Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 12:12:42

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: ndz, 23 lutego 2025 14:02:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Cytat:
Ten album jest być może pod względem pietyzmu realizacji nagrań najlepszy z całego dorobku zespołu.


To prawda - ale czy to koniecznie zaleta? :mrgreen:

_________________
gdzie znalazłeś takie fayne buty i taką fayną głowę?


FORZA NAPOLI SEMPRE!


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 23 lutego 2025 17:04:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 10 stycznia 2005 11:49:49
Posty: 24907
Skąd: Kamienna Góra/Poznań
Zgraj sobie na kasetę na Grundigu, będzie lepiej. :)

_________________
In an interstellar burst
I am back to save the Universe.


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 23 lutego 2025 20:13:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 30 czerwca 2014 20:20:04
Posty: 785
Skąd: Mazowiecki Park Krajobrazowy
Cytat:

To prawda - ale czy to koniecznie zaleta? :mrgreen:


Posłuchaj sobie nowej płyty i wrzuć potem stary Proces, dla mnie osobiście jest to bardzo istotne.

_________________
trochę o muzyce, książce, przyrodzie, ale najwięcej o bieganiu :lol:
https://meblooscianka.wordpress.com


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 23 lutego 2025 20:30:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
arasek pisze:
znakomite pomysły na elektronikę


Trochę martwiłem się, że znów pojawią się szumy i piski z "Ultima Thule". Na samej płycie bardzo je lubiłem, ale potem miałem przesyt (dodane na debiucie wręcz mi przeszkadzają :( ). I kiedy słuchałem pierwszych 3 opublikowanych utworów, to "Wołanie" z lekka potwierdziło obawy. A jednak nie, bo ani ten świst tam nie jest taki, ani pozostałe efekty na płycie. Elektronika ok :D .

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 23 lutego 2025 21:44:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
antiwitek pisze:
(dodane na debiucie wręcz mi przeszkadzają :(


No właśnie, tak na marginesie, dodane? Te dodatkowe dźwięki są chyba przecież w oryginale... ;)

antiwitek pisze:
Elektronika ok :D .


Dokładnie! ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: ndz, 23 lutego 2025 22:51:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
Co do warstwy tekstowej. Też na początku miałem trochę jeża. Powtórzenia - znów człowiek nie jest sam, noc się posunęła, tam gdzie kończy się kraj… Ponadto gdzie tu dawna misternie tkana poetyka „Wyludniacza”, gdzie gęste teksty „Kochaj mnie” lub „Kfinty”? Ale potem pomyślałem sobie – przecież Armia to także minimalistyczne słowa z „Nigdzie teraz tutaj”, a powtórzenia tu nie są zwykłą kalką, to jednak na „WiP” inne otoczenie, kontekst… I choć ta płyta nie jest chyba jakimś szczytowym osiągnięciem Toma pod względem tekstowym, to jednak jest dobrze.
Całość sprawia na mnie wrażenie, hmmm... no właśnie. Mam kilka słów w zanadrzu, które trochę pasują ale nie oddają istoty rzeczy. Melancholia, smutek, tęsknota z podbitką z nadziei?
Gdy tak zbiorę całą płytę to chyba najbardziej widzę w tekstach stan pewnej dumnej (choć nie pysznej!) rezygnacji z walki ze światem. Głos człowieka otoczonego światem często agresywnym, nieczułym, bezwzględnym. Ba – ten świat często wydaje się być górą. Wydaje się, że ów człowiek nie chce już czasem walczyć, tęskni już tylko do wyjścia. Ale wie, że ono jest i to daje mu właśnie ten dumny, choć smutny w odcieniu rys siły. Przypomina to mi czasem scenę Froda i Sama na skale, pośród płynącej lawy, w otoczeniu upadku i zupełnego już chaosu. Oni nie wiedzieli, że orły przylecą – tutaj w tekstach przebija przekonanie, że „wyjście na światło” jest pewne.
Płyta pod tym względem jest konsekwentną całością. Można ją jednak spróbować podzielić na trzy części. „Wołanie” , „Obcy w domu” i „Wielki las” mają w sobie chyba największy potencjał poszukiwania, emocji, nawet odruchu buntu wobec świata (słyszałem że obcy to wróg).

Potem są trzy kolejne, z największą dozą smutku, wręcz na granicy rezygnacji (ale nie rezygnacji z Nieba! raczej z mocowaniem się z tym ziemskim światem). W czwartym utworze znajdują się według mnie jedne z najbardziej – nie przesadzam! – wstrząsających wersów Budzego w ogóle.
Ja tylko wspominam
Zwyciężają inni

Wywołują u mnie ciarki za każdym razem. To przyznanie się do bezradności, do chwilowej porażki - a jednak obramowane owym „ciągle mam nadzieję”.
Tu pojawia się - a na płycie wybrzmi jeszcze nie raz -owo ziemskie niewolnictwo w kontrze do wolności Tam.
Tak więc już nie jesteś niewolnikiem, lecz synem, a jeśli synem, to – za sprawą Boga – również dziedzicem (Ga 4:6-7) - i ten motyw jest wyraźnie obecny, widzimy go dalej w „Dniu ojca”, „W każdą stronę” i „ Pielgrzymce”. Za każdym razem coraz wyraźniej i coraz bardziej triumfalnie!
Ale najpierw jest jeszcze smutek „Nas nie ma” i „Przyjaciela”, jako uzupełnienie tej środkowej trójki utworów. Tu dominuje chęć wycofania się, może nawet jakiejś wewnętrznej emigracji, raz z Bombadilem, raz to z „płaczem” i „wstydem”.
Ale potem następuje przełamanie – „W każdą stronę” to właśnie jakby narastające poczucie własnej mocy, owej dumnej siły i wołanie do innych – idź! „Ciche dni” to właściwie to samo, ale na refleksyjną nutę. „Jest czwarta nad ranem”, niczym w „Lewe lewe loff” i znów tu mamy to wyobcowanie w świecie, które może jest nie do przełamania ale cóż z tego? Życie to samotność, stracone noce, obcość na tej ziemi – a jednak ma sens, skoro miłość jest możliwa.
I skoro tak to zbliżamy się do zwycięstwa. To już ostatnie pomieszczenia w „Cube” świata, już słychać szum windy, która wyprowadzi do wyjścia. W „Pielgrzymce” jeszcze raz słowa odwołują się do niewolniczych więzów, które w tym tekście zaraz będą już przeszłością. W „Niebo nad niebem” jest ostateczne przypieczętowanie wielkiego sojuszu. Daleka to droga od „Wołania”, tam mamy dopiero „ty wołaj mnie, ty szukaj mnie”. Tu niebo „już się zniża”.

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 24 lutego 2025 00:21:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 02 stycznia 2023 19:20:59
Posty: 181
Skąd: Łódź
arasek pisze:
Płyta pod tym względem jest konsekwentną całością. Można ją jednak spróbować podzielić na trzy części. „Wołanie” , „Obcy w domu” i „Wielki las” mają w sobie chyba największy potencjał poszukiwania, emocji, nawet odruchu buntu wobec świata (słyszałem że obcy to wróg).


Tu chyba nie chodzi o bunt wobec świata, ale raczej jest to rodzaj smutku, że ludzie są sobie wrodzy, że "obcych uważają za wrogów". A przecież mamy miłować się nawzajem.

arasek pisze:
Potem są trzy kolejne, z największą dozą smutku, wręcz na granicy rezygnacji (ale nie rezygnacji z Nieba! raczej z mocowaniem się z tym ziemskim światem). W czwartym utworze znajdują się według mnie jedne z najbardziej – nie przesadzam! – wstrząsających wersów Budzego w ogóle.
Ja tylko wspominam
Zwyciężają inni

Wywołują u mnie ciarki za każdym razem. To przyznanie się do bezradności, do chwilowej porażki


Moim zdaniem Budzy śpiewa tutaj raczej o przemijaniu a nie czymś chwilowym, o tym, że nie ma już siły [bo jest starszy], by zmieniać świat. Wspomina swoje boje o "lepszy świat", ale sam już jest na innym etapie życia a "zwyciężają inni". Przynajmniej ja to tak rozumiem.

_________________
Alternativepop.pl


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 24 lutego 2025 19:57:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 24 grudnia 2004 14:34:22
Posty: 18425
Skąd: Poznań
alternativepop pisze:
Moim zdaniem Budzy śpiewa tutaj raczej o przemijaniu a nie czymś chwilowym, o tym, że nie ma już siły [bo jest starszy], by zmieniać świat. Wspomina swoje boje o "lepszy świat", ale sam już jest na innym etapie życia a "zwyciężają inni". Przynajmniej ja to tak rozumiem.


Ciekawa interpretacja :brawa:

_________________
hajfi super star super hit diskdżokej szczerzy kły znad konsolety


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: pn, 24 lutego 2025 22:53:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11079
Aras, pięknie to wszystko ująłeś, dużo z Twoich odczuć jest mi bliskie, choć też nie 100%...

Dodam parę słów od siebie, o tym, co mnie najmocniej porusza. Dla mnie na tej płycie mocno jest wyczuwalny podmuch wojny i myślę, że nie bez powodu ma ona wojnę w tytule.
Budzy w końcu pisał te teksty w cieniu wojny, i choć jak zwykle można je interpretować metaforycznie i duchowo, to jednak ja w ich interpretacji nie umiem uciec od pewnej, powiedzmy to, wojennej dosłowności.
I tak 'Ja tylko wspominam' i dla mnie jest najbardziej wstrząsającym utworem na tej płycie, ale dlatego, że ja tu widzę historię żołnierza wracającego z frontu. I nawet nie ma znaczenia, jak sytuacja na tym froncie wygląda, on jako człowiek jest przegrany, zniszczony tym, co przeszedł, co widział, czego doświadczył. Spłonęło to, w co wierzył - ta płonąca katedra jest dla mnie symbolem wiary, nie tylko w samego Boga (ta mu jeszcze na jakimś poziomie została), ale w jakiś system wartości, w świat, w ludzi, w to, źe bycie dobrym chrześcijaninem zapewni mu dobre życie i w inne podobne rzeczy, w które chyba większość ludzi chciałaby wierzyć. On już nie potrafi kochać, niech kochają inni, on już nie odnajdzie się w normalnej rzeczywistości pokoju. Tak, ma jeszcze nadzieję, ale to jest właśnie już tylko nadzieja na to, że może jednak Tam będzie lepiej, bo tu on już się w życiu nie odnajdzie, ono legło w gruzach. I niby mogłabym tu dostrzec też metaforyczny wymiar, że każdy z nas ma swoje fronty i przegrane bitwy, ale przeważnie jednak nie aż tak, i moje własne bitwy wydają mi się totalnie błahe w zestawieniu z tym obrazem, ten utwór nie wstrząsał by mną tak mocno, gdybym widziała w nim tylko zwykłe ludzkie historie.

A z kolei taki 'Obcy w domu' jest nie do wytrzymania i wkurza nachalnym i zbyt ciężkim do udźwignięcia moralizatorstwem. Czy chrześcijaństwo powinno być radykalne i takie aż po krzyż? Niby tak, ale... Znów staje mi wojna przed oczami. Czy drugi człowiek naprawdę nigdy nie jest naszym wrogiem? Serio? A któż może nas zniszczyć tak bardzo, jak drugi człowiek właśnie? Czy Bóg nie wybaczy nam, jeśli my nie będziemy w stanie wybaczyć naszym wrogom i ich miłować? Nigdy? Czy to nie brzmi zbyt okrutnie? Zbyt bezlitośnie? Zbyt strasznie? Czy można takim tekstem 'pamiętaj kochać, pamiętaj umierać' walić między oczy np. ukraińskiej dziewczynce zgwałconej przez ruskiego żołnierza, który dopiero co wcześniej zabił jej rodziców i spalił dom? Ja tego wezwania nie umiem przyjąć nawet na swoim prywatnym poletku, choć mi nikt nigdy aż tak strasznych krzywd nie wyrządził, a co dopiero stawiać podobne wymagania ludziom, którzy naprawdę przeżyli niewypowiedziany koszmar i doświadczyli prawdziwego piekła z rąk owych 'obcych w domu'. Mam nadzieję, że Bóg jest w stanie zrozumieć ich ból i gniew, A walenie im takimi pouczeniami między oczy nie ma w sobie nic z Dobrej Nowiny. Nie potrafię pogodzić się z tym tekstem, przykro mi...

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: wt, 25 lutego 2025 10:17:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 14:59:39
Posty: 28616
Przepraszam, ale Twoja interpretacja "Obcego", taka typu "jak rzecz sprowadzić do absurdu", wydaje mi się nie znajdować uzasadnienia w samym utworze.

_________________
I wonder who chose the colour scheme, it's very nice


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: śr, 26 lutego 2025 10:36:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 10 listopada 2004 11:17:46
Posty: 4960
Skąd: Biadacz
alternativepop pisze:
Moim zdaniem Budzy śpiewa tutaj raczej o przemijaniu a nie czymś chwilowym, o tym, że nie ma już siły [bo jest starszy], by zmieniać świat. Wspomina swoje boje o "lepszy świat", ale sam już jest na innym etapie życia a "zwyciężają inni". Przynajmniej ja to tak rozumiem.

Ja też to tak czuję od samego początku...

i jeszcze jedno (anegdotka):
KoT pisze:
Na początku najbardziej trafiły do mnie Ja tylko wspominam... muzę zdeje się pamiętam z koncertów, a tekst prosto w serce...

tak napisałem po pierwszych przesłuchaniach... otóż jest zupełnie inaczej... zespół tego na koncertach nie grał, co sprawdziłem u źródła... natomiast w wakacje, ciekawym zbiegiem okoliczności, miałem okazję jeden raz posłuchać kilku utworów w wersji instrumentalnej - na pewno bez waltorni i wokali... no i już nie mam wątpliwości, że ten numer tak mi się po tym pierwszym odsłuchu w wersji surowej wrył w banię, że przy pierwszym odsłuchu płyty (po prawie pół roku) myślę sobie: o to fajne - znam, było na koncertach... :aniolek:

pozdro...
KoT


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 01 marca 2025 06:12:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
No i stało się jednak tak, że do koncertu ani razu nie słuchałem płyty. Zatem będę królikiem doświadczalnym: jak odbiera się nowy materiał w Proximie, gdzie nic nie słychać :mrgreen:
Mam nadzieję, że youzwa stanie na wysokości zadania i będzie sprzedawał płyty na miejscu ;-)

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 01 marca 2025 09:53:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 14155
Skąd: ze wsi
Crazy pisze:
No i stało się jednak tak, że do koncertu ani razu nie słuchałem płyty. Zatem będę królikiem doświadczalnym: jak odbiera się nowy materiał w Proximie, gdzie nic nie słychać :mrgreen:

Witaj w klubie! :) prawdzifi ffffani kupujom płyty na kąncertakh.... ;)
U mnie wydarzyło się tak samo. I żałowałem tego.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 01 marca 2025 13:18:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Hmm, skoro tak mówisz, podjąłem postanowienie, żeby jeden raz, przed wyjściem, posłuchać.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
PostWysłany: sob, 01 marca 2025 16:26:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 26 stycznia 2009 20:04:57
Posty: 14155
Skąd: ze wsi
Crazy pisze:
Hmm, skoro tak mówisz, podjąłem postanowienie, żeby jeden raz, przed wyjściem, posłuchać.

Według mnie, dobra decyzja. To nic, że zostanę sam w klubie, ale za to koncert będzie, myślę, pierwsza klasa.

_________________
un tralala loco


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 264 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group