Ultima Thule

Forum fanów Armii i 2TM2,3
Dzisiaj jest ndz, 19 kwietnia 2026 12:08:32

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 609 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26 ... 41  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 14:04:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
śr, 14 listopada 2007 16:38:41
Posty: 11082
Kamik pisze:
No i nie rozumiem trochę z tym synem.

Hehe, a ja zanim się doczekałam płyty z książeczką, myślałam, że tam jest 'Hey I love you Sam' i że to o wyprawie Froda do Mordoru...

_________________
Mam niebieskie futerko
i uwielbiam wciąż latać


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 14:05:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
No dobrze, to i ja spróbuję coś napisać na temat frika...

Freak (Dziwadło vel Potworek vel Głupiec na chmurze) to bez wątpienia najbardziej niezwykła płyta Armii. Ze względów wiadomych, więc tego, dlaczego jest tak niezwykła, nie będę tu opisywał. Postaram się skupić bardziej na przesłaniu...

Pierwszy utwór, "Home", jak już wspominałem, mocno nawiązuje m.in do "Kto nas odłączy" 2Tm2,3 i to nawiązanie nie jest chyba przypadkowe. Traktuje o domu, o tym domu w którym na poprzedniej płycie "już nikt nie mieszkał" Tym razem jest on rozumiany trochę inaczej, trochę bardziej "tolkienowsko", trochę bardziej "antyarmiowo", jest mowa o przestrzeniach, drodze-bytowaniu na ziemi, o gotowości do "pójścia" - do realizacji swojego powołania, na drogach życia. Zatem, podejmując decyzję, "bohater" wyrusza w drogę z krótką deklaracją: że chce, chce podjąć swoją misję, jak Frodo, że ma świadomość tego, że dzięki temu "będzie", oraz własnej grzeszności, niegodności.
Następny utwór, Break Out, można traktować jako opis wewnętrznej przemiany, wewnętrznego "break outu", rozpalenia wewnętrzengo ognia i uważnej obserwacji swojego życia, swojej drogi, przemyśleń-nad tym, co było dobre, co złe, jak w rachunku sumienia.
Kolejny utwór, o maszyniście Grocie, poza niezwykle czytelnym nawiązaniem do "Smoke on the water", jest kolejnym przedstawieniem drogi, pędu, aż do końca, mimo wszystko i wbrew złu tego świata.
Kolejny fragment tego niezwykłego dzieła sztuki, "Green", traktuje z kolei o miłości, o tym, że ona daje nadzieję, tytułowego "grina" ( ktoś w którejś recenzji już słusznie skojarzył, że to kolor nadziei :arrow: :mrgreen: ) pośród niepewności i destruckcji panującej wśród tego świata.

Później następuje najważniejszy utwór, tytułowy "Freak". Rzecz o błędnym rycerzu, freaku-dziwaku, głupcu w oczach świata. O człowieku, który walczył ze wszystkim, ze złem tego świata, ale także z miłością i Bożą wolą. Miłości nie pokonał, ona pokonała jego, ma rodzinę, dzieci, i dzięki Bogu, otwarte swoje własne drzwi do prawa, te, które były tylko dla niego. I dalej jest inny, odmienny, i to jest cudem! To, że może być radykalny, inny niż świat, to, że nie podążył za złem, tylko ośmielił się mu sprzeciwić! This is a freak, this is a wonder!

Później jest instrumentalna "amagama" - nawiązania nie trzeba tłumaczyć.

Ostatni utwór, który traktuje o zwycięstwie, o przejściu na inną stronę, o tym, że "...czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie", o wieczności, o tym, że człowiek już tu na ziemi może się do niej zbliżać, może jej w pewnym stopniu doświadczyć.

Końcowy utwór, mocno nawiązujący do twórczości Tolkiena, kończy się jeszcze jakby takim dotarciem do doskonałości, reprezentowanym przez liczbę-znak: siedem. Tak, jak w "Animie" w "der Prozess" bohater dostrzega doskonałość i zwycięstwo w Procesie, tak i tu jest podobnie.

Ogólnie: płyta bardzo niezwykła, ale muszę się chyba jeszcze trochę postarzeć, aby dotarła do mnie w pełni. Wbrew pozorom jest bardzo armijna i chyba najbardziej "tolkienowska" spośród płyt Armii. I jest to płyta czadowa-wbrew pozorom, "Freak" jest jednym z najbardziej czadowych utworów w historii Armii. Płyta jest niesamowita, choć cały czas mam wrażenie, że Armia jest na niej jak dom, w którym są goście. Przygotowany na ich przyjęcie, i przez to wyglądający inaczej niż zwykle... Przyznam, nieco się obawiam, jak na to zareaguje "szersza publiczność" - gdy swego czasu "Siekiera" zmieniła "front", skończyło się to dla niej źle... no ale to już inna, może nawet zupełnie inna historia...
Jeśli chodzi o angielski Elronda - jak to ktoś napisał: "nie brzmi jak native speaker", i dobrze, przynajmniej wiadomo, co śpiewa, podobnie jest w przypadku Titusa. Tak więc niedostatki akcentowania czasem wychodzą na dobre. ;)
Tak czy owak - Freak jest naprawdę niesamowity... jest piękny i chyba, jak wszyscy czekam, co będzie dalej. ;)

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Ostatnio zmieniony pt, 04 grudnia 2009 14:21:29 przez jpl, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 14:07:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 20 stycznia 2008 13:09:14
Posty: 5375
Cytat:
Hehe, a ja zanim się doczekałam płyty z książeczką, myślałam, że tam jest 'Hey I love you Sam' i że to o wyprawie Froda do Mordoru...

A ja ''I love you sun'' i to w sumie mi pasowalo do koncepcji zatopienia sie w zieleni...


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 14:11:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
Fengari pisze:
Hehe, a ja zanim się doczekałam płyty z książeczką, myślałam, że tam jest 'Hey I love you Sam' i że to o wyprawie Froda do Mordoru...


O, ja też miałem podobnie. :D

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 14:20:19 
I ja.


Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 14:29:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 08 kwietnia 2007 23:42:39
Posty: 341
Skąd: Warszawa
natalia pisze:
Kertoip pisze:
ten wokal po angielsku do mnie nie przemawia...

nie słuchasz płyt o angielsku? to w sumie pytanie do innych, co ich denerwuje angielski.

Nie powiedziałbym, że mnie denerwuje angielski, ale gdybym miał wybierać, to wolałbym polski niż angielski, więc chyba się łapię na to pytanie.

Na swojej dość sporej (jak na mój młody wiek) półce z płytami mam niewiele pozycji nie-polskich, a i wśród nich też nie dominują angielsko-języczne płyty. W zasadzie to mam tylko Red Hot Chili Peppers (3 ostatnie płyty, i to też nie wszystkie utwory lubię) i The Prodigy (tu tekst ma niewielkie znaczenie, a wręcz do takiej muzyki angielski najbardziej pasuje IMHO), no i pozostałość po pierwszych fascynacjach muzycznych sprzed 10 lat, czyli Michaela Jacksona. A i tak od nich wolę Rammsteina (niemieckie teksty) i Apocalypticę (wcześniej instrumentalnie, teraz coraz częściej, na moje nieszczęście, z wokalem).

Nie ma w tym żadnej ideologii właściwie, poza taką, że jak mam do wyboru dwie równorzędne płyty polską i zagraniczną, to wybiorę polską. Tak to po prostu bardziej podobają mi się polskie zespoły śpiewające po polsku- rzecz gustu, o wiele bardziej lubię słyszeć polski niż angielski język. Tak mam i już. Wiem, że w ten sposób na pewno odcinam się od wielu wspaniałych rzeczy, ale przy ograniczonym czasie i środkach (nie ściągam płyt, tylko kupuję, średnio 120zł miesięcznie wydaję na płyty) muszę dokonać jakiejś selekcji :)

Z filmami i literaturą mam dokładnie to samo :) Uważam że jako Polacy wcale się nie musimy wstydzić i mieć kompleksów wobec innych (no, może w kinematografii mogłoby być trochę lepiej, ale i tak ten rok obfituje w świetne polskie filmy jak Rewers, Dom Zły czy Wszystko Co Kocham). Armia jest tego świetnym przykładem :)

_________________
www.polake.art.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 14:39:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
wt, 09 listopada 2004 23:39:35
Posty: 12221
Skąd: Nieznajowa/WarsawLove
nie sądzę, żeby budzy wstydził się języka polskiego :lol:
podchodzę do tego jako do eksperymentu, dopełnienia frikowości i niecodzienności tego albumu. potrafię sobie wyobrazic, że budzy powiedział w swym umiłowaniu wolności: a czemu właściwie nie po angielsku? :wink: i miec w nosie co kto o tym myśli :wink: :wink:
przypomina mi się też czarna brygada kryzys i izreael 1991 - uwielbiałam te płyty i ich angielski!

_________________
ja herez ja herez
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 14:41:11 
A poza wszystkim, to naprawdę nie jest tak, że każdy język pasuje do wszystkiego dokładnie tak samo.

Dalej:
The Other Side – yeah! Luz i odpłynięcie! Gitary i saksofony tańczą! Wolność! I te slajdy – Pink Floyd pełną gębą – kolory jak z „Echoes”, ale tak wprost, to przecież THE WALL, hehehe... Ale, gdy się już zupełnie robi podobnie (bas!), to wchodzą klawisze i jest śmiech! A potem znów mruczący Merlin (super pomysł z tym!), fiesta saksów (Tie Break!), seven, Briller, fiesta! Wolność i nadzieja. Uwielbiam ten kawałek. Radość (a nastrój jest czerwcowego wieczoru – ciepło, ale i błogi wiatr, tu i tam światełka, ale i na niebie trochę jeszcze, czasu nie ma (tzn. nie ma go!!!))...


Ostatnio zmieniony pt, 04 grudnia 2009 22:53:53 przez kk, łącznie zmieniany 1 raz

Na górę
 
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 15:02:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 19:50:09
Posty: 2005
Skąd: zNienacka
I mam płytkę!! dostałem ja wczoraj od Mikołaja. Musiałem uzyć szantażu. Powiedziałem, że jak jej nie dostane. to opublikuje listę dzieciaków, które w tym roku nie dostana prezentów. Przeraził sie i płytę dostałem wcześniej.
Wrażenie pierwsze to jest to płyta rockowa. No rockowa-jazzowa, a zreszta po co te łatki. Saksofony i inne "bajery" nie przeszkadzają, a nawet wprost przeciwnie. Akordeon lubie od płyt SLE . Jednak karty rozdaje bas i perkusja. I tu wielkie brawa dla Krzyzyka i Dr. Kmiety. Seckja rytmiczna tworzy drabine po której, wchodzą i schodzą dalsze instrumenty.
Język angielski Budzego jest okej. Odwołuje to co pisałem wcześniej. Pasuje do tej płyty i jest jej uzupełnieniem.
Hidden Hero na tej płycie dla mnie to Gero. Super pomysł z Jego wokalem i jest to duże wzmocnienie dla bandu. Odnoszę wrażenie, że na Freaku jest już dwóch wokalistów.
Kończąc, moimi faworytami są utwory:
Home, You Know I am, The Other side
A number one Grot The Ungine Driver ( Gero rządzi :piwo: )
Dziekuje za odwagę i za podróż, na którą zabrał mnie zespół. Ta płyta fciąga. Zostałem Frikem, tylko co na to Moja żona? :roll:

_________________
wiecznie wątpiący- gatunek ginący


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
eksperymentów zrezygnował.

Mark Twain


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 15:18:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pt, 29 lutego 2008 19:49:42
Posty: 3174
Skąd: się biorą muszki owocówki
Bialy_Kruk pisze:
Kończąc, moimi faworytami są utwory:
Home, You Know I am, The Other side
A number one Grot The Ungine Driver


:piwo: Stuprocentowa absolutna zgoda - You know i am dołączył do trójki, którą gdzieś tam wyżej wskazałem

_________________
W jednej ręce granat,
w drugiej nóż... i już!


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 15:37:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 01 października 2007 21:19:21
Posty: 7954
Skąd: Kraków
Jeśli chodzi o "number one", to moim z kolei będzie jednak tytułowy "Freak" i obstawiam, że będzie jednym z najważniejszych utworów Armii, na miarę "Procesu" czy "Jeżeli"

_________________
Would you know my name, if I saw you in heaven ?

Mój kanał na YouTube, czyli klejenie modeli, ale nie tylko. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 16:08:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 19:50:09
Posty: 2005
Skąd: zNienacka
Tytułowy Freak to jak credo.

_________________
wiecznie wątpiący- gatunek ginący


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
eksperymentów zrezygnował.

Mark Twain


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 16:30:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
ndz, 08 kwietnia 2007 23:42:39
Posty: 341
Skąd: Warszawa
natalia pisze:
nie sądzę, żeby budzy wstydził się języka polskiego
podchodzę do tego jako do eksperymentu, dopełnienia frikowości i niecodzienności tego albumu. potrafię sobie wyobrazic, że budzy powiedział w swym umiłowaniu wolności: a czemu właściwie nie po angielsku? i miec w nosie co kto o tym myśli

Ale ja wcale nie mówiłem o Budzym, tylko tak ogólnie :) Bo to niestety częste zjawisko, że jak coś jest polskie, to musi być złe z definicji...

I też dokładnie też to traktuję jak Ty, natalio :) Co nie zmienia faktu, że mimo że doceniam wartość artystyczną całego przedsięwzięcia z językiem angielskim, nie musi mi się to przecież za bardzo podobać :)

Tak mam zresztą z całą płytą. Super, że są tacy goście, super, że jest nowa jakość, nowe podejście, a najbardziej super, że Budzy jest z tego tak bardzo zadowolony, bo to uważam najważniejszy składnik każdego dzieła powinien być, tylko... No, zwyczajnie nie moja to bajka jest :) Wolałbym Prozess 2, bo takie klimaty mi bardziej odpowiadają, ale za to najbardziej Budzego szanuję, że nie patrzy na to, co ludzie by woleli, tylko na to, co on woli :) I tak powinno być :) A że akurat ja nie jestem w pełni usatysfakcjonowany, no to trudno, z kolei komuś innemu to bardziej podpasuje :)

_________________
www.polake.art.pl
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 16:32:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
pn, 14 września 2009 15:59:22
Posty: 36
Green w całej okazałości :mrgreen: rulez !!! może usłyszymy go w reklamie Greenpeace albo innej ekobojówki :wink: jest tak zielony i -z udziałem głównego agrorolnika Dżetro Tala grającego na pasterskim klawikordzie- naturalny, że spaliny same się oczyszcają a dusza czarna od zmaszynienia znów robi się przeźroczysta i wraca do nieba zabierając ze sobą ciało (ciągnąc je oczywiście za uszy) :roll: i duby są :shock:

_________________
rozradują się kości, które skruszyłeś


Na górę
 Wyświetl profil
 Tytuł:
PostWysłany: pt, 04 grudnia 2009 18:27:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja:
sob, 04 grudnia 2004 19:50:09
Posty: 2005
Skąd: zNienacka
polake pisze:
Wolałbym Prozess 2, bo takie klimaty mi bardziej odpowiadają, ale za to najbardziej Budzego szanuję, że nie patrzy na to, co ludzie by woleli, tylko na to, co on woli


A ja Legende 2, tylko po co?

_________________
wiecznie wątpiący- gatunek ginący


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych
eksperymentów zrezygnował.

Mark Twain


Na górę
 Wyświetl profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 609 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26 ... 41  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group