Prawie Armia, bo tylko waltorni nie było, a zamiast Amade zagrał inny perkusista. A poza tym aktualny skład - Budzy, Stasiek i Darek, w dodatku koncert w kościele, w małej miejscowości Kamieniec, gdzie mam rzut beretem
Niespodzianka na całego, zapowiedziana dzień wcześniej na fejsbuku. Z repertuaru Armii ani jednego numeru, a za to 9 utworów zaprzyjaźnionego 2Tm2,3 oraz 1 Budzego solo

Zagrane to wszystko mocno, rzetelnie, przejmująco, ze świetnym improwizującym basem i zaskakującymi solówkami Stanisława. Takiego aranżu nie ma na żadnej płycie!!!
Fajna publika, dużo dostojnych starszych pań i panów, zupełnie jakby przyszli na niedzielną mszę. Odbiór muzyki bardzo dobry! Gdy niektórzy z parafian zaczęli raptem przytupywać i kołysać się, to poczułam się trochę jak w Blues Brothers

I co tam jeszcze? Czerwony dywan, zapach starego kościółka, piękne freski.
Tom w swoim żywiole, z gitarą akustyczną, ze swoimi opowieściami (nie wiem czy nie było ich więcej niż piosenek). Takiego kazania mogłabym posłuchać z ambony

Setlista:
Psalm 8
Każda rzecz ma swój czas
Psalm 18
Cuda
Źródło
Kantyk trzech młodzieńców
Szema Izrael
Tren
Psalm 118
List do Kościoła
Słoneczne, doskonałe popołudnie!