystko załatwia za mnie - prawne ustalenia, projekty, budowa, wykonanie wnętrz, zaprojektowanie umeblowania itp. Nie mam wpływu na to co i jak zrobią i nie mogę nic sam zrobić. To MAC. ;)

Natomiast PC daje mi możliwość tę samą co MAC (komputery firmowe, tyle, że większy wybór, a nie tylke jedna firma), dodatkowo dając możliwość, że do każdej z tych czynności zamówię oddzielną firmę, której usługi mi akurat pasują. Poza tym - mogę w razie czego coś zrobić sam.

:D




Zakończenie


K.T.W.S.G. pisze:
Dwuosobowy desant Mac-SAS narobił trochę zamieszania i zasiał niepokój


:|
Zamieszanie może i tak, choć wątpię, by należało to sobie poczytywać za zasługę. Ale kto się zaniepokoił? Ja nie zauważyłem nikogo takiego...


Dla tych, któzy nie czytali którejś z moich wcześniejszych wypowiedzi i dla tych, którzy mogli zapomnieć, bądź zasugerować się moją wypowiedzią przypominam, że nie twierdzę, że któreś komputery są lepsze a któreś gorsze. Ale jeśli są ludzie, którzy uważają, że komputer, którego używam to złom i syf, a prawdziwa moc kryje się gdzie indziej, to jestem żywo zainteresowany jakimiś konkretami. :)
Część prezentowanych argumentów to fakty, część opieram na pamięci, która jest zawodna, ale staram się zawsze w takich wypadkach zaznaczyć, że to z pamięci, część natomiast opieram o wypowiedzi zwolenników MAC'ów i linkowane przez nich atykuły.


Znów jest późna noc, więc jeśli o czymś zapomniałem, to najwyżej uzupełnię innym razem. :D


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 01:46:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 20:53:47
Posty: 4080
Skąd: Chełm (k. Mistycznego Miasta Lublina) - Warszawa (Stacja Ursynów)
Wow!
Witaj pank, stary druhu:)

Co do żałowania kaski (skoro już tak prywatnie-roboczo wyjeżdżamy) - to przypuszczenia są ze wszechmiar niesłuszne... najprawdopodobniej. Był wybór - PC lub Mac, wybrałem PC i tyle - skoro dano mi możliwość wyboru :) i wcale nie żałuję....
Pamiętam oczywiście testy phoytoshopowe i nie jeden a kilka nawet....
Raczej przeważał Mac, ale z kolei ładniutka seledynowa G3 nie potrafiła
kilku mptrójek bez haczenia się odtworzyć co niezmiennie rozbawiało mnie bardzo... No i pamiętam też twoje boje z macowym systemem :):):):) nie było za słodko :)

pank pisze:
mak wygrywa tylko systemem, prostym, przyjaznym i stabilnym, ale obie platformy to tylko narzędzia i wybór którą z nich wybrać zależy tylko od preferencji użytkownika.


O tak. Wszystko zależy od preferencji.... XP to system prosty, przyjazny i stabilny. Polecam. :)

A tak wogóle Pank-u - zapraszamy również do innych tematów (może cosik o Armii?) :)

_________________
kocham cię
kocham cię
śmierć w Wenecji
miłość w Warszawie

Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 08:07:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 18:29:55
Posty: 3983
Skąd: Warszawa
K.T.W.S.G. pisze:
ani Bogus nie odnieśliście się ani słowem do podanego przeze mnie argumentu technicznego

Oj, faktycznie, trochę umknął mi ten argument w morzu nic nie znaczących sloganów :twisted: Nie twierdziłem nigdzie (a jeśli twierdziłem, to głównie po to, żeby było ciekawiej), że Mac musi odstawać od pecetów. Oczywiście, są to konkurencyjne platformy sprzętowe. W jednym zastosowaniu lepszy będzie Mac, w innym PC. 6.04.2006 lepszy będzie Mac, kilka tygodni później lepszy będzie PC. Ot, konkurencja. I bardzo dobrze.

_________________
My shadow is always with me. Sometimes ahead... sometimes behind. Sometimes to the left... sometimes to the right. Except on cloudy days... or at night.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 09:19:42 

Rejestracja:
śr, 05 kwietnia 2006 09:03:06
Posty: 3
Skąd: wawa
Piła pisze:
A tak wogóle Pank-u - zapraszamy również do innych tematów (może cosik o Armii?)


hehe, o armi nic nie napiszę, pacyfistą jestem :wink:

Piła pisze:
No i pamiętam też twoje boje z macowym systemem SmileSmileSmileSmile nie było za słodko


Gwoli przypomnienia, to były testy nowego, niedopracowanego jeszcze systemu na starym maku, przypominam że na starym systemie chodził stabilnie.

BTW, pifko, pifko, pifko, wiosna idzie czas kulki odkurzyć. :piwo:

Bandyta pisze:
Niekoniecznie. Tu też istnieje ważna różnica między MAC'anmi a PC. W tych pierwszych, za każdym razem, gdy zmieniasz komputer, musisz kupić monior, ponieważ jest on zintegrowany z resztą komputera. A jak wiadomo, koszt monitora jest dużym procentem w przypadku komputerów o 'przystępnej' cenie. Natomiast w PC monitor pozostaje na dłużej. Można spokojnie wymienić tylko komputer a monitor zostawić.

Tu mnie troche rozbawiłeś, gdybyś czytał tekst uważnie, zamiast na siłę udowadniać wyższość PC nad makami, zauważył byś że pisałem o modelu iMac, jedynym modelu maka z wbudowanym monitorem (taka koncepcja appla, kupujesz iMaca i masz już wszystko, zresztą bardzo dobrze się sprawdza, dzięki iMacom apple wyszedł z długów), reszta maków to tak jak w pc, skrzynki do których monitory trzeba dokupić.

Bandyta pisze:
Nie nie. Nie tak napisałem. Jasno napisałem, że są dwie rodziny Windows'ów, i odpowiadające im dwie rodziny Mac OS'ów. Poza tym, różnica między DOS'em a rodziną Windows'a 95 jest znacząca! Chociażby to, że DOS jest systemem tekstowym, a nie graficznym.

Popraw mnie jeśli się mylę, ale wydawało mi się że win do ME włącznie to tylko graficzne nakładki na dosa a nie odrębne systemy operacyjne.

Bandyta pisze:
Pojawiają się nowsze, bardziej zaawansowane programy, potrzebujące lepszych parametrów komputera (i nie tylko więcej RAMu, który nie jest panaceum na wolną pracę systemu). Jeśli na MAC'i się nie pojawiają programy nowsze, wykorzystujące postęp techniczny, to nie warto w te komputery inwestować. A jeśli się pojawiają, to prędzej czy później i tak będziesz musiał kupić nowy komputer.

Kolejna bzdura, w starszych makach (od g4) grafika jest na AGP, nic nie stoi na przeszkodzie żeby ją wymienić, poza tym masz normalne sloty PCI w które możesz włożyć dowolne urządzenie pod tą magistralę, dyski są IDE, więc możesz wymieniać dowoli, sam mam G4 do którego dołożyłem kontroler SATA i dwa szybkie dyski w raidzie, nagrywarkę DVD (zwykłą, pecetową), kontroler SCSI i USB 2.0, można wszystko, jak w pecetach, nawet kartę z nowym procesorem możesz zainstalować (nawet z dwoma), w najnowszych makach masz PCI-Express i też możesz sobie montować na co tylko masz ochotę. Ja na G4 Quicksilver z 2001 roku pracuję na najnowszym systemie i najnowszym oprogramowaniu, używam komputera do grafiki więc potrzebuję wydajnego sprzętu, wystarczyło kupić kontroler SATA i śmiga jak złoto.
Bandyta pisze:
K.T.W.S.G. - jeden ze stale popełnianych przez Ciebie w tej dyskusji błędów, to 'zapominanie', że komputery PC to nie tylko Windows!!! To także darmowe systemy, przez wielu uważane za lepsze od Windows'a!!! Linux'a masz ponad 100 różnych dystrybucji, z czego wiele jest darmowych.

Na maka też jest linuks, też darmowy.
Bandyta pisze:
Nadal z Twojej wypowiedzi wynika jasno, że względną konkurencyjność wyboru systemu operacyjnego ma tylko MAC z Intel'em. Starsze MAC'i nie mają.

Mają, MacOS, OSX, Linux

Bandyta pisze:
Z dzisiejszej mojej rozmowy z kolegą DJ'em (nie Makonen'em) wiem, że niekórzy ludzie, zajmujący się właśnie muzyką z komputera na żywo, przerzucają się na MAC'i tylko i wyłącznie z tego względu, że są one bardziej zintegrowane, dzięki czemu mają mniej sprzętu do noszenia.

Widziałeś jak wygląda PowerMac G5? Spora aluminiowa skrzynka większa od miditower, waży ze 25 kilo, argument znowu chybiony. Maki są w studiach nagrań bo lepiej współpracują ze studyjnymi systemami (np. protools) niż pecety.
Bandyta pisze:
Ale za takie upakowanie sprzętu trzeba płacić, jak sądzę, co mimo wszystko owocuje wyższą ceną MAC'ów.

A widziałeś moje porównanie cen?
Bandyta pisze:
U kogo u tego. Jeden z moich znajomych wprost powiedział, że chciałby mieć MAC'a właśnie ze względu na swój snobizm.

Tylko współczuć takiego kolegi, są i tacy ludzie, rzeczywiście design maków i ich systemu sprzyja takim zachowaniom (czego o pecetach nie można powiedzieć) ale to chyba niczego nie dowodzi.
Bandyta pisze:
A ja nie znam całej masy rzeczy i nie oznacza to wcale, że one nie istnieją. Wink

A widziałeś kiedyś krasnoludka? Spróbuj udowodnić że nie istnieją. :wink:


Ostatnio zmieniony czw, 06 kwietnia 2006 09:37:11 przez pank, łącznie zmieniany 2 razy

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 10:03:19 
Cieszę się, że ktoś w ogóle przeczytał moją wypowiedź. :D

Proszę jednak o usprawiedliwienie - napisanie tego zajęło mi sporo czasu, mam też inne zajęcia, stąd nie od razu odpowiem na Wasze nowe posty, ale postaram się zrobić to do niedzieli. ;)

To ma też swoje dobre strony - np. pank zyskuje czas, by przeczytać całą dyskusję, z szczególnym uwzględnieniem moich wcześniejszych postów, oraz postów, które cytowałem. Myślę, że po takiej lekturze, będziesz mógł spokojnie wyciąć parę zbędnych uwag z powyższego swojego posta. ;)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 10:10:19 

Rejestracja:
śr, 05 kwietnia 2006 09:03:06
Posty: 3
Skąd: wawa
Czytałem od początku, jakich zbędnych uwag?


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 15:25:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 15:59:03
Posty: 2288
Skąd: WRK
Bandyta pisze:
W porządku, ale to samo możesz zrobić z PC - kupić nowy, dowalić RAMu (nota bene RAM to nie wszystko - co Ci po nim, gdy będziesz mieć np. słaby procesor, albo nie będziesz mieć karty graficznej). W porządku - można całe życie jechać na przestarzałym sprzęcie. Możesz np. uruchomić sobie Amigę. Tylko po co? Pojawiają się nowsze, bardziej zaawansowane programy, potrzebujące lepszych parametrów komputera (i nie tylko więcej RAMu, który nie jest panaceum na wolną pracę systemu). Jeśli na MAC'i się nie pojawiają programy nowsze, wykorzystujące postęp techniczny, to nie warto w te komputery inwestować. A jeśli się pojawiają, to prędzej czy później i tak będziesz musiał kupić nowy komputer. No chyba, że Ci te stare programy wystarczają, ale jakoś jest to dla mnie nie do wyobrażenia w np. studiach graficznych, które przecież, jak podnoszą zwolennicy MAC'ów, prawie zawsze wyposażają się w te właśnie komputery.


Pracuję na iBooku z 2001 roku. Mam tu procesor G3 600 MHz i 128 + 256 Ram. Działają na nim wsyzstkie programy, które potrzebuję czyli: Office, iTunes, filmy chodzą, skype, ichat (gg), garageband, quick time itd. Gdybym wymienił sobie to 256 na 521 ram to nie potrzebowałbym jeszcze nowego kompa z jakiś rok jak nie więcej. Więc Twój argument niestety trochę nie działa. Poza tym to jak pisali moi współ-mac-bracia MACi wystarczają na naprawdę duuużo czasu. Mój ma 5 lat.
Bandyta pisze:
Ojej, przecież przez USB nie można aż tyle urządzeń podłączyć - czy jest to kolejne ograniczenie MAC'ów?

firewire teraz jest.
Bandyta pisze:
Tu też istnieje ważna różnica między MAC'anmi a PC. W tych pierwszych, za każdym razem, gdy zmieniasz komputer, musisz kupić monior, ponieważ jest on zintegrowany z resztą komputera. A jak wiadomo, koszt monitora jest dużym procentem w przypadku komputerów o 'przystępnej' cenie. Natomiast w PC monitor pozostaje na dłużej. Można spokojnie wymienić tylko komputer a monitor zostawić.

kurcza men, tutaj trochę się wpakowałeś.jak reszta napisała iMaci to tylko monitor i wszystko jest w środku. dodatkowo dostajesz teraz pilota i możesz sobie siedzieć na kanapie i zmieniać muzę, włączać filmy i nie wiem co jeszcze chyba podcasty słuchać itd.
Bandyta pisze:
Bezpieczeństwo

weźmy na przykład moją Matkę. ma win xp i co 3 miesiące dzwoni do mnie bo muszę robić format c, i wgrywać go na nowo bo ma jakiegos wirusa. MAC to komputer przyjazny :wink: gdize tacy laicy jak moja Matka mogą wgrywać co tam chcą i nie będzie się tak bardoz psuło jak na PC.
Bo właśnie ja używam komputera dla siebie, dla własnych prywaciarskich i calkiem nieprofesjonalnych (no może trochę muza jest advance) celów i nie chce mieć kłopotów i takich nie mam =) i nie muszę się martwić jakimiś tam wirusami itd.
Bandyta pisze:
Z Twojej wypowiedzi Kacprze wynika, że także w tej kwestii użytkownicy MAC'ów są niewoleni (tak jak ze sprzętem i po trosze z systemem operacyjnym). Skoro na dzień dobry mam zainstalowane lub dołączone na płytach mnóstwo 'badziewia', o które nikt się nie pytał czy je chcę i potrzebuję, to jak to inaczej nazwać? I jeszcze jeśli nie jest to akurat darmowe oprogramowanie, to pewnie jest wliczone w koszt ceny MAC'a.

kupując MACa dostajesz płytkę z Tygrysem i sobie instalujesz i możesz zaznaczyć co chcesz żeby się wgrało a czego nie chcesz.
Bandyta pisze:
A jakiś konkretny przykład takiego oprogramowania?

był taki odtwarzacz do filmów, strasznie słaby.obejrzałem na nim ze dwa filmy. co jeszcze,hm.
nie powiem Ci konkretnie co to było ale wiem,że kilka projektów które robiłem (nawet w wordzie) bałem się,że cos nie tak będzie bo odchodzę od kompa i ciach - miałem reset,niebieski ekranik (blue screena) lub też komunikat "wystąpił błąd".trzeba było wszystko od razu zapisać itd. no i porblem z wyłączeniem komputera, bo strasznie głosny był więc przez noc to trzeba było wyłączać żeby się wyspać, a żeby wyłączayć to wszystko zapisać itd. a w macu robisz tak: zamykasz klapkę, idziesz spać, wstajesz, podnosisz klapkę, pracujesz dalej :faja:
Bandyta pisze:
To samo się tyczy pank'owego krewniaka. Wiadomo jak jest z dziećmi. Instalują co popadnie a usuwają nie zawsze w sposób poprawny, na zasadzie, że skoro usuną pliki z dysku, to wszystko będzie w porządku.

a w MACu tak jest. poza tym to myślę,że jakieś 60 % użytkowników komputerów domowych działa na zasadzie takich dzieci. używają komputera jako maszyny do pisania i oglądania filmów. część z nich nie potrafi wypalić płyty, skopiować pliku lub też utworzyć nowego folderu.
Bandyta pisze:
niekórzy ludzie, zajmujący się właśnie muzyką z komputera na żywo, przerzucają się na MAC'i tylko i wyłącznie z tego względu, że są one bardziej zintegrowane, dzięki czemu mają mniej sprzętu do noszenia. Ale za takie upakowanie sprzętu trzeba płacić, jak sądzę, co mimo wszystko owocuje wyższą ceną MAC'ów.


pank dał tam jakieś kwoty więc ie będę o tym pisał ale: na powerbooku g4 możesz już spokojnie robić koncerty, muzykę itd.a jest to zwykły sprzęt dla ludiz,nie dla specjalistów. taki zwykły komputer.laptop.przenośny, więc to chyba dobrze. za to płacę żeby mieć coś dobrego przenoścnego co będzie działało dobrze. multum ludzi używa tego sprzętu na scenie- Paweł 'bzim' Zarecki (TGD, Anna Maria Jopek), Vernon Reid, Smolik, Myslovitz, dj'e m.in.od Willa Smitha :mrgreen: ziomal =)

_________________
<a><img></a>


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 21:32:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4960
Skąd: Biadacz
dredziarz pisze:
Poza tym to jak pisali moi współ-mac-bracia MACi wystarczają na naprawdę duuużo czasu. Mój ma 5 lat.

:shock: i to jest argument na co ? przecież pecet kupiony 5 lat temu też się specjalnie nie zestarzał (celeron 633 z 256 ram-u)... filmy i empetrójki odtwarza, corel na nim działa... a jakby mu dorzucić jeszcze 256 mb ramu to hoho... nie rozumiem czego ma dowieść to, że pięcioletni Mac jest jeszcze "na czasie"... przecież takie pecety też są... zwłaszcza do tego o czym napisałeś...
dredziarz pisze:
i nie muszę się martwić jakimiś tam wirusami itd.

ja też i to dzięki 2 darmowym fajnym programikom...
dredziarz pisze:
a w MACu tak jest. poza tym to myślę,że jakieś 60 % użytkowników komputerów domowych działa na zasadzie takich dzieci. używają komputera jako maszyny do pisania i oglądania filmów. część z nich nie potrafi wypalić płyty, skopiować pliku lub też utworzyć nowego folderu.

aaaaaaaaaaaaaaa :D to po co im Mac ? przecież do tego wystarczy sprzet Pc sprzed 5 lat za jakieś kilka stówek z monitorem obecnie...
dredziarz pisze:
zamykasz klapkę, idziesz spać, wstajesz, podnosisz klapkę, pracujesz dalej

no to rzeczywiście zaleta... nie ma co można nie zapisywać pliku tekstowego i nie trzeba wyłączać kompa... no to mnie przekonałeś - kupuję Mac'a :D BTW: w windzie jest taka opcja - hibernacja...

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 06 kwietnia 2006 21:39:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 15:59:03
Posty: 2288
Skąd: WRK
KoT pisze:
w windzie jest taka opcja - hibernacja...

która ile potrzebuje czasu?1 min? bo w maku 3 sekundy.
KoT pisze:
przecież pecet kupiony 5 lat temu też się specjalnie nie zestarzał.....

taaaaaak? :shock:
a ma dvd?kartę graficzną na której odpalę najnowszą grę?jakąś nagrywarkę?
bo nie sądzę. a mac, mój ma coś takiego... więc raczej wiem co mówię, na Pececiku od moich sióstr sprzed pięciu lat to sobie w karty gram... =) ale to żart. naprawdę mało który program na nim śmiga. program z tych nowych.
KoT pisze:
aaaaaaaaaaaaaa to po co im Mac ? przecież do tego wystarczy sprzet Pc sprzed 5 lat za jakieś kilka stówek z monitorem obecnie...

dredziarz napisał:


jeszcze jest kwestia czasu ile na to potrzebujemy. w macu masz to samo w takim czasie w jakim działa to na najlepszych Windach. bo Mac os został tak zaprojektowany,żeby nie wykoryzstywać 100 % sprzętu naraz. dlatego też okienka nie otwierają Ci się w full size bo to zżera pamięc itd...

_________________
<a><img></a>


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 146 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 10  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group