Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 11:59:23

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7814 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 521  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 lutego 2009 15:49:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
wreszcie obejrzałm Control. hm. spodziewałam się czegoś więcej. książka o niebo bardziej wstrząsająca. daję niestety tylko ***.

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 lutego 2009 16:42:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 stycznia 2009 13:11:47
Posty: 43
Skąd: Mysłowice
Jeśli ktoś lubi filmy z nieprzewidywalnym zakonczeniem to polecam:
PRESTIZ
Życie za Zycie z K Speisy (albo jakoś tak :) )
Podejrzani z ww aktorem
MEMENTO
Lęk Pierwotny
i odrazu ostrzegam że nie są to filmy z przesłaniem chrześcijańskim (przynajmniej nie wszystkie)

_________________
Bóg nie żyje - Friedrich Wilhelm Nietzsche,
Friedrich Wilhelm Nietzsche nie żyje - Bóg.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 lutego 2009 17:01:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 12:59:44
Posty: 363
Skąd: Rogoźna na Oberschlesien
"Życie z życie" kono widzioł.... koniec tego filmu...hmm no generalnie jeszcze chyba zaden koniec mnie tak nie zaskoczył

_________________
w tym kraju, nigdzie nie ma ubitej ziemi


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 lutego 2009 17:25:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 stycznia 2009 13:11:47
Posty: 43
Skąd: Mysłowice
kono pisze:
koniec tego filmu...hmm no generalnie jeszcze chyba zaden koniec mnie tak nie zaskoczył

No to zobacz PRESTIŻ z CH. Bail (to ten ostatni Batman) trochę inny klimat ale trzyma w napięciu a koncówka też ciekawa.

_________________
Bóg nie żyje - Friedrich Wilhelm Nietzsche,
Friedrich Wilhelm Nietzsche nie żyje - Bóg.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 lutego 2009 18:14:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 09 grudnia 2004 11:21:40
Posty: 5834
Tinta pisze:
Jeśli ktoś lubi filmy z nieprzewidywalnym zakonczeniem to polecam:
PRESTIZ


o ile film mi się fajnie oglądało to zakończenie przewidywałem i mi się najbardziej na tym filmie nie podobało :D

w temacie, leci już u was w kinach film o płk Ryszardzie Kuklińskim ?

bo, to że opo omijają dobre filmy to standard. ale jak np. w jakimś wro leci i chętnie się przejadę


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 lutego 2009 20:08:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
. pisze:
ale mi Ciebie czasem chrześcijańsko żal, tak często się nie znasz

hehe, to do wątku ogrzycowego raczej comment, ale jestem w szoku, że Ty się Boski akurat tutaj tak dobrze znasz - bo my się raczej w wątku ogrzycowym to nie zgadzamy ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 03 lutego 2009 22:11:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 11 listopada 2004 12:59:44
Posty: 363
Skąd: Rogoźna na Oberschlesien
fillm o Kuklińskim..na pewno dobrze sie nie przebije w newsach taj jak powinen...

gdyby to był film o redaktorze pewnej gazety...

_________________
w tym kraju, nigdzie nie ma ubitej ziemi


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 lutego 2009 12:32:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 16:08:21
Posty: 6017
Skąd: przychodzi, tego nie wie nikt
W Warszawie film o Kuklińskim jest w kilku kinach. Jeśli dobrze pamiętam to w Kinotece, Feminie, Lunie i jeszcze gdzieś. Niestety ja ostatnio nie mam czasu na kino za bardzo... Choć jutro planowane jest wyjście na Madagaskar 2 ;)

_________________
www.dtrecords.pl - Dobry Towar Records (Spirit of 84, Malchus, cdn...)
www.backstageshop.pl - płyty, koszulki, książki, itd.

"Jak mamy tu coś zwojować skoro między jedną siatką, a drugą jest przerwa na piłkę?"


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 lutego 2009 12:42:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 12 listopada 2004 18:26:27
Posty: 2896
Skąd: Buckland
W sobotę obejrzałem Brokeback Mountain

Pomijam warstwę ideologiczną, która dla mnie jest na poziomie dziełka socrealistycznego. Sama historia aż trzeszczy od wyoszczonego pióra ideolożek a nie od prawdziwej historii z prawdziwymi ludźmi.
Skupiłem się na walorach artystycznych. Widoczki ładne. Reżysersko dobrze, choć momentami się sypała narracja
Aktorsko...

Niestety śp Heath L aktorsko się sypie, gdy ma grać starego faceta żyjącego w rozdwojeniu. Jego kolega o trudnym nazwisku trochę lepiej, ale też bez rewelki. Tam było trzeba aktorsko kogoś a la Sean Penn, no chyba, że chodziło tak naprawdę o pokazanie dwóch dżinsowych "ciach" dla spragnionych takich widoków odbiorców.

Natomiast co do Labiryntu Fauna - można obejrzeć, można się zachwycać, choć jak dla mnie ten film jest tak piękny, jak "pięknym" jest satanistyczna płyta z pięknymi suitami i świetlistą, wypasioną graficznie okładką...czyli jak to nazwał kiedyś Litza - trucizna w pięknym kielichu.

_________________
" (...)Czy pan myśli,że nasze żydowskie pisma są tylko dla jakiegoś widzimisię pisane spółgłoskami?Każdy wyszukuje sobie skryte samogłoski, które zawierają dla niego jedynego określoną myśl, żywe słowo nie powinno zamieniać się w martwy dogmat."


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 lutego 2009 21:47:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
across the universe - przy pierwszym podejściu się nudziłam, ale dziś obejrzałam drugi raz z niną i podobało mi się bardziej. po prostu chyba oczekiwania miałam inne. nie wiedziałm, że to takie "hair" po prostu.
dwaj aktorzy: jude i max - fajnie się na nich patrzy :wink: przy czym max - klon kurta!
Obrazek
Obrazek

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 lutego 2009 22:06:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Meriadok Brandybuck pisze:
Sama historia aż trzeszczy od wyoszczonego pióra ideolożek a nie od prawdziwej historii z prawdziwymi ludźmi.

wcale się nie zgadzam. nie jestem fanem tego filmu, dałem mu kiedyś 3 i pół gwiazdki i podtrzymuję to, ale akurat o prawdziwych ludziach to dla mnie jest (tylko niekoniecznie bardzo mnie interesuje)

Meriadok Brandybuck pisze:
Niestety śp Heath L aktorsko się sypie

:shock: no tuś mnie zażył. Ja w ogóle w ostatnią niedzielę się akurat dowiedziałem, że to był ten słynny Heath, co zmarł tragicznie, wtedy gościa pierwszy raz widziałem i zachwycił mnie aktorsko! ten drugi był dla mnie przeciętnie okej (jako aktor, bo postać była dla mnie jedną z najbardziej odrażających, jakie pamiętam), natomiast właśnie rola tego starszego z panów była dla mnie niezwykle głęboka, ta postać dzięki niemu właśnie tchnie prawdziwością i tragizmem.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 lutego 2009 22:22:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11082
Cytat:
Natomiast co do Labiryntu Fauna - można obejrzeć, można się zachwycać, choć jak dla mnie ten film jest tak piękny, jak "pięknym" jest satanistyczna płyta z pięknymi suitami i świetlistą, wypasioną graficznie okładką...czyli jak to nazwał kiedyś Litza - trucizna w pięknym kielichu.

O! Ale czemu? Czy to z powodu historyczno-politycznej otoczki, czy czegoś innego? Pytam, bo to najczęstsze zarzuty, a Twoje porównanie do satanizmu jednak wydaje mi się zbyt mocne w odniesieniu do historycznych przekłamań i stąd wniosek, że może masz coś innego na myśli.
Dla mnie jest to film przede wszystkim o dramacie dziecka, które się styka z brutalnością świata dorosłych - i jako taki jest piękny i nie mam zastrzeżeń. Nawet, jeśli ten faun faktycznie diabelski taki jakiś...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 04 lutego 2009 23:03:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
czw, 03 lutego 2005 20:54:20
Posty: 6902
Ja też oglądałam "Brokeback Mountain" parę dni temu i uważam, że to niezły film. Może nie powalający, ale z paroma dobrymi punktami. Przejrzałam dawne wpisy w tym wątku i właściwie z nikim się nie zgadzam w pełni. ;-). Najbliżej mi może do zwięzłego podsumowania Mikiego:

Miki pisze:
W każdym razie "Tajemnica..." zdaje mi się trudna, ciężka, gorzka i aktorsko wyśmienita.


Manool skrytykowała Ledgera za kluchy :-D:
marecki pisze:
manool pisze:
Autor gówny ma kluchy w ustach jak mówi.

ale to takie zamierzone było ;-)

Hehe... no i tu zgoda z mareckim. Oraz Crazym. Ledger bardzo ok!

A w innym miejscu z mareckim się zgodzę i nie zgodzę zarazem:
marecki pisze:
No bo powiedzmy sobie szczerze, jakby to nie było o gejach, toby był to jedynie kolejny, dobrze zrobiony film i nikt by się tak nie podniecał. Ale tak jest "ważny", "przełomowy" i takie tam :roll:

Powiem tak: oczywiście! Ale dla mnie właśnie to było interesujące. Tematem tego filmu było tabu i jego skutki. Owszem, wątek romansowy pokazany był dobrze, momentami było to przejmujące. Ale mnie bardziej chyba zainteresowała ta pierwsza sprawa, bo szczerze mówiąc nie przepadam chyba za romansowymi filmami :twisted: (stąd mój brak fanostwa w "Przed wschodami i zachodami słońca").

Zgadzam się także w niektórych kwestiach z dyingbride, która dawno temu pisała o presji społecznej i wywołała tym pewne wzburzenie.
Crazy w odpowiedzi db pisze:
Zresztą do końca moim zdaniem Ennis pozostaje biseksualny (w ewidentnym przeciwieństwie do Jacka), więc jeżeli przyjmiemy, że z Jackiem odbył przejściowy romans, pokłocili się i goodbye, to niby czemu miał przewracać do gy nogami całe swoje życie?... Nie widzę tu (na tym etapie) specjalnego wpływu presji społecznej na jego wybory...

(chodziło o ich rozstanie po epizodzie w górach).

A ja jednak widzę. Blondyn (Ledger) z powodu kontekstu społecznego absolutnie nie był w stanie rozważyć swojej seksualności i planów na przyszłość (ewentualnie dać sobie czas i przełożyć ślub). A sądzę, że ważnym tego powodem była presja społeczna - on przecież w ogóle nie brał pod uwagę ewentualnego bycia z brunetem w związku. Był raczej przerażony tą myślą, a świadczy o tym chociażby wspomnienie z dzieciństwa, o którym opowiada brunetowi (brutalne morderstwo faceta z wioski podejrzewanego o bycie homo). Moim zdaniem to jest ewidentna presja społeczna (choć zgadzam się z Crazym jeśli chodzi o biseksulaność blondyna/nieoczywistość tych spraw - nawet dla niego samego).

Kontynuując kwestię tabu - znamienna była reakcja żony blondyna. Życie w kłamstwie, podejrzeniach, domysłach. Duszenie tego w sobie. W końcu rozwód i dopiero wtedy wybuch. I znów - przerażenie blondyna, gdy agresywnie zabrania jej mówienia o tym komukolwiek (obawa przed społeczeństwem). To jest przecież znaczące - że nawet ona nie miała w sobie odwagi, by o tym z nim rozmawiać. I to właśnie presja społeczna zmuszała ich do życia w kłamstwie. Warto to też zaznaczyć - choć to już jest raczej awanturumowe - że nawet jeśli ktoś chce katolicko homoseksualistów leczyć, to muszą być spełnione pewne warunki. Musi zaistnieć taki kontekst społeczny, w którym w ogóle będzie możliwe powiedzenie PRAWDY. Musi istnieć jawność mówienia o homoseksualizmie, terapeuci, cała machina. A podejrzewam, że tego w tamtych czasach nie było.
Moim zdaniem także o tym jest ten film - o prawdzie. A nie tylko o romansie w pięknych okolicznościach przyrody.

Crazy pisze:
W sumie to jest w tym filmie najbardziej tragiczne, że gdyby tych dwóch panów wyjąć z rzeczywistości i dać im żyć razem na pustyni, mogliby mieć bardzo udane życie

Niekoniecznie na pustyni. Może raczej np. w jakiejś Szwecji 30 lat później hehe...? Można sobie wyobrazić, że wtedy ta historia potoczyłaby się inaczej.

_________________
There's a lot of things if I could I'd rearrange


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 lutego 2009 12:14:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 10 marca 2007 11:18:31
Posty: 3575
Skąd: nigdzie
pooglądałem sobie wczoraj wieczorem "pan życia i śmierci" nawet fajne, miło się kończy.

_________________
....więc czekać musisz na wczorajszy dzień....


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: czw, 05 lutego 2009 12:22:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 28 stycznia 2005 14:46:47
Posty: 21599
Skąd: Autonomiczne Księstwo Służew Nad Dolinką
czarnuch pisze:
pooglądałem sobie wczoraj wieczorem "pan życia i śmierci" nawet fajne, miło się kończy.


:shock:

Ty sobie jaja robisz czy jak?

Zdrówka życzę

_________________
Sometimes good guys don't wear white


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7814 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16 ... 521  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group