Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 11:53:47

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 211 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 15  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 30 września 2006 09:10:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28620
Kamik pisze:
jasion

- hehe, u mnie w rodzinie często pojawia się opowieść o ogłoszeniu z Zakopanego: "znaleziono narty, jasiony żółte bez plastyku".

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 01 października 2006 13:12:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 15:19:43
Posty: 2383
Skąd: z drzewa
Nawiązując do moich guzików od marynarki, uwiecznionych przez Mikiego tutaj, taka oto modrzewiowa ciekawostka:
Obrazek

http://www.3ad.com/history/cold.war/feature.pages/swastika.trees.htm
http://www.fpp.co.uk/online/00/12/AP041200.html

W sumie, abstrahując od znaczenia tego symbolu w XX wieku, pomysł z zasadzeniem modrzewi, które jesienią zmieniają barwę liści, pośród sosen, uważam za świetny 8) Prawie jak znak wodny widoczny tylko w pewnych warunkach...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 01 października 2006 14:23:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
WOW!
W Gdańsku jest coś podobnego - zbocze wzgórza zalesione różnymi gatunkami drzew na początku wieku - z samolotu ponoć widać napis DANZIG.
(Jest też osiedle z lat 30. - dwie równoległe ulice w kształcie symbolu SS)


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 01 października 2006 14:40:37 
(-)


Ostatnio zmieniony pt, 26 sierpnia 2016 19:46:13 przez chewbacca, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 13 października 2006 22:03:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7802
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
panek pisze:
Crazy pisze:

Jakie gatunki najwcześniej żółkno-brązowieją?




Ostatnimi czasy - kasztanowiec...
por. np: http://robale.pl/index/2/321

No i w ogóle miejskie drzewa - susza fizjologiczna, podwyższona temperatura itd.

Jeśli zaś wykluczać takie przypadki, to coś mi widzi, że brzozy dosyć szybko żółkną, ale przyznam, że parę lat temu potrafiłbym lepiej przedstawić kolejność zmiany kolorów róznych gatunków... :oops:



Potwierdzam obserwację, że najważniejsze jest środowisko, a nie sam gatunek - przy drogach o większym natężeniu ruchu (a więc dużej emisji i imisji spalin) - miejskich, krajowych - już wiele drzew jest ogołoconych, podczas gdy przy drogach wojewódzkich albo wręcz z dala od dróg te same gatunki są jeszcze zielone.
Ale rzeczywiście - brzozy często są już żółte, żółto-czerwienieją klony.
A dziś wracając z badań zauważyłem całkiem ogołoconego modrzewia. Postanowiłem coś o nim napisać.
Po pierwsze, nie wiem, co on robił przy nadbiebrzańskiej drodze. Modrzew europejski właściwy (Larix decidua decidua) żyje w Alpach i Karpatach, a jego podgatunek Larix decidua polonica z rzadka w południowej Polsce. Nie są znane naturalne stanowiska z Polski północnej. Widocznie posadził go tam jakiś leśnik. Modrzewie są przecież często sadzone.
Inne gatunki modrzewia natomiast są jednymi z głównych drzew budujących tajgę. Warunki na północy i w górach typu alpejskiego są pod wieloma względami podobne (pod wieloma innymi zaś nie, ale nie będę tu za dużo zdradzał szczegółów z mojego wykładu), więc taki zasięg jest dosyć naturalny.

Modrzew jest drzewem iglastym, ale przyjął strategię wymyśloną przez drzewa liściaste. Stosunkowo niedawno (kilkadziesiąt milionów lat temu) u roślin wyewoluowało zrzucanie na czas pory suchej (zimą drzewa też je zrzucają nie po to, żeby listki nie zmarzły, tylko dlatego, że gdy woda jest zamarznięta, to tak, jakby jej nie było). I właśnie modrzewie, jako jedne z nielicznych drzew iglastych przyjęły tę nowinkę. Dlatego pod względem ekologicznym (fenologicznym) bardziej przypominają topole czy brzozy. Te wszystkie gatunki razem z zimozielonymi drzewami iglastymi zajmują góry i tajgę. Typowe drzewa iglaste są cały rok zielone – stąd typowe dla alpidów i tajgi są wystające spod śniegu zielone stożki limb, świerków i jodeł. Jednak koszty tego są tak duże, że drzewa te rosną powoli.
Tymczasem topole, brzozy i modrzewie rosną bardzo szybko. Ale właśnie w celu uniknięcia problemów z zimą, są bardzo "pochopne" przy podejmowaniu decyzji o zrzuceniu liści. Ciepłolubne drzewa jak buki, czy tym bardziej, dęby wyewoluowały w warunkach takich, że dwunasto-jedenastogodzinny dzień albo przymrozek oznaczał, że do zimy jeszcze dużo czasu. Natomiast gdyby brzozy, topole i modrzewie były takie nieskore do żółknięcia i zrzucania liści, toby były zaskakiwane przez syberyjską lub górską zimę i wymarzały.

No i jeszcze pięć zdjęć:

Modrzew europejski latem:
Obrazek

Modrzew europejski jesienią:
Obrazek


i zimą:
Obrazek


Oraz tajga modrzewiowo(Larix dahurica)-brzozowa(Betula papyrifera) nad Kołymą:
Obrazek

Oraz aleja w Brzózie Królewskiej, przez którą wielokrotnie w dzieciństwie przejeżdżałem w drodze do Leżajska:

Obrazek

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Ostatnio zmieniony sob, 21 października 2006 21:42:05 przez panek, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 15 października 2006 20:30:34 

Rejestracja:
ndz, 18 czerwca 2006 13:42:20
Posty: 3188
Skąd: dalekie krainy
...


Ostatnio zmieniony wt, 06 listopada 2012 17:51:01 przez Ptak ze wschodu, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 października 2006 16:23:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Jaka odmiana jarzebiny oprócz pospolitej (tej z cienkimi długimi listkami odchodzącymi na boki) występuje powszechnie przy warszawskich ulicach?
Potrzebujemy tego do Oli do szkoły, bo zebraliśmy liście, ale nie wiemy z czego ;-)
Moje poszukiwania na góglach nie dały zadowalających rezultatatów, bo są jakieś jarzaby szwedzkie, tudzież mączne, ale nie widzę dokłądnie, czym to się różni. Niby bardziej jak szwedzki, ale z drugiej strony szwedzki pod ochroną?... nie łapię.
W każdym razie u nas tej drugiej odmiany nawet jakby więcej. Owoce identyczne jak w pospolitej, a liście zupełnie inne, pojedyncze, nieco postrzępione na krawędziach.

Dziękuję from the top of the tree.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 października 2006 16:51:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7802
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Crazy pisze:
bo są jakieś jarzaby szwedzkie, tudzież mączne, ale nie widzę dokłądnie, czym to się różni.


Szwedzki ma liście wrębiane, a mączny piłkowane,ząbkowane, czy tam karbowane nie pamiętam na jakiej głębokości wcięć jest granica w określeniu :-) )

mączny:
Obrazek
szwedzki:
Obrazek

Obydwa są dosyć często sadzone jako ozdobne. Dlatego i jeden, i drugi może być spotkany w Warszawie. Niestety, nie wiem, który z większym pradowpodobieństwem.
Bywa także brekinia, ale to chyba mniej prawdopodobne:
Obrazek



PS. Zapomniałem napisać, że jak na roślinę różowatą przystało, jarzęby bardzo chętnie się krzyżują, dając formy pośrednie. Dlatego może okazać się, że liście wyglądają dokładnie tak, że mogą należeć do jednego i drugiego gatunku jednocześnie. :twisted:
W ogóle, krzyżowanie międzygatunkowe jest w naturze czymś powszechnym, ale roztrząsanie tego, to wchodzenie za głęboko w darwinizm. ;-)

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 października 2006 17:41:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Dzięki. Najbardziej wkurzające jest nie to, że się krzyzują, tylko to, że co i raz czytam o jakimś gatunku, że "rzadko występuje", albo że występuje tylko gdzieś tam i gdzieś tam, sam przecież pisałes mi swojego czasu, że wątpisz, żebym miał osiki koło domu. Tymczasem te właśnie rzeadko spotykane okazy różnorakich drzew widnieją na osiedlu moim sąsiednim i każdym na kopy, i ja potem nie wiem, czy ja jestem ślepy, że nie rozróżniam i cos mylę, czy te opisy są od czapy...

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 października 2006 19:42:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7802
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Crazy pisze:
Tymczasem te właśnie rzeadko spotykane okazy różnorakich drzew widnieją na osiedlu moim sąsiednim


Widocznie mieszkasz na jakimś zadupiu. :P

Faktem jest, że większość opisów zasięgów dotyczy zasięgu naturalnego. W związku z tym według map zasięgu świerk nie występuje między Środkową Odrą a Dolną Wisłą, mimo że każdy może znaleźć lasy świerkowe na Pomorzu, bo leśników - najpierw niemieckich, a później polskich - takie rzeczy, jak naturalność lasu nigdy nie interesowały.
Nawet zaś na realistycznych mapach występowania gatunków kropki uwzględniające nienaturalne wystąpienia zwykle nie ujmują miejskich parków, skwerów i trawników. To tak, jakby oczekiwać, że na mapie występowania fok w Polsce będzie nie tylko Hel i w ogóle wybrzeże, ale też gdańska Oliwa, Wrocław, warszawska Praga i inne miasta z ogrodami zoologicznymi.
Dlatego codziennie do pracy możemy mijać miłorzęby japońskie, modrzewie, daglezje, dęby czerwone, robinie "akacje", klony jesionolistne, klony palmolistne, kasztanowce itd., mimo że Kotlina Warszawska nie jest ich miejscem naturalnego występowania (choć kilka z nich jest już na tyle zdziczałych, że na mapach występowania kotlina ta może być oznaczona odpowiednią kropką).
Co zaś do osik - to one są po prostu statystycznie rzadsze niż inne gatunki topoli, a mimo to i tak są dosyć pospolite. ;-)

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 października 2006 21:32:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
no to sorry, ale... o kant dupy potłuc takie mapy zasięgu!! :evil:

dębów czerwonych jest w znanych mi okolicach Warszawy z pięć razy więcej niż szypułkowych i bezszypułkowych łacznie!

i co, jak będe szukał gdzie występują kasztanowce, to mi napisze, że próżno ich szukać na Mazowszu???? :shock:

panek pisze:
To tak, jakby oczekiwać, że na mapie występowania fok w Polsce będzie nie tylko Hel i w ogóle wybrzeże, ale też gdańska Oliwa, Wrocław, warszawska Praga i inne miasta z ogrodami zoologicznymi.

no chyba nie. to tak, jakbyś mówił, że ogród botaniczny i alejka wzdłuż Belgradzkiej to jedno i to samo.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 20 października 2006 22:44:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7802
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Wszystko niby tak, ale jednak nie. ;-)


Crazy pisze:
o kant dupy potłuc takie mapy zasięgu!!


Tak, jeżeli ktoś chciałby ich używać w celu niezgodnym z przeznaczeniem. Po pierwsze - trzeba wiedzieć, czy jest to mapa zasięgu naturalnego (cokolwiek ten przymiotnik znaczy, ale to temat na zupełnie inny wątek), czy mapa występowania. Po drugie, trzeba mapy o odpowiedniej skali i szczegółowości. Istnieją mapy roślinności antropogenicznej Warszawy, choć nie kojarzę, żeby były tak dokładne, żeby uwzględniać drzewa na trawnikach.
Jak w każdej dziedzinie wiedzy, trzeba po prostu umieć się posługiwać jej narzędziami. (Choć akurat w kwestii biologii wielu osobom wydaje się, że mają dość kompetencji, żeby po pierwsze - zrozumieć, po drugie - skrytykować jakiś jej element, np. teorię ewolucji. :roll: ) Mapa zasięgu czy nawet występowania gatunków roślin jest po prostu narzędziem nieodpowiednim do oceny prawdopodobieństwa znalezienia jakiejś rośliny na sztucznym siedlisku.


Crazy pisze:
dębów czerwonych jest w znanych mi okolicach Warszawy z pięć razy więcej niż szypułkowych i bezszypułkowych łacznie!


Zapewne tak. Jak już napisałem wyżej - praca leśnika polega na uprawie lasu, a nie na utrzymywaniu go w stanie naturalnym. Dęby czerwone są stosunkowo łatwe w uprawie, nadają się do wielu siedlisk, w tym typowych dla sosny, przez co ich posadzenie na jej siedlisku spełnia mit jakoby wszędzie najlepiej było mieć las mieszany.
Dokładne mapy "z kropkami" (ATPOL) owszem, uwzględniają takie występowanie.
(por. http://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Quercus_rubra.htm - akurat nie ma mapy, ale jest mapa rozmieszczenia innej rośliny o amerykańskim pochodzeniu - http://www.atlas-roslin.pl/gatunki/Robi ... acacia.htm )


Crazy pisze:
i co, jak będe szukał gdzie występują kasztanowce, to mi napisze, że próżno ich szukać na Mazowszu????


No właśnie, zależy, na jakiej mapie będziesz szukał.


Crazy pisze:
to tak, jakbyś mówił, że ogród botaniczny i alejka wzdłuż Belgradzkiej to jedno i to samo.


No właśnie różnica między alejką na Belgradzkiej a Ogrodem Botanicznym może być pod pewnymi względami mniejsza niż między alejką na Belgradzkiej a Lasem Bielańskim. Jedno i drugie to wytwór ogrodników - sztuczne zbiorowisko roślinne, które co prawda jest w środowisku sprzyjającym jakimś środkowoeuropejskim gatunkom, z których nawet część gdzieś tam się zasieje i utrzyma, ale które jest przede wszystkim efektem wyobraźni jakiegoś projektanta. Wcześniej podałem przykład ogrodu zoologicznego, bo jest bardziej jaskrawy. Faktem jednak jest, że warszawiacy rzadko mają kaprys hodowli kozic, świstaków, bielików amerykańskich, które w zasadzie mogłyby w takim klimacie żyć. A przynajmniej nie hodują w ogródkach. Tymczasem fantazja w kwestii tego, co posadzić w przyblokowym skalniaczku albo na osiedlowym skwerku jest duża. Dlatego miejskie zieleniaki naprawdę bywają miniogródkami botanicznymi pełnymi gatunków z innych krajów lub środowisk (np. stosunkowo dużo jest sadzonych roślin górskich). Przyjrzyj się kiedyś rabatkom przy jakimś biurowcu i porównaj z tym, co rośnie choćby na Kabatach albo polach wilanowskich. Zresztą, przecież w polskiej faunie też już mamy norkę amerykańską i piżmaki (od lat kilkudziesięciu), a nawet szopa pracza (od lat kilkunastu przychodzą uciekinierzy z niemieckich farm), a w Wielkiej Brytanii ruda wiewiórka jest atrakcją turystyczną, gdyż została wyparta przez szarą. W parkach miejskich czasem pojawiają się jakieś ptaki z ogrodów zoologicznych (kiedyś przez parę dni w Parku Jelitkowskim w Gdańsku widywałem czaplę siwą, która w ogóle nie bała się ludzi i najpewniej była dotąd mieszkanką ogrodu zoologicznego).

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 października 2006 17:06:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
panek pisze:
Faktem jednak jest, że warszawiacy rzadko mają kaprys hodowli kozic, świstaków, bielików amerykańskich, które w zasadzie mogłyby w takim klimacie żyć. A przynajmniej nie hodują w ogródkach. Tymczasem fantazja w kwestii tego, co posadzić w przyblokowym skalniaczku albo na osiedlowym skwerku jest duża.

hehe, słuszna uwaga!
a więc trawniki na Małej łąki są swoiście mini ogrodami botanicznymi... tak jakby ktoś w domu albo w ogródku hodował świstaka
nigdy nie patrzyłem na nie od tej strony ;-)

ej, ale Witek ma w ogrodzie tego orła dziwnego, hmm... może to bielik amerykański? może on ma u siebie mini-zoo???

P.S. obawiam się, że aleja, którą przejeżdżałeś jadąc po piwo do Leżajska niestety sprawia, że wątku praktycznie nie da się czytać :x

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 21 października 2006 21:44:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7802
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Crazy pisze:
P.S. obawiam się, że aleja, którą przejeżdżałeś jadąc po piwo do Leżajska niestety sprawia, że wątku praktycznie nie da się czytać


Dałem miniaturkę.

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: śr, 10 stycznia 2007 00:19:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:14:22
Posty: 9021
Skąd: Nab. Islandzkie
Kamik pisze:
A poniżej alejka grabowa ze Stawu. Resztki nieistniejącego już parku:



I jego piękna kopia w Kyoto:

Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 211 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11 ... 15  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group