Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest pt, 17 kwietnia 2026 12:31:36

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 lutego 2006 09:17:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:39:34
Posty: 2858
Skąd: bydzia
Piła pisze:
Zbyt prosty i jasny jest to przekaz! Zbyt dosłowny!
Dlatego mi nie pasuję do Armii... Właśnie głównie o tekst chodzi.
Poezji tam nie ma i niedopowiedzenia takiego armijnego.


o to to to!! Wlasnie wlasnie!... Pamietam jak pierwszy raz przesluchalam "Droge", i utkwil mi w glowie tylko ten najgorszak. Na szczescie po kilku nastepnych zostal on zdominowany przez wartościowszą Reszte i tem samem utracil role wizytówki calego albumu. Ale tym my chyba juz pisali w tematu o najgorszym piosenku...

_________________
you create your hell...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 lutego 2006 10:07:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7801
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Goblin pisze:
takie to słabe, że aż żal... trochę lepsza, wymyślniejsza, jest formacja Crimson Moonlight, której udało się pare fajnych rzeczy stworzyć... ale tak czy inaczej wydaje mi się to wszystko robione na siłę...



Nie znam tych kapel, o których piszesz, ale podzielam odczucia co do większości sceny, którą symbolicznie (a więc niedosłownie) można nazwać KDM. Zatem nie dotyczy to tylko ciężkiego metalu, ale muzyki w ogóle.
Armia, 2TM2,3, POD, Houk, Good Religion, Antonina Krzysztoń wyróżniają się tu pozytywnie (jedni, jak Armia wyrózniają się mocniej, inni - jak GR - słabiej), ale w bardzo wielu przypadkach jest tak, że wykonawcy skupiając się na przekazie, zaniedbują warsztat. Muzycy zaniedbują szlifowanie grania, tekściarze zaniedbują pisanie - wydaje im się, że wystarczy szarpnąć struny i zaśpiewać "Chwalmy Pana" i będzie wspaniale.
Z tym, że to nie musi być cecha muzyki "chrześcijańskiej" samej w sobie. Być może wśród kapel satanistycznych jest podobnie, ale miłośnicy muzyki "czarnej" mogą odrzucić tysiące kiepskich kapel, a i tak zostanie im kilkadziesiąt dobrych zespołów, miłośnikom muzyki "jasnej" zaś zostaje prawie wyłącznie Armia...

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: sob, 04 lutego 2006 19:27:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 21:37:55
Posty: 26638
Dobre pytania, 3bajku

3bajki pisze:
A temat odnosi się gdzie kończy się propagowanie Słowa, przy jakich dźwiękach?

nie kończy się nigdzie, ale możliwe, że niektóre gatunki muzyki nadają się do tego lepiej... bo na przykład sama muzyka ma w sobie coś duchowego, niezależnie nawet od słów? Może dlatego trudno nam (niektórym) do końca zaakceptować hip-hop o przekazie chrześcijańskim (czy growl, jeżeli już o to chodzi), bo jest jakaś rażąca nieadekwatność treści do formy? A może to tylko nasza słabość, że nie umiemy tkwiącej nam jedności dostrzec?

3bajki pisze:
czy od kiedy/do kiedy muzyka chrześcijańska jest formą promocji

przykład Armii pokazał dobitnie, że promocja to słaba (jak sam zauważyłeś); z Arką zadziałało, ale nie dlatego, że chrześcijańska, tylko dlatego, że kurde byli DOBRZY!!! a muzykę pisał im jeden z najlepszych muzyków na naszej scenie rockowej, a w dodatku znaleźli klucz do tego, jak sprawić, żeby dzieci śpiewały przekonywująco i z jajem! Gdyby Arka zaśpiewała w ten sposób poczet królów i książat polskich, to też by odniosła sukces, większy niz T-raperzy znad Wisły ;-)

3bajki pisze:
3) Jeden ze słuchaczy Armii powiedział kiedyś że Armia nareszcie nie gra Drogi, bo na koncerty Armii na etapie Drogi przychodzili sami słuchacze oazowi

trochę tak, a trochę nie... rzeczywiście od PRLów się publika rozszerzyła i zuniwersalizowała. Dobre strony tego są oczywiste. Złe też, no bo większa szansa na burzycieli porządku ;-)
I koncerty mniej mistyczne a bardziej czystoczadowe, ale to juz chyba kwestia zespołu a nie publiki.

_________________
ćrąży we mnie zła krew


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: ndz, 05 lutego 2006 22:36:21 
Goblin pisze:
nawet nie tyle mam na myśli Creation Of Death (bardziej jednak trasz niz def)

w życiu Romana trash. Mylisz brzmienie starych płyt z nastrojeniem gitar :)

panek pisze:
miłośnikom muzyki "jasnej" zaś zostaje prawie wyłącznie Armia...

pytania zadałem otwarte, ale też się jakoś tak skłaniam. Bad brains to chyba inne religie. Shelter na pewno (a nowy niemal niesłuchalny - przekaz ważniejszy od melodii).
Crazy napisał Arka, ja nie słucham. Tymka pierwszych dwóch płyt też nie lubie (reszty nie znam i mam małą chęć).


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 06 lutego 2006 09:41:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 14 lutego 2005 23:28:13
Posty: 437
Skąd: Kraków (sercem Gdynia)
3bajki pisze:
Chodź do takich metalowych grup z przekazem jak P.O.D. to jestem uprzedzony (b. traktuje jako produkt stricte rynkowy

akurat P.O.D. podkreśla swoją hardcore'ową proweniencję, ale teraz HC z metalem się nieźle wymieszało, więc mniejsza o to.
Ja tam POD lubię i szanuję; to, że sprzedają mnóstwo płyt na całym świecie, jakoś mi nie robi - czy to ich wina, że są na tyle dobrzy, by dobrze na tym zarabiać? Gdyby nie byli "produktem rynkowym", to pewnie bym nie dotarł do ich muzyki, bo nie supportowaliby Korna w Polsce i po prostu nie byłoby o nich słychać - ot, co.
3bajku, uważasz, że to, że chłopaki koszą kasę na swojej muzyce i są obecni w jakiejś Vivie Cwaj umniejsza ich przekaz czy cóś?... Trzebaby zajrzeć w ich dusze, żeby jednoznacznie stwierdzić, czy robią to dla Niego, czy dla pieniędzy. Myślę, że to jest podobnie, jak z Melem Gibsonem - można mu zarzucić, że jakoś "dziwnie" się ze swoją wiarą obnosi, że coś-tam... ale to jest Ameryka, a nie Europa czy Polska, to jest jednak INNA KULTURA, tam mają kaznodziejów telewizyjnych i inne wynalazki - dlatego też ta ich "medialna" duchowość może wydawać się nam jakaś taka "nie taka".

Mam nadzieję, że nie zamotałem za bardzo ;)

_________________
w ręce kamień. my i oni.


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 06 lutego 2006 14:35:22 
Z tą kulturą inny wątek zupełnie :) Dla mnie Britnej i Mandaryna to nie do końca kultura.
Jeśli coś jest tworzone na potrzeby masowe, a zwykle mniejszą wartość. Jeśli coś jest puszczane w MTV, to zwykle nie ma po co tego słuchać, bo jest to zwykle produkt masowy wykreowany pod Masy nic nie wnoszący. Ale też zanim doszedłem do takich wniosków słuchałem MTV :D

Czasem się zaskakuję. Korna drugą płytę lubię, ale pewnie mógłbym wymienić ze 100 kapel które uważam za lepsze i bardziej zasługujące na promocję.

A POD z hard'corem na ucho nie ma nic wspólnego. Na ucho tyle co Korn, czyli tyle co hard'core rap albo hard'core techno z muzyką i kulturą hard'core. Ale czekam na post Miki ego, który bardziej się przygląda pewnie :)

Co do duszy rzecz jasna masz racje, choć czasem metody każą przypuszczać obraz duszy.

A w sumie to po prostu POD mi się nie podoba muzycznie :),
a w każdym, nawet najwęższym gatunku muzyki są pewne trendy :)


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 06 lutego 2006 14:46:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7801
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
3bajki pisze:
Jeśli coś jest puszczane w MTV, to zwykle nie ma po co tego słuchać, bo jest to zwykle produkt masowy wykreowany pod Masy nic nie wnoszący.


Nie zapominaj o Vivie - tam też puszczano takie nic niewnoszące kawałki jak "Anielo" T. Budzyńskiego albo "Ukryta Miłość" Armii. Zatem tych wykonawców należałoby nie słuchać... :roll:

OK - użyłeś słowa "zwykle", a nie "zawsze", ale i tak mi się taka postawa odrzucająca a priori jakąś stację nie podoba.
(Inną jest sprawą, że nie pamiętam, kiedy ostatnio na MTV Polska widziałem jakiś teledysk. Kiedy na nią trafiam przeskakując po kanałach, zawsze leci jakiś program, a może film dokumentalny, ale teledysków nie widuję. Zatem od muzyki mam inne kanały tej stacji.)

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 06 lutego 2006 20:55:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:20:04
Posty: 14601
Skąd: nieruchome Piaski
Ryhu Ryhu, jedyną osobą, która w zwięzły, a zarazem rzeczowy sposób pozbawiłaby Carlosa mniemania na temat tego, co jest, a co nie jest tzw. HC, pozostaje w mojej ocenie Pet :wink: Ja mogę krótko powiedzieć, że mi się P.O.D. absolutnie z HC nie kojarzy.
Nie miałem nigdy dłuższej przyjemności z formacjami przyznającymi się do chrześcijańskich korzeni, a jednocześnie przerażających mnie "szatańskim" wokalem. Wynika to z tego, że dla mnie w tym przypadku przekaz nie jest ważny na tyle, by nie odrzuciła mnie forma.

_________________
Go where you think you want to go
Do everything you were sent here for
Fire at will if you hear that call
Touch your hand to the wall at night


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pn, 06 lutego 2006 21:59:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
Miki pisze:
, co jest, a co nie jest tzw. HC,
....TO TAKA MŁODZIEŻOWA MODA ODZIEŻOWA....

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 lutego 2006 00:56:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 13 listopada 2004 22:39:14
Posty: 372
Skąd: Glasgow / Wrocław / Lubań
Piła pisze:
3bajki pisze:
Jezus Chrystus królem jest, Królów Król to, Panów Pan
I tutaj wiem, że jest trochę przeciwników takich kawałków. wystąpcie, wystapcie


Heh! Oto jestem!

Cóż, zdecydowanie przyłączam się do Piły i Dibi. Gdy słucham "SSS" to regularnie przeskakuję ten utwór. Jak to ujął mój kolega: jestem zwolennikiem "ewangelizacji dla inteligentnych" (bez obrazy).

Forma a treść...
Są dwie skrajności. Pierwsza obecna wśród garstki chrześcijan, że muzyki w zasadzie żadnej poza klasyczną nie da się pogodzić z treściami sakralnymi. Zaprezentował ją np. mój kolega w wojsku, zielonoświątkwiec, który jak zaprezentowałem mu fragment "SSS", to stwierdził, że to nie jest muzyka odpowiednia do chwalenia Pana, że ten warkot gitar, ten hałas budzi w nim niepokój, itd.

Druga skrajność to właśnie wspomniany tzw. chrześcijanski black metal, który wyrasta z przekonania, że największą brzydotę formy daje się pogodzić z wzniosłymi treściami (pomijam, że blekmetalowcom wmawia się, że "tylko w brzydocie tkwi prawdziwie piękno"). Ja tego pogodzić nie potrafię. Gdybym miał sobie wyobrazić głos szatański, to byłby to właśnie wokal blekmetalowy... I chyba w tym, że ja pogodzić tego nie mogę, tkwi element tego pierwszego skrajnego poglądu: że sama forma też może skrzywdzić człowieka, może go nie-ubogacić.

Czyli każdy sam sobie może dobrać formę do treści? Każdy ma swoją prawdę? ;-)

Na koniec zacytuję z pamięci wygłoszoną, zdaje się, przez jakiegoś księdza zapowiedź występu Armii we Wrocławiu na Kongresie Eucharystycznym w 1997 roku:
"Ta prawda [o Jezusie Chrystusie] jest tak doniosła, że potrzebuje aż tak mocnej muzyki!!!" :-)

_________________
Trio-dan-te! Trio-dan-te! Trio-dan-te!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 lutego 2006 09:29:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 19:39:34
Posty: 2858
Skąd: bydzia
profesor pisze:
Czyli każdy sam sobie może dobrać formę do treści? Każdy ma swoją prawdę?


tak mysle. Z szerokiej gamy form, czerpiemy te ktore nam najblizsze. Natomiast Prawda kryje sie w samej tresci. I wspolna ona jest.

_________________
you create your hell...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 lutego 2006 13:00:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4931
3bajki pisze:
Jeden ze słuchaczy Armii powiedział kiedyś że Armia nareszcie nie gra Drogi, bo na koncerty Armii na etapie Drogi przychodzili sami słuchacze oazowi i zespół się zamykał w jednym środowisku, jednym klimacie. A i osoby przychodzące często wspierały koncert bardziej dlatego z ewypada, niż gdyż słuchały


ja się właśnie na taką Armię pierwszy raz złapałem i mi tego trochę brakuje... na przykład set-listy okołoPRL-owe mało mnie ruszały własnie z tego powodu... być może tzw. "granie (tylko) Drogi" było pewnym uproszczeniem, ale wolałem to niż np. zupełne nie-granie tzw. "Drogi", które też się zdarzało...

_________________
The Hilgrims spotify


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 lutego 2006 13:12:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:22:22
Posty: 26664
Skąd: rivendell
...no ale prawie na każdym koncercie wykonywane sa sztandarowe utwory z "drogi" : Dom przy moście i buraki a teraz jeszcze doszedł Parówóz ....

_________________
ooooorekoreeeoooo


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 lutego 2006 13:20:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 22:33:35
Posty: 4931
no, ale mi chodziło o "Drogę" w cudzysłowie jako, hm, pewnego rodzaju duchowość, do której mo z wszystkich płyt Armii najbliżej...

to nie jest zresztą krytyka czy coś... zespół musi się rozwijać i zapewne głupio byłoby gdyby przekaz został na poziomie "oazowym"... Chciałem tylko zaznaczyć to, że o ile właśnie tak zwaną "Oazowość" Armii w pewnym okresie lubi się tu pomijać jako "nietrafną", zbyt "dosłowną", "gettową" itd. - to ja zaznaczam są też tacy, którym właśnie ten okres najbardziej odpowiadał, czasem sobie tęsknię do tamtych koncertów...

A "Parowóz" było baaaaaaaardzo miło usłyszeć

EDIT W sumie chodzi mi o to, że DLA MNIE kiedyś, za czasów "Drogi" koncerty Armii były wydarzeniami DUCHOWYMI, a teraz tylko ESTETYCZNYMI. Armia się zmieniła, ja się zmieniłem, i dobrze, ale czasem se wspominam i oooooo...

(mówcie mi: Gero, prostacki katol, hehehehehe)

_________________
The Hilgrims spotify


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: wt, 07 lutego 2006 14:25:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 14:36:56
Posty: 7801
Skąd: 52,2045 N, 20,9694 E
Gero pisze:
W sumie chodzi mi o to, że DLA MNIE kiedyś, za czasów "Drogi" koncerty Armii były wydarzeniami DUCHOWYMI, a teraz tylko ESTETYCZNYMI. Armia się zmieniła, ja się zmieniłem, i dobrze, ale czasem se wspominam i oooooo...



Piszesz nieprawdę, tzn. - niepełną prawdę.

Pełna prawda wyglądałaby tak:

W sumie chodzi mi o to, że DLA MNIE I PANKA (a pewnie i paru innych osób) kiedyś, za czasów "Drogi" koncerty Armii były wydarzeniami DUCHOWYMI, a teraz tylko ESTETYCZNYMI. Armia się zmieniła, ja i panek się zmieniliśmy, i dobrze, ale czasem se wspominamy i oooooo...

_________________
zostaw władzę... pociąg "Gdańsk" odjeżdża już


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 132 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group