manool pisze:
A ja czytam Szarą godzinę Springera
... ponieważ jestem przed wymianą okularów, czytam "Szarą
gadzinę"... myśląc...no nieźle nieźle....

a u mnie były:
"Bóg ukryty. W poszukiwaniu ostatecznego sensu " - Viktor E. Frankl **1/2Po "Człowieku w poszukiwaniu sensu" moje drugie spotkanie z tym austriackim psychologiem, psychiatrą... no i filozofem. I tak jak jego świadectwo jest wyjątkowe, tak filozofia która wyrosła na jego gruncie to jakiś dziwny, blady, i w sumie drażniący egzoteryzm mający swe źródło w przeświadczeniach autora, podanych w formie pewników i aksjomatów, z jednoczesnym nawet nie dystansem, ale jakąś awersją do tzw. "religii instytucjonalnych". Frankl wychodzi od pięknej, biblijnej wizji Boga Ukrytego, którą niestety wiąże z nieobecnością Boga, a jego potencjalny realizm i urzeczywistnienie jest obecne tylko w sile energii ludzkiej dążącej do znalezienia sensu. Samo podejście do Boga historycznego pełne jest zdań o oczywistości nieprawdziwości istniejącego w historii zbawienia Absolutu, który działa poprzez swoje wcielenie i Kościół. W sumie nie mam do zarzucenia Franklowi tego, że przedstawia Boga jako abstrakcyjną zasadę sensu, ale nie mogę przyjąć dogmatyzmu z jakim to robi jednocześnie odrzucając dogmatykę jako taką. Z tego wynika też wartość cierpienia - w pewnym znaczeniu oczywiście - które nie jest wyzwaniem rzuconym człowiekowi aby nadawał im
swoje znaczenia, ale ...obiektywną tajemnicą udziału.
Ciekawa pozycja uzupełniająca do zrozumienia Frankla koncepcji poszukiwania sensu.
"Ze wspomnień warszawskiego adwokata" - Henryk Nowogródzki ****Książka dodana przy zakupie w którymś z antykwariatów jako prezent i przeczytana jako pierwsza. Krótkie wspomnienia dojrzałego mecenasa. Cała plejada postaci, mordercy, pijacy, złodzieje, nieszczęśnicy, gwiazdy przedwojennej i powojennej palestry, wstrząsające dramaty i chwile czasami surrealistycznego humoru. Świetna, chciałem napisać książeczka, ale nie! - książka! podczas czytania której myślałem: Aras! To dla Ciebie historia!
"Wyborny cywilista Stanisław Goldstein w żydowski Sądny Dzień kładł cylinder i udawał się do synagogi na Tłomackie, a w święta wielkanocne przychodził do bufetu sądowego, rozkładał swe kanapki z macy i zabierał się do jedzenia. Jego przyjaciel i kolega adwokat Czesław P., który się wychrzcił i pozował na szlagona mówił:
- Nie rozumiem Stasiu, jak ty możesz jeść macę. Jest w niej przecież chrześcijańska krew.
- Ja cię zapewniam, Czesiu, że w niej tyle krwi chrześcijańskiej, co i w twoich żyłach...
Bufet huczał radośnie.""Kim jest człowiek?" - Abraham Joshua Heschel *****Książka Roku! Jestem niemal pewien, że jest to odpowiedź skierowana do przemyśleń Frankla. Jedna strona potrafi ważyć tyle, co niejeden opasły tom! Ten wspaniały rabin potrafi w dwóch, trzech zdaniach opisywać, patrzeć, pokazywać rzeczy tak podstawowe, że zapomniane. Ostatnio bardzo interesuje mnie antropologia. Jest coś w poglądzie, że ostatnia wielka herezja nie będzie miała za przedmiot Boga, tylko człowieka i będzie właśnie stricte antropologiczna.
"Przeciwieństwo tego, co ludzkie nie jest tym, co zwierzęce, lecz tym, co demoniczne.""Myśl jest raczej odzewem na bycie niż inwencją. Świat nie leży plackiem przed nami, czekając na to, by wspaniałomyślność ludzkiego umysłu nadała mu porządek i wewnętrzną spójność. Rzeczy przywodzą coś na myśl. Kiedy fanaberie cichną i wszystkie słowa nieruchomieją, świat mówi. Musimy spopielić banały, by przygotować nastrój do słuchania. Pojęciowe banały fałszują; przyjęte z góry pojęcia są niedostosowane. Wiedza wiąże się z miłością, pielęgnowaniem rzeczy, które chcemy poznać, z tęsknotą, z byciem-wciągniętym-do, byciem obezwładnionym.""Luźne kartki" - Jan Parandowski ****Książka wydana w 1965 roku. Dziennik (fragmenty, luźne przecież kartki) pisany od 1944 roku do roku 1963. Bardzo ciekawe. Pokazane źródła miłości do antyku i współczesny Parandowskiemu świat. Jest w tych zapiskach jakaś szlachetność duszy, jakaś wizja czasu większego od pojedynczego życia a w tym pojedynczym istnieniu wyrażona. Bardzo przyjemna lektura.
"czerwiec 1953
W Krakowie w wielu lokalach rozklejono druki z takim tekstem: "Pożywienie jest podstawą życia". Ameba zrobiła to odkrycie miliard lat temu.""Król życia" - Jan Parandowski ***Biografia Oscara Wilde'a. Za dandysami nie przepadam.

"Zagubiona dzielnica" - Patrick Modiano
**Literacka Nagroda Nobla 2014! Na-pra-w-dęęę??!!
Zagubiona dzielnica miała zdecydowanie czarować. mnie nie oczarowała. dość powiedzieć, że przerwałem czytanie książki na 6 kartek przed końcem książki i poszedłem spać. Być może w innych utworach Modiano byłby mi bliższy.
"Wybór wierszy" - Salvatore Quasimodo ****W górze jest sosna skręcona,
uważnie słucha czeluści
pniem wygiętym jak kusza.
Schronienie nocnych ptaków
o późnej godzinie rozbrzmiewa
szybkim biciem skrzydeł.
Ma swoje gniazdo także moje serce
zawieszone w powietrzu, ma głos
i też nasłuchuje po nocach.Prazeodym pisze:
Heinrich Böll - Portret grupowy z damą
Chciałbym wrócić do jego "Zwierzeń klowna". Jest to jedna z pierwszych powieści jakie przeczytałem w życiu. W serii Nike... oczywiście. I pewnie coś jeszcze.

marcela pisze:
Napisz tu, jak przeczytasz.
No pewnie.
