Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 11:54:53

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 363 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 25  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 12:33:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
Co do Wielkiego Postu i jego przeżywania to ja podzielę się słowami, które kiedyś na homilii podczas Środy Popielcowej wygłosił przyjaciel kilku osób związanych z Armią (m.in. Tomka) - o. Darek Cichor. Ci co byli rok temu na akustycznym Tymku u paulinów powinni go kojarzyć, bo powiedział kilka słów, przed bisami. Powiedział mianowicie, że w Wielkim Poście nie chodzi o jakieś wyrzeczenia, że się na przykład nie będzie jadło czekolady, albo że nie będzie się słuchać muzyki, tu chodzi o to żeby odwracać się od swojego grzechu. Jak ktoś ma problemy z piciem, to próbuje odcinać się od pokus, możliwości wejścia w ten grzech. I nie chodzi tu o postanowienie: przez cały Wielki Post się nie napiję ani kropli! Bo tu z kolei wychodzi pycha człowieka, który myśli że jest mądrzejszy i sprytniejszy od demona i sam z siebie jest w stanie go pokonać. Bo chrześcijanin to nie ten, kto nie upada, tylko ten kto po upadku od razu się podnosi.

Także jeśli ktoś wie, że jak chodzi na koncerty to zwykle się upija do nieprzytomności, albo wyrywa dopiero co poznane panienki i idzie z nimi do łóżka, to rzeczywiście powinien się zastanowić nad darowaniem sobie koncertów w Wielkim Poście. Co do powstrzymania się od hucznych zabaw w Wielkim Poście, to ja to rozumiem tak, że jest pewien szczególny czas podczas całego roku kiedy Kościół zaprasza nas do przeżywania głębiej naszego chrześcijaństwa (a częściej jego braku), a chodzenie na imprezki może nas odcinać od tej kontemplacji. Ale chrześcijaństwo to nie wypełnianie litery, bo na przykład kilka osób już wspomniało, że koncert Armii to dla nich bardzo głębokie przeżycie duchowe. I to jest kwestia jak się przeżywa ten koncert. I tu nie chodzi czy się jest w pogo, czy nie, bo można stać 'po bożemu' przez cały koncert, a nawet nie próbować przeżywać cokolwiek głębokiego. A można tańczyć w pogo i równocześnie przeżywać teksty, odnosić je do swojego życia, swojej sytuacji..
Albo może być impreza baaardzo huczna, będąca podczas Wielkiego Postu, którą zorganizował jakiś nasz znajomy, który nie jest w Kościele. Ale nikt nie każe od razu robić nie wiadomo co, bo może mamy świadomość, że na tej imprezie są osoby, które bardzo będą potrzebowały rozmowy z nami, naszego wsparcia, a wręcz tego żeby na takiej imprezie głosić im Chrystusa. A czy to nie o to chodzi...?



Swoją drogą, to chyba się robi trochę nie na temat... Wydzielamy wątek...? :roll:

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 14:08:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Zdaje się, że to dryfuje w kierunku sławetnego wątku Igora o paleniu... znowu! ;-)

I znowu niestety zupełnie nie zgadzam się z reprezentantem opcji przeciwnej (w tym przypadku z youzwą)... znowu się okazuje bowiem, że jak ktoś po prostu nie chleje, to właściwie niedobrze, gdyż lepiej, by się schlał, a potem żałował :roll:

Ale bardziej co do meritum, czyli hucznych zabaw w Wielkim Poście, to wiesz youzwa - jak się ma gadane, to można wszystko zinterpretować jak się chce. Natomiast jeżeli A ma znaczyć A, a sprawiedliwość sprawiedliwość, to znaczy, że w Wielkim Poście zabaw hucznych Kościół zaleca unikać i tyle. Oczywiście masz rację w tym, że sam fakt unikania imprez nie jest żadną zasługą - tak jak piszesz, na koncercie można też stać "po bożemu", ale jak baran.
Natomiast nie zmienia to drugiej strony, że jak idziesz w Poście na disco do klubu, to przykazanie kościelne łamiesz.

To o imprezach. Pytanie jednak istotne w naszym przypadku jest takie, czy koncert Armii to jest "huczna zabawa" - bo nie wydaje mi się to jednoznaczne. Np. wypowiedź Erkeja świadczy dla mnie dość jasno o tym, że dla niego (i wielu innych zapewne) jest to raczej przeżycie, by nie rzec rekolekcje, niż impreza.

Jaki stąd wniosek? - Moim zdaniem taki, że jeżeli ktoś chce być w porządku wobec przykazania, to musi sobie sam powiedzieć szczerze, czym dla niego taki koncert jest. I może np. że na Armię pójdzie, a na inny zespół już nie. A może i odwrotnie - kwestia indywidualna.
I dlatego unikałbym stwierdzeń typu, że to lipa, że Armia gra w Poście, za to zupełnie nie dziwią mnie osoby, dla których osobiście jest to problem.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 14:11:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:53:29
Posty: 15126
Skąd: wieś
Crazy pisze:
Zdaje się, że to dryfuje w kierunku sławetnego wątku Igora o paleniu... znowu!


A czy wątku o Wielkim Poście ten temat przypadkiem nie był podejmowany?

_________________
Youtube


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 14:52:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
Crazy pisze:
znowu niestety zupełnie nie zgadzam się z reprezentantem opcji przeciwnej (w tym przypadku z youzwą)... znowu się okazuje bowiem, że jak ktoś po prostu nie chleje, to właściwie niedobrze, gdyż lepiej, by się schlał, a potem żałował Rolling Eyes

:?:
Zupełnie nie rozumiem tej wypowiedzi, zwłaszcza, że podobno to wynika z mojego postu... tak?

Crazy, tu nie chodzi o żadne gadane, czy interpretacje jak się chce, tu chodzi o to by zobaczyć DLACZEGO Kościół mówi tak, a nie inaczej, co się za tym kryje. Gdzie ja mówiłem o pójściu na dicho do klubu...? :shock:

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 20:00:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11082
Erkej pisze:
finalnie z Twojej wypowiedzi trochę wynika, jakby zespół Armia bywał nośnikiem grzesznych pokus...

Bo w tym momencie, dla mnie osobiście jest. :wink: Ale mówię o sobie, za innych się nie wypowiadam i nie zamierzam nikogo osądzać.

Erkej pisze:
Formuła przekazu jest czadowa, bo taką formę przyjął ten zespół, ale ten PRZEKAZ jest tu nadrzędny. To nie jest jakieś płytkie umpa umpa, tylko mistyczne teksty + wspaniała, konweniująca z nimi, poruszająca do głębi, mocna muzyka.

youzwa pisze:
kilka osób już wspomniało, że koncert Armii to dla nich bardzo głębokie przeżycie duchowe. I to jest kwestia jak się przeżywa ten koncert. I tu nie chodzi czy się jest w pogo, czy nie, bo można stać 'po bożemu' przez cały koncert, a nawet nie próbować przeżywać cokolwiek głębokiego. A można tańczyć w pogo i równocześnie przeżywać teksty, odnosić je do swojego życia, swojej sytuacji..

Ok, przekaz jest nadrzędny, zgadzam się. Nie twierdzę, że to jest płytkie umpa-umpa. Koncert Armii można przeżyć głęboko duchowo. Ale na czadowym koncercie oprócz przekazu jest i zabawa - jedno drugiego nie wyklucza. Dlatego wspomniałam też na końcu o liturgii, bo nasunęło mi się automatycznie takie porównanie - w Kościele różne radosne pieśni typu 'Alleluja' niewątpliwie mogą komuś dostarczać głębokich duchowych przeżyć, ale na czas postu się z nich rezygnuje.
Jeśli wspominamy o pójściu na dicho do klubu - to co by było, gdyby to było dicho z chrześcijańskimi tekstami? Można wtedy iść w ramach poszukiwania duchowych przeżyć, czy nie? Mnie zresztą akurat kluby dicho nie bawią, więc mogłabym tam iść w poście w ramach pokuty. :wink: Mnie bawią koncerty, więc jeśli jest zakaz 'zabaw hucznych', to rezygnuję z koncertów. To też jest chyba kwestia tego, co dla kogo jest 'huczną zabawą'.
Cytat:
Także jeśli ktoś wie, że jak chodzi na koncerty to zwykle się upija do nieprzytomności, albo wyrywa dopiero co poznane panienki i idzie z nimi do łóżka, to rzeczywiście powinien się zastanowić nad darowaniem sobie koncertów w Wielkim Poście

To to jest już zupełnie inna sprawa... sądzę, że jeśli ktoś poważnie traktuje swoje chrześcijaństwo, a koncerty tak na niego działają, to chyba powinien je sobie darować nie tylko w Wielkim Poście. Chrześcijanin z grzechem powinien walczyć cały rok. Dla mnie post jest z definicji rezygnacją z czegoś generalnie dobrego - przecież kiedy Kościół zakazuje wyraźnie i konkretnie takich rzeczy, jak zabawy czy jedzenie mięsa w pewnych okresach, to nie dlatego, że jest to coś złego. Dla mnie tu chodzi o wolność. Przy czym, o ile nie ma nakazu rezygnacji z czekoladek, czy z słuchania muzyki, to jest kwestia dobrowolnej decyzji, zamiast tego można sobie np. postanowić robić dobre uczynki, o tyle rezygnacja z 'hucznych zabaw' jest już niestety nakazem.
Dla mnie zasadniczo też duch jest ważniejszy od litery prawa, ale widzę wielkie niebezpieczeństwo w samodzielnym decydowaniu o tym, co jest tym duchem i jak daleko i w jakich okolicznościach można od tej litery odejść.




youzwa pisze:
Swoją drogą, to chyba się robi trochę nie na temat... Wydzielamy wątek...?

Też miałam wątpliwości co do tego wątku, ale tu kilka stron wcześniej toczyła się na ten temat dłuższa dyskusja i Monika go zlinkowała w dziale o koncertach, dlatego właśnie tu się przeniosłam.

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 20:30:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 01 października 2006 17:40:14
Posty: 97
Skąd: Elbląg - Gdańsk
Mnie koncert Armii w Wielkim Poście nie przeszkadza,
ponieważ wcale nie muszę na nim skakać na pogo,
a mogę wynieść wiele dobrego,
mi nawet koncert Pneumy w Poście by nie przeszkadzał,
a grają ostro, ponieważ ich teksty skłaniają mnie do przemyśleń
i zejścia z źle obranej drogi.
Poza tym ja ktoś się czuje z tym źle to może nie iść, na pewno będą
okazje żeby pójść poza Wielkim Postem...

_________________
"Too much of me too little of Him"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 21:23:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
bezdomna pisze:
Dla mnie post jest z definicji rezygnacją z czegoś generalnie dobrego

:shock: Wybacz, ale to mi się już nie mieści w głowie, żeby Kościół zachęcał do rezygnacji z czegoś dobrego... Poza tym byłbym bardzo delikatny w pisaniu/mówieniu, że Kościół czegoś zakazuje, a coś każe.


bezdomna pisze:
widzę wielkie niebezpieczeństwo w samodzielnym decydowaniu o tym, co jest tym duchem i jak daleko i w jakich okolicznościach można od tej litery odejść.

Znowu powinna być emoticonka zszokowana.. Może to zabrzmi, że się czepiam słów, ale dla mnie to bardzo istotna sprawa. Samodzielne decydowanie czymś złym?? Przepraszam, to chrześcijanie są marionetkami, które nie potrafią podjąć decyzji i bezmyślnie robią to co im mówi Kościół?? Dostaliśmy wolną wolę i to dostaliśmy jako wielki Dar. I z wolnej woli mamy uczyć się korzystać.
Zgodziłbym się absolutnie, jeśli byś napisała, że chodzi o samodzielną interpretację, bo to jest rzeczywiście niebezpieczne i przez to mieliśmy i mamy wiele rozłamów w Kościele.
Natomiast jeśli to aluzja do mnie, to bardzo mi przykro, ale ja sobie nie interpretuję samodzielnie Pisma i nauczania Kościoła. Argumentację zacząłem od wypowiedzi pewnego bardzo ważnego dla mnie prezbitera i to był punkt wyjścia. Jeśli nie zgadzasz się z owym zakonnikiem - Twoja sprawa. Mógłbym Cię zaprosić do zweryfikowania jego wypowiedzi którą przytoczyłem, ale niestety nie jest on już przeorem w Warszawie i raczej rzadko można go tu zastać.

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 22:23:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11082
youzwa pisze:
byłbym bardzo delikatny w pisaniu/mówieniu, że Kościół czegoś zakazuje, a coś każe.

Dla mnie konkretnie sformułowane przykazanie jest równoznaczne z nakazem/zakazem.
youzwa pisze:
Wybacz, ale to mi się już nie mieści w głowie, żeby Kościół zachęcał do rezygnacji z czegoś dobrego

No, ale tak jest. Co powiesz na zakaz jedzenia mięsa w piątki? Nie znam Twojego stosunku do jedzenia mięsa, być może wg Ciebie jest złe, ale na pewno nie jest złe wg. nauki Kościoła.
youzwa pisze:
Zgodziłbym się absolutnie, jeśli byś napisała, że chodzi o samodzielną interpretację

Być może to właśnie miałam na myśli... może nie rozumiemy się co do słówek. Chociaż nie jestem pewna, bo nie wiem, jak rozumiesz róźnicę między samodzielną interpretacją a samodzielnym decydowaniem.
youzwa pisze:
Przepraszam, to chrześcijanie są marionetkami, które nie potrafią podjąć decyzji i bezmyślnie robią to co im mówi Kościół??

Mogę mówić za siebie - na pewno nie robię niczego 'bezmyślnie'. Wiele rzeczy w Kościele mi się nie podoba, czasem nawet bardzo nie podoba, wielu nie rozumiem. Myślę sobie bardzo różne rzeczy na różne tematy. Ale uważam, że ostatecznie nie mam prawa decydować, co jest grzechem, a co nie. Wolną wolę oczywiście mam i decyzję zawsze mogę podjąć - zgrzeszyć, czy nie.

Do Ciebie nie robię sobie aluzji, nie zamierzałam robić Ci przykrości. Odnoszę się tylko do tego, co zrozumialam z Twojego posta.

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 23:10:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 14 listopada 2004 23:10:40
Posty: 880
Skąd: z Malych Garbar
Erkej pisze:
koncerty Armii skłaniają mnie od lat do przemyśleń dot. Najwyższego i zagadnień z Nim związanych bezpośrednio typu śmierć, zmartwychwstanie, miłość do drugiego człowieka, często znacznie głębszych niż na, strach powiedzieć, "rutynowych" niestety czasami nabożeństwach...


ej no chyba troche poplynales, co? ;) koncert Armii lepszy niz msza? (chyba, ze nie jestes katolikiem, wtedy sorry)

ja jak najbardziej popieram odmawianie sobie rzeczy przyjemnych (nikt nie powiedzial, ze Kosciol mnei do tego namawia) w celu cwiczenia charakteru... takze z pobudek religijnych

generalnie wydaje mi sie, ze troche na sile usprawiedliwiacie... mozna isc na koncert i sie nie bawic, jasne, tak samo w sredniowieczu jadano w piatki mieso zolwia, bo to przeciez prawie ryba...

w sumie w czym problem w ogole? chce sie byc radykalnym w taki czy ow sposob, to sie nie idzie na koncert i tyle, ja dzis nie poszedlem z racji piatku do Eskulapa, za to odbije sobie i specjalnie skocze do Gdyni...


Ostatnio zmieniony pt, 06 lutego 2009 23:12:38 przez Goblin, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 23:12:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 04 czerwca 2008 21:38:37
Posty: 77
Skąd: z Raszkowa
bezdomna pisze:
Ale uważam, że ostatecznie nie mam prawa decydować, co jest grzechem, a co nie

nie masz prawa? to jest tak jakby był jakiś światowy rejestr grzechów. ja myśle że dla każdego grzechem jest coś innego. bo np wyobrażasz sobie 40 latka który się spowiada że nie słuchał mamy? myśle że nie można też komuś powiedzieć w takiej sytuacji że grzeszy bo każdy ma swoją interpretacje tego co robi.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 23:13:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 14 listopada 2004 23:10:40
Posty: 880
Skąd: z Malych Garbar
milosz92 pisze:
nie masz prawa? to jest tak jakby był jakiś światowy rejestr grzechów.


dekalog sie nazywa.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 23:16:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 04 czerwca 2008 21:38:37
Posty: 77
Skąd: z Raszkowa
chodzi mi tutaj o coś takiego czy można iść na koncert Armii w piątek czy też nie. bo chyba nie mówimy tutaj o zabijaniu etc. chociaż grzech jest grzech.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 23:19:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 14 listopada 2004 23:10:40
Posty: 880
Skąd: z Malych Garbar
jesli koncert Armii jest dla Ciebie czyms, z czego nie mozesz zrezygnowac dla jakiejkolwiek idei, to mozna podciagnac, pod "nie bedziesz mial bogow cudzych...." bum

IMHO ofcoz


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 23:24:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 04 czerwca 2008 21:38:37
Posty: 77
Skąd: z Raszkowa
chodzi mi o to że nie dla każdego koncert Armii jest
Goblin pisze:
czyms, z czego nie mozesz zrezygnowac dla jakiejkolwiek idei

więc nie można jednoznacznie też powiedzieć że koncert Armii to grzech
bo dla każdego Armijny koncert jest czymś innym


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 06 lutego 2009 23:31:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 14 listopada 2004 23:10:40
Posty: 880
Skąd: z Malych Garbar
milosz92 pisze:
więc nie można jednoznacznie też powiedzieć że koncert Armii to grzech


w ogole tak nie mozna powiedziec ;)
najwyzej mozna powiedziec, ze dla niektorych pojscie na koncert Armii moze byc grzechem (mowa o czasie postu)... zwlaszcza jak ktos podchodzi do niego z nabozna czcia, co mi troche balwanem smierdzi.


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 363 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18 ... 25  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group